Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Numer na obrozy - 629
Numer Chipa - 953000000802667
Imie: Tobi
Wiek: ok. 3 lat
Płeć: pies
Wielkośc: średnia
Rasa: mieszaniec
Data przyjęcia: 2008-01-27
przebywa w boksie: buda - parking

Jestem nowa w schronie, wiec nie wiem jak wygladaly losy psa w schronisku. Ewatonieja mowila, ze pies wychodzil zawsze do wonolotariuszy. Nie wiem tez jak dlugo przebywa przy budzie. Ale podczas mojej 1 wizyty w schronisku byl bardzo smutny. Wszystkie psy czekaly zeby do niej podejsc, a on nawet sie nie ruszyl. W koncu jednak wyszedl i zabralam go na spacer. Glaskalam, ale pies zupelnie nie okazuje radosci. Nawet raz nie zamachal do mnie ogonem. Na 2 dzien wrocilam do schroniska.

Wklejam moje sprawozdanie ze spacerku i fotki psa.

Wiec zaczne od psa, ktory mi sie snil w nocy. Wczoraj siedzial przez 4 godziny w budzie. Dopiero po dlugich przekonywaniach wyszedl z budy i poszlismy na spacer. Kiedy wrocilismy juz do konca mojej wizyty w schronie siedzial przed buda.

Dzisiaj jak przyszlam psiak byl juz na zewnatrz budy, lezal sobie, ale jego oczki nie byly juz takie smutne. Zabralam go na dlugi spacer na 5m lince, byl bardzo zadowolony, biegal, sikal chyba z 50 razy - w koncu teren trzeba bylo oznaczyc :smile:
Niestety nie chcial jesc karmy z pucha i Can Vitem, wiec Luisowi sie dostalo. Wyczesalam go troszke, ma straszny łupiez. Martwi mnie, ze pies ma straszne rozwolnienie, robil kupe chyba z 5 razy, pozniej leciala mu juz praktycznie woda. Ma tez wzdety brzuszek.
Na spacerze wolalam co jakis czas go do siebie i delikatnie glaskalam, zero reakcji, ale pozwolil. Jak wracalismy to zaszczekal 2 razy na psa ktory pilnowal terenu obok kt przechodzilismy :smile: Wydaje mi sie ze pies mogl zostac wywalony z auta, bo jak kolo nas przejezdzaly to pies strasznie panikowal i sie kulil, musialam go caly czas glaskac i powolutku szlismy wzdluz ulicy. Po powrocie jak czekalismy na sprawdzenie nr Chipa, psiak zaczal machac ogonkiem do rudego kt biega po budynku i zachecal go do zabawy. Do psow absolutnie jest lagodny.

Na koniec jak roznosilam psom przysmaki, to usiadlam kolo niego na chwilke. Pies podszedl do mnie, zaczelam go glaskac, a on po jakis 2-3 minutach zaczal mnie lzac po twarzy :smile: :smile:

Poczatek wizyty u TOBIEGO - bo tak go nazwalam :smile:





Czy on nie jest sliczny?????????



Spacerek i psiak ma wesoła mine.

Jutro uzupelnie wiek i ilosc czasu kt spedzil w schronie. Niestety nie wyjde z nim na spacerek :placz: Dopiero w poniedzialek. Ale postaram sie dalej aby dostal troche ciepla. Kto z was podaruje mu domek i 1 prawdziwe wakacje ???

Kontakt w sprawie adopcji
jszczepa14@wp.pl
tel 506-181-454 Aśka

  • Replies 233
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tobi z dnia na dzien ma sie lepiej. Juz nie moge sie doczekac jak pojde z nim na spacerek i zrobie obiecane zdjecia. Psiak juz wogole nie przesiaduje w budzie. Dzisiaj jak przyszlam do niego i jak zwykle sie usiadlam o przyszedl merdajac ogonkiem. Polizal mnie po twarzy na przywitanie :-) Dostal jedzonko, psiak nie przepada za sucha karma, ale za to puchy??? Uwielbia, wymieszlam mu z suchym to wcianl jak szalony, a obok lezalo jedzenie gotowane z rana (ktore dostaja w schronie) nie tkniete.
Pies ma slabosc o rudego, ktory za mna lazi. Zaczepia go szczeka, merda ogonem, wiec nie jest raczej agresywny do psow.
Kolejny sukces, to fakt ze jeszcze w ten poniedzialek, nie wiedzial co top przysmaki. Disiaj dostal uszko wedzone i zniknal w budzie, po chwili palaszowal je przed buda ze smakiem.

Tobi dalej szuka domu !!!!!!!!!!!!!!

Posted

Nowe zjdecia Tobisia. Juz niedlugo, nastepnym razem jak bede to pojdziemy na spacerek. Widac bylo dzisiaj ze ardzo chcial isc. Kiedy patrzyl jak szykuje jedzenie, glosno sie go domagal szczekajac i merdajac ogonkiem. Jest łakomczuchem moim. Dostala puszke z kama tak jak wszystkie psiaki, tylko troszke wiecej miesa ;) Tobis siedzial sobie ze mana. Wyczyscilam mu oczka z ropki i dalam kosteczke na koniec. On tak chce domku. Pomozcie...

Posted

W koncu Tobik byl na spacerze. Nie mialam swojej smyczy, wiec nie mial mozliwosci pobiegania, ale 2 kolka zrobilismy. Tobi jak sie zalatwial to normalnie nieprzetrawionym jedzeniem. Musze sie weta spytac o niego. Ale chociaz troche pobiegal. Reaguje juz na cmokanie. Wiecie dzisiaj pierwy raz peklam. Po spacerze jak go przypielam i poprzytulalam. Tobi polizal mnie po policzku i merdal ogonkiem. Jak odchodzilam to szczekal i wyrywal sie do mnie, piszczal ... 1 raz ... tak chcialabym zeby mial swoj domek...

Posted

Tobi zasluguje na super domek. Balam sie tego, ale teraz juz wiem, ze po kazdym spacerze i przytulankach pies sie bedzie bardziej przywiazywal ... Ja tez ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...