Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jaki ładny profil :loveu:. http://i454.photobucket.com/albums/qq262/tulitula/DSC_0626.jpg

Taishi wydaje się podobny do Anaty, czy oni są spokrewnieni, bo się zastanawiam czy mi się tylko wydaje :lol: , czy rzeczywiście jest podobieństwo (no w końcu przydomek nie oznacza pokrewieństwa)?
Tu mi przypomina Anatkę :p
http://i454.photobucket.com/albums/qq262/tulitula/DSC_0624-1.jpg

A do Warszawy troszkę ;) daleko mamy, wiec pewnie na spacer nie wpadniemy :lol:.

  • Replies 385
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Taishi jest po
Barze Yamamoto (suczka po tych samych rodzicach co Anata)
i po Fukuro Yamamoto.. natomiast Fukuro jest synem miotowej siostry Anaty.. tak więc są dość istotnie spokrewnieni

Posted

To jak najbardziej może być komplementem, bo mi osobiście Anata się bardzo podoba. Nie chodzi bynajmniej o to, ze Taishi ma suczy wygląd :shake:, tylko że jest w nim jakaś sugestia anatowatości :shiny:.

Posted

Wojciech to mała, można powiedzieć, wieś za Augustowem ( oficjalnie podlega już chyba pod Augustów), w której to jest sobie staw o tej samej nazwie, nad którym stoi sobie gospodarstwo, a właściwie dom i stodowła, czy też obora (?) przerobiona na dom dla zmęczonych miastem ludzi, którzy chcą odpocząć, powędkować, iść na ryby i napić się słynnego babcinego specyfiku :)
trafiliśmy tam przez przypadek, niecałe 2 tygodnie przed ślubem. Zmęczeni przygotowaniami i ogólnie juz rozdrażnieni postanowiliśmy nie robić wieczorów panieńsko- kawalerskich, tylko uciec na kilka dni przed ślubem na ryby naładować baterie.
Niestety nie obyło sie bez przygód gdyz mój teść (chyba chciał się mnie pozbyc hi hi) przez znajomego, przez telefon załatwił nam "super" domek nad samym jeziorem Studzienicznym, przy samej śluzie w Przewięzi- cód, miód i orzeszki, ach i och tak miało być fajnie :)
hm...okazało się, że ogrzewany dom 3 osobowy z łazienką, kuchnią i wszystkimi innymi bajerami okazał się takim działkowym domkiem z dykty ( jak na działkach pracowniczych), na oko chwile świetności mógł przeżywać w latach 70tych, umiejscowiony na tyłach jedynej knajpy w Przewięzi, do jeziora to tuż tuż...;) i nie to było najgorsze...:) bo w świetle słonecznym jego specyficzny kolor, który kiedyś mógł być albo brązem, albo pomarańczem...(czyli sraczka) wyglądał nawet wesoło...
najgorsze było to, że Łukasz jak wszedł do środka, to pomijając już, że przy każdym kroku domek się chybotał :) trząsł i wykonywał inne dziwne ruchy, których to po domku nawet działkowym nikt by się nie spodziewał...to okazał się zwyczajnie na mego małża za mały...tzn pomijając prysznic, do którego Łukasz nie zrobił nawet podejścia, bo nie było szans i toalety, na której nie miał jak usiąść, chyba, że przebijając się jednym łokciem pod prysznic a drugim do "sypialni", łóżko okazało się za małe dla niego...nie mówiąc juz o tym, że ja też tam miałam spać:)
Patrząc na mojego przyszłego, który chyba lekko obawiał się mojej reakcji, zarządziłam ucieczkę i tel do teścia :mad:. Po tym lekkim niepowodzeniu mieszkaniowym stwierdziliśmy, że nie wracamy i coś musi się znaleźć bo jak juz przyjechaliśmy odpocząć to musimy i koniec...i tak drogą "pantoflową" tzn dostałam do jednej pani tel od pana w sklepie, potem od pani do kolejnej i tak dalej...i okazało się, że są 2 miejsca 2 km dalej...
i tak trafiliśmy do Pawła do wsi Wojciech, w tym roku spędzaliśmy tam rocznicę ślubu :) i w następnym tez mamy zamiar

  • 2 weeks later...
Posted

Czyli wieś:)
choć mapa kłoci się ze mną, że dzielnica Augustowa:lol:
Tak czy siak, zabawnie jest mówić - mieszkam w Wojciechu
A może na Wojciechu (jak np. na Mokotowie)?
Jak tam mówią? Ale mają ślicznie:eviltong:


Heh, rzeczywiście - tzw. podróż z przygodami.
Ale pewnie - tak właśnie miało być:)

To w tym roku chyba byliście tam już z Taishi'm?
Podobało mu się?:)
A w przyszłym:roll: Hmmm... za każdym razem - będzie inaczej:eviltong:

Posted

wtrace sie troszeczke ,bo z tym Wojciechem to tak bywa ze ci co tam mieszkaja mowia ze dzielnica Augustowa a wszyscy inni wiedza ze to pobliska wies i tyle :lol: a okolice faktycznie urokliwe i bardzo czesto mozna doswiadczyc bliskiego spotkania ze zwierzyna lesna,ale furrore robii jaskrawo pomaranczowy dzik lesniczego =oznakowany tak aby kazdy wiedzial ze oswojony i nie daj Boze odstrzelil delikwenta hi hi:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...