Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No właśnie - wlazłam pierwszy raz na to forum, bo chcę z Emilem robić coś więcej niż tylko bieganie po parku. Poczytałam różne wątki o agility no i zaczęły się wątpliwości. Bo po pierwsze - Emil to pies po przejściach (ze schroniska - mam go od 4 miesięcy), po drugie - nie robiliśmy PT (Emil umie siad, waruj, do mnie, ale już np. zostań nie, bo nie było mi to do niczego potrzebne), po trzecie - to jest mix ONa z dogiem, a coś gdzieś było, że z dogowatymi to lepiej ze sportami uważać, po czwarte - on na każdy stres reaguje rozwolnieniem, a kaganiec = stres (no a ja niezmotoryzowana, więc kaganiec w miejskiej komunikacji konieczny), po piąte - wiekowo jestem dość "zaawansowana" (42) i niespecjalnie "usportowiona" (jedyny sport, który lubię, to pływanie - trenowałam w dzieciństwie wyczynowo - ale tu raczej mało przydatne :D).

Więc czy my się do tego nadajemy? A jeśli tak, to gdzie, kiedy, za ile? Mieszkamy w Warszawie na Powiślu.

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

!. W agility biegają psy po przejściach. Często pomaga to we wzajemnych kontaktach, poprzez wzmacnianie psychiki psa, więzi z przewodnikiem, budowaniu większego zaufania do przewodnika oraz innych osób...

2. Nie potrzebne jest PT, ale znajomość "zostań" przydaje się najczęścieij.

3. Duży wzrost i, co częsty za tym idzie, duża waga faktycznie nie preferuje Twojego psa do agility. To jest moje zdanie, ale są też osoby, które mają na to inną teorię.

4. Stres, o którym piszesz może być tez jakimś kłopotem, ale może powinnaś nad tym popracować. Może powinnaś zakładać psu kaganiec równiez w innych mniej stresujących sytuacjach :-? Wydaje mi się, że dla Twojego psiaka już sama jazda komunikacją miejską jest stresująca i jak do tego dokładasz kaganiec, to stres sie potenguje.

5. Pływanie doskonale wpływa na ogólny rozwój fizyczny i doskonałą kondycję. A wiek, o którym piszesz... no cóż, nie jedna osoba biegająca obecnie w agility z westchnieniem wspomina ten rok 8)

Na ostanie pytanie wydaje mi się, że po przeczytaniu tego forum (szczególnie wątków dotyczących agility w Warszawie) powinnaś znać odpowiedź :wink:

Posted

Robull, zaufanie do mnie to on ma, do innych też (chyba nawet zbyt duże), ale jak się czegoś przestraszy (np. gwałtownego ruchu ręki czy trzaśnięcia bramy), to jest natychmiastowe skulenie się i uskok pod moje nogi. Teraz już o tym wiem, i jestem czujna, ale jak mi to zrobił pierwszy raz, to omal mnie nie przewrócił.

Z tym zostań może być problem, on na zostań wytrzymuje moje odejście na max. 5 kroków, a potem leci za mną. Boi się, że mu pani zginie. :D

No, taki bardzo wielki to on nie jest i strasznie chudy. To z jego rodziców, które było dogiem, musiało być raczej "niewyrośnięte". Agility mi przyszło do głowy, bo Emil uwielbia skakać. Jak go jeszcze na początku nie spuszczałam ze smyczy w parku, to wychodziliśmy na zamknięte podwórko, gdzie ulubioną zabawą Emila było wskakiwanie na półtorametrowy murek i zeskakiwanie z niego.

Komunikacją to ja z nim jeszcze się nie odważyłam jechać. Doświadczenia z kagańcem mam z kilkunastu prób w domu i 2 wizyt u weterynarza (tzn. wizyt było więcej, ale do 2 mu zakładałam kaganiec). Próbuje go zdjąć trzepiąc pyskiem o wszystko, najchętniej o moje kolana (dobrze, że kaganiec skórzany).

Dzięki za pocieszenie odnośnie wieku. Może faktycznie jeszcze taką emerytką nie jestem. ;)

Jeśli uważasz, że nie wszystkie ćwiczenia się dla takich dużych psów nadają, to może dałoby się jakoś wybiórczo? Bo mnie nie zależy na żadnych zawodach i egzaminach (również z tego powodu nie zamierzam robić PT), tylko na tym, żeby pies miał trochę bardziej atrakcyjne zabawy niż bieganie po parku. I dlatego moje pytanie - gdzie i kiedy (i ew. za ile) bez żadnych egzaminów i zawodów w perspektywie, czyli tak, żebyśmy nie przeszkadzali psom trenującym "wyczynowo".

