Tweety Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 wracając do dzisiejszego dnia to z markopolo i kastaprą zrobiliśmy lustrację lokalu. Jest tam wszystko: od nart poprzez podręczniki do nauki języków wszelakich na klatce dla kanarka skończywszy. W pewnym momencie rozmawiałyśmy z Karolą o konieczności założenia wzmacnianych szyb w wymieniane okna a panowie bawili się grając we flippera a potem rzucając lotkami do tarczy tzn jeden rzucał a drugi świeciła na tarczę latarką :D Ale po porannych kilkugodzinnych "walkach" na trasie Kraków-Lublin potrzebowałam już uczestniczenia w jakiejś zbiorowej głupawce dla odreagowania stresu. Mamy już pewne wizje jak i co ma tam wyglądać i jak i co zrobić. Na pierwszy rzut idą okna, w trakcie hydraulika no i oczekiwanie na sprawy prądowe. Jeżeli ktoś ma trochę jakichś materiałów budowlanych w sensie gips, biała farba, jeszcze ze 20 m kw linoleum, kibelek, krzesła, kontakty, wyłączniki, i poniewiera mu się to po domu bezużytecznie to są to rzeczy bardzo chętnie widziane. O, jeszcze folia na szyby taka w formie "lustra weneckiego". Okna są nieduże, 70/40 i jest ich 5 Quote
Isabel Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Jak to dobrze, że Plamka zdecydowała się wrócić do domu:multi: A za Sheridanka mocne:thumbs: Quote
Tweety Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 tak jeszcze pisałam na miau dzisiaj rano: z Sheridanem jest kiepściutko ;( , mój TŻ właśnie pojechał do Lublina z Virbagenem, mam nadzieję, że zdąży i że kotu to pomoże. Trzymajcie kciuki, bardzo proszę ... mają do mnie dzwonić w razie gdyby okazało się, że już lek niepotrzebny :-( Dzwoniłam też do KasiD czy nie maja tam dostępu na miejscu do Virbagenu, ma mi dać znać, może dałoby się szybciej podać. Obdzwoniłam wetów z polecenia - nikt nie ma, ponoć w Lublinie mało jest osób, które leczą zwierzaka za każde pieniądze a to drogie cholerstwo :( tak chwilę potem: Kasia dała znać, że mogą załatwić na 14-stą czyli na godzinę, kiedy Robert powinien już tam być. Wahałam się czy go nie zawrócić z drogi ale pomyślałam, że skoro to ma być dopiero załatwione a nikt nie ma jeszcze w ręce to niech się coś obsunie albo coś się wydarzy, bo różnie bywa, i jednak nie będzie to uznałam, że niech zostanie jak jest. a to wieści z 13-stej ;( : Sheridan nie żyje, Robert nie zdążył nawet dojechać ;( ;( ;( Resztę wieści co i dlaczego po 15-stej jak będzie wet, który się kotuniem zajmował Quote
Tweety Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 mieliśmy kolejne zgłoszenie, z Krakusa - wczoraj były 3 maluszki ale jeden odszedł, podeszła tam Lutra, bo ma rzut czapką od domu i okazał się, że owszem, są dwa maluchy, nie całkiem dzikie ale na podwórku leży jeszcze jeden nieżywy kotek. Oprócz tego ciężarne, i jeszcze inne w kiepskim stanie. No jakaś masakra Na szczęście ta dziewczyna bardzo chętna do współdziałania, będzie przetrzymywać kocice po ciachnięciu w domu, więc nie zrobi się nam kolejka. Maluchy Amelia już ma złapane, są u tej dziewczyny, która sprawę zgłosiła. Wieczorem mój TŻ będzie wracał od klienta to weźmie Lutrę i maluszki i odstawi na Wielopole. Będą w klatce w środkowym pokoju. Trzeba je będzie wziąć we wtorek do weta na przegląd. Kinga jest już u Lutry w domu, a dwa czarne z Kolorowego wróciły do swojej piwnicy. Kinya, kiedy planujecie zabrać kłajskie towarzystwo? Aha, z tego wszystkiego zapomniałam, że zadzwoniła jakaś pani inspektor z TOZ-u w sobotę, że ponoć na działkach w okolicy Koszykarskiej jest ponoć 200 kotów i co zamierzamy z tym zrobić? mam dziwne wrażenie, że to ta sama pani, która dzwoniła do mnie w sprawie czarno-białego Orjena ze schronu. Quote
