flutek&luka Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Moja suczka (2 lata) zrobiła się okropnie niecierpliwa. Mam wrażenie, że jej się to pogłębia. Jeśli chce iść na spacer to piszczy, dojeżdżamy samochodem do jej ulubionej łąki - przez pół drogi piszczy jakby ją ktoś obdzierał ze skóry. Wszystko musi mieć już - natychmiast. Ktoś z Was spotkał się z czymś takim? Quote
Eve-linka Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Pies robi dokładnie to czego został nauczony. Skoro piszczenie odnosi skutek (np. nastepuje spacer), wiec piszczy. Quote
Kinia Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Jak piszczy to ją ignoruj. Nagradzaj jak nie piszczy w tych sytuacjach. Czyli piszczy bo chce iść na spacer ty czekasz, aż przestanie ew. odwracasz jej uwage smakiem żeby nie piszczała i nagradzasz jak nie piszczy. Potem idziecie na spacer. To samo w aucie, jak piszczy to jej nie wypuszczasz. Quote
flutek&luka Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 Próbowałam ze smakołykami, z ignorowaniem, nagradzaniem. Ona się strasznie podnieca. Trzęsie się, piszczy, płacze... Zawsze była niecierpliwa (podczas szkolenia była też uczona cierpliwości, ale niespecjalnie jej to szło:( ) Wydaje się, że każde opóźnienie bądź niespełnienie jej zachcianki jest dla niej życiową tragedią. Czasem, gdy mąż wyjeżdża z garażu a ona czeka ze mną w ogrodzie - wydziera się tak potwornie, że przychodzą sąsiedzi zobaczyć, co się z tym psem dzieje. Dla świętego spokoju pozwalamy jej wsiadać już w garażu. Zaczyna histeryzować po drodze, bo nie może się doczekać, kiedy będziemy na miejscu...:( Quote
Kori Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Moze i długo będzie potrafiła piszczeć, ale nalezy to przeczekać, i dopiero jak się uspokoi pozwolić jej wsiąść/wysiąść z samochodu. przezornie przed spacerem do samochodu wybierz się z 15 minut wcześniej :) Pewnie będzie szalec, ale w końcu zrezygnuje i odejdzie. Nastaw się an długie czekanie. Wprowadź wsiadanie na komendę. Spróbuj tez ją nauczyć, że nie każdy wyjazd autem kończy się na łące :roll: Wsiadaj do samochodu, wpuszczaj sunię, wyjedź z garażu pod samą bramę, tam zgaś samochód i wyjdź :lol: Albo rób z nią rundkę po osiedlu i wysiadamy spowrotem w garażu :evil_lol: Samochód przesatnie być dla niej zapowiedzią podniecającego spaceru, rozczaruje się parę razy, na pewno straci podniecenie we wsiadaniu do niego. Natomiast nie wiem, co ci poradzić w sprawie piszczenie podczas drogi na łąkę :oops: Oczywiście trzeba nagradzać brak piszczenia i szczekania, ale to będzie trudne w praktyce. Życzę powodzenia. Quote
Kinia Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Na początku jeszcze bym zrobiła samo wsiadanie i wysiadanie z auta. Tak żeby bardzo krótko tam była. Potem wydłużasz czas, aż w końcu jedziecie. Ona musi wiedzieć, że w aucie trzeba być cicho. Quote
Guest ajsonowa Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Kori napisał(a): Natomiast nie wiem, co ci poradzić w sprawie piszczenie podczas drogi na łąkę :oops: Może przed jakąkolwiek jazdą dobrze by było psa zmęczyć długim spacerem/zabawą? Jak ją porządnie zmeczysz to będzie spokojna w samochodzie i wtedy możesz jeździć na jakiś krótkich trasach i nagradzać psa za spokój w samochodzie :) Quote
AjriszZona Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Irish tak piszczy w samochodzie gdy dojezdzamy pod dom znajomych gdzie wie, że będzie się bawić z psem. Jest to głośne wręcz histeryczne piszczenie, może utrwaliło się dlatego, że w końcu musimy wyjść z samochodu i przywitac się ze wszystkimi a ona na to czeka... Quote
Kinia Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Wychodzenie z samochodu to świetna nagroda za piszczenie:) Quote
Martens Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Ja tez położyłabym nacisk na więcej ruchu dla suni, oraz zmęczenie "intelektualne" - tropienie, kliker. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.