Posted

BeataG, ponieważ nie jesteś zmotoryzowana i masz dużego psa (no może nie aż tak bardzo :wink: ), to uważam, że powinnaś zwrócić uwagę na odległość i dogodność połączeń. Jeśli chcesz dowiedzieć się gdzie znajdują się ośrodki agility w Warszawie i okolicach, to zapraszam Cie na www.fort.w.pl Obecnie większość ośrodków ma juz swoje internetowe stronki, z których sporo możesz sie dowiedzieć. Zadzwoń, pogadaj i umów się na jekiś weekend. Powodzenia :P

Posted

BeataG

Jakbym widziała siebie :D

Na temat gabarytów Twojego psa nie wypowiadam się, bo w agility dopiero raczkuję i mam zbyt małą wiedzę na ten temat, ale pozostałe kwestie nie są mi obce. Mam dwa psy - jeden zły i agresywny po duuuużych przejściach (blizny zostaną mu do końca życia) i sunieczka ze schroniska (więc jej też łatwo nie było). Oba niedawno zaczęły próbować swych sił w agility i powiem Ci, że na treningu zapominają o całym świecie. Ja jestem troszkę starsza od Ciebie (a treningi zaczęliśmy ostatniej zimy), a do tego mam nadwagę. Bieganie z psem fantastycznie wpływa na moją kondycję. :wink:

Dużego psa (ok. 70cm. w kłębie) bardzo często wożę środkami komunikacji miejskiej (nie miał wyjcia - musiał się przyzwyczaić :wink: ), a czasami jeżdżę z obydwoma. Jakoś z tym sobie radzimy, więc i Ty na pewno podołasz, bo najważniejsze są chęci :D

Posted

Dzięki za pocieszenie Mokka. :) Ja w styczniu, jak brałam Emila, też miałam nadwagę (oj przytyło się przez święta :D), ale 3 do 5 godzin dziennie spacerów z psem szybko mnie odchudziły. A w którym klubie trenujesz? Robiłaś kurs, czy po prostu tak dla zabawy? Przyjrzałam się tym stronkom internetowym warszawskich klubów (z wyjątkiem Russa, bo strona w przebudowie) no i wychodzi mi, że ze względu na metody pasowałby mi Graf i Alternatywa (bo Emilowi fajnie idzie szkolenie klikerem) - zresztą właśnie u pani Wandy z Grafa mieliśmy prywatne lekcje. Ale oni są upiornie daleko. Natomiast ze względu na lokalizację najlepszy byłby Cavano (do metra możemy dojść na piechotę, a metro jest chyba najłatwiejszym "do przeżycia" środkiem lokomocji dla Emila). Te kilkanaście minut może by w kagańcu wytrzymał. Tylko nie wiem, jak tam się zapatrują na kliker.

Napisz proszę coś więcej o swoich doświadczeniach - może na priva, żeby nie zanudzać innych. ;)

Posted

O, co to, to nie!! ja tez jestem zywotnie zainteresowana tematem, wiec prosze mi tu bez zadnych pw! 8). Sledze rozwoj watku, jak na razie po cichutku, ale widze, ze interwencja jest konieczna :evil: . Poza tym ja rowniez podpadam pod "Wasz wiek" - jeszcze troche i bedziemy mogly zalozyc klub "mlodych inaczej" :lol:

Posted

BeataG

My trenujemy w Cavano, ale tydzień temu właśnie straciliśmy nasze wspaniałe miejsce do treningów, więc obecnie jesteśmy w trakcie poszukiwań nowego. Mamy parę lokalizacji "na oku", ale na razie za wczesnie na konkrety.

Ja nie planuję żadnych wielkich wyczynów, robię to dla zabawy i rekreacji, psom sie podoba, więc czego nam jeszcze do szczęścia potrzeba. Moje pieski już dawno nie są szczeniaczkami, a trenują od niedawna, więc nie mają wielkich szans, aby zdobywać laury w zawodach, ale nie to jest naszym celem, świetnie się bawimy (i mam nadzieje, że trochę też rozwijamy :wink: ).

