Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W wielki czwartek 20.03.2008 o godzinie 9.15 pozwoliłam "spokojnie zasnąć" mojej ukochanej SUNI - Mai w przez nią ukochanym mieszkaniu. Trudny i dramatyczny to był dla mnie moment podjąć decyzję o eutanazji całej radości mojego życia. Majeczka kochała życie i okazywała całą sobą jak z daru życia się cieszy. Wesoła, przemądra, najwierniejsza Przyjaciółka, która musiała umrzeć choć chciała żyć (nowotwór płuc).
Ktoś kiedyś powiedział, że "pies tylko raz w swoim życiu zadaje ból swojemu panu - gdy czas mu odejść za Tęczowy Most..." i z tym się do końca zgadzam. Mam tylko nadzieję, że po drugiej stronie życia będziemy mogli dalej cieszyć z bycia razem...
Pogrążona nadal w bólu.

  • 2 weeks later...
Posted

WiolaM napisał(a):

Ktoś kiedyś powiedział, że "pies tylko raz w swoim życiu zadaje ból swojemu panu - gdy czas mu odejść za Tęczowy Most..." i z tym się do końca zgadzam. Mam tylko nadzieję, że po drugiej stronie życia będziemy mogli dalej cieszyć z bycia razem...
Pogrążona nadal w bólu.


Święte słowa. Majeczka biega już z moim Eduniem któy tam jest od sierpnia 2002 roku. A nadal boli, nadal płacze gdy mówię o nim. Aż się boję myśleć że kiedyś i Rambo odejdzie. Trzymaj się.

Posted

Zawsze łezka mi cieknie po policzku, jak takie rzeczy czytam =C Ważne, że już nie cierpi. Chociaż ta pustka w sercu jest nie do zniesienia. I pomyśleć, że mój Lintu też kiedyś tam dołączy =C
Trzymaj się =C

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...