Tweety Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 Ivan Czarny i Borys Czarny w Skarpetkach mieli dzisiaj przegląd techniczny (mój TŻ miał znowu dzisiaj "koci wieczór" :wink: ), zostali odrobaczeni, jedno dostało krople do oczu i mają dostawać scanomune, każdy po pół kapsułki. Chłopaki już zauroczyli Lutrę i żonę markopolo :D Na Wielopole dojechała też kotka z Krakusa, pierwsza ze złapanych, w dość kiepskim stanie, jest w klatce w przejściowym pokoju, jutro idzie do Chirona na przeglą. dzisiaj też pojechały dwa murzynki z Jurczyc na ciachanie a wróciła stamtąd kotka z Daszyńskiego, w piątek trzeba by ją było wypuścić do tej piwnicy, z której przyszła, bo wybitnie nie lubi ludzi. W czwartek lub piątek tez wracają z Chirona kotka z TVN i z Kłaja Quote
Tweety Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 czy ktoś ma jakieś rzeczy na bazarek, który mogłaby wystawić mjs? zrobię jutro kolejną żebraczą aukcję, bo za chwilę zwyczajnie skończą się nam pieniądze :-( Rozmawiałam dzisiaj z Lublinem, tam gdzie był Sheridan, tam na szczęście tylko 50 zł do zapłacenia. No i lekarz stwierdził, że nie ma pojęcia skąd taki stan u kota, sprawdził książeczkę, uznał, że wszystkie zabiegi były w odpowiednich terminach. Krwi niestety nie dało się pobrać. Wyraziłam zgodę czy raczej wspólnie z Patką doszłyśmy do wniosku, że tak będzie w porządku, że Sheridan zostanie przekazany do weterynaryjnego prosektorium, jeżeli dzięki jego śmierci młodzi weci czegoś więcej się nauczą to będzie to z pożytkiem dla innych ogonków Quote
Tweety Posted March 19, 2009 Author Posted March 19, 2009 Przyjechały do nas dzisiaj z Dąbrowy Górniczej Bercik i biało-czarna Basia. Otrzymaliśmy spadek od p. Daneckiej, która umarła ze dwa tygodnie temu i Lisek zdążyła przed synalkiem, który zamierzał otworzyć okno i rozpędzić resztkę kociego towarzystwa w pi... tzn w świat Jak p. Ania żyła to zabraliśmy wtedy od niej Wiedźminkę i Dalmę, która jest/była u Miuti. Bercik jest też biało-czarny jak Basia ale jest miziakiem, a ona to kot-widmo aczkolwiek ta dzikość jest wtórna. Ona nie zrobi krzywdy tylko nie chce aby ją widziano. Z Chirona wróciły dzisiaj dwa czarne z Jurczyc, kotka od kastapry i kotka z TVN-u, całe towarzystwo, łącznie z tymi przyjezdnymi, jest po prawej stronie. Do Chirona pojechały 2 kotki z Krakusa, Robik i 2 kotki bure z Jurczyc. Robik jutro wraca i jest szansa, że pod koniec przyszłego tygodnia poszedłby do domu. Koty z Kłaja mogą wracać do siebie, kotka z TVN również. Ten czarny z Jurczyc nadaje się do ludzi tylko wytarzał się w mokrym żwirku i wygląda jak nieboskie stworzenie Nie oddawałabym go. Jutro powinna też wrócić do domu kotka z Daszyńskiego. pannica od kastapry też może już zmykać na swoje podwórko. Do mnie dołączyła Nora-miziak, do czasu sterylki zajęła koci apartament czyli łazienkę. Baranki robi pierwszorzędne, gania za piłeczką, superowa jest kotusia Quote
malicja Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Tweety, podczytuje watek, ale nie ogarniam wszystkich Twoich podopiecznych :roll: z calego serca Wam kibicuje :kociak: Quote
amikat Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Tweety - dziękuje za przyjęcie czarno białej szajki Basi i kolegi. BARDZO! Quote
Tweety Posted March 20, 2009 Author Posted March 20, 2009 [quote name='malicja']Tweety, podczytuje watek, ale nie ogarniam wszystkich Twoich podopiecznych :roll: z calego serca Wam kibicuje :kociak: ja czasami też się gubię :oops: amikat - nie ma problemu, obiecałam przecież a teraz trochę wieści z dzisiaj - krakuski w kiepskim stanie obydwie tzn ta ciężko oddychająca na pewno zapalenie oskrzeli a może już płuc (dość dzika i walcząca aby dokładnie osłuchać) w każdym razie dostała antybiotyk, troszeczkę lepiej dzisiaj oddycha. Wanda już po sterylce, była w początkowej fazie ciąży a brzuch miała wielki, bo największe w niej były torbiele na jajnikach, prawdopodobnie ani kociaki ani ona nie przeżyłyby a tak to powinno się dobrze skończyć. Dzisiaj ciachnięta została też Blue od Miuti, zdrowa panna jak przysłowiowy koń. Jest urocza, miziasta przytulanka, prowadziła nawet dzisiaj samochód co zostało udokumentowane w poniższy sposób jest też strasznie ciekawska, strasznie ją interesowało co za oknem :wink: Robik miał na łapce paskudny ropień lub początek nowotworu :cry: Zobaczymy jak to się będzie goiło. Jest też wykastrowany Z tego co wiem na Wielopole przybył jeszcze młody rudzielec odkupiony za 7 zł od pijaków :evil: a tak wygląda Bercik Quote