Kyane

Chociaż w naszym klubie zdecydowana większość to młódki, ale mamy już taki mały oddział geriatryczny, więc jeśli przestaniemy nadążać, to bedzie z czego tworzyć oddzielną grupę (Uniwersytet Złotego Wieku). :D

Posted

Mokka oj, to mnie zmartwiłaś z tą lokalizacją. :( Cóż, chyba będę musiała zacząć trenować z Emilem przede wszystkim podróże miejską komunikacją. :D Bo na to, że ktoś nas będzie wozić w każdy weekend, raczej nie mam szans. Daj znać, jak będzie nowe miejsce. Bo tak sobie pomyślałam, że chociaż w Cavano nie szkolą klikerem, to chyba by mnie stamtąd z tym klikerem nie wyrzucili? :D

Kyane, co do klubu "młodych inaczej" - jestem za. ;) Szkoda tylko, że ta Warszawa taka wielka, bo tak mi wychodzi, że każda z nas jest z innej części miasta, no i wszystkie bez samochodu. :(

Posted
jeszcze troche i bedziemy mogly zalozyc klub "mlodych inaczej"

Zaraz zacznę żałować, że nie jestem z W-wy. :(

Co prawda treningi dopiero przed nami, bo Asti dopiero co skończyła 6 m-cy i uczymy się jeszcze w przedszkolu, ale już nie mogę się doczekać. :P

Dzięki za ten topik. Rozwiałyście nim wszelkie moje wątpliwości i kompleksy typu: „w tym wieku zaczynać zabawę z psem w agility? :-? czy wystarczy mi kondycji, żeby nadążyć za tą małą błyskawicą?” :-?

Mam nadzieję, że i dla niej, i dla mnie będzie to po prostu świetna zabawa. :B-fly:

Posted

Beata G

Z klikerem absolutnie Cię nie wurzucę! Uważam, że każda metoda pracy z psem, jeśli jest skuteczna i nie robi mu krzywdy, jest dobra! Wandę z Grafu znam osobiście, bo razem stawiałyśmy pierwsze kroki na torze!! :P

Jeśli chodzi o lakalizacje terenu to szukamy czegoś z łatwym dojazdem możliwie na Mokotowie lub w Centrum ale nie wiem czy się uda! Będę się starała. W każdym razie będziemy w kontakcie. Na naszej stronce jest mój adres mailowy a jak będziesz chciała to na pw podam telefon. :P

Tobie Kyane już telefon chyba dawałam ale jak nie a chcesz to daj znać! :)

Posted

Mokka, jestem za!! :ylsuper: mam nadzieje, ze egzaminow na uniwersytet nie bedzie, przepustką bedzie swiadectwo urodzenia :wink:

AniaP , to moze czas pomyslec o przeprowadzce? w kupie razniej :lol:

Elka , oczywiscie, ze mam tel., od razu w komorce zapisalam; milo, ze mnie pamietasz :D . Teraz nie bardzo moge polaczyc szkolenie Atreya i agility, bo terminy sie nakladaja :( , ale wciaz mam okrutna chrapke na te zabawe no i mam nadzieje, ze psiakowi tez sie spodoba :P . Zycze Wam jak najszybszego rozwiazania problemu z terenem do cwiczen :D , bede pilnie sledzila watek:-)

BeataG , a moze by tak cos na spolke w ramach klubu "mlodych inaczej" i korzystanie wg grafiku?? :wink:

Posted

Elka, dzięki serdeczne, zaraz piszę do Ciebie maila, telefon oczywiście też chcę, a ja podam Ci swój. Jak za tydzień zdam albo obleję swój upiorny egzamin (czyli w każdym razie będę go miała z głowy :D), to może już akurat się teren znajdzie i będę mogła do Was przyjeżdżać z Emilem.

Kyane, mnie to nawet na spółkę na samochód nie stać, poza tym wolę się spotykać z Wami i Waszymi piesami, a jakbyśmy korzystały na zmianę, to nie byłoby takiej możliwości. Po prostu muszę przyzwyczaić Emila do kagańca i jazdy miejską komunikacją.

Mokka, oj tak, popieram Kyane, egzaminów mam już serdecznie dosyć. :D

AniaP, może faktycznie zastanów się nad tą przeprowadzką? Albo przynajmniej odwiedź nas z psinką.

