Tweety Posted September 21, 2008 Author Posted September 21, 2008 jest jeszcze taki rudasek, niespełna 5 letni a może młodszy. Chce odejść, bardzo tego chce. Jeszcze kilka dni w schronie i już zostaną po nim tylko zdjęcia ;( Quote
BeataSabra Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Ciotka tylko mnie oświeć jak mam oddać ten głos. Się już zarejestrowałam zdjęcia zobaczyłam ale co dalej..... Quote
Tweety Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 powinna pokazać Ci się ankieta z kropkami do zaznaczenia co wybierasz Quote
BeataSabra Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Tweety napisał(a):powinna pokazać Ci się ankieta z kropkami do zaznaczenia co wybierasz aha + 10 znaków Quote
Kinya Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Czekam na telefon z lecznicy co z Mufką - dzisiaj miało być trzecie podejście do operacji (o ile dostali te leki) Quote
Jola_K Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 straszne bidule, straszne serce peka :( Quote
Jola_K Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Tweety napisał(a):na forum sklepu bewet www.bewet********** jest głosowanie na zdjęcie. jest tam moja Sońka z przybranymi fundacyjnymi dziećmi. Zdjęcie pt "Rodzinne popołudnie". Również proszę o głosy. Zwycięzca dostaje bon na 100 zl i 20 kg karmy dla wybranego schroniska, fundacji itp nie wiem dlaczego ten link nei chce sie kopiowac :shake: sciezka dostepu do konkursu to: wpisujemy [SIZE="3"]www[SIZE="1"]kropka[SIZE="3"]bewet[SIZE="1"]kropka[SIZE="3"]fora[SIZE="1"]kropka[SIZE="3"]pl dalej wybieramy [SIZE="3"]Konkursy i dalej klikamy na [SIZE="3"]Glosowanie "Konkurs na zdjecie miesiaca" edycja IV by zaglosowac trzeba byc zarejestrowanym ja juz oddalam swoj glos ;) pomozmy!!! Quote
Tweety Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 Kinya napisał(a):Czekam na telefon z lecznicy co z Mufką - dzisiaj miało być trzecie podejście do operacji (o ile dostali te leki) i co? :roll: Quote
Tweety Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 wieści z dzisiaj:] Rano umarła malutka Aba z chorym oczkiem. Potem Kosma_shiva pojechała do schronu aby wziąć te dwa maluszki, o których dowiedziałyśmy się wczoraj. Niestety, jeden już nie żył:-( Na jego miejsce wzięła innego. Także w Chironie doszły dwa ogonki: Axel Ada Lena i Lusia od Noemik idą jutro razem do domu, Maks pawdopodobnie pojedzie do Torunia a tu jeszcze świeża fotka rudaska z przedłużanym włosem i persi Sytuacja jest beznadziejna, nie mamy kasy, nie mamy miejsca już nawet w hotelu, w ktorym niepotrzebnie siedzą Tommi i Tonia, które są zdrowe i blokują klatkę dla chorych kociaków. Ze schronu nie nadążamy zabierać kociaków, bo padają jak muchy:placz::placz::placz: Właściwie codziennie trzebaby było pojechać i brać kolejne ale gdzie je dać, za co je leczyć ??? Quote
Kinya Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Cisza :shake: Dr Orzeł chyba o nas nie zapomniał ;) Może leki nie dojechały:niewiem: Quote
Jola_K Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 dla Aby swiatelko ['] ** jestem z Wami myslami, mocno dopinguje Quote
Tweety Posted September 22, 2008 Author Posted September 22, 2008 Jola_K napisał(a):dla Aby swiatelko ['] ** jestem z Wami myslami, mocno dopinguje wielkie dzięki Jolu :loveu:, my z Tobą też, u Ciebie też tych ogonków od metra :-( Quote
Kinya Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Mufka już po operacji, miednica poskładana i dobrze rokuje. Kicia jest u mnie, odebrałam ją niedawno. Zdjęć dziś już nie zrobię, zresztą wolę jej nie ruszać, jest w bardzo złym humorze. Złośnica warczy nie tylko na psy, ale także na koty - jedynaczka :evil_lol: Quote
BeataSabra Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Tweety Mufasa i Nala sobota Bielsko Biała godzina 13:00 i 13:30. Znaleźli dokumentacje ??? Bardzo ważna jest dokumentacja leczenia........ Quote
Tweety Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 [quote name='Kinya']Mufka już po operacji, miednica poskładana i dobrze rokuje. Kicia jest u mnie, odebrałam ją niedawno. Zdjęć dziś już nie zrobię, zresztą wolę jej nie ruszać, jest w bardzo złym humorze. Złośnica warczy nie tylko na psy, ale także na koty - jedynaczka :evil_lol: Nareszcie!!! Dzięki Kinguś za wszystko. Wiem, że u Ciebie to będzie zdrowieć w oczach :loveu: Właśnie miałam telefon z Krakvetu. Ktoś przyniósł bezdomnego kociaka ciężko pogryzionego przez psy, złamana łapka, przegryziona przepona,inne liczne obrażenia. Doktor zadała pytanie: czy przejmiemy opiekę nad nim czy ma go uśpić, bo jeszcze tylko można zawieźć go do schronu. Starsza pani, która go przyniosła ani nie ma pieniędzy na leczenie ani nie może go wziąć do domu. Co ja jej miałam odpowiedzieć??? Mam jutro rano dzwonić do wetki co z nim i co dalej. No właśnie, co dalej, gdzie ja go dam??????:placz: Beatka, mam dokumentację, z tym ok. Czy ktoś może zawieźć Beatę w sobotę do Bielska-Białej na konsultację u dr Niziołka?????!!!!! Dla Mufasy to pewnie sprawa pójścia w końcu do swojego domu Quote
