Filipki Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Wspaniałe, właśnie rok temu Fafik opuścił schronisko i zamieszkał u Murki, a potem znalazł taaaaki dom. Takie informacje dodają siły do dalszego "wyciągania" psiaków. Quote
Ulka18 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Ale piekne chlopaki, az milo patrzec i mozna poprawic sobie humor z rana :loveu: Quote
Filipki Posted April 3, 2009 Posted April 3, 2009 Piękni są, aż miło popatrzeć. Tak się cieszymy, że nasz Fafcio ma taką wspaniałą rodzinkę. Quote
Agniesiulka K. Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Słuchajcie, beczka smiechu po prostu. Zabrałam rano Kubę do łóżka bo nie chciało mi się jeszcze wstawać no i oczywiście przyszedł do nas Fafior. Polizał nas po rękach i położył się obok najwyraźniej mając zamiar uciąć drzemkę. Poleżelismy tak chwilę ale oczywiście mały zaczął marudzić bo nuda. A ostatnio jakoś nam się przyjęła taka zabawa że podgryzam Kubę w uszy i warczę przy tym :evil_lol: No to się tak chwilę bawimy, młody piszczy z zachwytu a w pewnym momencie.... Mój drogi pies usiadł, szczeknął na mnie ostrzegawczo, wyszczerzył zęby i położył łapę Kubie na brzuchu. i koniec zabawy! jego dzidziuś i nie wolno go zaczepiać w tak agresywny sposób! ;) byłam w takim szoku że aż obudziłam tzta coby sobie na to widowisko popatrzył. uśmialiśmy się do łez. jednym słowem mówiąc, nie wolno mi warczeć na dziecko a o gryzieniu to już w ogóle nie ma mowy. Fafik mnie natychmiastowo przywołuje do porządku. :lol: Quote
Reno2001 Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 No to widac, że Kubuś ma prawdziwego strażnika, co ja mówię, najprawdziwszego bodyguard'a :diabloti:. Tylko pozazdrościc!!!!! Wesołych Świąt Kochani :loveu::loveu::loveu:. Quote
Ulka18 Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 [quote name='Agniesiulka K.']A ostatnio jakoś nam się przyjęła taka zabawa że podgryzam Kubę w uszy i warczę przy tym :evil_lol: No to się tak chwilę bawimy, młody piszczy z zachwytu a w pewnym momencie.... Mój drogi pies usiadł, szczeknął na mnie ostrzegawczo, wyszczerzył zęby i położył łapę Kubie na brzuchu. i koniec zabawy! jego dzidziuś i nie wolno go zaczepiać w tak agresywny sposób! ;) Fafik wyraznie sie przestraszyl Twojego zachowania Agniesiulko, myslal, ze chcesz cos zlego zrobic Kubulkowi. Dla niego gryzienie po uszach i warczenie musialo wygladac poważnie. Mądry z niego pies, niezwykle mądry, broni swojego malego przyjaciela. [SIZE="3"]Radosnych, spokojnych Swiat Wielkanocnych dla calej Waszej Rodzinki. Quote
Filipki Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Przyłączamy się do życzeń dla fafikowej rodzinki. bardzo mądry psiak z tego Fafika. Nie ukrywam, że bałam się, czy nie będzie zazdrosny o Kubusia, a tu proszę jaki odpowiedzialny pies. A ja jeszcze raz podkreślę, że bardzo się cieszymy, że nasz pierwszy mielecki hotelowicz znalazł super dom. Quote
Agniesiulka K. Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Dzisiaj zła wiadomość:( Fafik ugryzł moją przyjaciółkę którą znał i lubił. Bardzo dziwna sytuacja, dziewczyna nie zrobiła absolutnie nic takiego co mogłoby psa zdenerwować czy przestraszyć. Przychodziła już do nas, zostawała z Kubą, wyprowadzała Fafiora i wszystko było ok. A dzisiaj po prostu stała, a pies podszedł i ją ugryzł. Jestem w ogromnym szoku. :shake: Quote
Agniesiulka K. Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Kurcze, Kuby w ogóle nie było w pobliżu, spał w swoim pokoju a my siedziałyśmy w łazience tradycyjnie kopcąc. Fafika zwykle w ogóle nie dopuszczamy do obcych tylko zamykamy w kuchni, ale Dorotę już znał, bawił się z nią, dlatego nie wyczułam zagrożenia. Siedział, podszedł ją powąchać i nagle ugryzł. Do krwi. Quote