Mam nadzieję, że spotkamy się wkrótce i razem z naszymi psiakami będziemy mieć świetną zabawę.

Posted

BeataG , mnie tez niestety nie :( i strasznie zaluje, bo marzą mi sie wyjazdy poza miasto, gdzies do lasu, nad wode...i nie tylko w wakacje, ale wlasnie tak weekendowo... Atrey tez zle znosi kaganiec, gdy jedziemy na szkolenie to glosno protestuje w autobusie i to tylko kwestia czasu, kiedy wreszcie bedzie ten pierwszy raz, gdy beda nas chcieli wyprosic :( . Staram sie nad tym pracowac, ale nie jest latwo.

Posted

Dziewczyny, a dlaczego wy piszecie o mnie ??? :wink: :D

Też miałam kompleksy wiekowe, ale wy lejecie miód na mą duszę i ciało. Myślałam o agility z Chipem, ale miałam obiekcje typu on zaczął sie robić trochu agresywny do innych psów (rozważam kastrację, ale o tym pisałam w innym topiku) + mój wiek tak z zakresu (40;50). Teraz kończymy PT1 ( czerwcu egzamin) i mój książe małżonek chciały IPO, ale ja ze względu na wspomnianą agresję Chipa nie widzę Chipa w tym i wolę agility, poza tym wydaje mi się, że agility też by bardziej pasowało Chipowi - lubi biegać, skakać, zostaje na miejscu bez specjalnych problemów, nie przynosi tylko aportu (nie wiem czy w agility to istotne, ale lubi latać za aportem, ale nie lubi przynosić :( ).

Śledziłam watek Cavano, ale wasze zajęcia były tak strasznie rano, że wymiękłam - na 8:00 w sobotę to ja nie dam rady :oops:, poza tym teraz mamy w weekendy PT1. Będę dalej śledzić stronkę i wątek Cavano, jak już znajdziecie lokalizację to spróbujemy zacząć ćwiczyć. Poza tym powsatjąca samorzutnie grupa "coraz młodszych z wiekiem" jest bardzo, bardzo :D

Co do transportu samochodowego to jeśli tylko nasze potwory się nie zeżrą to mogłybysmy się jakoś umawiać - mam dość duży samochód i już wiozłam w nim na raz dwa ON'y dorosłe + 2 ludzkich pasażerów a bagaznik był jeszcze wolny :wink: . Nadmieniam, ze bagażnik jest duży, typu heatchback, więc przewożenie tam psa nie jest dla niego żadną torturą - jeszcze ma swoje własne okno na głową :P

PS. Mokka - będziesz w sobotę u Bei ???

Posted

PS. Mokka - będziesz w sobotę u Bei ???

W sobotę i niedzielę jesteśmy na seminarium agility w Laskach, istnieje uzasadnione podejrzenie, że w sobotę skończy się o jakieś koszmarnie późnej godzinie, więc do Bei raczej nie dotrę.

A wątek Cavano śledzisz mało dokładnie :nono: , bo od jakiegoś czasu sobotnie treningi odbywały się o godz. 14. :wink:

Posted

PS. Mokka - będziesz w sobotę u Bei ???

W sobotę i niedzielę jesteśmy na seminarium agility w Laskach, istnieje uzasadnione podejrzenie, że w sobotę skończy się o jakieś koszmarnie późnej godzinie, więc do Bei raczej nie dotrę.

szkoda, :( a tak chciałam z toba pogadać o twoich doświadczeniach z opanowywaniem psiej agresją - myślę, ze masz duzo doświadczenia w związku z Leonem :

A wątek Cavano śledzisz mało dokładnie :nono: , bo od jakiegoś czasu sobotnie treningi odbywały się o godz. 14. :wink:

:oops: :oops: :oops: - sorry, tak dokładnie to śledziłam jak szukałam w zimę zajęć dla Chipa na wiosnę i trochę przestałam bo zaczęliśmy PT1 i mamy zajęcia w sobotę i niedzielę rano więc do południa jesteśmy czasowo zarżnięci :wink: . Dlatego myslę o agility dopiero po egzaminach PT1 - a przyjmiecie nas ?

