Niewiasta_21 Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 POmocy dla Bejbi...bez Was nic nie zrobimy,prosimy o wsparcie :-( Quote
Niewiasta_21 Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Bejbi jest taka kochana,tak fajnie sie cieszy i podczołguje do człowieka,ciagle by sie bawiła. Ona jest taka młoda...nie pozwólmy jej wiecej cierpiec. Quote
Niewiasta_21 Posted May 17, 2008 Posted May 17, 2008 Bejbi czuje sie dobrze,mimo temperatury dzisiaj zjdła wreszcie porządną miske dobrych ugotowanych rzeczy :-) Quote
Niewiasta_21 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Dzisiaj zabieramy Bejbi z leczncy do Hani,zeby zredukowac koszty. Jak tylko Bejbi sie troszke wzmocni,ruszami z lekami i laserami. Jeden laser kosztuje 15 zł i trzeba na nie chodzic codziennie. le ich potrzeba to niewiadomo,w zaleznosci od tego jak Bejbi bedzie na nie reagowała. Musi sie udac. Jesli ktos ma mozliwosc wesprzec nas bazarkami,to prosimy,naprawde niemamy z czego opłacic tych laserów :-( Quote
Niewiasta_21 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Bejbi pozdrawia cioteczki: " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
szajbus Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Taka sliczniutka, wdzięczna sunieczka nie może zostac bez pomocy. Prosimy o wsparcie na jej leczenie. Quote
ewatonieja Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 jasioslawinka napisał(a):wplacilam dzis 100 zl na Bejbi:) stokrotne dzięki!! warto dać szansę na lepsze życie tej ślicznej suni :cool3: Quote
hanka456 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Dziekuje wszystkim za pomoc i pomysły w uruchomieniu Dogomanii. Bejbi wraca dzis do mnie, ale codziennie bedzie jeździć na lasery i bedzie kłuta. Quote
hanka456 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Nie mogłam patrzeć jak Bejbi z prośbą w oczach czołga się do człowieka gdy ten pojawia się w zasięgu jej wzroku. Jest nadzieja, że będzie korzystała z trzech łap. potrzebuje jednak codziennej opieki i swobodnego poruszania się. U mnie jej będzie mam nadzieję, lepiej niż w schronisku, ale nie będzie miała takiej swobody jaką powinna otrzymać, a to ze względu na mojego psa. Quote
jasioslawinka Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Bejbi tak bardzo przypomina mi moja Czike, ktora przedwczesnie odeszla 7 miesiecy temu za TM:placz: Nie byla to moja pierwsza "psia smierc", ale to jest ta z ktora sie chyba nigdy nie pogodze:shake: Jesli moglabym jeszcze jakos pomoc, to z checia :) Dysponuje autkiem, jakby byly problemy z dojazdem do lecznicy. Co do $$$, to moze jeszcze cos wyskrobie, niestety studuije, nie pracuje:/ a dzis jeszcze zaplacilam na adopcje wirtualna. Quote
ewatonieja Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 jasioslawinka napisał(a):Bejbi tak bardzo przypomina mi moja Czike, ktora przedwczesnie odeszla 7 miesiecy temu za TM:placz: Nie byla to moja pierwsza "psia smierc", ale to jest ta z ktora sie chyba nigdy nie pogodze:shake: Jesli moglabym jeszcze jakos pomoc, to z checia :) Dysponuje autkiem, jakby byly problemy z dojazdem do lecznicy. Co do $$$, to moze jeszcze cos wyskrobie, niestety studuije, nie pracuje:/ a dzis jeszcze zaplacilam na adopcje wirtualna. a kogo adoptowalas wirtualnie? kolejny dogomaniak z Łodzi?:cool3: Quote
Niewiasta_21 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Jasioslawinka a z jakiej dzielnicy jestes? Bejbi trzeba codziennie wieczorkiem wozic do lecznicy,z Dąbrowy na Chojny. Nie jest to daleko,ale przy niechodzącej Bejbi to problem. Ja zawsze znajde czas wieczorkiem zeby ją przewieść,ale na długi weekend mnie nie bedzie,moze wtedy bys mogła pomóc? Quote
jasioslawinka Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 ewatonieja napisał(a):a kogo adoptowalas wirtualnie? kolejny dogomaniak z Łodzi?:cool3: Rabbiego. Wogole jak moja mama go zobaczyla, to widal sie bardzo znajomy, bo kiedys wlasnie bardzo podobnego dokarmiala, mieszkal pod balkonem. I zniknal w tym samym czasie, co Rabbi zostal przyjety do schronu. Wtedy po osiedlu blakaly sie trzy psy, jeden jest ze mna do tej pory:D Niewiasta_21 napisał(a):Jasioslawinka a z jakiej dzielnicy jestes? Bejbi trzeba codziennie wieczorkiem wozic do lecznicy,z Dąbrowy na Chojny. Nie jest to daleko,ale przy niechodzącej Bejbi to problem. Ja zawsze znajde czas wieczorkiem zeby ją przewieść,ale na długi weekend mnie nie bedzie,moze wtedy bys mogła pomóc? Auto na codzien mam dla siebie, chyba ze rodzice wyjezdzaja na dzialke, wiec jeszcze nie jestem na 100% pewna. Jestem z Janowa, ale to nie problem, bo i tak jezdza kilka razy w tygodniu do TZeta na Chojny:) Quote
szajbus Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Przydałaby się pomoc dla Bejbiczki w dowozach Domku pokochaj ta słodka sunieczkę Quote
jasioslawinka Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 nie wiem, jak to bedzie. niestety, jeszcze nie moga sie zdecydowac, czy jada. na pewno moge podwiezc jeszcze dzis, jutro, a w przyszlym tygodniu pon, wt (tak kolo 17), sr, pt, sob, niedz (po 20, jesli lecznica jest calodobowa). inne dni niestety nie wiem:( Quote
hanka456 Posted May 20, 2008 Posted May 20, 2008 Bejbi jest bardzo dzielna. Stara się na trzech nóżkach troszkę przemieszczać. Mam nadzieję, że uda jej sie pokonać tę niemoc. Dziś była na kolejnych laserach. Troszkę ją to stresuje, bo i zastrzyki i antybiotyk ma podawany. W każdym razie gdy wychodzi na spacerek wzbudza troszkę sensację. Quote
Niewiasta_21 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Bejbi potrafi zawładnąc kazdym sercem,jest taka kochana. Jasioslawinka szukamy przewozów tylko na ten czwartek,piątek i sobote (chociaz tez jeszcze niewiem czy ja nie dam czasem rady). W reszte dni ja zawsze znajde czas wieczorkiem,bo lecznica całodobowa,wiec niema problemu. Quote
hanka456 Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Dziewczyny jeteście kochane, ale dam sobie radę, Naprawdę. Bejbi jest taka czysciutka, Wytrzymuje całą noc i nic nawet kropelki siusiu nie zrobi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.