Kamila_s Posted May 9, 2009 Posted May 9, 2009 tak na szybcika allegro dla maluszkow i tej pieknej slicznosci!! Kocie slicznosci!! Kot, kotki maluszki 8 tygodni (632159419) - Aukcje internetowe Allegro trzymam kciuki i niech telefony sie urywaja!!!;) Quote
Tweety Posted May 9, 2009 Author Posted May 9, 2009 dzięki Kamilo :loveu: A ja właśnie wróciłam od Lutry (z nocnego instruktażu obsługi małolatów), która się dla odmiany mocno dokociła. Tygodniowe maluchy od zmarłej Zosi zmieniły miejsce zamieszkania. Butelki dowiezione, podkłady i miś-termoforek prawie że zastępujący mamę, również. Zwłaszcza miś przypadł maluchom do gustu ale, biedne, tak szukały w nim mleka :( Ładnie jedzą z butelki, załatwiają się, powinno być dobrze, Lutra jest bardzo dzielna i jak na pierwszy raz radzi sobie superowo :loveu: Koło 20-stej przyjechały panny kłajszczanki od Aani. Pięknie wyrosły, Gapa zmieniła się nie do poznania :crazyeye: Są na Wielopolu w prawym pokoju, z którego dla odmiany zabraliśmy Kicię i pojechała na tymczas do Podgórza. Barnaba oczywiście nie dał nic zrobić, próbowaliśmy pstryknąć jakieś fotki ale on by siedział na człowieku cały czas. Leon rzucił się na jedzenie w galopie, dostał dwie miseczki, jedną z kurzęcym gerberkiem, druga z Simbą, sam już nie wiedział co bardziej lubi :) Potem obraliśmy kurs na Lutrę, żeby zawieźć buteleczki, potem odstawiliśmy Kicię, na koniec zawiozłam Roberta do domu i odstawszy w aptece za podkładami ze 20 minut (była dzika kolejka mimo tej pory, byłam w szoku :crazyeye: ) wróciłam do Lutry, żeby maluchy miały w co sikać. Miło było pogawędzić przy kawce :) Ale kto późno przychodzi to sam sobie itp. tzn nie mam gdzie spać, bo kotów w łóżku ilości przemysłowe, na mojej poduszce oczywiście bezstresowa Daisy, dalej Kacper, Mufa, Rufin i gdyby nie wzajemne animozje to i Sońka z Tosią pewnie też by wlazły, bo Fionę z Mitkiem zagnałam do łazienki - oczywiście też spały w najlepsze na mojej połowie :diabloti: Quote
malawaszka Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 o boziuniu :mdleje: :loveu::loveu::loveu: śliczności :loveu::loveu::loveu: ciemne poduszki aaaaaa zakochałam się :loveu::loveu::loveu: Quote
Yorija Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Tweety napisał(a):raczej chodziło mi o to do kogo wpłata za przesyłkę i kto zajmie się wysyłką. Czy może mam odebrać te stojaczki i zawieźć do osoby, która będzie wystawiać? Malagos, Twoja pomysłowość rzuca mnie na kolana:loveu: Na terenie Krakowa odstawię osobiście - pierwszą jest wiesela1 - ja będę miała przyjemność znów zobaczyć jej zwierzyniec :-) Co do kosztów wysyłki - to proszę, żeby poszła razem z pieniędzmi na koty :-) - wysyłać mogę osobiście - ale gdyby mnie wywiało na dłuższą delegację to podrzucę i poproszę o zajęcie się wysyłką. Jak się okaże że koszty za przesyłkę są niższe niż to co ktoś wpłaci to poproszę licytujących o decyzję - czy nadwyżka zostaje u kociaków czy odesłać. A jak skończy się akcja bazarkowa to się wproszę i spotkamy się i się gdzieś rozliczymy :-) Kwitki za pocztę będę przechowywała skrzętnie :-) Ale jak narazie nie ma kwestii wysyłki bo pierwszą poczkę dostarczam osobiście :-). Jeżeli tak może być i będzie Wam wygodniej to niech tak zostanie. Ale jeżeli zdrwdrw ma wielką ochotę wysyłaniem się też zająć to nie będę się upierać. Quote
malagos Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Mam prosbę! Sprawdzenie domu dla Linki w Tarnowie! Czy mamy kogoś z dogo z Tarnowa? Czy daleko jest z Krakowa? Quote
