zdwrdwd Posted May 26, 2009 Posted May 26, 2009 proszę o numer konta - mam 20 zł z bazarku stojaczkowego :) Quote
Tweety Posted May 26, 2009 Author Posted May 26, 2009 zdwrdwd napisał(a):proszę o numer konta - mam 20 zł z bazarku stojaczkowego :) Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie ul. Jagiełły 5 m 19 14-100 Ostróda Nr konta: VWBank 78 2130 0004 2001 0388 0143 0001 z dopiskiem "koty Krk" Quote
scarabae Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 A ja pozwolę sobie tu zareklamować troszkę swoje bazarki. Może ktoś się skusi i pomoże kociakom pod opieką Tweety :cool3: Quote
Tweety Posted May 30, 2009 Author Posted May 30, 2009 Aslan pojechał na operację do Krakvetu. Miałyśmy ustalone, że gdyby po zabiegu nie załatwiał się sam to weźmie go Agn do siebie do Torunia na podmiankę z innym kotem. Ale na szczęście od środy chłopak sam pełza do kuwety i załatwia się bez wyciskania. Trzymajcie za niego kciuki. Jagna w swoim domu, myślę, że będzie szczęśliwa. Domek z polecenia opiekunki naszego Arniego. Oczywiście zmianę domu przyjęła bezstresowo, nie lubi tylko jazdy samochodem, koncertowała cała drogę Łyknęła mleka od mamusi przed drogą, Fionka ją umyła, ja się spociłam w okolicach oczu i pojechałyśmy. Jako, że Ogocha pojechała na urlop u mnie wylądowały 3 kocurki z Prądnickiej, na szczęście Markopolo zabrał dzisiaj jednego także ciągle będę mieć 10 kotów;) Fioncia skończy rujkę i pójdzie na ciachnięcie. A potem może komuś się spodoba Quote
Tweety Posted May 30, 2009 Author Posted May 30, 2009 Ma ktoś dom dla plaskacza? Rasa: Pers Płeć: kocur (kastrowany) Wiek: 5 lat Imię pierwsze: Fabio Imię drugie: Rysiek Umaszczenie: biało-niebieskie Usposobienie: miły (nie tylko w dotyku), spokojny, kochliwy, pieszczotliwy, przez 3 latka wychoywał się z pieskiem bokserkiem. Hobby: spanie na fotelu w przerwie pomiędzy posiłkami, łapanie much. Quote
Tweety Posted May 30, 2009 Author Posted May 30, 2009 Jawa i Jaro - kociaki urodzone w połowie marca przez "dziką dzicz", która godzinę przed porodem przyszła pod drzwi p. Edyty, a która to przez kilka lat wcześniej nie podchodziła nawet do jedzenia w obecności człowieka. Teraz jest supermiziankową kotką. Maluchy troszkę nieśmiałe wobec człowieka ale też lubią mizianki. Odrobaczone, czekają na szczepienie Quote
EVA2406 Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Cudna wiadomość o Aslanie :lol:. Cały czas o nim myslałam, żeby mu się udało. Kciuki dalej trzymam. A z dzikiej dziczy zawsze może zrobić się miziak ;) Quote
Isabel Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Bałam się zapytać o Aslana, a tu, na szczęście, okazuje się, że chłopak sobie poradził :multi: Quote
Tweety Posted May 31, 2009 Author Posted May 31, 2009 Aslan wrócił już do domu, zobaczymy co dalej Kociaki z ul. Prądnickiej, ur. III 2009, w miejscu gdzie narodziny szybko zamieniają się w śmierć w męczarniach. Uratowane od niej przez karmicielkę szukają swoich domów. Uwielbiają bawić się, w końcu to dzieciaki. Odrobaczone, czekają na szczepienie Kabra Czups Czupa Quote
Yorija Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Tweety - masz pełniutką skrzyneczkę. Pewnie takich jak ja co to po prośbie :evil_lol: Quote
zdwrdwd Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Jeśli dobrze liczę: 11-3=8 :evil_lol: to zostało 8 stojaków na kociaki które podarowała Yorija. Co z tym dalej robimy?? Zrobić bazarek raz jeszcze? Quote
scarabae Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Dzisiaj ostatni dzień mojego bazarkowania, więc pozwolę sobie jeszcze raz zachęcić. :cool3: Kociaki na pewno będą wdzięczne, a i ja również :loveu: Quote