Agniesiulka K. Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Do tej pory jeśli był agresywny to po prostu mówiliśmy mu "nie wolno" i zostawialismy go w kuchni aż zaczął piszczeć. Wtedy była zgoda i go wypuszczaliśmy. Jeśli ta metoda była zła, albo możecie mi doradzić jak mam się zachowywać żeby te psie zachowania zupełnie wyeliminować to bardzo proszę o porady. Pisałam już wiele razy że Fafik szczeka na obcych, ale tak się zachowuje wiele psów i nie robiłam z tego problemu. Chodził na smyczy i ewentualnie był karcony słownie. Czy popełniłam jakiś błąd? Quote
Ulka18 Posted April 14, 2009 Posted April 14, 2009 Moze mu sie cos nie spodobalo w jej zachowaniu? Ugryzl ja mocno, czy tylko scisnal / klapnal zebami ? Fafik moze czuc sie za bardzo odpowiedzialny czyli zaczal bronic stada. Trzeba by troche obnizyc jego pozycje, zeby to on czul sie broniony, a nie on musial bronic. Na TVN Style ostatni odcinek opowiadal o psiem, ktory czul sie alfa w rodzinie. Moze jeszcze leci. Moja poprzednia suczka collie, wydawaloby sie aniol, potrafila zlapac za kostke, za lydke nawet dziadka, gdy tylko byla moja corka Ulka w poblizu (wtedy jeszcze kilkuletnia). Byla z Ulka niesamowicie zżyta. Quote
Murka Posted April 14, 2009 Author Posted April 14, 2009 Agniesiulko trudno mi coś doradzić. Wygląda na to, że Fafik ma ogromne poczucie obrony swojego stada i terytorium, prawdopodobnie zostało ono zwiększone wraz z pojawieniem się Kubusia. Twoje postępowania względem Fafika jest bardzo dobre (wyprowadzanie do innego pomieszczenia jako znak że nie akceptujemy jego zachowania). Można jeszcze spróbować z karmieniem go smakołykami przez gości i obce osoby. A czy wobec Was przejawia jakąkolwiek agresję? Czy są jakieś zachowania które mogłyby wskazywać, że czuje się ważniejszy od Was? Może eksperci mogliby Ci coś doradzić, na dogomanii jest zdaje się Zofia Mrzewińska :roll: Ulka18 zna chyba dokładnie jej nick? Jest też cały dział poświęcony psiej agresji: Agresja - Dogomania Forum Może poczytaj rady tamtejszych ludzi, a może po prostu załóż wątek o Fafiku i jego problemach. Quote
Ulka18 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Ja tez mam taka nadzieje. Ja go rozgrzeszam, bo Fafik sie czuje odpowiedzialny za stado i za Kubusia. Moje dziewczyny tez wydaja sie byc grzeczne, a niektorych stalych bywalcow niezbyt toleruja i zdarza im sie polowac, zeby capnac za spodnie. Szczegolnie Kostaryka taka jest, misiek pluszowy, a jak jej sie ktos nie spodoba, to probuje łapnac. Quote
Murka Posted April 28, 2009 Author Posted April 28, 2009 I jak tam Fafior? Mam nadzieję, że nie zmalował niczego nowego? :razz: Quote
Reno2001 Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Ulka18 napisał(a):Ja tez mam taka nadzieje. Ja go rozgrzeszam, bo Fafik sie czuje odpowiedzialny za stado i za Kubusia. Moje dziewczyny tez wydaja sie byc grzeczne, a niektorych stalych bywalcow niezbyt toleruja i zdarza im sie polowac, zeby capnac za spodnie. Szczegolnie Kostaryka taka jest, misiek pluszowy, a jak jej sie ktos nie spodoba, to probuje łapnac. hehe, no to u mnie jest podobnie ze strony Dotts :diabloti:. Ona na swoim terenie w pełni toleruje jedynie ludzi bardzo dobrze znanych. A i tak czasami, gdy ktos zrobi nie taki gest lub ma coś w ręce (tacę, pompę od roweru) natychmiast przybiera postawę bojową i zaczyna polowac. Jedynie my z Jarkiem oraz moja mama, mamy jej bezgraniczne zaufanie. Quote
Agniesiulka K. Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 wrzucam foteczki, a napisze wieczorkiem bo Kuba zajmuje moja druga reke;) dzisiaj fafior z króliczkiem:loveu: " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
eloise Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 wow :crazyeye: ale numer :loveu: taka przyjaźń z królikiem :crazyeye: Quote
