Tweety Posted December 24, 2008 Author Posted December 24, 2008 Zadzwoniła dzisiaj do mnie nowa opiekunka Brazylki. Jako, że panną ciągle kicha i smarka zrobiono jej w Arce test na białaczkę, wyszedł pozytywny Podałam pani namiary na Tomka, który wiedzę o białaczce ma w małym palcu u lewej nogi, który walczył do upadu o Okrusię i Migotkę od Joli_K. Mam nadzieję, że kolejny test będzie negatywny, bo w końcu Brazylka jako jedyna z 11 kociaków przeżyła pp więc jej wygrana daje nadzieję na zafałszowany wynik ale dla bhp myślę, że trzeba by było wkroczyć z Virbagenem. Jej opiekunowie chcą walczyć o kotkę, powiedzieli, że finansowo powinni podołać ale są uprzedzeni, że w razie czego mogą liczyć na naszą pomoc. Virbagen do tanich nie należy Mam namiary jednej lecznicy, która go miała, gdy Szila umierała, tzn dowiedziałam się o tym na drugi dzień po jej śmierci. Mam nadzieję, że jest jeszcze tam dostępny Quote
Tweety Posted December 26, 2008 Author Posted December 26, 2008 Dzisiaj dzień samych niespodzianek. W Kłaju byliśmy przed 16-stą tzn ja z TŻ, chwilkę później dojechała Kinya. Po półtorej godzinie było jasne, że mimo braku p. Jana przez święta koty były obżarte jak bąki tym co na śmietnik wynosili mieszkańcy bloku - wiadomo święta, 1/3 jedzenia do kubła, zgodnie ze staropolskim zwyczajem :evil: Byłam przekonana, że złapaliśmy dwa koty, tzn jednego podeszłam jak wieczerzał w kontenerku, drugi , mały, wlazł do łapki. Trochę było komplikacji przy przekładaniu z łapki do kontenera ale w ostatecznym rozrachunku obyło się bez strat w ludziach i sprzęcie, kot również przeżył aczkolwiek walczył jak stado tygrysów - najśmieszniejsze, to to, że w pomieszczeniu gdy go wypuściliśmy okazał się milutka dziewczyneczką, którą można było przytulać i głaskać. Druga niespodzianka - w kontenerze były dwa koty a myśmy się dziwili, że złapał się jakiś potwór ważący z 8 kg :wink: tutaj to co nam się potem rozdwoiło w oczach i w naturze, na razie wściekłe na cały świat a tutaj miziasta panienka, około 5 miesięczna, puchata, w zimowym, szarym paltociku, gęsto nakrapianym czarnymi cętkami trzecia sztuka schowała się w pudełkowej budce i miała w nosie cała sesję fotograficzną w tym momencie mamy ich złapanych 13, jeden maluch jest już na DT, drugi idzie po świętach, zostają jeszcze 4, reszta dorosła, dwa supermiziaki, 3 -"możesz mnie dotknąć ale jeszcze nie wiem czy to lubię", pozostałe dwa - "zjem cię jak podejdziesz za blisko" Quote
Tweety Posted December 26, 2008 Author Posted December 26, 2008 a to kilka z tych, które tam jeszcze pozostały (myślę, że dobrze ponad 20) To ich budki, w kórych jakoś tam mogą się schować To jest zaraźnik obrzydły, głaskać go można do woli, będzie wyjadał jedzenie z puszki, do klatki nie wejdzie za nic na pewno są jeszcze 2 trikolorki, mała i dużą i mały buranio z białą kryzką, reszta jest najczęściej biała w łatki czarne lub bure Quote
Tweety Posted December 28, 2008 Author Posted December 28, 2008 Właśnie wróciłam z Kłaja, złapane dwa dorosłe w tym jeden potwór kilkukilowy, najpierw oznaczył sobie klatkę-łapkę a potem do niej wlazł W Kłaju jakby lepiej tzn nagle otworzono okienko do pomieszczeń sklepowych (jakiś pusty magazyn), koty chodzą nażarte jak bąki, no bo zrobił się ruch, że je zabieramy i część tego sobie nie życzy. Tak czy inaczej do ciachnięcia trzeba je złapać, dzikuski odwieźć i mam nadzieję, że je później będą dokarmiać większą gromadą a nie tylko jeden człowiek. Jedziemy tam ponownie w Sylwestra, do południa, p. Jan ma ich nie karmić więc może zgłodnieją choć trochę Quote
