Tweety Posted June 8, 2009 Author Posted June 8, 2009 Maluchem z Grzegórzeckiej zajął się Marek (wielkie dzięki :loveu:). Maluch oczy ma fatalne, został w Krakvecie do jutra. Ma ok. 6 tygodni a jego (?) rodzeństwo 3 miesiące :crazyeye:. Trzeba je wyłapać, najlepiej we środę i Aania weźmie do klatki u siebie w domu. Jest tam mamusia, jest ciocia oraz jakiś wujek do ciachnięcia, mamusia może być w ciąży ale to raczej moje przypuszczenie niż fakt Quote
Tweety Posted June 9, 2009 Author Posted June 9, 2009 dzwoniła Queen_ink. Z dzisiejszej łapanki w okolicach kościoła w Prokocimiu mamy rudego maluszka ok. 6 tygodni. Okazało się, że w garażu jest przedszkole i żłobek koci, bo ta miziankowa kocica ma tam 3 maluchy (już dwa) a jest jeszcze druga, która ma czwóreczkę, ok dwutygodniowe kociambry, tylko, że mamuni nie dało się złapać więc maluchy też musiały tam zostać. markopolo będzie zabierał kocie towarzystwo z Philipa Morrisa, 2 buraski, jedno czarne no i mamunia jest do złapania, ciachnięcia i wypuszczenia. Jest bardzo zaradna, poluje na gołębie i potem taszczy je do piwnicy dla tych maluszków (bleee) Quote
malawaszka Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Tweety napisał(a):Jest bardzo zaradna, poluje na gołębie i potem taszczy je do piwnicy dla tych maluszków (bleee) :mdleje: brrrr no ale dobrze, że sobie radzi, a gołębi i tak za dużo :roll: tylko zeby jej nie otruł jakiś karmiciel gołębiowy :shake: Quote
Cognomen Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 UWAGA: www.nieuczciwyhodowca.pl Dowiedź się jak dochodzić swoich praw u nieuczciwego hodowcy. Nie jest bezkarny! Zapraszam do wzięcia udziału w dyskusji na forum pod adresem: Forum | Nieuczciwy Hodowca .pl Napisz o swoich doświadczeniach. Ostrzeż innych przed nieuczciwymi hodowcami. Pozdrawiam, Cognomen Quote
Kinya Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 :help1: AFN - POŁAMANE, OKALECZONE, CHORE ... Drastyczne (657881729) - Aukcje internetowe Allegro Quote
Tweety Posted June 10, 2009 Author Posted June 10, 2009 dzisiejsze wieści: dzwoniła edit_f, jest kanał kolejny ;( ;( ;( znalazła kotkę, dłuższą chwile nieżyjącą, bo już ją było czuć i piątkę maluszków, jeden chyba już umiera. Pojechała z nimi do Krakvetu, jest akurat dr Miśkowicz. Maluchy mają ok 2 tygodni, nie wiadomo ile nie jadły. Kolejny hardcore ;( a to już wypowiedź samej Edyty:"kotka urodziła niedaleko mojej pracy.. nie mogłam znaleźć gdzie urodziła.. jeszcze w piątek ją widziałam.. dziś znowu szukalam i znalazłam.. ona juz nie żyła.. obok odgryziony kawalek ogona.. nie wiem, jak długo nie żyla.. a obok pięć kociątek.. dwu lub trzytygodniowych.. jedno musieliśmy uśpić.. robactwo go zjadało i bardzo cierpiał.. jedno jest bardzo słabiutkie i tu rokowania są najgorsze.. trzy udało mi się nakarmić.. kupiłam mleczko w proszku.. kupiłam termofor.. śpią.. a dziś są moje urodziny.. ehh.. byle tylko walczyły.." Queen_ink złapała braciszka Foxiego, czarny, puchaty niedźwiadek. Fotki nie wiem kiedy, bo przed chwilę nie będę mieć netu w domu Quote
Ank@ Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Ja jutro poluję na jeszcze jednego kotka (brata Foxiego i czarnuszka) i ich mamę. Jak zrobię zakupy dla pieska żyjącego w biednej rodzinie, to dorzucę parę groszy na kociaki. Mogę pomóc w ogłoszeniach, tylko napiszcie coś o kocie + tel. kontaktowy. Quote
