Milka&Feniks Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 MADZIU mogłabym Cie prosić abyś napisała coś wiecej o tym olejku bio groom?Albo może odeślij mnie na jakąs stronke gdzie jest o nim cos wiecej napisane? :roll: Wstyd mi ale nigdy o nim nie słyszalam a chetnie bym sie czegos dowiedziała :oops: :) Quote
Magdalena1 Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Miluś ja bio - groom kupowałam przez www.e-pet.pl ostatnio bardzo dużo nowych rzeczy doszło,a sam olej zwie sie vita oil :wink: polecam 8) Quote
Daga_i_Oskar Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Ja muszę przyznać także, że po frontline zlapał Oskarek jednego kleszcza (zaraz na następny dzień) ale juz powoli sie wysuszal i łatwo go szło wykręcic. Od tamtej pory (od jakis 2 tyg) kleszczorki nas omijaja i take biegalismy po lesie, krzaczkach wysokiej trawce, ale warto slyszec ze sa inne rownie dobre preparaty, moze następnym razem wlasnie je zastosujemy ;) Dzieki Beatko za radę :) Quote
Milka&Feniks Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 MADZIU dziękuje bardzo za info.Juz poczytalam i wiem to co chcialam wiedzieć :) Dzieki jeszcze raz :) Quote
Magdalena1 Posted May 5, 2005 Posted May 5, 2005 Nie ma za co :D chyba po to tu jesteśmy żeby sobie nawzajem pomagać,daj znać co wymyśliłaś :wink: Quote
vanilia Posted April 19, 2006 Posted April 19, 2006 Wyciagam ten watek, bo wiosna wreszcie na dobre zawitała, a wraz z nią kleszcze...Nabyłam Frontlina i spsikałam psinę w/g przepisu, ale od razu następnego dnia Dzyndzelek przyniósł z lasu dwa wielkie kleszcze-na łepetynce i na karku-czyli w miejscu psikania. Załamałam sie trochę, bo tego Frontlina kuplismy całą butlę, żeby starczyło i na wakacje. Z kolei vetka twierdzi, że Advantix nie nadaje się dla yorków (???). A z tego co tu czytam wynika, że to jednak bardziej skuteczny preparat. Podobno bardzo sprawdza się również obróżka Preventix (chociaż-jak słyszałam-jest dość...śmierdząca), no ale i tak znów nie nadaje się dla yorków. Jakie sposoby polecacie na rozpoczety właśnie sezon kleszczowy? Pozdrowionka:) Quote
julita104 Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 Frontline nie zagwarantuje w 100% ze kleszcza nie bedzie, ale ze np on uschnie, wiec mysle ze mogl zadzialac prawidlowo. dokladnie spryskany byl piesek? nie był umyty lub wytarty po aplikacji? Moze cos nie tak z aplikacja? Nie przeterminowany? Ja uzywam frontline od zawsze i bardzo sobie chwale. Quote
waldek2 Posted April 20, 2006 Posted April 20, 2006 vanilia napisał(a):Nabyłam Frontlina i spsikałam psinę w/g przepisu, ale od razu następnego dnia Dzyndzelek przyniósł z lasu dwa wielkie kleszcze-na łepetynce i na karku-czyli w miejscu psikania. A dlaczego nie miałby złapac? zawsze warto poczytać ulotkę. -Pryskamy psa co najmiej 2 dni po kąpieli. Nigdy nie robimy tego na czysty, pozbawiony własnej ochrony włos. W przeciwnym wypadku preparat się nie wchłonie do organizmu. -Pryskamy psa na 2 dni przed ewentualna kąpielą. Po 2 dniach preparat już się wchłonął i kąpiel nie zaszkodzi. -Jak to działa? Ogólnie to można powiedzieć w wielkim skrócie - to nie żaden zapach odsztrasza kleszcza to trucizna krążąca w krwioobiegu psa truje kleszcza, który się już wkręcił w ciało naszego pupila. Ja zawsze sprawdzam podłogę po powrocie psów z lasu. Kleszcze zazwyczaj same odpadaja po paru godzinach. Quote
vanilia Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Wszystkie wymagania spełnione "z zapasem": pies psikany tydzień po kąpieli i na 5 dni przed następną-jak wiem, to chodzi o to, żeby specyfik rozpuścił się w warstewce lipidowej pokrywającej skórę, inaczej nie zadziała. Inny warunek, o którym trzeba pamiętać to ten, że zaczyna być skuteczny dopiero po około 10 godzinach. Pierwszym kleszczem na karku psa nawet się nie bardzo przejęłam, bo był taki, jak opisujecie w postach: mały i jakby wysuszony. Natomiast ten na łebku był już niestety wielgachny i opity :-( . No i poszukuję jakiegoś innego sposobu-może Frontline i Kiltex? No właśnie, czy tę obróżkę to psisko ma nosić cały czas? Problem jest dla nas o tyle istotny, że dosyć dużo chodzimy po lesie, a w dodatku psiak uwielbia czasem wytarzać się w liściach (tudzież w mrowisku...) Pozdrowionka:) Quote