j3nny Posted December 28, 2008 Posted December 28, 2008 Miasto: Kraków Data dodania: 28/12/2008 Witam, Poszukujemy małego kotka, któremu chcilibyśmy stworzyć kochający dom:) Chcielibyśmy, aby kotek był odrobaczony, zdrowy i szczepiony. Bardzo podobają nam się rude kotki, ale nie jest to warunek konieczny:) Jesteśmy w stanie odebrać kotka na terenie Krakowa, niestety nie mamy samochodu, aby podjechać gdzieś dalej. Proszę o kontakt jeśli ktoś ma malucha do oddania, najlepiej ze zdjęciem na maila: mailto:dziamczyk@tlen.pl Pozdrawiam, Magda CHĘTNIE PRZYGARNIEMY MAŁEGO KOTKA - Zwierzaki Psy Koty Konie Papużki i Inne - Gumtree Kraków Quote
Tweety Posted December 30, 2008 Author Posted December 30, 2008 [quote name='j3nny']Miasto: Kraków Data dodania: 28/12/2008 Witam, Poszukujemy małego kotka, któremu chcilibyśmy stworzyć kochający dom:) Chcielibyśmy, aby kotek był odrobaczony, zdrowy i szczepiony. Bardzo podobają nam się rude kotki, ale nie jest to warunek konieczny:) Jesteśmy w stanie odebrać kotka na terenie Krakowa, niestety nie mamy samochodu, aby podjechać gdzieś dalej. Proszę o kontakt jeśli ktoś ma malucha do oddania, najlepiej ze zdjęciem na maila: mailto:dziamczyk@tlen.pl Pozdrawiam, Magda CHĘTNIE PRZYGARNIEMY MAŁEGO KOTKA - Zwierzaki Psy Koty Konie Papużki i Inne - Gumtree Kraków dziękuję, wysłałam od razu ale cisza. myslałam, że nie skończę dzisiaj pracować, ledwo zdążyłam na 19-stą do domu aby oddać Gizmusia. Dawno nie widziałam aby kot tak się cieszył z powrotu swojej opiekunki, moje się obrażają jak wyjeżdżam na dłużej a Gizmo od razu przybiegł i tak się tulił, barankował, mruczał, wykładał do głaskania, cos niesamowitego Dławiąc się obiadem odbierałam telefon od Marka, że on i wetka czekają już na nas aby zaszczepić koty. Zanim przedarlismy się przez miasto (od nas idiotycznie, samochodem to trzeba przez Grzegórzecka jechać ) to oni sobie już poradzili więc nam pozostało sprzątanie, karmienie i niańczenie kociejstwa. Dzisiaj dali się pogłaskać nawet dwaj najwięksi bandyci. Lekko byłam podszyta strachem ale obyło się bez ofiar. Biały, dorosły kocurek po prawej został ochrzczony Misiem, bo tak trochę przypomina misia polarnego. Franek oczywiście swoje tańce uskuteczniał, czarna, wg mnie to Telma, rozmruczała się głaskana. Aha i news dnia, złapał sie nasz uciekinier podwórkowy. Najpierw namierzyła go Tunisia, że pojawił się, potem marek zadzwonił, że trzeba wystawic klatkę na dzień tylko czy czasem nie "dostanie nóg"? Więc oderwałam TŻ od zajęć służbowych i wysłałam po łańcuch i kłódkę i z tym ustrojstwem na Wielopole aby klatkę uwiązać cobyśmy nie zostali bez kota, klatki i możliwości złapania czegokolwiek jutro w Kłaju. O 16-stej dzwonił Marek, że kota chyba głód przycisnął, bo siedzi w klatce Jeszcze, żeby tylko tak Mruczek się znalazł i byłoby super A jutro przede mną wyprawa do Kłaja, niech w końcu złapią się te maluchy ostatnie, bo przecież ile będą sobie pogrywać Im bardziej patrzę na te "dzikie" koty, widzę ostatnio je codziennie, tym bardziej się zastanawiam jak to będzie wypuścić je tam z powrotem I jeszcze jedna dobra wiadomość, w piątek idzie do domu Antoś bez ogonka, który jest w Chironie, panie nie chciały go oglądać na żywo, bo one chcą jakąś taką biedę, która mam małe szanse na adopcję . Jest tam już jedna koteczka, schroniskowa, okno z siatką więc jest nieźle, no i też Azory. To już trzeci kociuch, który ostatnimi czasy tam wędruje no i ogony juz wszystkie zaszczepione (dzisiaj 9 sztuk):multi: Quote