blonditipsy Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 Niedawno się dowiedziałam,że na pewnej ulicy w Krakowie jest dużo niewysterylizowanych kotów i kotek,podobno są też kociaki,zdarza się,że koty są atakowane ( i pewnie umierają ) przez dużego psa jednej z tamtejszych mieszkanek (nie jest to potwierdzone). Sprawa jest dość delikatna... Czy da się coś zrobić? :-( Quote
Tweety Posted June 12, 2009 Author Posted June 12, 2009 [quote name='blonditipsy']Niedawno się dowiedziałam,że na pewnej ulicy w Krakowie jest dużo niewysterylizowanych kotów i kotek,podobno są też kociaki,zdarza się,że koty są atakowane ( i pewnie umierają ) przez dużego psa jednej z tamtejszych mieszkanek (nie jest to potwierdzone). Sprawa jest dość delikatna... Czy da się coś zrobić? :-( ciachnąć i owszem, z resztą na razie może być problem, bo finansowo toniemy:shake: Malawaszka, nie wiadomo co się stało z koteńką, maluchy w końcu jakos tam żyły A dzisiaj wyruszliśmy z markopolo o 11:30 do krakvetu, bo mój TŻ malował lokal. Wzięliśmy ze sobą Irme i Ines z Wielopola na przegląd, bo jeszcze nie były odrobaczane a jedna miała zgłaszany problem z łapkami. W związku z tymi łapkami wybraliśmy się do dr Orła a że jeszcze miałam dla niego dyplom to szukaliśmy na mieście antyramy (była dopiero w 7 sklepie tzn w Tesco na Kapelance :twisted: ) Dziki tłum koczował przed lecznica i wewnątrz. Wśród tego dzikiego tłumu najpierw wyłowiła nas Edit_f, która przyszła z maluszkami (wszystkie żyją i nieźle się mają, najzdrowsze mają płucka sądząc po odgłosach z pudełka :wink: ) a potem Tosza, która była z persiakiem. Znalazła mnie tam też pani, która adoptowała dwa dni temu Igę i z którą była dzisiaj do konsultacji, bo Igunia (to ta od Lutry z pracy) była podejrzewana o ogromna przepuklinę, jelitka jakby przebijały się przez skórę. Uzgodniłam z doktorem operację, Igusia została, myśmy miło przegwarzali wśród tłumów, po czym przypomniałam sobie, że nie wzięliśmy jeszcze Pumy z Krzemionek do kontroli więc Marek po nią pojechał. Weszliśmy z Markiem i naszymi kotami już po 16-stej do gabinetu także czekaliśmy tylko 3,5 godziny :twisted: I tutaj się dopiero zaczęło. Mniejsza (chyba Ines) ma wyskakującą rzepkę, nie staje na łapkę czyli operacja i powinno być ok, większa ma przepuklinę wielkości tak pomiędzy dużą śliwką a małą mandarynką czyli do szybkiej operacji. Świerzb panny miały nieprzeciętny, kto będzie wielopolowł musi zakropić po kropelce kroplami z opisem "tylko uszy" każde ucho każdej z panien, co 2-3 dni przeczyścić pałeczką W międzyczasie operowano Igę, doktor wrócił do nas ze zdjęciami tego co Igunia ma w środku, każdy jeden narząd w okropnych guzach, potwornie wyniszczona, diagnoza - FIP bezwysiękowy. Doktor uznał, że może ją pozszywać ale zgotujemy jej piekło, bo ona zaraz już nie będzie mogła jeść wcale, nie załatwi się i postrzela jej to wszystko w środku. Musiałam zadecydować :cry: Musiałam też przekazać te wieści p. Marzenie, nie wiem co było gorsze, zwłaszcza, że sobie zarzucała, że się z nią nie pożegnała. Takiego potwornego bólu w głosie dawno nie słyszałam :cry: Na to wszystko zadzwoniła Tosza, że właśnie dzwonił jakiś człowiek, na którego oczach właśnie zabiło kocicę