Tweety Posted June 3, 2009 Author Posted June 3, 2009 [quote name='scarabae']Dzisiaj ostatni dzień mojego bazarkowania, więc pozwolę sobie jeszcze raz zachęcić. :cool3: Kociaki na pewno będą wdzięczne, a i ja również :loveu: bardzo dziękuję :loveu: A Aslan troszkę lepiej, poszedł do kuwetki zrobić siusiu i dzisiaj też kupa była zrobiona samodzielnie, je już odrobinę więcej. Będą jeszcze z niego "ludzie":loveu: A tutaj kolejni podopieczni Lusia, ur.IV.2009, śliczna koteńka i w dodatku "z charakterkiem". Bardzo miziasta i uwielbiającą się bawić tym co tylko jej wpadnie w łapki. Odrobaczona, czeka na szczepienie Ujastek, kocur ok. 2-letni, znaleziony pod krzakiem gdzie czekał albo na dobrą duszę albo na śmierć, w zależności od tego co nadejdzie pierwsze. Na szczęście była to nasza wolontariuszka,która odstawiła go do lecznicy gdzie postawiono go na łapy. Ujastek miał kiedyś dom, jest miziasty, mruczący. Bardzo chciałby mieć następny, taki, z którego już nikt go nie wyrzuci. Miał kiedyś piękną, przedłużaną sierść, która powoli wraca do formy. Kocurek odrobaczony, wykastrowany, czeka na szczepienie. Quote
Tweety Posted June 3, 2009 Author Posted June 3, 2009 Z Chirona nie najlepsze wieści: odeszła koteczka z Daszyńskiego, którą drugi raz leczyliśmy na zapalenie oskrzeli. Wysiadło jej serduszko :placz: W kiepskiej formie jest też kotunia przywieziona przez Kinye, ta bez oczka. Natomiast zdrowieje pomału Lizus z interwencji, porasta futerkiem i super miziasta jest koteczka, której zeżarło maluszki ale ona czeka na wyciszenie laktacji i ciachnięcie Quote
malawaszka Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 super, że z Aslankiem lepiej :loveu: a ten nowy "przedłużany" wygląda jak brat Aslana :-o a jak się miewa ta koteczka Norweżka od pijaka? śniła mi się dzisiaj :oops::oops::oops: Tweety - czy masz może jakieś doświadczenie z autoagresją u kotów? albo może wiesz, gdzie można coś o tym poczytać? moja Fifka (ok roczna, sterylizowana kotka) ma jakby poranione poduszki na przednich łapkach - te górne poduszki, na których się nie staje - rany identyczne na obydwu - jak ją znalazłam to miała grzybka, który szybko sobie poszedł, teraz po przeprowadzce chyba jednak przeżyła stres (chociaz nie wyglądała bo szybko pchała się zeby na dwór wychodzić i szaleć wszędzie) i grzybek na pyszczku się odnowił, a zaraz po tym pojawiły sie te ranki - smaruję imaverolem i na pysiu już jest duuużo lepiej ale na łapkach się nie goi i missieek mi powiedziała o tej autoagresji, ale nie mogę znaleźć nic o tym :placz: Quote
Tweety Posted June 5, 2009 Author Posted June 5, 2009 malawaszka, tutaj jest trochę o tym [url=http://www.lukrowi.pl/forum/?p=4&id_topic=31]FORUM - Psie Porady Lukrowych Quote
Tweety Posted June 5, 2009 Author Posted June 5, 2009 malawaszka napisał(a):super, że z Aslankiem lepiej :loveu: a ten nowy "przedłużany" wygląda jak brat Aslana :-o a jak się miewa ta koteczka Norweżka od pijaka? śniła mi się dzisiaj :oops::oops::oops: Norweżka idzie w poniedziałek do domu, na razie rozlizała sobie szew po sterylce:mad: Do domu poszedł srebrny Loluś i urokliwy Barnaba:loveu: Quote
malawaszka Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Tweety napisał(a):Norweżka idzie w poniedziałek do domu ehh trochę szkoda :oops: dzięki za linka - idę poczytać :Rose: Quote
Tweety Posted June 6, 2009 Author Posted June 6, 2009 a co, chcesz adoptować jakiegoś kotusia?;) Sobota oczywiście musiała być kocio-wetowa, bo tradycja rzecz święta Z domu Lolka nadeszła informacja, że kociak ma pp i w takim razie ich poprzedni kot możliwe, że właśnie na to zszedł chociaż zdiagnozowano zupełnie coś innego, nie mówiąc o tym, że kot nie żyje przez przedawkowanie antybiotyku. Lolek był od wczoraj intensywnie leczony u dr Tarabuły a dzisiaj wniknęło, że to pewnie pp więc uruchomiliśmy naszą Sońkę jako dawcę i mój TŻ zaliczył Krakvet. W ramach dmuchania na zimne pozostałą część osocza dostały Bolek i Tola chociaż opiekunka Lolka nie była w domu Marka. Oczywiście za mało wrażeń byłoby przy sobocie więc jak zobaczyłam, że Czups wstał po całodniowej drzemce kulejąc na łapę tylną i przeciwną przednią jednocześnie i w dodatku ma dreszcze to pojechałam zmienić Roberta w Krakvecie dla odmiany z tym gówniarzem. Na razie tylko kulawizna i gorączka 40 st ale dostał antybiotyk i tolfine i mamy obserwować czy pojawią się nadżerki od kalciwirozy czy nie. W domu ożył, zjadł co mu w zęby wpadło i teraz wyje w izolatce łazienkowej, bo chce do siostry a ona do niego Quote