Posted

No proszę - widać coś w tym jest, że życie zaczyna się po czterdziestce. :D

Moniko, dzięki za ofertę podwózki. Jak nasze psy się nawzajem zaakceptują, to pewnie będziemy z dziewczynami losy ciągnąć, która z nas się załapie. ;)

No to koleżanki, do dzieła - zdawać te swoje PT (a propos którego czerwca macie te egzaminy?), ja się biorę za moje kodeksy, a jak już wszystko będziemy mieć z głowy, to zaczynamy zabawę. Już się nie mogę doczekać! :)

Posted

No to koleżanki, do dzieła - zdawać te swoje PT (a propos którego czerwca macie te egzaminy?), ja się biorę za moje kodeksy, a jak już wszystko będziemy mieć z głowy, to zaczynamy zabawę. Już się nie mogę doczekać! :)

My mamy 20 czerwca (niedziela) - i trzymać za nas kciuki, bo kawałek z aportem to pewnie oblejemy :( i w związku z tym resztę musimy zaliczyć śpiewająco.

A ty kiedy zaliczasz te kodesky ???

Posted

A my chyba 27-go :roll: . Ja z kolei w ogole nie wybrazam sobie tego egzaminu, bo Atrey nie lubi siedziec w jednym miejscu i wciaz do innych psow go ciagnie, wiec wyglada na to, ze tak po prostu oblejemy calosc :o . A co do niecierpliwosci, to ja tez przestepuje z nogi na noge :wink: , chyba calkiem na powaznie musze zaczac myslec o rzuceniu palenia ( :oops: ) to powinien byc niezly pretekst, bo w koncu czego sie dla psa nie robi :D

Posted

Kyane - nawet jak oblejemy to nasze psy będą mieć posłusznych właścicieli :wink: U nas na szkoleniu jak ternerka woła w prawo zwrot, w tył zwrot, odejść od psa na 10 kroków - to wszyscy właściciele posłusznie wykonuja polecenia :D - czasem myla im sie kierunki :P, ale na np. miejscu pozostaja posłusznie (tak, ze niektóre psy uważają, ze muszą do nich podejść bo pan/pańcia coś za długo stoi :roll: )

Trzymam za was kciuki !!

Posted
AniaP , to moze czas pomyslec o przeprowadzce? w kupie razniej
AniaP, może faktycznie zastanów się nad tą przeprowadzką? Albo przynajmniej odwiedź nas z psinką.

Mówicie: przeprowadzka? :roll: Ha, ha, ha! :)

A dokładnie rok temu niektóre osoby koniecznie chciały mnie zabrać do W-wy do pracy. :roll: Ale broniłam się rękami i nogami.

Kocham swoje miasto (pewnie tak jak Wy kochacie swoje), znajome kąty, swoje ścieżki i znajomych, i ... oczywiście zostałam (znalazłam nową pracę tutaj). Mieszkam tu od urodzenia, a długo się przyzwyczajam do nowego otoczenia i ludzi.

Ale spotkanie w W-wie? :P Pomyślałam, że fajnie by było skoczyć do Was na zawody w lipcu, ale ... odwieczny problem - kasa, kasa i jeszcze raz kasa. :evil: (Dlaczego ta benzyna taka droga? :evil: Nie pomaga nawet fakt, że moje autko tak mało pije.) A po drugie, nie wiem jak mój „maluszek” by zniósł tyle godzin jazdy samochodem. :roll: Do tej pory najdłuższa trasa to ok. 100 km, a nawet na krótkich trasach i w mieście zdarza się jej „haftować”. :roll:

Posted

Tiaaa...skad ja to znam :wink:

Tez zycze powodzenia :D . W sumie tak naprawde to nie wynik egzaminu sie liczy, tylko to, co i wlasciciel i pies wyniosa z samego szkolenia. Ja tylko najbardziej boje sie tego, ze Atrey po prostu moze niezlego zamieszania narobic :roll: . Dostal zadanie od p.Malgosi, ze ma zdac celujaco...zobaczymy, jak sie do tego ustosunkuje;-)

Posted

Dokładnie za tydzień, 28 maja o 14.00 mam egzamin radcowski (ustny, przez pisemny wygląda, że przeszłam). Ok. 16.00 powinnam już mieć to z głowy. Też proszę kciuki trzymać. Teraz wracam do swoich kodeksów, bo jak na razie to najlepiej mam opanowane przepisy dotyczące psów, a o to na egzaminie niestety pytać nie będą. :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...