a na poboczu został maluszek a gdzieś dalej ponoć jeszcze jeden. Ten znaleziony jest już u Marka, z tym drugim nie wiem co jest. W międzyczasie dzwoniła p. Małgosia , przy której wczoraj w schronie jakieś babiszcze przywiozło 18 kocich maluszków, ponoć rozmnożonych "własnoręcznie" przez to indywiduum :evil: I to chyba wszystko co się dzisiaj wydarzyło A, i bardzo dziękuję, publicznie, Miszelinie, która pojawiła się u mnie jako pogotowie AFN-u i zrobiła zastrzyk mojej Mufie, bo Robert wyjechał a ja jestem tchórz i nie zrobię :oops: :oops: Quote
EVA2406 Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 IGUSIA [*] :-( :placz: Nie tak miało być koteńko :-( Quote
korek221 Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 IGUSIU [*]:placz::bigcry::candle::candle::candle: JEST 18 MALUSZKÓW??? NO NIE... TEMU BABISZONOWI TO BYM WŁASNORĘCZNIE:2gunfire::snipersm: Quote
Tweety Posted June 13, 2009 Author Posted June 13, 2009 dla poprawy nastroju (a może ktoś się zakocha? ;) ) mnie dziś życie zmusiło do siedzenia w domu więc zajęłam się zdjęciami: na zdjęciach srebrna Daisy, rudy Fox i jego brat - czarny Vito - miś pluszowy Quote
malagos Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 O, mamo, takie cuda na wystawę jakąś wysłać, medal murowany :multi: Quote
Isabel Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 Te zdjęcia to rzeczywiście "ku pokrzepieniu serc". Kociaki cudne :loveu:A ta ostatnia fotka - rewelacja:loveu: Quote
malawaszka Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 aaaaaaaaaaaaaaa :loveu::loveu::loveu: piękne - zwłaszcza srebrna wielkooka dama :loveu: Quote
weszka Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 Cudowne maluszki :loveu: Nie ma chętnych na takie piękności???? PS. Tweety czy na zdjęciach Daisy w tle jest zasiatkowane okno/balkon? Poszukuję kogoś kto by zabezpieczył mój malutki balkon ale nie za 500 zł jak mi firma zaproponowała... Znasz kogoś takiego? Quote
Tweety Posted June 13, 2009 Author Posted June 13, 2009 [quote name='weszka']Cudowne maluszki :loveu: Nie ma chętnych na takie piękności???? PS. Tweety czy na zdjęciach Daisy w tle jest zasiatkowane okno/balkon? Poszukuję kogoś kto by zabezpieczył mój malutki balkon ale nie za 500 zł jak mi firma zaproponowała... Znasz kogoś takiego? kociaki dziękują za słowa uznania:loveu: Weszka, to moje okno, siatkował mój TŻ ale co do balkonu to skontaktuj się z Miszeliną (jest i na forum AFN-u i na miau), jej ostatnio robili z balkonem i jest bardzo zadowolona, ponoć nienajdrożej to zrobili ale szczegółów nie znam Quote
Tweety Posted June 13, 2009 Author Posted June 13, 2009 malawaszka napisał(a):aaaaaaaaaaaaaaa :loveu::loveu::loveu: piękne - zwłaszcza srebrna wielkooka dama :loveu: do wzięcia, żeby nie było płaczu jak po Norweżce;) Quote
j3nny Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 [quote name='weszka']Cudowne maluszki :loveu: Nie ma chętnych na takie piękności???? PS. Tweety czy na zdjęciach Daisy w tle jest zasiatkowane okno/balkon? Poszukuję kogoś kto by zabezpieczył mój malutki balkon ale nie za 500 zł jak mi firma zaproponowała... Znasz kogoś takiego? a jaka to firma? ja znalazlam w krakowie tylko jednego pana, ale za nic nie mozna sie do niego dodzwonic:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.