cockermanka Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Dopiero niedawno pokazywałam naszego dziadziunia w "Metamorfozach"...nie sądziłam,że tak szybko założę mu temat tutaj...:placz::-( Umarł wczoraj na moich rękach...tak cicho i spokojnie,jak żył...wiem,był staruszkiem i powinnam być na to przygotowana...ale nie byłam...nie jestem...:-( Dziadzio Amik (niesłysząco-niewidzący) w Azylu pod Psim Aniołem w maju 2004 r. i latem 2005 ... po ponad roku pobytu u nas ... Te cztery lata u nas to zdecydowanie za mało...miał taki cudowny charakter...mam nadzieję,że teraz biega za Tęczowym Mostem...zdrowy,młody i piękny...znów widzi budzącą się do życia wiosnę i słyszy śpiew ptaków... tylko czemu jest mi tak smutno...:placz::placz::placz: Quote
marck Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Wiem jak to boli, kilka dni temu mój piesek umarł na raka. Musisz być dzielna i próbować sobie jakoś z tym poradzić. On już się nie męczy, pewnie biega sobie już z innymi psiakami, może z moją suczką małą teraz spoglądają na nas i wspominają piękne chwile jakie przeżyły. Będzie dobrze z czasem będzie coraz łatwiej, jak coś zawsze możesz do nas napisać, wygadać się napewno będzie ci łatwiej. Kondolencje {+} Quote
cockermanka Posted April 7, 2008 Author Posted April 7, 2008 Dzięki... Całe szczęście mam jeszcze sforkę,ale dziadziunio był wyjątkowym starszym panem...cieszę się,że los postawił Go na mojej drodze. Quote
mru Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Trzymaj się mocno! Pomyśl, że dzięki Tobie Amik był szczęśliwy :) i jaki przystojny! Mój Mojżesz umarł prawie tydzień temu, także wzięliśmy go z Azylu (dopiero 4 miesiące temu...). Był już starszym psem... Ostatnie trzy tygodnie bardzo chorował, nie wstawał. Nagle obudziły się ataki padaczki, najprawdopodobniej jakiś nowotwór w głowie spowodował nawrót choroby i jego śmierć. Byłam z nim kiedy odchodził i tej chwili nie oddałabym za nic chociaż bardzo bolała. Kiedy odchodził mój poprzedni piesek, Atosek (który znaleziony na ulicy jako młodziak, dożył u nas 19 lat!:) - nie było mnie przy nim... Quote
cockermanka Posted April 7, 2008 Author Posted April 7, 2008 Oj,to pięknie,że Mojżesz w tych ostatnich chwilach był otoczony miłością...przynajmniej te 4 miesiące spędził w dobrym domku... Quote
Patka Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 przepięknie u Was mógł umrzeć dla WAS 4 lata to za mało a dla niego pewnie jeden dzień w tak cudownej rodzinie był juz wiekiem :buzi: Biega sobie zapewne z moja Lilith Quote
Asia & Ginger Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Strasznie mi przykro... :-( Niech pocieszeniem dla Was będzie to, że Amiczek odszedł kochany i na pewno jest Wam wdzięczny za te lata, które z Wami przeżył w atmosferze miłości. Teraz pewnie biega zdrowy i szcześliwy za Tęczowym Mostem, pewnie szaleje tam z moim Koradusiem, który oprowadza go po wiecznie zielonych łąkach. :lilangel: :lilangel: Dla ciebie Amiczku I wierszyk dla Was: "PSIA DUSZA" To tylko pies, tak mówisz, tylko pies... A ja ci powiem, że pies to czasem więcej jest niż człowiek. On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz, psia dusza większa jest od psa. My mamy dusze kieszonkowe... Maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie. A kiedy się uśmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie. A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba, To niedaleko pies wyrusza, przecież przy tobie jest psie niebo, Z tobą zostaje jego dusza. Barbara Borzymowska Quote
Monia70 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Najcudowniejsze chwile, to chwile które pies przeżył w SWOIM domu otoczony niesamowitą miłością. I chcielibyśmy, żeby ten czas był jak najdłuższy , ale nie zawsze jest to możliwe. Więc trzeba jak najwięcej chłonąć każdą chwile, każdy moment z psami ,żeby niczego nie żałować !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Amiczku, byłeś niezwykle kochany i miałeś wielkie odwzajemnione szczęście w życiu. Biegaj szczęśliwy z moim staruszkiem Dzekim, którego nie ma juz 8 miesiecy:-( i z Melcią,którą pożegnałam 6lat temu,a nieustannie jest ze mną:loveu: Quote
cockermanka Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 Więc trzeba jak najwięcej chłonąć każdą chwile, każdy moment z psami ,żeby niczego nie żałować !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oj,tak ! To prawda.... Quote
M@d Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Nasz Beksa, który odszedł przedwcześnie za Tęczowy Most w wieku 5 lat, też z nim biega ... Wiem jak to boli... Trzymaj się :calus: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.