przyjaciel_koni Posted December 30, 2008 Posted December 30, 2008 Miałam przerwę... Znaczy się "odjazd"... Zbyt wiele bieżących i "tutejszych" spraw mnie zmogło... Powoli wracam do normy... Tweety - wciąż nie rozumiem jak dajesz radę ...!!!! Jeszcze nie wszystko doczytałam, ale i tak jestem zdołowana... Drogie Dogo - Pomocy !!! Bądźcie Ludźmi !!! Jak słowo... Quote
Korciaste Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 :crazyeye:z tam się dzieje :placz: straszne.... Quote
Tweety Posted December 31, 2008 Author Posted December 31, 2008 Dzisiaj spore zamieszanie w Kłaju. Złapane 3 kociuszki ale za to ile nagadalismy sie z ludźmi, to hoho. Najpierw pan zarządzający, taki łącznik między mieszkańcami a wspólnotą, przechlapane ma chłop, bo to każdy leci do niego z czym innym zazwyczaj czymś przeciwnym niz ten pierwszy :wink: W sprawie kotów oczywiście też wszyscy mają podzielone zdania ale generalnie wszyscy się cieszą gdy je zabieramy, choćby tylko na sterylki. Potem była pani, która oznajmiła, że w ostatnim bloku okienka pootwierane ale koty sie tam załatwiają. Potem były 3 dziewczyny, które nam mało klatki nie ukradły, bo jak się okazało w rozmowie, przestraszyły się, że to schronisko wyłapuje. Potem przyszła pani, która chciała sprawdzić czy jej czasem nie zabraliśmy kota, bo wyszedł 2 godziny temu i nie wrócił a potem przyjechała Kinya i dokarmiła towarzystwo, którego nie złapaliśmy. Oczywiście mała trikolorka ma nas nadal w głebokim poważaniu :wink: a małego burania dzisiaj nie widziałam. Okienka w sklepie już są zamknięte :evil: Przypominam, że miau i dogo wsparli AFN dwa miesiące temu, nasze zwierzaki otrzymały sporo karmy, żwirku. Dlatego bardzo proszę wszystkich, również tylko tych podczytujących, aby poparli Azyl w Konstancinie!!!Dzisiaj jest ostatnia szansa!!! Quote
BeataSabra Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 [quote name='Tweety'] Przypominam, że miau i dogo wsparli AFN dwa miesiące temu, nasze zwierzaki otrzymały sporo karmy, żwirku. Dlatego bardzo proszę wszystkich, również tylko tych podczytujących, aby poparli Azyl w Konstancinie!!!Dzisiaj jest ostatnia szansa!!! Głos oddany Wszystkim Życzę Szczęśliwego Nowego Roku a kociuchom życzę pełnej miski i domków Quote
przyjaciel_koni Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 Z Konstancina była moja poprzednia kocina... Śliczności... Niestety los nas bardzo skrzywdził... Miała FIP wysiękowy... Wciąż rozpaczam... I chyba ja szczególnie czuję potrzebę wspierania zwierząt w Konstancinie !!!!! I bardzo Was proszę o głosy !!! Dobrze wiem, że nie jest tam możliwe zdrowie kocinek bez nakładów finansowych... Jest ich tak wiele bezdomnych... By nie było niedomówień - kocinki chorują nie z winy obecnych Opiekunów... To ta ilość potrzebujących bezpośredniej pomocy kocin tworzy problem !!! Quote
Tweety Posted January 1, 2009 Author Posted January 1, 2009 Konstancin wygrał!! super!!! a to fotki ostatnich nabytków z Kłaja oswajanie Saszy, oczywiście Sylwester już się pcha "dzika dzicz" czyli Sylwester koty przywiezione wczoraj, z lewej biduś ze zjedzonym przez świerzb uszkiem :cry: uszko w zbliżeniu :cry: Quote