Lilu Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 Jesli duzo spacerujecie z psem po lesie a psiun lubi sie tarzać polecam zabezpieczenie mechaniczne w postaci ubranka. Może nie wygląda zachecająco ale na pewno zabezpieczy psa przed insektami. Podaję link do strony http://www.zoologiczne.abc24.pl/default.asp?kat=25267 Quote
vanilia Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 Dzięki za link:), to może być pomysł! Na razie stosujemy mu takie zwykłe ubranko, ale będzie w nim za gorąco i taki siatkowy kaftanik może być rozwiązaniem. Uprawiamy te spacery ekstremalnie (po 2-3 godziny w weekendy), a i działka rodziców solidnie zalesiona, stąd nasze intensywne zainteresowanie problemem. Pozdrowienia:) :) :) Quote
eni81 Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 a ja mam do was pytanie , czy te preparaty na kleszcze mocno śmierdzą??? mojego pieska nie mogę zgonić z łóżka zawsze ze mną śpi , a słyszałam że te preparaty są bardzo śmierdzące??? Quote
Lilu Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Preparaty typu spot-on śmierdzą przez kilka godzin po zakropleniu. Zapach jest dość ostry, coś pomieszy naftą a benzyną. Nie wiem jak ma się sprawa z spreyami. Ja używam fip-Rex i na razie sprawdza się. Jedynie radzę zakraplać jak pies idzie na dwór lub śpi. Za pierwszym razem moja sunia wytrła kropelki w poslanie a potem wylizała i mieliśmy małe zatrucie (najadłam sie strachu). Teraz zakraplam przed wyściem na dwór - pies nie jest wtedy zaintresowany (preparat zaraz po zakropleniu nieco psa piecze) i nie ma szansy na podobne wyczyny. Quote
julita104 Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 ja zapach fronlineu czuje max 30 minut potem juz nie a spimy razem Quote
aj22 Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Witam wszystkich Wczoraj po spacerku znalazłam na pyszczku Froteczki wstretnego kleszcza....niedziela wet nieczynny i sama go wyrwałam pensetą. Pełna strachu oglądnełam małą dokładnie i znalazłam jeszcze DWA!!! Po jednym w każdym uszku, ale z tymi już nie było tak łatwo, bo umiejscowiły się głęboko. No i jest problem-jeden wylazł w całości(został wyrwany), ale drugiego usunęłam niestety bez głowy(widać czrny punkcik,ale nie da się go wyciągnąć) CO MAM TERAZ ZROBIĆ!!!???:placz: Yoreczka jest bez zmian, czyli pełna radość, szaleństwa itd, ale boję się niemiłosiernie. Chyba jutro pomaszeruję do weta. ***Czy macie jakieś dobre sposoby na te okropne robale? .....To tak na przyszłość Czekam na rady i pozdrawiam AURELIA i Frotka Quote
Magda Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Proponuje zajrzec troszeczke wyzej do tematu: "Zanim zalozysz nowy temat przeczytaj";) Quote
aj22 Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 :oops: przepraszam...tak bardzo się zmartwiłam,że szukałam tylko na stronie wet. Juz poczytałam sobie,dzięki Quote
Magda Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 [quote name='aj22']:oops: przepraszam...tak bardzo się zmartwiłam,że szukałam tylko na stronie wet. Juz poczytałam sobie,dzięki Nie szkodzi;) Mam nadzieje, ze juz wszystko dobrze. Quote
aj22 Posted May 6, 2006 Posted May 6, 2006 Witam wszystkich Jak juz pisałam wcześniej miałam problem z kleszczami u mojej suni. Ostatnio byłam z nią przez cały dzień nad jeziorkiem, bieganko w wysokiej trawie i spacer po lesie(suche liście...) i.................tym razem żadnego kleszcza!! A wszystko dzięki serum na końcówki do włosów z AVONU (środek dla ludzi,ale jak widać pieskom takze doskonale służy) w postaci olejku.Ma bardzo przyjemny migdałowy zapach,odstrasza robale i dodatkowo włos jest piękny i lśniący. Mała nie ma zadnych uczuleń....no i koszt ok 14zł za 30ml. Dwie krople na dłonie,pogłaskałam psiaka i w plener!!:multi: Podobnie działa olejek do ciast o zapachu waniliowym. Sprawdzony i polecany przez wielu posiadaczy czworonogów Pozdrawiam AURELIA i FROTKA Quote
Bazyl Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 My stosujemy co miesiąc Frontline. