Łapcia Posted June 4, 2008 Author Posted June 4, 2008 no dalej do góry!! Atos jest bardzo towarzyski...nawet jak pada deszcz a się wyjdzie na podwórko albo tylko wychyli zza drzwi to Mordka już jest poza budą..tak żeby dotrzymać towarzystwa :) ale ostatnio się wycwanił i ładuje się do domu, rozkłada się w przedpokoju i sobie leży i obserwuje..i jak to piesek patrzy tylko czy czasem ktoś czegoś nie je żeby zrobić oczka zagłodzonego stworzenia, które nigdy nic nie jadło :) Quote
Łapcia Posted June 4, 2008 Author Posted June 4, 2008 Kasia napisał(a):Odezwał sie ten KTOŚ? jutro proszę 3mać kciuki!!!! :cool3: Quote
INU Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Trzymam kciuki, ale może już przestać? Co u Atosika? Quote
Łapcia Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 dopiero wieczorem będę coś wiedzieć, Pan ma przyjechać koło 16-17 Quote
Łapcia Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 INU napisał(a):Trzymam kciuki, ale może już przestać? Co u Atosika? nie nie!! ja bardzo proszę o dalsze kciuki :D Quote
INU Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 [quote name='Łapcia']nie nie!! ja bardzo proszę o dalsze kciuki :D No to trzymam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Łapcia Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 tak w sumie to nie bardzo rozumiem.... zaproponowałam kolesiowi 17 ale on wolał na 16 i sie trochę upierał... jest 17.40 a jeszcze nie przyjechał...:roll: moja mama specjalnie się po pracy spieszyła bo niezbyt jej to pasowało..zresztą do Atosa ma kawałek do przejścia a jeszcze drugi pies w drugim domu czeka na obiadek więc się musiała spieszyć i wszystko szybko szybko a tu jak na razie nie ma po co...bez sensu zwłaszcza, że wiecznie siedzieć u babci nie może..musi coś jeszcze dziś do pracy zrobić no i ma kawałek do domu więc jak zaraz nie przyjadą to lipa :placz: będzie tylko babcia :/ ale już tak późno to chyba nie przyjadą...są coraz mniejsze szanse, że się ktokolwiek pojawi dziś :angryy::angryy::angryy: a jeszcze nie mam nr tel. bo dzwonił z zastrzeżonego i zanim się zorientowałam, że mam wziąć tel. to było już po rozmowie...ale ostatnio to na serio jestem trochę zamotana..miałam trudności w przypomnieniu sobie jaki mamy dzień tygodnia żeby się z nim umówić na jakiś konkretny termin :shake::oops::roll:;) ale dostałam dziś maila i ktoś zostawił wiadomość na gg...ale od zagadania do przyjechania długa droga...zresztą jeszcze nie odpisywałam bo czekam :angryy::angryy::angryy: Quote
Kasia Posted June 5, 2008 Posted June 5, 2008 Nie wiem co napisać.... Tracę chyba pomału nadzieję na ten nowy dom dla Atosa. Quote
Łapcia Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 Kasia napisał(a):Nie wiem co napisać.... Tracę chyba pomału nadzieję na ten nowy dom dla Atosa. :placz::placz::placz::placz::placz::placz: nawet mi nie mów :( nie rozumiem czemu nie zadzwonił chociaż, że nie...zresztą od wczoraj nie minęło tak wiele czasu...przez tydzień się nie rozmyślił to przez dzień, gdy już się umówił się rozmyślił???????? napisałam do tych ludzi co mi zostawili wiadomości.... Quote
Łapcia Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 bardzo proszę o kontakt osoby, które mogą mi pomóc w wizycie przedadopcynej - okolice Piły - Złotów!!! [SIZE=2]lapcia8@wp.pl 693675563 gg 1720507 Quote
