Ulka18 Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Faficzek jak kazdy piesek chcialby miec swoj domek :modla: Quote
terra Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Fafik piesek do kochania i przytulania wypatruje swojego człowieka. Quote
Ulka18 Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 No wlasnie, wypatruje, wypatruje, a domku nie widac :shake: Quote
terra Posted April 23, 2008 Posted April 23, 2008 Jakiś zastój, czy co? Domek Fafika poszukiwany. Quote
Murka Posted April 23, 2008 Author Posted April 23, 2008 Mam dylemata :roll: Zadzwoniła dziś Pani, jest zainteresowana przygarnięciem Rudego lub Fafika. Pani znalazła ogłoszenie w lecznicy w Stalowej Woli. Zadzwoniłam do Beatki żeby wypytać o tą panią, kto to i czy można jej psiaka powierzyć. Beatka powiedziała mi, że ona ma mieszane uczucia, bo ta pani niby jest ok, ale ma ok. 70 lat, chodzi o kulach, jest samotna, ma małe mieszkanie. Miała psiaka, który jej zaginął. Szuka małego pieska bardzo intensywnie. No i jeśli w ogóle to bardziej niż Rudego widziałabym tam Faficzka, bo jest starszy, mniej temperamentny, nie ciągnie na smyczy itp. Ale generalnie mam masę obaw... Co będzie jak pani zachoruje lub coś gorszego? :roll: Z jednej strony chciałabym aby któryś z psiaków miał dom, ale nie wiem czy to odpowiedni dom... Jak uważacie?? Umówiłam się z tą panią na jutro na popołudnie, bo będziemy w Stalowej Woli i możemy przywieźć pokazać jednego z piesów (dwóch na pewno nie dam rady, jeden to już jest spory problem w przypadku gdybym musiała z nim wracać). Ale po tym co mi powiedziała Beatka, to już sama nie wiem czy tego nie odwołać... Albo przyjechać bez piesa, tylko spotkać się z tą panią, porozmawiać, a psiaki pokazać na żywo innym razem? :roll: Quote
terra Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 To jest faktycznie dylemat. Bo z jednej strony dlaczego dyskredytować Panią ze względu na wiek i sprawność fizyczną, z drugiej strony co będzie w razie czego z psem? Ale młodym ludziom też rózne rzeczy się trafiają lub się znudzą psiakiem i one tracą dom. Tak sobie myślę, czy nie zastrzec czegoś w umowie adopcyjnej. Ale też dobrze byłoby przeprowadzić wywiad z tą pania, jak sobie to wyobraza, bo chyba jakieś wizje ma. To moje zdanie. Może ktoś ma lepsze pomysly. Quote
Reno2001 Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Ja tez uważam, ze najlepiej się z panią spotkac, porozmawiac. Kasiu, wszystkiego i tak się nie przewidzi (vide mielecka Bianka :roll:). Porozmawiaj z panią. Będziesz wiedziała, czy to ma sens :fadein: Quote
Ulka18 Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Murka napisał(a):Jak uważacie?? Umówiłam się z tą panią na jutro na popołudnie, bo będziemy w Stalowej Woli i możemy przywieźć pokazać jednego z piesów (dwóch na pewno nie dam rady, jeden to już jest spory problem w przypadku gdybym musiała z nim wracać). Ale po tym co mi powiedziała Beatka, to już sama nie wiem czy tego nie odwołać... Albo przyjechać bez piesa, tylko spotkać się z tą panią, porozmawiać, a psiaki pokazać na żywo innym razem? :roll: Murciu, ja bym sie spotkala z Pania, czy to z pieskiem, czy bez, wazne zobaczyc osobe na zywo. Masz doswiadczenie w adopcjach i wielkie serce dla zwierzat, wyczujesz na pewno, czy to dobry domek. Z drugiej strony dom u samotnych, starszych ludzi to dla psiaka takiego jak Fafik naprawde dobry dom, pod warunkiem oczywiscie, ze zdrowie dopisuje. Taki psiak jest czesto rozpieszczany :loveu: Quote
Murka Posted April 24, 2008 Author Posted April 24, 2008 Dzięki za wypowiedzi ;) Rozmawiałam jeszcze z jogi, ona tą panią widziała na żywo i z nią rozmawiała. Mówiła, że pani jest ok, ma 68 lat, podpiera się jedną kulą, nie jest jakaś bardzo niesprawna i to byłby dobry dom, ale dla kilkuletniego spokojnego pieska. Odradzała jej psiaka młodego. Możemy do niej podjechać, odwiedzać ją itp. Wyjazd nam sie przełożył na jutro, ale już nie odmawiałam pani i... pojedziemy dzisiaj na spotkanie z nią z Rudym i Fafikiem. Pogadamy. Najważniejsze to mieć z nią kontakt i w przypadku gdyby coś się jej stało (choroba, szpital), żeby psiak trafił do nas. No, ale jeszcze wszystko z tą panią obgadamy i zobaczymy. Ona czasem przychodzi do lecznicy do Beatki, więc psiak byłby pod dobrą opieką :cool3: Wieczorem po powrocie zdam relację ;) Quote
