requiem. Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Kiedy idziemy na niedzielny spacer z moim małym przyjacielem, to słucha się taty jak nic. Wykonuje dokładnie wszystkie komendy i przy tacie słucha nawet mnie. Ale jeśli ja chcę go zabrać, to odrazu skacze, nie daje się przypiąć, gryzie smycz. Może i wykonuje siad i inne komendy jak mu mówie, ale w ogóle mnie nie slucha. Jak już mówiłam, powtarzam się Skacze, bawi się, gryzie smyczkę,nie słucha jak mówie nie wolno ... :placz: prosze pomocy. Ja już nie wiem, jak to zrobić. Rozumiem, że rodzice są najwyżej w hierarhii a ja z psem, no cóż, trochę niżej. Ale czemu on nie ma mnie się słuchać? Może to dlatego, że ja się z nim bawiłam, rozpieszczałam go, wygłupiałam się z nim. A teraz taki wynik? a może coś innego? wiem, że zdobęde się na odwagę, żeby coś z tym zrobic. Ale BA, jak? POMOCY z góry dziękuję, pozdrawiam cocker Quote
Ank@ Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 No cóż, ja mam to samo. Uczyłam psa wszystkiego, wychowuję go, ćwiczymy, bawimy się razem... przyznaję, na początku było tragicznie, ale to z mojej winy, to ja nie rozumiałam psa. Ale teraz jest już o niebo lepiej. Fredek to pies który widzi tylko moją mamę. Na spacerach wspólnych tylko jej słucha, tylko na nią patrzy, tylko od niej będzie brał smakołyki, i NIGDY, NIGDY jej nie zostawi !! Nie dopuści do sytuacji rozdzielenia - przyznam, że jest to czasem męczące. Ja jestem powietrzem. Nie zauważa mojego zniknięcia, a nawet jak zauważy to nic sobie z tego nie robi, kiedy moja mama się oddali lub zniknie z jego pola widzenia to biega jak szalony próbując ją odszukać Kiedy idę z nim sama na spacer to ja jestem jego panią. To mnie słucha, i tylko mnie widzi.- piszę tu o wspaniałych sytuacjach, kiedy jest skupiony,( bo ostatnio mam problemy z ćwiczeniem na polu, gdyż zapachy go rozpraszają i na razie nic nie pomaga ;() Sprawa jest trochę dziwna, bo ja z psem robię wszystko, mama weźmie Fredka na spacer czasem, ale nigdy z nim nie ćwiczyła i rzadko się z nim bawi , a to jednak ją "wybrał". Mówi się trudno i kocha się psa dalej. Czy jesteś pewna, że to zabawa ? Quote
requiem. Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 Raczej tak. Bo ... nie o to chodzi. On jak jest z tatą na spacerze (i ze mną) to słucha się taty i mnie. Tzn. jak ja ide z tyłu to on ruszyć się nie chce ;) i to mnie cieszy, ale nie zupełnie. Jak ja biorę smycz to wyszarpujhe mi ją nawet jeśli mówie "nie wolno Delios! nie wolno!" I zaczyna ją gryść. I skacze po mnie. Nie traktuje mnie jak powietrze. Bezemnie nie chwaląc się, żyć nie może ale jak dzieje się coś poważnego to eee on nie wie co to powaga. Mówie siad on szarpie. Mówie fuj on skacze :roll: i tak w kolo. Pomocy?!::P Quote
WŁADCZYNI Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Nie używaj imienia kiedy karcisz - imię powinno się psu dobrze kojażyć. Ank@2 nie zawsze przy lubią najbardziej człowieka który się nim zajmuje. Quote
Ank@ Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Czyli jak bierzesz smycz z psem to psiak dostaje wariacji ? Dobrze rozumiem? Może jest bardzo pobudzony, tak cieszy się, że zaczniesz się nim zajmować. Wyćwicz komendy tak, by w 100% słuchał, ćwicz rozproszenie, odległość i czas. Quote
Ank@ Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 wiem, że psy nie zawsze lubią tego , który się nimi zajmuje, a szkoda... Quote
dog_master Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Ja tam w teorie dominacji nie wierze ;) Wez zabawke, wez smaczki, co bardizej lubi, jak dobrze zrobi, to smakolyk. Zainteresuj psa nie soba, ale przedmiotem Quote
requiem. Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 ej a mi kto pomoże???? Ja naprawde już sobie nie radzę. Nie chodzi o to że delios bardiej lubi mojego Tatę. chodzi o to że on treaktuje mnie jak osobe do zabawy. Nawet na spacer z nim nie mogę wyjść bo zaczyna sie "bawić" gryząc smycz!!!!!! Quote
