Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wstawiłabym tu jeszcze jakieś fotki ale mam napisane, że nie mogę wysyłać załączników - nie wiem czy ma to coś wspólnego z tym ale jedyne co mogę zrobić to wstawić obrazek z jakiejś stronki :(

niemniej jednak wszystkich mających trochę miejsca w swoim domu i sercu zachęcam do przygarnięcia wielkiej mokrej mordki z mojego opisu!!

  • Replies 502
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='ElzaMilicz']
Tylko martwią mnie te jajka. :roll:
Łapka, pogadaj w domu, przecież chcecie, żeby Atos dobrze trafił.


Też uważam, ze należałoby nad tym pomyśleć dla pewności aby pies trafił w odpowiednie ręce a nie do rozmnażacza jakiegoś.

Posted

ok nie mogłam wcześniej odpisać bo dopiero wróciłam do domu :/ zaraz ponownie wyślę fotki, byłabym wdzięczna za umieszczenie ogłoszenia na innych portalach :)

Posted

dzięki za wklejenie :) mi też mokra mordka się bardzo podoba :)
jeśli chodzi o kastrację to zobaczę,
oddawanie psa jest dla mnie nowością :placz: i nie jestem zorientowana za bardzo z problemem "rozmnażaczy" jak ich nazywacie...chyba za bardzo ufam ludziom...chociaż niektórych to aż się prosi, żeby potraktować odpowiednio :mad:
ostatnio znalazłam na śmietniku małą czarną, głodną i przerażoną kulkę, która piszczała i okazała się być pieskiem - to właśnie ten szczeniak, z którym bawił się w ganianego Atos i całkiem fajnie im to wychodziło :lol:

tymczasem wciąż apeluję o pokochanie i przygarnięcie Atosa i przy okazji podnoszę Atosa :)

Posted

Łapcia napisał(a):
dzięki za zaangażowanie :)!!! :lol:

Nie ma za co!
Dziękować to Ty będziesz jak znadzie się dla psiaka dom:cool3:;)!

Posted

Łapcia telefonów będzie dużo wybieraj najlepszy dom.
Jeśli nie chcesz go kastrować to wpisz w umowie adopcyjnej punkt o obowiązkowej kastracji. Jednak najlepiej gdybyś sama to zrobiła.
Jeśli chodzi o pieniądze to trochę mogę pomóc.
Nie wydawaj tak psiaka, bo jeśli źle trafi to do końca życia sobie tego nie wybaczysz.
W psudo psy nigdy nie opuszczają swojego miejsca zamknięcia, mają się rozmnażać-produkować kolejne sztuki, które potem trafiają do lasu lub czeka ich łopata. Nie pozwól na to.
Chcesz podam Ci telefon do gościa, właściciela berneńczyka, który 4 lata swojego życia spędził w klatce 2mx2m.

Posted

zobaczę może uda mi się go gdzieś przechować, gdy już nie będzie mógł biegać po swoim ogrodzie....no i zobaczymy może się okaże, że ten ktoś nie jest taki zły...zobaczymy jak się spotkam z tym panem
póki co mogę prosić o tą umowę?
lapcia8@wp.pl
dzięki :)

Posted

kurcze kamieniec to niedaleko :( dam znać jak to się dalej potoczy
póki co Atosik biega sobie spokojnie po podwórku....może to i dobrze, że nie jest niczego świadomy :(

Posted

Tu macie odpowiedź jak to powinno się potoczyć :

ElzaMilicz
Na dzień dzisiejszy egzekwowanie prawa wygląda tak :

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108998

Z tym co się tam dzieje ludzie nie mogą poradzić sobie od lat.

Wiem, czytałem. Ale chyba lepiej mieć dobre prawo, nawet nieegzekwowane niż złe, też nieegzekwowane?
Takie sytuacje się zdarzają i będą zdarzać, szczególnie w mniejszych miejscowościach, gdzie taki facet pewnie jest kumpletm wójta, z miejscowym weterynarzem piją wódkę o 10 lat, a komendant policji to jest cioteczny brat szwagra.
Na to mogą ewentualnie poradzić trzy rzeczy: skargi, media (czyli robienie jak najgłośniejszej awantury) i, jeśli wszystko inne zawiedzie, nieposłuszeństwo obywatelskie, czyli świadome naruszenie prawa z gotowością poddania się karze.

Powiem Ci, co ja bym zrobił na ich miejscu:
- najpierw bym składał doniesienia do wójta, na policję, do prokuratury itd.
i do mediów, żeby nagłośnić. Rozumiem, że to już robili.
- jakby policja, prokuratura, weterynarz wojewódzki itd. nic nie robili - składałbym skargi wyżej i wyżej. A wójt musiałby się tłumaczyć przed radą gminy, bo namówiłbym jakiegoś radnego, żeby pokazał zdjęcia i spytał, dlaczego wójt nie interweniuje;
- a jakby to wszystko nic nie pomogło, to bym najpierw załatwił miejsca dla tych psów w jakichś schroniskach i zorganizował transport. A następnie, bym wkroczył jako przedstawiciel organizacji społecznej, zgodnie z art. 7 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt, (uprzedzając jednocześnie media , że może być awantura) i zabrał psy. Następnie poinformowałbym, zgodnie z ustwą, wójta, że z powodu jego bierności to zrobiłem. Po czym natychmiast postarałbym się o opinię weterynarza, że psy są w strasznym stanie i ją do tegoż wójta wysłał i do mediów.
Innymi słowy postawiłbym wójta oraz właściciela przed faktami dokonanymi i to - koniecznie - na oczach mediów.
I teraz część o nieposłuszeństwie obywatelskim. Niezależnie od decyzji wójta psów bym nie oddał! Niech właściciel idzie do sądu, oskarżając mnie o kradzież. To jest sytuacja, którą media bardzo lubią. Chciałbym zobaczyć sąd, który mnie skaże za "kradzież" zagłodzonych i dręczonych psów. A jeśli, co bardzo mało prawdopodobne i trwać będzie latami, sąd apelacyjny by mnie prawomocnie skazał - trudno, zebrałbym pieniądze na grzywnę albo poszedł siedzieć. Ale psy by były uratowane a wójt ,przypuszczam, w międzyczasie by został zmieniony.
W każdym razie nie jesteśmy bezbronni. Jeśli gotowi jesteśmy zaryzykować własnymi pieniędzmi albo uwięzieniem nasz repertuar możliwości znacznie się powiększa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...