Tweety Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 Malagos, to ok 90 km z Krakowa. Yorija, ja się zgadzam na takie rozwiązanie jeżeli się pojawi a co u nas ... Tak w skrócie i naturalistycznie: 5 rano - jeden telefon, 7 rano - drugi telefon 5 po południu - trzeci telefon Każdy z nich obwieszczał śmierć, po każdym z nich coraz mniej wiedziałam co powiedzieć Lutrze i coraz trudniej było mi wyobrazić sobie jak ona się czuje. w międzyczasie byłyśmy jeszcze z dwójeczką w Krakvecie, dostały antybiotyk i glukozę, później robiłam jako kierowca kociego karawanu a na Roberta zrzuciłyśmy przykry obowiązek bycia kocim grabarzem. Czy będzie czwarty i ostatni telefon w sprawie ostatniego czlonka kociej rodziny? :roll::-( Sympatyczny weekend, nie ma co :-( Quote
malawaszka Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 ehhh współczuję :-( ['] kiedy Daisy będzie do adopcji? Quote
Isabel Posted May 10, 2009 Posted May 10, 2009 Ja też współczuję Wam wszystkim takiego weekendu :-( Maleństwa [*] [*] [*] Quote
Tweety Posted May 10, 2009 Author Posted May 10, 2009 malawaszka napisał(a):ehhh współczuję :-( ['] kiedy Daisy będzie do adopcji? zrobię jej jutro przegląd i odrobaczenie, za tydzień szczepienie i może iść do domu, bo na sterylkę za smarkata Quote
Yorija Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 malagos napisał(a):Mam prosbę! Sprawdzenie domu dla Linki w Tarnowie! Czy mamy kogoś z dogo z Tarnowa? Czy daleko jest z Krakowa? Jeżeli nie znajdzie się ktoś bardzo szybko to jeżdżę tam ostatnio na delegacje co jakiś czas. Prawdopodobnie następny będzie gdiześ w przyszlym tygodniu. To wtedy się przypomnę. A Linka to kotka? Quote
lemonka Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Witam! Bardzo pilnie poszukuje persa dla mojej zony, ktora rozpacza po swojej ukochanej tosi, ktora stracilismy dzisiaj w nocy. Bardzo prosze o pomoc. Mamy od pani tweety 4 kotki. Quote
Tweety Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 lemonka napisał(a):Witam! Bardzo pilnie poszukuje persa dla mojej zony, ktora rozpacza po swojej ukochanej tosi, ktora stracilismy dzisiaj w nocy. Bardzo prosze o pomoc. Mamy od pani tweety 4 kotki. a jednak się nie udało :shake: bardzo współczuję Pani Dorocie Quote
Tweety Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 wiecie co, w kurzą doopę można wsadzić te zapewnienia o braku pomocy nowym kotom :angryy: Zadzwoniła koleżanka-wolontariuszka ze schronu, że chcą koteńce dzisiaj uciąć łapkę, bo od tygodnia ma otwarte złamanie i w tamtych warunkach nie da się zrobić nic innego ;( :angryy: Na szczęście są osoby, które chcą częściowo pokryć koszt operacji, nam może na allegro uda się użebrać resztę, zgodziłam się, no bo co, do cholery, miałam zrobić? A teraz jak ją zobaczyłam na zdjęciu to już całkiem wymiękłam kotka trafiła do Krakvetu, dr Miśkowicz ma powalczyć o tę łapkę Quote
Tweety Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 Dzwonił dr Miśkowicz, Pira już po operacji (zakażenia nie było, wyleczone podawanym w schronie antybiotykiem wiec nie wiem czemu łapa była do obcięcia :evil: ). Ze względu na martwe fragmenty kości łapka jest skrócona o ok 1-1,5 cm, było trochę fragmentów zmiażdżonych. Pira jutro jest do odbioru, idzie do tamb na DT. Mam nadzieje, że nie będzie komplikacji, o których doktor wspominał, że mogą się pojawić ze względu na te martwe fragmenty Quote
EVA2406 Posted May 11, 2009 Posted May 11, 2009 Yorija napisał(a):Jeżeli nie znajdzie się ktoś bardzo szybko to jeżdżę tam ostatnio na delegacje co jakiś czas. Prawdopodobnie następny będzie gdiześ w przyszlym tygodniu. To wtedy się przypomnę. A Linka to kotka? Lineczka to sunia ;). Tweety :loveu:, piękna ta kicia po operacji łapki. Takie cudo pewnie szybko znajdzie domek. Dobrze nie nie zgodziłaś sie na amputację tej łapinki. Dziękuję, że jesteś. Quote