Tweety Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 oczywiście weekend no to musi być pełen kocich spraw. Najpierw wizyta na Wielopolu, bo mój TŻ pomagał dziewczynom wyłapywać koty, które miały wrócić do Kłaja i do TVN-u. Z Kłajem poszło ok, z TVN-em pomieszałam koty i została przez pomyłkę wywieziona Iga z Grzegórzeckiej ale na szczęście udało się sprawę odkręcić i kotka wróciła - jutro wraca do siebie. Potem został odpracowany Chiron, bo Blue do odbioru (jest u mnie) a odstawiony został czarny kocurek z Jurczyc, któremu pęcherz odmówił posłuszeństwa mam nadzieję, że obędzie się bez większych powikłań. Blue rzuciła się u mnie do misek, na pierwszy ogień poszło mokre, potem dopchała suchym, więc problem jej niejedzenia należy do przeszłości. Kićka mizia się i mrrrruczy, superowa jest W międzyczasie zadzwoniła taka wkurzająca baba, z którą co jakiś czas się użeram - jest do złapania kotka z dwoma maluchami, przedwczoraj miały niecały miesiąc, dzisiaj już mają ponad dwa ciekawe co się okaże na miejscu. Pytałam o możliwość złapania kotki, no więc jest nieźle, bo jest łagodna i w piwnicy się ja złapie, bo pani ją karmi. No to pytam czy w takim razie złapie ją w ręce i wsadzi do kontenera. A to już nie, bo ona jest dzika. No to mówię, że trzeba jej nie dać jeść przez jeden dzień, no to nienienie, bo w piwnicy się ją złapie. Jak? pozostało dla mnie zagadką. No i takie rozmowy prowadzą z tą panią co jakiś czas i ręce opadają mi po fundamenty Teraz Robert pojechał zabrać zwłoki tego kocurka z Kolorowego i zawieźć do utylizacji. Ciekawe czy to koniec na dzisiaj ... Quote
Tweety Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 i mamy takiego Gucia, to ten wykupiony z 7 zł Quote
Tweety Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 malagos napisał(a):Tweety, żyjesz? :cool3: jak zwykle, na najwyższych obrotach ;) a tutaj nowe allegro AFN - POŁAMANE, OKALECZONE, CHORE ... Drastyczne (590280866) - Aukcje internetowe Allegro Quote
Tweety Posted March 21, 2009 Author Posted March 21, 2009 Mam też bardzo przykrą wiadomość, nie żyje czarny kocurek z Kolorowego, ten bez łapki Prawdopodobnie efekt trutki na szczury Quote
BeataSabra Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Guciek cudny .... Na pewno szybko znajdzie dom Quote
Tweety Posted March 22, 2009 Author Posted March 22, 2009 ma ktoś może jakieś niepotrzebne rzeczy, które nadałby się na bazarek dla naszych kociuchów? zapłaciłam właśnie prawie 4 tys w dwóch lecznicach i za chwilę wystarczy nam tylko na jakiś czas na jedzenie dla obecnych rezydentów (mamy ich 35 sztuk), o leczeniu będzie można zapomnieć, no i nie przyjmiemy nikogo nowego :shake: Quote
malicja Posted March 23, 2009 Posted March 23, 2009 Tweety, wplace pare groszy pod koniec tygodnia, przeslij mi prosze numer konta.:p Quote
Tweety Posted March 23, 2009 Author Posted March 23, 2009 malicja napisał(a):Tweety, wplace pare groszy pod koniec tygodnia, przeslij mi prosze numer konta.:p serdecznie dziękuję :loveu: Alarmowy Fundusz Nadziei na Życie ul. Jagiełły 5 m. 19 14 - 100 Ostróda Numer konta: VWBank 78 2130 0004 2001 0388 0143 0001 nr konta dla przelewów z zagranicy: SWIFT: BIG BPLPW PL 50 1160 2202 0000 0000 8747 3146 z dopiskiem: "od malicja dla kotów Krk" Quote
Tweety Posted March 25, 2009 Author Posted March 25, 2009 malicja napisał(a):przelew na kociaki w drodze :cool3: ogonki bardzo dziękują :loveu: Quote
Tweety Posted March 25, 2009 Author Posted March 25, 2009 na Wielopole dotarł Bączek ze schronu. Sesja fotograficzna i ogłoszenia dla chłopaka, bo zdrowy i mocno miziasty. W sobotę wywozimy koty do Jurczyc Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.