WŁADCZYNI Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 ej a mi kto pomoże???? Dobry szkoleniowiec. Zacznij używać metalowej smyczy - to powinno zniecęcić psa do gryzienia. Jeśli nie dasz rady utrzymać psa na smyczy to z nim nie wychodź bo może Ci się coś stać. Nakręć psa na zabawkę, baw się, ale pies musi zawsze oddać zabawkę na komendę. Po za tym ćwiczenie posłuszeństwa, smaczki itd Jak pies siada/waruje/siada to nie ma czasu broić;) Quote
Ank@ Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Co ja bym dała, żeby pies przedkładał zabawę ze mną nad wąchanie traw ... Wykorzystaj to, że piesek jest taki zabawowy to ćwicz z nim a potem nagradzaj zabawą. Quote
WŁADCZYNI Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Co ja bym dała, żeby pies przedkładał zabawę ze mną nad wąchanie traw ... Pies sam z siebie nie wpadnie na to że z pańcią jest fajnie. Nakręć na zabawki/smaczki, pokaż psu że to z Tobą jest super i fajnie. Bo pańcia ma zawsze coś dobrego, coś do przeciągania/piszczącego/aportek itd Quote
joanika Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Ank@2 napisał(a):No cóż, ja mam to samo. Uczyłam psa wszystkiego, wychowuję go, ćwiczymy, bawimy się razem... przyznaję, na początku było tragicznie, ale to z mojej winy, to ja nie rozumiałam psa. Ale teraz jest już o niebo lepiej. Fredek to pies który widzi tylko moją mamę. Na spacerach wspólnych tylko jej słucha, tylko na nią patrzy, tylko od niej będzie brał smakołyki, i NIGDY, NIGDY jej nie zostawi !! Nie dopuści do sytuacji rozdzielenia - przyznam, że jest to czasem męczące. Ja jestem powietrzem. Nie zauważa mojego zniknięcia, a nawet jak zauważy to nic sobie z tego nie robi, kiedy moja mama się oddali lub zniknie z jego pola widzenia to biega jak szalony próbując ją odszukać Kiedy idę z nim sama na spacer to ja jestem jego panią. To mnie słucha, i tylko mnie widzi.- piszę tu o wspaniałych sytuacjach, kiedy jest skupiony,( bo ostatnio mam problemy z ćwiczeniem na polu, gdyż zapachy go rozpraszają i na razie nic nie pomaga ;() Sprawa jest trochę dziwna, bo ja z psem robię wszystko, mama weźmie Fredka na spacer czasem, ale nigdy z nim nie ćwiczyła i rzadko się z nim bawi , a to jednak ją "wybrał". Mówi się trudno i kocha się psa dalej. A kto daje jeść Fredkowi? Twoja mama? U mnie z poprzednim psem była taka sama sytuacja jak opisujesz. Kiedy mojej mamy nie było przez dłuższy czas w domu ja gotowałam i dawałam psu jedzenie trwało to ok 2 miesięcy i wtedy ja byłam w stadzie tą która rozdaje jedzenie Kiedy mama wróciła pies już nie był tak w nią wpatrzony. Quote
requiem. Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 WŁADCZYNI napisał(a):Dobry szkoleniowiec. Zacznij używać metalowej smyczy - to powinno zniecęcić psa do gryzienia. Jeśli nie dasz rady utrzymać psa na smyczy to z nim nie wychodź bo może Ci się coś stać. Nakręć psa na zabawkę, baw się, ale pies musi zawsze oddać zabawkę na komendę. Po za tym ćwiczenie posłuszeństwa, smaczki itd Jak pies siada/waruje/siada to nie ma czasu broić;) Ty jesteś dobra w te klocki, podziwiam :evil_lol: Nie, nie dam radę utrzymać ale ... on cały czas tą smyczkę gryzie więc albo idzie bokiem albo siada i zuje :lol: to z jednej strony jest śmieszne a z drugiej wkurzające. Zacznę uzywac tej metalowej smyczy jak mi tak radzisz. Tylko jak go nakręce na zabawke to on już do końca nie bedzie mógł sie skupić. No prawda nie ma czasu,, to jest fakt :) Ank@2 napisał(a):Co ja bym dała, żeby pies przedkładał zabawę ze mną nad wąchanie traw ... Wykorzystaj to, że piesek jest taki zabawowy to ćwicz z nim a potem nagradzaj zabawą. Może wychodź z pieskiem sama, częściej niż z twoją mamą. Pielęgnuj go a przy tym głaskaj na "pogłębienie" więzi z "Włascicielem" Baw się z nim. Ćwicz np.: freesbe. To jest rozrywka dla właściciela jak dla psa ;) Mój pies to teraz taki lep i nie może sie ze mną rozstać więc ostrzegam :lol: tylko problem w tym że słucha mnie tylko przy komendach, a spacer to zabawa i innych wyść niet ... Quote