Tweety Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 EVA2406 napisał(a):Lineczka to sunia ;). Tweety :loveu:, piękna ta kicia po operacji łapki. Takie cudo pewnie szybko znajdzie domek. Dobrze nie nie zgodziłaś sie na amputację tej łapinki. Dziękuję, że jesteś. Eva, daj spokój, przecież sama wiesz, że trzeba walczyć, Ty tez Kacperka nie porzuciłaś w potrzebie Quote
Tweety Posted May 11, 2009 Author Posted May 11, 2009 A my wróciliśmy z Krakvetu. Malutka od Lutry dostała catosal, witaminki i glukozę, troszkę przyciężko oddycha ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Jutro znowu wizyta. Daisy odrobaczona, osłuchana, poza powiększonymi trochę węzłami chłonnymi jest w porządku. Za tydzień się szczepimy i niech wynosi się gdzieś do domu ;) Z naszą Zuzią na razie ok ale wyników histopato nie ma jeszcze. Quote
Tweety Posted May 12, 2009 Author Posted May 12, 2009 a to wczesnoporanne wieści od Lutry:"Rodzinka Kłajska jest w komplecie. Mała zgasła o 5:47. Objawy takie same jak dwa, które umarły mi na rękach. Robert zawiózł nas do Krkavetu, bo Mała strasznie płakała i musiało ją boleć. Przepraszam, że się nie udało." niestety, zgasł nasz ostatni promyczek :-(. Mama widocznie chciała ich mieć wszystkich przy sobie Quote
Isabel Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Nie zawsze, niestety, można pomóc :-( [*] [*] [*] Quote
EVA2406 Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Biedne maleństwa, ale z mamą już nic im nie grozi :-( :placz:. Tak mi przykro, siedzę i ryczę :placz: Quote
Tweety Posted May 12, 2009 Author Posted May 12, 2009 EVA2406 napisał(a):Biedne maleństwa, ale z mamą już nic im nie grozi :-( :placz:. Tak mi przykro, siedzę i ryczę :placz: u mamy najlepiej, zwłaszcza jak się jest takim małym. Najstarsze miało 11 dni:-( Quote
lemonka Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 u mamy najlepiej, zwłaszcza jak się jest takim małym. Najstarsze miało 11 dni:-( TO PRZERAZAJACE JAK UMIERA ZWIERZACZEK KTOREGO SIE BARDZO KOCHA I DLA KTOREGO ROBI SIE WSZYSTKO ABY ZYLO MU SIE JAK NAJLEPIEJ. WLASNIE STRACILAM UKOCHANEGO KOCIACZKA. TO STRASZNIE BOLI. fioletka Quote
Tweety Posted May 12, 2009 Author Posted May 12, 2009 Wiedźminka już w swoim domu :loveu: U miłej starszej pani. Umowę podpisała córka, która od razu zastrzegła, że gdyby coś to zabiera ją do siebie. Zresztą w rozmowie wydało się, że jest to znajoma p. Małgosi z ul. Św. Benedykta, z którą razem pomagają ogonkom Potem były panie w sprawie Kacperka i tutaj nastąpił pewien problem, bo Daisy bardziej się spodobała ale ona jest humorzasta i mało przylepna na razie. Będę mieć odpowiedź do końca tygodnia, które pójdzie. Quote
malagos Posted May 12, 2009 Posted May 12, 2009 Zakończył sie bazarek z chustkami, będzie równo 50 zł. Za mietę też 50 zł, bo koszty wysyłki wezmę na siebie. Dom dla Linki juz sprawdzony prze dziewczyny z Mielca, polecony :loveu: Mam znów prośbę: droga Linki do nowego domu to 3 odcinki: 1. Krasnosielc - Warszawa (już będzie załatwiona, Abrakadabra, wtorek wieczór), nocleg u jayo 2. Warszawa - Kraków (zawozi jayo i Tomek w przyszłą srodę20 maja, rano wyjazd z Warszawy) 3. Kraków - Tarnów ...... ? Kto moze zawieźć Linkę, maleńka 7 kg sunię do Tarnowa w środę, 20 maja, w południe, po południu lub wieczorem? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.