Agniesiulka K. Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Wreszcie jestem. A więc z tą Fafikową agresją to chyba się po prostu poddam. Pies dużo przeszedł, oczywiście że jego zachowanie bywa uciążliwe, staram się żeby o tym wiedział, ale też nie mam zamiaru go jakoś drastycznie wychowywać. Do wizyt gości przyzwyczajamy go teraz w inny sposób. Ze wszystkimi witamy się razem, dajemy Fafiorowi szansę a w razie kłapania zębami zakładamy mu kaganiec. Kaganiec to w ogóle u nas forma kary, początkowo zakładałam go na spacerach, ale Fafik był za bardzo nieszczęśliwy żebym mogła to stosować regularnie. Po prostu chodzimy tam, gdzie nie ma ryzyka spotkania kogokolwiek, a gdy ktoś się pojawia na horyzoncie zapinamy smycz. W domu bywa tak, że Fafik szczerzy się do nas, ale to w szczególnych sytuacjach (np.czesanie czy kapiel). Poza tym nie pozwala sobie na okazywanie agresji. Ale... punkt widzenia zależy od punktu siedzenia... Znalazłam taki artykuł Gdy pies jest agresywny - Encyklopedia Zwierząt - Euroanimal i doszłam do wniosku że jest bezsensu albo... ja jestem beznadziejną pańcią. Po kolei: miska Fafika jest zawsze pełna bo niestety może jeść tylko lekką suchą karmę. Fafior odżywia się nieregularnie, czasem robi sobie głodówki a czasem ciągle mu mało. Zdarza mi się rzucić mu okazyjnie jakiś smaczny kąsek kiedy się kręcę po kuchni. Zabieram mu często miskę podczas jedzenia żeby mu dosypać karmy albo dolać wody i wszystko jest ok, ale nie wyobrażam sobie żebym miala psu wyznaczać pory posiłków. Zasada z przepuszczaniem się w drzwiach jest już totalna bzdurą. Fafik uwielbia spacery i okazuje to bardzo dobitnie. Zwykle wybiegamy razem bo jego radość mnie tez się udziela. NA PEWNO nie będę się z nim przepychać w drzwiach!! Mieszkamy dość ciasno bo dwa pokoje, kuchnia i wąski korytarz, więc wszyscy się sobie plączemy pod nogami. Fafika czasem trzeba ponaglić ale ogólnie wie że kiedy ktoś idzie to trzeba się przesunąć. Ze spaniem to w ogóle głupota, bo sama często wołam Fafiora do naszego łóżka bo uwielbiam się z nim przytulać. I tego też sobie samej nie jestem w stanie odmówić. Poza tym kiedy coś mi nie pasuje i mówię "zejdź", Fafik słucha się bez dodatkowego powtarzania. Bawić się Fafior wcale nie umie, jedyna zabawa to tarzanie się, przewracanie, drapanie itd itp. Z artykułu wynika że Fafik ma nad nami przewagę i że powinnam cos z tym zrobić, ale... chyba nie mam zamiaru. To cudowny pies, jest dla nas kochany, Kubę liże po rączkach, przytula się... A to że nie lubi obcych... Trudno! Ja się poddaję. Nie mam sumienia mojego staruszka teraz uczyć dobrych manier. Niech się cieszy życiem, przecież chyba w końcu należy mu się rozpieszczanie za tyle radości i wsparcia jakie nam codziennie daje! Quote
Ulka18 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Agniesiulko, mysle, ze mozesz zapytac np. Asiczke jak poradzila sobie z niechecia Bregulca wobec obcych. To jest duzy sznaucer olbrzym w srednim wieku, po kilku latach w schronisku, wiozlam go z Mielca do Jaroslawia z Asiczka. Asiczka byla poczatkowo naprawde przestraszona, dopiero po jakims czasie udalo sie przekonac Brego do obcych. Z tego co pamietam kazdy znajomy zaskarbial sobie przyjazn Brego poprzez smakolyki. Najwazniejsze wg mnie, to zeby Ciebie Fafik sluchal. I tego od niego wymagaj. A ze nie lubi obcych, to u niektorych psow normalne, moje suczki tez nie witaja sie wylewnie, sa bardzo ostrozne i nieufne, Kostaryka (starsza) nieraz probowala capnac za lydke ;) Quote
Agniesiulka K. Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 pomylka w linku:oops: " class="ipsImage" alt=""> Quote
Agniesiulka K. Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 zaraz dostane bana:angryy: " class="ipsImage" alt=""> Quote
Ulka18 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Kubus rozesmiany od ucha do ucha, a Fafulec taki poważny. Czy on sie boi, ze aparat zrobi cos zlego Kubusiowi? Niesamowite robi miny :lol: A Kubus chlop jak sie patrzy :loveu: Quote
Reno2001 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Piękne chłopaki to i fota piękna :loveu:. Agniesiulka, masz super duecik z Kubusia i Fafulca :loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.