Tweety Posted July 11, 2008 Author Posted July 11, 2008 dzisiaj na jakiś czas dłuższy lub krótszy wpadł do nas kocurek z połamaną miednicą, coś a la Mruczek. Maks, 2,5 roczne pręgowane nieszczęście :( Kotuś super grzeczny, pól dnia przesiedział w kontenerze pod biurkiem w biurze i nawet nie miauknął. Zjadł troszkę sera białego i chrupki. Jest smutny, bardzo smutny ... A tu jak na złość nie zrobili nam dzisiaj RTG, bo w Krakvecie jakaś Sodoma z Gomorą i mam przyjechać jutro na nocny dyżur dopiero. Więc wzięłam kociuszka do domu, chociaż nie wiedziałam gdzie go dam. Po prostu postawiłam duży kontener na środku pokoju, wsadziłam mu tam jakąś kuwetkę, dałam podkłady pampersowe i do jutra musi przeczekać. Oczywiście posykuje i na moje ogonki i na tymczasy na moje oko to z ta miednicą nie jest za dobrze, Jeżeli to jest stare, dawno zrośnięte złamanie to chyba kiepsko się zrosło, bo ruch i dotyk sprawia mu spory ból. Ale ja jestem laikiem i to są tylko moje odczucia i jakieś tam spostrzeżenia BarbAnn była tak miła, że zgodziła się poświęcić jutrzejszy wieczór na randkę ze mną, Maksem i dr Orłem ;) Basia, wielkie dzięki :loveu: a oto Maksiu :cry: i jego łysy ogonek :cry: Quote
Tweety Posted July 12, 2008 Author Posted July 12, 2008 Maksiu spokojnie przespał noc. Dzisiaj rano otworzyłam mu transporterek przy kuwetce a on bardzo grzecznie poszedł sie wysiusiać i wrócił do siebie. Dostał dietę moich dziecięcych tymczasów a więc zmiksowanego kurczaka a że z lekka wybrzydzał to jeszcze kilka plasterków kurzęcej szynki. Zjadł w końcu jedno i drugie. Wysyłam właśnie dziecko do sklepu aby nabyło biały serek, bo ten mu wczoraj smakował. Wieczorem, napiszę co po wizycie. jeżeli będzie potrzebna operacja to niech go od razu ciachną, bo z kuwetki zalatuje i to konkretnie więc nie sądzę aby to ktoś zrobił wcześniej...:diabloti: Quote
Isabel Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Dzielny Maksiu! Oby z tą miednicą było lepiej niż się wydaje! Quote
noemik Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Tweety, dwa maluszki od Kiwi już u mnie. cudne są. :-) Quote
Tweety Posted July 12, 2008 Author Posted July 12, 2008 noemik napisał(a):Tweety, dwa maluszki od Kiwi już u mnie. cudne są. :-) wierzę:loveu: A teraz wszyscy na baczność i trzymają kciuki, bo jadę z Maksiem do dr Orła na konsultację Quote
Tweety Posted July 12, 2008 Author Posted July 12, 2008 jest dobrze z miednicą tzn nieźle się zrasta, trzeba dać Maksiowi dwa-trzy tygodnie spokoju w klatce aby ruszał się nie za wiele a już na pewno nigdzie nie skakał. No i trzeba go podtuczyć, bo to skóra i kość :( futro wychodzi garściami ale bałam się, że będzie gorzej. Dr Orzeł stwierdził, że chłopak będzie pięknie śmigał tylko potrzebuje czasu i pielęgnacji. Kastracja też nie wcześniej niż za 3 tygodnie. W poniedziałek porozmawiam w Chironie aby wzięli go do siebie na ten czas leczenia jeżeli nikt nie będzie miał lepszego pomysłu i możliwości, chyba, że ktoś pożyczy mi klatki na najbliższy tydzień, bo w kontenerze nawet dużym to on mieszkać raczej nie może. A że moja rodzina bawi częściowo nad morzem a pozostała część wyjeżdża też za chwilę to mnie ilość kotów w domu na ten okres jest dość obojętna Quote
Isabel Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 No i okazuje się, że jest nieźle:multi: Klatki niestety nie mam:shake: Quote
paros Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 To dobrze, że miednica nie wymaga operacji :roll: Quote
noemik Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 Kiwi ma kennel pożyczony od kogoś. napisz do niej Tweety. Quote
Tweety Posted July 12, 2008 Author Posted July 12, 2008 noemik napisał(a):Kiwi ma kennel pożyczony od kogoś. napisz do niej Tweety. faktycznie, przecież trzymała tam te ogonki, które są u Ciebie teraz Quote
