Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 850
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asia ma rację,że trzeba go oswajać z jak majwiększą liczbą osób ,kręcących się po hospicjum i głaskających go-on szczeka,ale daje się pogłaskać.
Zawsze można też(ale to już ostateczność) zamienić go z innym psiakiem z hospicjum budami,żeby Harnaś nie był takim przyczółkiem-ale myślę,że do tego nie dojdzie ,bo psiak odnajdzie się w nowej sytuacji.

Posted

Zobaczymy co z tym Harnatkiem zrobic.
Przeniesc go nie ma gdzie, no chyba ze do bud z przodu. Ale szczerze mowiac wole go u siebie w hospicjum, bo sie do niego przyzwyczailam juz. Ma spokoj swiety, bo tu jest duzo ciszej. Ma bude tak ustawiona, ze jest w cieniu, a jak chce sie wygrzac to wystarczy wyjsc na palete, ktora mu zbil pracownik. Poza tym zawsze jak jestem to go wymiziam, dostanie cos dobrego do jedzenia i wtaminki.

Wiecie tak teraz mysle, ze ostatnio przychodzilam przez 4 dni z rzedu. Moze dlatego Harnatek tak sie przyzwyczail. Wyczesalam go, wyglaskalam, dalam mu kocyk, dostaje zawsze troche puszeczki, bo nie je suchego. Poza tym w niedziele sie z nim bawilam jak ze szczylkiem dobre pol godziny. Psiak rozkladal sie na pleckach i walczyl z reka.

Rozumiem ze dziewczyny nie sa w stanie poswiecic mu tyle czasu co ja, bo maja inne psy do opieki. I tu jeszcze moze wazne, ze przez 3 dni jak nie wyprowadzalam psow, to siedzialam caly czas w hospicjum. Harnatek mnie widzial, jak przechodze to zawsze go poglaskam, dam buziaka, bo jest na rogu i nie sposob tego nie zrobic jak sie lapkami lasi.

Wiec moim zdaniem, on sie przyzwyczail do mnie bo tam do hospicjum za duzo osob nie zaglada. Ale teraz chyba sie to zmieni. Poza tym Hania go wyprowadzala wczesniej i Harnas ja poznal i sie cieszyl do niej.

Moze wpadne dzis i co Harnatek znowu bedzie mnie bronil :)

Posted

Niestety nie dalam rady podjechac dzis do schroniska. Ale napisze cos jeszcze o Harnasia zachowaniu. Nie wspomnialam o tym wczesniej, ale Harnas sie tak zachowywal w czasie jak bylam na terene Hospicjum. Nie wiem jak zachowuje sie jak mnie nie ma. Byc moze jest spokojny i nie wykazuje agresji. Moze daloby rade jakos to sprawdzic...

Posted

Harnaś był dzisiaj ze mna na spacerze i zachowywal się na medal. Myslę, że onubzdurał sobie, że jest ważny i bedzie bronil swoje ciocie. Tak sobie mysle, że przyjaxnie by potraktowal swojego Pna i był mu wierny do grobowej deski i za niego zycie by oddal. Tak jak Harnaś Janosik jest dumny i niezalezny. Jak kocha to całym sercem i podzielil je na dwie cześci jak na razie.

Posted

Haniu swiete slowa.
Poznal mnie w dniu przypiecia do budy. Odwiedzalam go i mial mnie w zasiegu wzroku od kad jest w hosp, 2 spacerki, teraz w ostatnich dniach czesanie na kocyku. Wystarczylo mu poswiecic odrobine uwagi. A on sie odwdzieczyl miloscia. Jak siadam na palecie to on na kolana wlazi i lapek wystawia do miziania. Taki slodziak.

Domek ktory go przygarnie zdobedzie wspanialego i oddanego przyjaciela.

Posted

Alez Ska Wcale Si Enie Uspokoił Obszczekał Mnie Oraz Inną Wolontariuszkę Biedna Mówiła Do Niego,próbowała Przekonac Ze Dotykanie I Spacer Nie Bolą, I Trwało To I Trwało Wiec Wkroczyłam Do Akcji Harnaś Zaplatał łancuch Wogoł Moich Nóg I Unieruchomił Nas Oboje Ale Dał Sie Zapiac I Poszczekując Na Tamta Dziewczyne Poszedł Z Nia Na Spacer Skad Ten Lek Przed Ludzmi? Trzeba Sie Bedzie Ostro Przylozyc Zeby Zapomniał O Przeszlosci,bo Na Pewno Nie Była Dobra

Posted

Kurcze to powinnam byc dumna, bo ja go na spcer ostatnio na rekach wynioslam. Ciezki serdel z niego, ale grzeczniesiedzial i jeszcze lizal po szyi cala droge przez schron. :)

Posted

Przecież on od sześciu lat w schronie! To i tak dobrze, że w ogóle jakoś reaguje na ludzi. Mógłby leżeć zrezygnowany w budzie i w ogóle z niej nie wychodzić.

Posted

Harnas odwiedzony. Dzis niestety bez spacerku, ale przez cholerne korki dojechalam po 15, wiec czasu malo bylo. Harnas wbrew moim obawom, poznal mnie od razu i nie byl agresywny w stosunku do mojej osobyPiszczal i skakal jak wchodzilam do hospicjum. Na powitanie zostalam dokladnie wymyta przez niego ;) A nawet sie wpakowal na kolana jak tylko usiadlam. Harnas szybko sie uczy, bo 1 raz musialam go na nie wciagac. :) Dzisiaj Harnatka nie wyprowadzilam, ale poczesalam go z dobre 30 min, bo leci z niego ta siersc tonami. Nie wiem skad ta siersc sie bierze. Harnas sie chyba troszke za bardzo rozpuscil, bo czesany byl na kolanach moich (troszke kolega ciezki sie okazal na dluzsza mete) i wcale nie chcial z nich zejsc. Po skonczonej walce z nadmiarem siersci Harnatek sie wtulil na kolanach, nosa wcisnal i przysypial.

No i juz chyba wiem skad ta agresja. Rozmawialam z pania dyr i mowila ze byla u niego i byl normalny (nie szczekal agresywne i nie klapal zebiskami). Jak dzis przyszla to ja siedzialam z klapkiem z budy naprzeciwko. Harnas juz nie byl przyjazny, tzn szczekal i sie jezyl sie. Jak do niego podeszlam to od razu wpakowal sie na kolana moje i zaczal szczekac na pania dyrektor. Tak jakby mnie pilnowal. Smiesznie to wygladalo - zupelnie jakbym byla jego wlascicielka... Mile uczucie, bo wybral mnie :) Kurcze wystarczy drobina milosci, pieszczoszkow i czulosci, a pies mnie pokochal calym sercem ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...