Tweety Posted January 4, 2009 Author Posted January 4, 2009 a to świąteczny Zitek vel Dima, pamiętacie tego kućperka z olbrzymimi uszami?;) Quote
Tweety Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 jadę wieczorem do Kłaja, dzwonił właśnie p. Jan, źle się tam dzieje przez te mrozy :cry: :cry: :cry: Quote
Tweety Posted January 6, 2009 Author Posted January 6, 2009 wróciliśmy do domu 22:30, bo jeszcze trzeba było odstawić kociejstwo na Wielopole, oczywiście towarzystwo chciało wyjść oknami. Chyba mamy mamunie tego szaraczka ze śmiesznym ogonkiem, przynajmniej ta tez tak ma, drugie to Wielki Szu, którego wszyscy się bali a który został złapany przez Kosmę po prostu w ręce (to jest ten człowiek, który nie wiedział, że ma się bać :D ) i jedno jest białe z pręgowanym ogonkiem. Uznałam, że najlepiej wsadzić trójkę to tych dwóch, którym trzeba jutro zabrać żarełko, bo idą na ciachanie. Urwę się jutro z pracy i pomogę mojemu TŻ-owi zapakować te dwa groźne kocury do transporterów a on je zawiezie już do Chirona a tamte nakarmimy. Ludzie, ależ tam zimno w tym Kłaju, kuuuurcze :evil: Po drodze wzięliśmy Kosmę, pożyczyliśmy klatkę od babci Rustie (Rusti, wielkie dzięki za sygnał :1luvu: ), na miejscu już czekała Kinya i Kastapra z Dominikiem. Oczywiście goowniarze się nie złapały :evil: może uda się w sobotę, jak przeżyją ten mróz :( Jedyna pozytywna rzecz, poza tymi 3 ogonkami to to, że w ostatnim bloku jest otwarte okienko do piwnicy, w której jest rura ciepłownicza i tam przynajmniej ze trzy kotki chowają się przed zimnem ale te ze śmietnika tam nie chodzą :( Jż nie mam pomysłu jak te pozostałe wyłapać. Co prawda zawsze kilka ich przywozimy ale są takie, których chyba w życiu nie złapiemy czyli maluchy, duża tri i szylkrecia. I jak je ciachnąć?? siłą woli?? z tego mrozu zapomniałam wziąć gazetę z Wielopola, marzyło mi się domowe ciepełko ... a te bidusie tam zostały .... czy zobaczymy je w sobotę...? :( Quote
jotpeg Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 zapowiadaja ocieplenie, wiec jest nadzieja... Quote
Tweety Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 Korunia odeszła dzisiaj rano o 8:15 ;-( ;-( ;-( To jest nie fair!!!! Quote
jotpeg Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 czy publikacja w prasie miala jakikolwiek (pomocowy czy adopcyjny) odzew? Quote
Tweety Posted January 8, 2009 Author Posted January 8, 2009 jotpeg napisał(a):czy publikacja w prasie miala jakikolwiek (pomocowy czy adopcyjny) odzew? tak, co prawda tylko jeden ale bardzo konkretny, pewna osoba chcąc pozostać anonimowa najpierw do mnie zadzwoniła a potem wpłaciła 1000 zł:multi: Quote
Tweety Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 dzisiaj godzinna łapanka w Kłaju zaowocowała złapaniem szylkreci. Sama podpowiedziała czego jej potrzeba. Wlazła do śmietnika i zaczęła coś zajadać, okazało się, że ktoś wyrzucił kurzęcy kadłub, z rożna. No to co było robić, trzeba było pogrzebać w śmietniku i przełożyć kadłub do klatki i łakomstwo pannicę zgubiło aczkolwiek długo się wzbraniała przed wejściem. Kombinowała łapką, wyciągała szyję aby go porwać ale zapadka jest dość czuła Były jeszcze trzy koty w okolicy ale żarełka wszędzie pełno, obżarte jak bąki, także zwinęliśmy się do domu. Nie mam pomysłu jak złapać te inne i jak doprosić się aby przez jakiś czas nie dokarmiano ich a to dzisiejsza Zelda, którą zgubił kurzęcy kadłubek :evil_lol: zdjęcie kiepścizna ale mniej więcej wiadomo jak wygląda zołza wstrętna Quote
Tweety Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 to Korunia na krótko przed śmiercią ;( Quote