Tweety Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 Zadzwonił do mnie wieczorem markopolo, ten, który jest opiekunem naszego mruczusia z połamana miednicą że zabiera ze schronu rudaska i będziemy chłopaka ratować! Na wątku Puchatkowa na miau są wieści, że Edzina weźmie persię schroniskową tylko potrzebny transport, no i wypadałoby trochę doprowadzić futrzaka do używalności! Trzeba to mądrze zorganizować. Ktoś ma jakiś pomysł? Edzina mieszka w Zielonej Górze:shake: Quote
Tweety Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 a własnie i najlepsze. Dzisiaj do domu poszły Lenka, Lusia i Tekla:multi::multi::multi: w tym siostrzyczki razem! Quote
Tweety Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 no i doszła ciężarna kotka z Majora, zobaczymy czy nie będzie to na tyle wczesna ciążą aby pannę jeszcze ciachnąć:roll: jak ja tego nie cierpię :placz::placz::placz: Quote
Isabel Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Edzina przywiozła mi wiosną Cofi'ego z Uciechowa:) Quote
Tweety Posted September 23, 2008 Author Posted September 23, 2008 Isabel napisał(a):Edzina przywiozła mi wiosną Cofi'ego z Uciechowa:) no niestety, teraz nieprędko będzie w naszych stronach:shake: Quote
Kinya Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Posiedziałam z Mufką, pomiziałam. Ona jest bardzo grzeczna i pieszczoszka, ale do czasu jak nie pojawi się w pobliżu jakiś zwierz. Od razu zaczyna warczeć. Dlatego kiepsko widzę jej pobyt u nas kiedy pójdę do szpitala. Trzeba by ją przenieść do oddzielnego pomieszczenia na dole, ale tam nie ma ogrzewania, tylko piec kaflowy, w którym trzeba regularnie palić:shake: Pomijam już, że Mój TŻ nie będzie się nią umiał odpowiednio zająć - nie będzie nawet miał kiedy :shake: Quote
Tweety Posted September 24, 2008 Author Posted September 24, 2008 Kinya napisał(a):Posiedziałam z Mufką, pomiziałam. Ona jest bardzo grzeczna i pieszczoszka, ale do czasu jak nie pojawi się w pobliżu jakiś zwierz. Od razu zaczyna warczeć. Dlatego kiepsko widzę jej pobyt u nas kiedy pójdę do szpitala. Trzeba by ją przenieść do oddzielnego pomieszczenia na dole, ale tam nie ma ogrzewania, tylko piec kaflowy, w którym trzeba regularnie palić:shake: Pomijam już, że Mój TŻ nie będzie się nią umiał odpowiednio zająć - nie będzie nawet miał kiedy :shake: Kinguś a na kiedy masz ten termin szpitalowy? Acha, i w czym trzymasz pannicę skoro klatka jest nadal u Miuti i czeka na Ciebie? Quote
Kinya Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Tweety napisał(a):Kinguś a na kiedy masz ten termin szpitalowy? Acha, i w czym trzymasz pannicę skoro klatka jest nadal u Miuti i czeka na Ciebie? Właśnie wieczorem dowiedziałam się, że termin mi się odwlecze o jakieś 4 tygodnie, więc nie jest źle (btw: mój skorupiak dość łagodny jest;)),ale pozostaję w ciągłej obserwacji i gdyby coś to alarmowo mnie zwijają na oddział. Zarówno w Krak-Vecie jak i dzisiaj w Wieliczce weci stwierdzili, że najlepiej dla Mufki, żeby pozostała w tym transporterze - ma na tyle miejsca, że może wygodnie się układać, a ruch ma mieć ograniczony do absolutnego minimum. Kupię jej wkłady pochłaniające, żeby rozwiązać problem braku kuwety. Nie wiem, mnie się wydaje, że smutno jej tam, a z drugiej strony rozsądek podpowiada, że faktycznie im mniej ma miejsca to lepiej. Jak uważacie? Quote
GreenEvil Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Ja uwazam, ze lepiej bedzie dla mufeczki ,jesli posiedzi sobie w transporterze. Miejsca do ulozenia ma dosyc, a doopine to powinna jak najmniej obciazac. Trudno, troche pocierpi, ale przynajmniej bedzie zdrowa :) pzdr GreenEvil Quote
Kinya Posted September 25, 2008 Posted September 25, 2008 Ok, tak zrobimy. Ona cały czas mało je, dzisiaj już trochę skubnęła. I nie wiem jak to się stało, ale dopiero wczoraj w Arwecie zauważyłam, że ona nie ma całego ogona :-o Wet stwierdził, że ostatni krąg jest złamany, więc to na pewno nie była interwencja chirurgiczna :shake: Ile ta biedaczka musiała wycierpieć:-(, a taka jest kochana i grzeczna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.