Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 850
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

DzisHarnasiek mial dzien pielegnacji. Nalezy do hospicjum, a to teren moich dzialan. Dostal karemki suchej z puszka, bo samej nie chcial jesc. Na szczotke zareagowal strachem, ale po kilku minutach wszedl mi 2 lapkiami na kolana, wtulil pyszczek,a ja go czesalam. Nie przypuszczalam, ze ma taka siersc niewyczesna. Wyszlo z niego 1/3 wiadra kudlow, a czesalam go gora 15 min. Jeszcze jutro bedzie poprawka. Trzeba zabrac to swinstwo, niechchlopak ma super siersc. Na kon iecdostal uszko,ale jadl tylko jak mu trzymalam, zostawilam w budzie, moze schrupie sobie. Zadziwia mnie to ze on sietak szybko do mnie przyzwyczail, skacze, sczeka, merda ogonem. A bylismy tylko na 1 spacerku. Harnas jest super psem i zasluguje na super domek

Posted

Dzisiaj byl kolejny dzien pielegnacji psiakow. Harnas byl 1 w kolejce. Niestety mimo, ze nie padalo bylo jeszcze mokro, ale dalismy rade. Polozylam na palecie poszewke, a na to kocyk. Na poczatku Harnas byl lekko przestraszony i nie wiedzial co ma zrobic. No ale jak usiadlam na tym kocykuto Harnas zachowal sie jak typowy kanapowiec i wpakowal sie na kolana. Dzisiaj bylo mniej kudlow, ale jeszcze calkiem sporo jak na takiego malucha - swoja droganigdy bym nie przypuszczala, ze z niego tyle tego wyjdzie, bo wygladal calkiem dobrze. Po kilku minutach Harnas sie tak rozbawil, ze wywijal sie na pleckach i lapal reke dla zabawy. Bardzo mu sie ta zabawa spodobala a sczegolnie mizianie po brzuszku :) Cudny psiaczek.





A tu Harnas diabelek rozbawiony




Ps. Harnas chyba czuje sie w hospicjum dobrze, bo jak ktos idzie to szczeka i broni terenu. Dzisiaj pani dyr byla na wizytacji. Harnas szczekal na nia i warczal, az go nie poznalam. Nie chcial sie dac poglaskac. Przstraszylam sie, ale jak podeszlam do niego od razu sie wtulil i wpakowal 2 lapkami na kolana. Pni dyr sie smiala, ze on juz sobie wybral wlascicielke. Ale troszke trzeba go z innymi ludzmi zaczac oswajac, bo jak sie bedzie rzucal na ludzi i zeby pokazywal to moze miec ciezko z domkiem.
Jutro idziemy na spacerek, chyba ze Hania go wezmie

Posted

Harnaś dobrze myśli, po psiemu, broni Pańci co mu mizianko robiła.

On tylko tak potrafi zaakcentować swoje potrzeby.
Dzisiaj nie udało mi się z harnasiem pojść na spacerek, ale muszę przyznać, że spasowałam troche, bo wiedziałam, że ma Ciebie.

Ale przede wszystkim niech ten domek sie objawi, bo ten pies zasługuje na dom najlepszy.
Dzisiaj niestety w schronisku nie było potencjalnych ludzików co by na Harnasia "zasługiwały"

Posted

Dzis poniedzialek, wiec wszystkie psiaki z hospicjum dostaly karemke z puchami i Can Vitem. Harnas na tym najlepiej wyszedl bo miejsce gdzie przygotowuje jedzenie jest kolo jego budy, wiec dostawal lyche do lizania po skonczeniu kazdej puchy.

Poszlam tez z nim na spacerek, bo nie bylo juz dziewczyn. Szczerze nie chcialam tego robic, bo pies sie zrobil strasznie "grozny" dla innych, nawet dzis probowal dziabnac pracownika. Ja moge z nim robic co chce. Na spacer wynioslam go na rekach co mu sie wyraznie podobalo, bo przez cala droge z hospicjum do furtki lizal mi twarz. Na spacerku spotkal kolezanke i razem chodzili.

Wklejam zdjecia spacerkowe




Dzieczyny zacznijcie do niego przychodzic, bo on sie strasznie do mnie przyzwyczail. Nie dopuszcza praktycznie do siebie innych osob. Jest wrogo nastawiony szczerzy zeby i probuje ugryzc.

Posted

Nika28 ja bede go chetnie wyprowadzac, tylko zauwazylam, ze odkad zajelam sie psami z hospicjum to one bardzo sie wszystkie do mnie przywiazaly. Harnas tez. Niestety obawiam sie tej jego agresji do wszystkich, wiec lepiej by bylo gdyby wyprowadzaly go rozne osoby.

Posted

Z tego co dzis widzialam reaguje przyjaznie jedynie na Hanie.

Pracownik, ktory opiekuje sie hopsicjum (zbyszek) byl dzis w szoku, bo w pt byl i pies spoko, a dzisiaj na niego szczekal i warczal. Ale on podszedl do niego i mu skrocil lancuch, pies mu nic nie zrobil, ale jak tylko od niego odszedl to wpadl we wscieklosc.

Z osob na ktore reagowal agresywnie i widzialam:
- pani dyrektor
- Ewelina z akwa
- pani Agnieszka (mowila ze jak go dziewczyny prypielyto sie lasil do niej i byl mily) ja dziabnal wczoraj w noge tak, ze ma slad
- 2 pracownikow, ktorzy dzis poprawiali warunki w hospicjum
- pan Zyszek (pracownik) ktory go karmi rano, bo opiekuje sie hosp
- Agata, kt mi dzis pomagala w hospicjum. Jak bylam kolo niej to dal sie glaskac, ale bardzo byl nieufny. Pozniej jak sama przechodzila kolo niego o ja dziabnal w noge, ale nic sie nie stalo

Wiecie dziwi mnie to, bo pies jest przy budzie od niedawna i na poczatku reagowal spokojnie na wszystkich, a teraz to normalnie strozuje

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...