Tweety Posted January 1, 2009 Author Posted January 1, 2009 i cd [quote name='"cincian"']Witam wszystkich w Nowym Roku. Na początek zaserwuję zdjęcia kotow z Wielopola. 1. Przytulasty Franek 2. Buro biały 3. Biało bura kotka 4. Biało bura kotk 5. Bura kotka 6. Mój ulubiony ale niebezpieczny dzikus (może się jednak uda go zsocjalizować?) 7. Czarna kotka 8. Biało czarna z kropkowym noskiem 9. Bure i strachliwe 10. Biało bure i strachliwe 11. Piękne czarne coś z niebieskimi oczami (dziewczynka) 12. Biały kocurek Nr1, super miziak, ok 4 letni, może młodszy, do domu na już, Nr 2, daje się głaskać ale nie wiem kto bardziej się boi ja czy on, na początku agresor ale raczej ze strachu niż konieczności Nr 3 wystraszona kotusia nr 4 to Luiza, rozmruczana miziasta koteńka, maksymalnie 3-letnia, szuka domu, nr 5 koteczka z guzami na brzuszku, do diagnostykli, daje sie mizizać ale głownie siedzi w pudełku Nr 6. Olbrzym Sasza, odwidziało mu sie być groźnym :wink: Na ręce boję się go wziąć ale głaskanie już lubi, nadstawia łepek, powinien poszukać domu, wiek ok 3 lat Nr 7 Telma, rozmruczana ale wystraszona koteńka, 1-2 letnia, szuka domu, Nr 8 kotka Mila, ok 5 m-cy, daje się przytulać, chowa wtedy łepek pod ramię, ma mięciusieńkie futerko, szuka domu Nr 9. maleńka dziewczyneczka, nie udało mi się jej jeszcze dotknąć, tak ucieka :( Nr 10 kocurek, daje się głaskać ale jest mocno wystraszony Nr 11 Diana, cudo dające się wziąć na ręce, dzisiaj zabiera ją Zowisia Nr 12 rozmruczany Miś, pieszczoszek mojego TŻ bardzo proszę o wymyślenie imion dla pozostałych kociuszków tzn poza tym jest Sylwester, kolejny miziak z fotki BarbAnn i jeszcze dwa o nieokreślonej na razie płci, wczoraj przywiezione razem z Sylwkiem Quote
Tweety Posted January 2, 2009 Author Posted January 2, 2009 Dzięki Bungo z forum miau.pl ukaże się artykuł o kotach z Kłaja :loveu:Rozmawiałam także przed chwilą z wójtem tej gminy, dostaniemy pieniądze na wysterylizowanie części stadka, które oczywiście mamy wyłapać. I jak zwykle dylemat: podziękować za dobrodziejstwo czy się wkurzyć, że odwalamy za nich robotę, którą w dodatku finansujemy w większej części i dzięki wsparciu osób z zewnątrz??? Quote
Tweety Posted January 2, 2009 Author Posted January 2, 2009 Kinya, Ty już ustawiaj się w kolejce do kiosku i wykup cały nakład:razz: Quote
jotpeg Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 jutro (sobota) w >Dzienniku Polskim< bedzie ten artykul. ale w terenowym wydaniu gazety, dostepnym na terenie Wieliczki i okolic. za to duzy :p i z fotami. Franek i Sasza - debeściaki!!! :loveu::loveu: Quote
Kinya Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 [quote name='Tweety']Kinya, Ty już ustawiaj się w kolejce do kiosku i wykup cały nakład:razz: Jutro i tak muszę być w Wieliczce bo mój biedny Gines jest chory - wyszło mu 29.500 leukocytów:-( Więc na pewno kupię Quote
Tweety Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 o kurcze, jaki on piękny :loveu: i o kurcze a czemuż to taki wynik??:shake: Quote
Kinya Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Tweety napisał(a):o kurcze, jaki on piękny :loveu: i o kurcze a czemuż to taki wynik??:shake: No właśnie nie wiem jeszcze, wyniki były przed samą 20:00, przed zamknięciem lecznicy. Jutro jadę tam z Ginesem i musimy działać:shake: On ostatnio bardzo schudł, przecinek taki się z niego zrobił, cały czas śpi, zadżumiony jest taki, ospały, nic mu się nie chce, oczka cały czas przymkniete:-( Chociaż tyle, że je... Quote
jotpeg Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 przepraszam, nie macie przypadkiem takiego leku: http://www.dogomania.pl/forum/f351/potrzebny-lek-polcortolon-dla-kota-128155/#post11533278 Quote
Tweety Posted January 3, 2009 Author Posted January 3, 2009 [quote name='jotpeg']przepraszam, nie macie przypadkiem takiego leku: http://www.dogomania.pl/forum/f351/potrzebny-lek-polcortolon-dla-kota-128155/#post11533278 muszę popytać w "naszych" lecznicach ale to dopiero w poniedziałek:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.