Ulka18 Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Wyjazd nam sie przełożył na jutro, ale już nie odmawiałam pani i... pojedziemy dzisiaj na spotkanie z nią z Rudym i Fafikiem. Murcia, jestescie przekochani, ze pojedziecie dzisiaj :loveu: Co do wieku, to moj Tata ma 68 lat, a Mama 65, sa zdrowi, maja czas i wiem, ze zwierzaki u takich ludzi maja naprawde dobrze. Trzymam kciuki za Fafika, bo jako spokojnieszy mialby szanse zamieszkac u Pani i nie sprawiac jej zbyt duzego klopotu :kciuki: Quote
Ulka18 Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Ciekawe co postanowi Mureczka z Mariuszem :???: Quote
terra Posted April 24, 2008 Posted April 24, 2008 Też się zastanawiam czy i ew.który piesek będzie miał od dzisiaj własny fotel do wylegiwania się. Quote
Murka Posted April 24, 2008 Author Posted April 24, 2008 Sprawa się rozwiązała sama... My od wczoraj debatowaliśmy który psiak byłby lepszy do tych warunków, a pani stwierdziła na wstępie, że oba psiaki są za duże :razz: Także mamy jedynie satysfkację, że zrobiliśmy wszystko, aby dać im szansę na dom :roll: Quote
Ulka18 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Murka, to trudno, szkoda tylko, ze zmarnowaliscie tyle czasu na dojazd :shake: A przeciez na zdjeciach bylo widac, ze psiaki sa do polowy lydki. Fakt niezaprzeczalny, ze zrobiliscie wszystko, zeby wykorzystac szanse. Dziekujemy Wam za to :calus: :Rose: :calus: Quote
Reno2001 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Cóż, przynajmniej próbowaliście. A to się bardzo liczy. Chyba w ogłoszeniach trzeba pisac dokładne wymiary i wagę psów :evil_lol:. W sumie z jednej strony to ja się tej pani nie dziwię, ze chce małego pieska. Szkoda tylko waszego czasu :roll: i jazdy. Nie ma co. Fafik nadal szuka domu!!! Quote
Ulka18 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Na allegro chyba jest podana waga Fafika. Nie jestem pewna, musze sprawdzic. Quote
terra Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Moim zdaniem waga też nie zawsze określa wielkość psa. Zdjęcie przy człowieku daje najlepszy obraz. Szkoda jednak, że musieliście jechać kawał drogi, żeby się dowiedzieć iż Fafik za duży. Widać ten domek nie był dla Faficzka najlepszy. Do góry piesku, gdzieś jest twoj domek. Quote
Reno2001 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Ulka18 napisał(a):Na allegro chyba jest podana waga Fafika. Nie jestem pewna, musze sprawdzic. Ja to pisałam z lekka ironią. Wiem, że czasami ludzie mają jakies wymagania w tej materii. ja w sumie wszystkie moje psiaki brała "ze zdjęc". ALDA okazała się w rzeczywistości mniejsza zaś Dotty większa niz się spodziewaliśmy. My nie mamy jednak ograniczeń w tej materii. No, może doga to bym nie wzięła ;). Wiem jednak, ze faktycznie, zwłaszcza dla osób samotnych, to może miec znaczenie. A tam, może jakaś inna bida znajdzie dom u tej pani. Quote
Murka Posted April 25, 2008 Author Posted April 25, 2008 Ja tej pani mówiłam telefonicznie jakiej są wielkości oba psiaki... Ale na miejscu okazało się, delikatnie mówiąc, że pani sama nie wie czego chce :roll: I ma trochę dziwne wymagania. W każdym razie psiaki się jej nie spodobały i widać to było jak tylko się pojawiła. A ja mam czyste sumienie ;) Quote
Murka Posted April 26, 2008 Author Posted April 26, 2008 Zapadła decyzja o ciachaniu Fafiorka :diabloti: Jak tylko Rudemu już nie będzie potrzebny kubraczek, to umówimy się na ciach-ciach Faficzka ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.