malawaszka Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 Tweety napisał(a):a co, chcesz adoptować jakiegoś kotusia?;) tak już od jakiegoś czasu mi po głowie intensywnie chodziło dokocenie mojej Fifki (a taka kicia jak ta Wasza mi się marzyła), ale zdaje się, że missieek już mi znalazła zaspokojenie mojej potrzeby w postaci ciut liczniejszej niż jedno kocię :mdleje: no zobaczymy jak to będzie jak już u mnie będą :lol: no i niestety ale póki co izolacja od Fifki bo raz że walczymy z grzybem na nosie a dwa ma jakieś dziwne zmiany na poduszeczkach tych górnych nieużywanych na przednich łapkach i podejrzewam właśnie autoagresję i mam nadzieję, że w poniedziałek wet mi trochę rozjasni w głowie czy to to i co z tym dalej :placz: moje kochane dziecię :placz: Quote
Tweety Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 tymczasy mają swoje dobre strony np nie tęskni się za młodymi kociuchami po sezonie:evil_lol: Dzisiaj nadeszła bardzo smutna wiadomość - mały, srebrny Loluś nie żyje Nie pomogła surowica, to była nadostra postać pp, państwo, którzy go adoptowali są teraz pewni, że u ich Puszka nie dość, że przedawkowano antybiotyk to jeszcze nie rozpoznano choroby. W tej sytuacji wprowadzamy obowiązkowe szczepienie dla kotów wychodzących od nas. Jeżeli nowi opiekunowie nie będą chcieli czekać na kota to trudno tzn, że i tak jako dom mogliby się nie sprawdzić. Oczywiście mogą opłacić szczepionkę ale kot wyjdzie od nas najwcześniej po tygodniu od szczepienia. z innych wieści - dwie czarne dzikunie Kinya zawiozła dzisiaj do Kłaja a Lutra poluje z p. Edytą na dwa kociambry z Daszyńskiego, który złapanie wcześniej uniemożliwiła jedna wredna jędza, dzięki której mamusia tych kociambrów bawi w piwnicy następne Mam nadzieję, że uda się w końcu przerwać tę sytuację Moja Mufa, kotka, na pewno z warszawskiej Pragi, usiłowała nasikać dzisiaj do butów mojego najstarszego dziecięcia i tylko stąd wiem, że sika z krwią Oczywiście jutro znowu wet. Czupsik troszkę lepiej, trochę je, głównie śpi ale nadżerek brak co mnie bardzo cieszy Quote
Tweety Posted June 7, 2009 Author Posted June 7, 2009 Lutra z p. Edytą dzisiaj miały udane polowanie - mamy dwa damskie ogonki więcej, nie chcę mówić co byłoby gdyby tam zostały i dziczały Panny siedzą na Wielopolu i mają cały pokój dla siebie. Po długim weekendzie się je zaszczepi a potem wylądują na DT, może nawet u p. Edyty. Quote
Tweety Posted June 8, 2009 Author Posted June 8, 2009 Dzisiaj kolejna smutna odsłona naszych finansów. Na ten moment mamy ok 1000 zł długu tzn tyle mi brakuje za rachunki, które są już wystawione i zbliżają się im terminy płatności. Około 10 kotów jest ciągle w leczeniu z czego połowa przebywa w Chironie więc dług rośnie. O tak prozaicznej sprawie jak karmienie i utrzymywanie czystości oraz profilaktyka aktualnych ogonków to nie wspominam :( I jak tak sobie siedziałam dzisiaj rano nad tymi rachunkami to zadzwoniła Aania, że jej znajoma to ma właśnie w rękach kociątko, które chyba umiera a to kociątko ma czwórkę rodzeństwa (6-tygodni) i mamunię do ciachnięcia i ciocię do ciachnięcia. Oczywiście znajoma nic nie jest w stanie sfinansować i tego kociaka miała już wczoraj i on nie ma oczka albo i dwóch i ona go wypuściła (chyba licząc tylko na cud :evil: ) a dzisiaj znowu go wzięła, bo on leżał i zróbmy coś... no comments :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.