Ank@ Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Robiłam kiedyś taki "eksperyment" , że tylko ja się zajmowałam psem, mama traktowała Fredka jak powietrze, nie głaskała go, nie bawiła się z nim, nie karmiła. Trwało to ok. 2 mies. - nic nie pomogło. Ćwiczymy codziennie ( obecnie tyko w domu) i bawimy się, tylko w domu. Dla Fredka jedzenie jest dobrą nagrodą, a zabawa raczej nie. To nie pies który zrobi wszystko, by dostać piłeczkę, czy chce żeby się z nim poprzeciągać, on preferuje jedzenie. Na spacerach raz pobiegnie za piłką, drugi raz już nie. A dla jedzenia da się pokroić ( teraz tylko mamy taki dołek :oops: ) Quote
requiem. Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 to zamiast piłki, rzuć smakołyk :P potem sie podrażnij z nim itp ... :P Quote
WŁADCZYNI Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Ank@2 a próbowałaś poolewać psa trochę? Bez czułości i zainteresowania? Może dlatego bardziej odpowiada mu mama bo nie narzuca mu się i to on musi walczyć o zainteresowanie? Ty jesteś dobra w te klocki, podziwiam Mam psa któy kocha gonić i nakręca się łatwo więc moje nakręcanie ogranicza się do kupienia zabawki i noszenia jej na spacery:evil_lol: A jak ma coś robić to też gryzie? Jakieś siad/proś/waruj/slalom między nogami itd? Nie da się go tak spacyfikować? Ale zacznie się skupiać - musi coś zrobić żeby zabawkę dostać, nic nie ma za darmo:cool3: Quote
requiem. Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 WŁADCZYNI napisał(a):Ank@2 a próbowałaś poolewać psa trochę? Bez czułości i zainteresowania? Może dlatego bardziej odpowiada mu mama bo nie narzuca mu się i to on musi walczyć o zainteresowanie? Mam psa któy kocha gonić i nakręca się łatwo więc moje nakręcanie ogranicza się do kupienia zabawki i noszenia jej na spacery:evil_lol: A jak ma coś robić to też gryzie? Jakieś siad/proś/waruj/slalom między nogami itd? Nie da się go tak spacyfikować? Ale zacznie się skupiać - musi coś zrobić żeby zabawkę dostać, nic nie ma za darmo:cool3: Nie, nie ... tak szczerze? jeszcze nie próbowałam :evil_lol:ale dziś na spacerze spróbuję. O ile bedzie spacer ale wątpie .. tylko ... on skacze, gryzie smycz lub ucieka. Nie wiem jak to "pokonać" Ale znowu jak siądnie lub wykona polecenie leżeć to nie będę go ciągla na półdupkach :evil_lol: O to chodzi, że nawet jeśli chwilowo się "uspokoi" to potem może zacząc jeszcze raz. Ale no cóż. Takie są problemy wlaściciela. Pies nie jest doskonały, tak jak czlowiek ;) Quote
WŁADCZYNI Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 siad - rzut piłki - szarpanko - oddanie slalom - rzut piłki - szarpanko - oddanie i tak cały spacer. Ja się jeszcze z Su ganiam, frisbuje i tak dalej. Pracuj z psem, w końcu pies będzie chciał to robic:evil_lol: Quote
Ank@ Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Pewnie, że próbowałam psa "poolewać". Nic nie dało. Taki już jest i chyba zostanie, choć nie ukrywam, że chciałabym, żeby sie zmienił. Quote
joanika Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Ank@2 napisał(a):Pewnie, że próbowałam psa "poolewać". Nic nie dało. Taki już jest i chyba zostanie, choć nie ukrywam, że chciałabym, żeby sie zmienił. Jeśli zależy Ci na tym żeby coś zmienić to się nie poddawaj tylko pracuj z psem. Proponuje nauczyć psa zwracania na Ciebie uwagi i skupienia się na Tobie: za każdym razem jak pies spojrzy na Ciebie - kliknij i smakołyk (zakładam że uczysz komend itd za pomocą klikera a jeśli nie to sam smakołyk), potem staraj się wydłużać czas kiedy pies na Ciebie patrzy. Nie wiem może to pomoże. Quote
joanika Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 A co do wąchania trawy. Mój pies to uwielbia. I dla przykładu: dróżkę na polance kiedy pies idzie na smyczy i wącha trawę nie zwracając na mnie uwagi kiedy mówię : idziemy, pokonujemy w 30 min. Tą samą trasę pokonujemy szybkim chodem w 8 minut (dokładnie bo mierzyłam czas:lol:) kiedy pies jest nakręcony piłką a ja piłkę trzymam w ręce. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.