Tweety Posted July 13, 2008 Author Posted July 13, 2008 będę mieć jutro klatkę od dziewczyny z miau. Maks zostanie chyba u mnie przez dwa tygodnie (o ile mój TŻ mnie wcześniej nie wystawi za drzwi razem z całą kocią drużyną), ponieważ na dwa tygodnie wyjeżdża na obóz moja córka i zwalnia swój pokój więc jak tam postawie klatkę nawet na środku to nie powinna nikomu przeszkadzać a ja chłopaka troszkę podtuczę Quote
Tweety Posted July 13, 2008 Author Posted July 13, 2008 wystawiłam allegro adopcyjne http://www.allegro.pl/show_item.php?item=400036841 i żebracze http://www.allegro.pl/item400008477_afn_polamane_okaleczone_chore_drastyczne.html Quote
noemik Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 super allegro. Tweety - która to Minia, a która Kinia? postaram się zrobić im dzisiaj kilka zdjęć. Wariatki dwie. Quote
Tweety Posted July 14, 2008 Author Posted July 14, 2008 noemik napisał(a):super allegro. Tweety - która to Minia, a która Kinia? postaram się zrobić im dzisiaj kilka zdjęć. Wariatki dwie. Minia jest czarna, tylko prawdę mówiąc nie wiem, która czarna poszła, bo jedna miała żabocik biały a druga nie więc proszę o ewentualną korektę;) Quote
noemik Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 u mnie jest ta z białym żabocikiem i buraska :) Quote
Tweety Posted July 14, 2008 Author Posted July 14, 2008 no i mamy 36 kociuszków :( Feliks od p. Zosi poszedł do adopcji ale za to mamy połamanego Maksia i mamunię z dwutygodniowymi dwoma maluszkami, maluszki zdążyły załapać się na koci katar :( Dzisiaj udało się ciachnąć jedną panniczkę, jutro "pod nóż" idzie kolejna Quote
Tweety Posted July 14, 2008 Author Posted July 14, 2008 a jaki pieszczoch ten Maksiu:-), cały zachwycony głaskaniem, wyciąga się jak długi, brzuch wystawia, zagaduje ... niesamowity jest :loveu: Quote
KWL Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 No to faktycznie drugi Mruczek. To strasznie chwyta za serce kiedy tak poszkodowane są te najbardziej przytulaste. 36 kociuszków=36pustych brzuszków, o leczeniu nie wspomnę. Każdy grosik się liczy pomóżcie zbierać pieniążki na leczenie i utrzymanie krakowskich kotków i koteczków. Quote
Tweety Posted July 15, 2008 Author Posted July 15, 2008 no to klapa:-(:-(:-( hotelik zapchałam po brzegi, w jednej klatce 3 kociaki z Wenecji, w drugiej mamusia z maluchami też stamtąd, z maluchami kiepsko:-( Dzisiejszą kotkę po sterylce wzięłam już do siebie, kontener stoi w przedpokoju. Jutro przyjeżdżają Tola z Lalusią, bo ich opiekunka jedzie na urlop. Justyna wyjechała na urlop, p. Zosia też wyjeżdża. Jak się trafi coś chorego to leżymy, nie ma gdzie dać, zdrowego może jeszcze da się upchnąć no ale gdzie kwarantanna?:shake: Quote
Tweety Posted July 15, 2008 Author Posted July 15, 2008 mały off - prosimy o głos na krakvecie http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=8137, walczymy o wsparcie nie tylko dla schronu w Ostródzie ale też dla naszych podopiecznych w Warszawie, Krakowie, Kielcach i na Śląsku Quote
KWL Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Oczywiście zagłosuję. A z tymi miejscami faktycznie nie dobrze. Quote
BeataSabra Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 [quote name='Tweety']mały off - prosimy o głos na krakvecie http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=8137, walczymy o wsparcie nie tylko dla schronu w Ostródzie ale też dla naszych podopiecznych w Warszawie, Krakowie, Kielcach i na Śląsku Głos oddany. Quote
Tweety Posted July 16, 2008 Author Posted July 16, 2008 wszystkim dziękujemy i prosimy o dalsze wsparcie w głosowaniu Quote
KWL Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Nie tylko w głosowaniu. Cały czas prosimy o wsparcie finansowe dla krakowskich koteczków ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.