Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sie chcemy tylko przypomniec :razz:
U Filka niestety bez zmian.Tzn,nadal podgryza.
Ostatnio dziabnal hydraulika :razz: . Tata pobiegl faceta przeprosic,no jakos dal sobie wytlumaczyc,ze to pies po przejsciac,ale martwie sie,ze kiedys ktos nie bedzie chcial sluchac wyjasnien.Chyba trzeba bedzie kaganiec nabyc,widok bedzie przedni :diabloti: .

  • Replies 314
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

To taka tymczasowa ( spowodowana swietami ) metamorfoza :diabloti:

Dziekuje,ze nie zapomnialas o nas i zagladasz tu,szkoda,ze z tylu ciotekk tylko Ty zostalas.

Posted

Erazm napisał(a):
Dziewczyny napewno zagladaja tylko czasem po prostu nie pisza:cool3:


Oczywiście Cioteczko :loveu:, masz racje.
Ja zaglądam regularnie i zawsze bardzo się cieszę z dobrych wiadomości :lol: i podziwiam piekne zdjęcia.

Posted

No to jest nam milo.
Prosimy jednak,aby czasami skrobnac slowko ;)
Szkoda,ze Rodzice nie maja cyfrowki,byloby wiecej zdjec.

Z ostatniej chwili:
Filek ugryzl moja Mame :mad: .
Byli na dzialce,Filek na smyczy,przechodzili obok jakiegos faceta,Filek dostal szaleju,bo to przeciez obcy,wiec nalezy go zjesc.Co bylo najblizej? Panci noga :razz: , to i ugryzl.Mama sie na niego obrazila,a co slysze od Taty?? :
Ale on i tak jest kochany,no przeciez nie chcial ugryzc Mamy,tylko nic innego pod reka akurat nie mial,ten pan byl za daleko ...

Posted

No, Filek, teraz już przegiąłeś :mad:. To teraz będzie głodówa, jak Pańca się obraziła. Ale sobie "nagrabiłeś" ;)
Chyba już na wyjścia kaganiec dostaniesz.

  • 3 weeks later...
Posted

Mam kilka zdjec.Niestety sa kiepskiej jakosci :shake:




Po powrocie z dzialki a przed czesaniem







Smutas taki wyszedl (u Rodzcow byli goscie i Filus nie byl przez chwile tym najwazniejszym...) i jakis niebieski na dodatek :razz:

  • 3 weeks later...
Posted

Filek po antybiotyku.
Byl jakis smutny,osowialy,okazalo sie,za zlapal kleszcza na siusiaku.Bylo zaczerwienione,wiec Rodzice szybko do weta.Tam dostal zastrzyk i juz ma sie lepiej.Oby tylko nic po tym kleszczu sie nie przyplatalo.

Acha i bedzie odchudzany,dostal od weta jakas karme i zobaczymy co bedzie.

Posted

*zaba* napisał(a):
Filek po antybiotyku.
Byl jakis smutny,osowialy,okazalo sie,za zlapal kleszcza na siusiaku.Bylo zaczerwienione,wiec Rodzice szybko do weta.Tam dostal zastrzyk i juz ma sie lepiej.Oby tylko nic po tym kleszczu sie nie przyplatalo.

Acha i bedzie odchudzany,dostal od weta jakas karme i zobaczymy co bedzie.


Biedny Filek.
Trzeba bardzo dokladnie go teraz obserwować, kolory koo i sioo są bardzo ważne.
Filek na diecie :crazyeye:. To zupełnie tak jak mój kot Filemon ma schudnąć ponad 1kg. Tylko on zawsze coś podje innym kotom w domu. I co ja mam zrobić? ;)

Posted

EVA2406 napisał(a):
Biedny Filek.
Trzeba bardzo dokladnie go teraz obserwować, kolory koo i sioo są bardzo ważne.
Filek na diecie :crazyeye:. To zupełnie tak jak mój kot Filemon ma schudnąć ponad 1kg. Tylko on zawsze coś podje innym kotom w domu. I co ja mam zrobić? ;)

Wszysto jest ok dzieki Bogu, ludziom i partii :evil_lol:

Ciekawe jak z tym chudnieciem bedzie hehe... Filek nie ma komu podjadac,a wyglada jak wyglada :razz: .Kastracja tez chyba ma jakis tam wplyw na tycie bo moj Kamczyslaw po kastracji tez utyl...
A moze u nas to rodzinne ?? :diabloti: Tycie znaczy,nie kastrowanie :oops: :diabloti:

Erazm napisał(a):
bidul, miejsce na kleszcza niefortunne:cool3:

Moze to byl kleszcz o innej orientacji ?? :evil_lol:
Ale masz racje,mogl sie przyczepic gdzie indziej,a najlepiej wcale.