Tweety Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 Chciałam i tu przypomnieć, że i w tym roku fundacja Viva udzieli nam ponownie swojego konta do zbierania 1%. Pełna instrukcja i wzór wypełnionego formularza PIT na stronie AFN - podatek 1% Quote
Tweety Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 nie może być niedziela bez przygód :evil: Pan przywiózł do schronu czarnego, póltorarocznego kocura, że jest agresywny. Kot przeprowadził się dwa tygodnie temu ze swoja panią do mieszkania gdzie mieszka kociczka. Atakuje ją, zaatakował swoja panią też i to poważnie, pogotowie, zwolnienie, te sprawy. W schronie oczywiście podano telefon do mnie, bo oni nie przyjmują kotów domowych a ja coś wymyśle. Zachęcałam pana fo sprawdzenia czy kocurek Pumcio z racji urody, w ogóle jest wykastrowany a potem do zakupu feliwaya i zamknięcia ogona razem z tym w łazience na dwa tygodnie, niech mu dadzą spokój. Nie wiem czy tak zrobią, poprosił o szukanie dla niego miejsca, mam dostać fotki ale pomysłu to nie mam :( Quote
j3nny Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 psychoza totalna :angryy::angryy::angryy: Quote
Tweety Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 karusiap napisał(a):sliczny:) Aga a co z kociczka?ma jakis dalszy DT? niestety nie:shake: Quote
karusiap Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 sliczny:) Aga a co z kociczka?ma jakis dalszy DT? Quote
Tweety Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 j3nny napisał(a):jaki piękny czarnuszek :loveu: był już dzisiaj w schronie ale go nie przyjęli :roll: a to Lady Quote
Tweety Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 dzisiaj dzień cudów, bo 15.01 blisko czyli czas opuszczenia lokalu. Zgłosiło się mnóstwo cudownych ludzi, którzy pomogli nam pozałatwiać tymczasy dla kotów z Kłaja, dla 18-stu kotów. Nawet jeden tymczas w Poznaniu, już z transportem :crazyeye::loveu: Najpierw Lutra odpracowała swoje przy zwierzakach, potem Telma pojechała do swojego domu, potem dotarła do nas Kastapra, zapakowaliśmy Luizę, Misia i Saszkę oraz zaprowiantowanie dla panów do samochodu, upchnęli kolanem i towarzystwo pojechało. Jutro na DT idzie Franio a z Chirona wracają 3 pannice. Na czwartek chciałabym umówić operację kotusi z guzami, bo jadę do Krakvetu z psem po operacji a przy okazji odstawię Kulkownika od Zowisi do swojego domu więc burania mogłaby też z nami jechać. Sasza z Misiem są bardzo związani uczuciowo, zrobiłam im dzisiaj zdjęcie jak Sasza trzyma tę wielką łepetynę na Misiu i wtuleni są w siebie jak ciasno sie da Aaniu, Bungo, dzwonił pan Wojtek, o którym wspominałyście, jutro o 11-stej mam oglądać lokal, który na jakąś chwilę można by było wynająć za bardzo nieduże pieniądze, dobre miejsce, bo na Dietla, zobaczymy co to. A tak prawdę mówiąc to popatrzcie ile dzisiaj się wydarzyło świetnych rzeczy (tfu, tfu, nie zapeszając). Przy udziale wspaniałych ludzi, również z zewnątrz, właściwie rozparcelowaliśmy 18 kotów wciągu jednego dnia, przynajmniej teoretycznie :crazyeye: :loveu: ;) Quote
j3nny Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 kto bedzie dogladac kotkow na Dietla? jak to sie u was odbywa, przychodzi sie kilka razy dziennie, czy ktos tam jest na "dyzurze" caly czas/na zmiany? Quote
malagos Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Tweety, a wczoraj był trzynasty! :crazyeye: :loveu: Ja tam zawsze mówie, ze to dobry dzień. Quote
karusiap Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Aga a co z Lady? bo ja na miau sie gubie:oops:ona nadal u Ciebie?jest jakis plan na nia?:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.