Łapcia Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 do góry, wizyta przedadopcyjna jest do zrobienia Pani wstępnie zgadza się na wszystko...ma być dom z ogrodem..przeprowadza się za jakieś 2 tyg..wszystko wydaje się spoko ale chyba warto taką wizytę przeprowadzić? zwłaszcza, że Pani to nie przeszkadza :) wydaje się miła..i podczas całej rozmowy zapewniała mnie, że jest zdecydowana..cokolwiek jej mówiłam..niestety nie ma jak przyjechać - Złotów jest daleko :( zobaczymy co z tego wyniknie :) Quote
Łapcia Posted June 5, 2008 Author Posted June 5, 2008 ponawiam prośbę!! :) na razie gadałam z nią tylko przez gg, mam już tel, w najbliższym czasie zadzwonię jeszcze, jednak sprawne oko dogomaniaka w relacji face to face jest nieocenione :D:cool3::lol::razz: Quote
bumerang Posted June 6, 2008 Posted June 6, 2008 mam kolezankę z Augustowa to jest koło Złotowa, mogę ja poprosić proszę o adres dokładny, jutro będzie u mnie w Poznaniu na wystawie psow mysliwskich napewno zrobi wizyte p.adopcycjną, co wy na to??? Quote
Łapcia Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 bumerang napisał(a):mam kolezankę z Augustowa to jest koło Złotowa, mogę ja poprosić proszę o adres dokładny, jutro będzie u mnie w Poznaniu na wystawie psow mysliwskich napewno zrobi wizyte p.adopcycjną, co wy na to??? ok nie spodziewałam się, że tak szybko mi się uda kogoś znaleźć:D dzięki!! już napisałam do Pani o adres, najwyżej po południu zadzwonię. szkoda tylko, że na razie Pani mieszka u siostry a przeprowadzać się będzie za 2 tyg, więc warunków jako takich nie zobaczymy...ale może chociaż na żywo jak się tą Panią zobaczy i pogada to będzie można coś ocenić... bo z drugiej strony czekać 2 tyg aż dostanie dom a potem jeśliby się miało okazać, że coś nie tak z Panią to byłyby to 2 tyg straty...Atos już nie ma za wiele czasu :( Myślicie, że warto tam pójść teraz mimo, iż nie będzie jeszcze domu?? gdy spytałam się o umowę adopcyjną (powiedziałam jej, że to chodzi o to że ona zobowiązuje się dbać o Atosa) to od razu odpisała, że oczywiście :) i że może podpisać, bo wie, że będzie mu dobrze u niej :) kurcze babka wydaje się spoko...ale ile to takich się wydawało :/ Quote
Łapcia Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 Kasia napisał(a):W końcu jakieś światełko!!! :multi: :cool3::multi::lol: :D Quote
Łapcia Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 bumerang, dziękuję za potwierdzenie - jak coś to się skontaktuje z Tobą :) jak dobrze pójdzie już niedługo będzie wizytowany potencjalny domek dla Atosa ...tylko żeby się nie rozmyślili..... dziś dzwonił też jakiś koleś z Kłodzka...niby fajnie bo Kłodzko, ale: jest to zakład, w którym Atos by miał pilnować dzwonił pan, który jeszcze się nie porozumiał z kierowniczką no niby pan mówił, że psy mają u nich dobrze, ostatnio jeden był 19lat weterynarz też jest zapewniony i Atos nie byłby sam ale jeśli w Złotowie miałaby być super rodzina..no zobaczymy...na razie coś tej pani nie ma...jutro zadzwonię do niej Quote
Łapcia Posted June 6, 2008 Author Posted June 6, 2008 odezwała się dziś znowu!! już się bałam, że to często dziś spotykany "zespół objawów drugiego dnia" czyli: pierw dzwonię napalam się, robie nadzieję, jestem przemiły..a na drugi dzień cisza.... :/ niestety coś mi pisze, że weekend następny jej nie bardzo pasuje..ale ma pogadać z siostrą i da znać jutro wieczorem :) Quote
Łapcia Posted June 7, 2008 Author Posted June 7, 2008 jak na razie pan z Kłodzka niczego nie potwierdził..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.