  • 3 weeks later...
Posted

Rodzice musieli wyjechac na caly dzien do Wawy do kliniki okulistycznej,wiec nie mogli Filka zabrac ze soba.
Filek zostal w domu i sasiadka (ktora kiedys ugryzl,a teraz sa super kumplami) do niego zagladala,wychodzilan na spacerki.Filus tesknil za Pancia,wiec sasiadka usiadla na fotelu zeby pobyc z nim troche,a Filek wskoczyl jek na kolana i tak przespal 2 godz.Sasiadka nieco zdretwiala,ale co miala zrobic?Fajna kobitka.:loveu:

Posted

*zaba* napisał(a):
Rodzice musieli wyjechac na caly dzien do Wawy do kliniki okulistycznej,wiec nie mogli Filka zabrac ze soba.
Filek zostal w domu i sasiadka (ktora kiedys ugryzl,a teraz sa super kumplami) do niego zagladala,wychodzilan na spacerki.Filus tesknil za Pancia,wiec sasiadka usiadla na fotelu zeby pobyc z nim troche,a Filek wskoczyl jek na kolana i tak przespal 2 godz.Sasiadka nieco zdretwiala,ale co miala zrobic?Fajna kobitka.:loveu:


I fajny Filek :loveu:.
Wreszcie poczul się bezpieczny i ząbkow nie pokazuje ( na sąsiadkę ;)).

  • 4 weeks later...
Posted

Przyjechalismy na wakacje do Filusia.Juz sie tak z zebami nie rzuca na kazdego.Nawet czasem da brzuszko do glaskania.Ale jaki wariat na punkcie Panci byl,taki jest.Ile on kilometrow narobi,ciagle chodzac za moja Mama :crazyeye:.Nawet jak sobie poszczeka,to najlepiej zza panciowej spodnicy.Zrobilam kilka zdjatek,jutro powklejam.
Mam nadzieje,ze ktos tu zajzy ... :razz:

Posted

*zaba* napisał(a):
Przyjechalismy na wakacje do Filusia.Juz sie tak z zebami nie rzuca na kazdego.Nawet czasem da brzuszko do glaskania.Ale jaki wariat na punkcie Panci byl,taki jest.Ile on kilometrow narobi,ciagle chodzac za moja Mama :crazyeye:.Nawet jak sobie poszczeka,to najlepiej zza panciowej spodnicy.Zrobilam kilka zdjatek,jutro powklejam.
Mam nadzieje,ze ktos tu zajzy ... :razz:


Pewnie, że zaglądam, przecież to taki fajny psiulek ten Filuś.
I nie ma się co dziwić, że za Pańcią chodzi krok w krok. On wie, że to jego wybawicielka.
Pamiętam ze swego dzieciństwa taką historię:
mój wujek pojechał ze staruszeczką sunią na uśpienie, bo już bardzo się męczyła, miała 19 lat. W lecznicy byl świadkiem rozmowy weta z panią ( z zespołu Mazowsze), która przyprowadziła młodą spanielkowatą sunię do uśpienia. Tłumaczyła, że ona często wyjeżdża na koncerty i nie może mieć psa. Na to wet pokazał na naszą sunię i powiewdział, że takiego psa może uśpić, ale młodej, zdrowej suni nie.
W końcu wujek powiedział, że nie da jej uspić i zabiera sunię do swojej mamy ( mojej babci) do domku z ogródkiem. Sunia nazywała się Figa.
Pamiętam, że wszystkich nas kochała, ale wujek był dla niej do końca życia najważniejszy. Nikomu nie dała do niego podejść z podniesioną ręką, przynosiła mu kapcie i jak tylko przyjeżdżał do babci nie odchodziła od niego na krok.
Figa wiedziała, że jemu zawdzięczała dalsze lata swojego życia.

Czekam na zdjęcia Filusia i życzę miłego odpoczynku.

Posted

Milo mi,ze tu zagladasz :loveu:
Fajnie,ze Figunia znalazla taki kochajacy domek,no i ze Twoj wuj byl akurat u weta w tym czasie.Chyba to wlasnie tak mialo byc...


A teraz kilka zdjatek Filka







I albo z jednej strony fotelika, na ktorym Pancia siedzi


albo z drugiej strony...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...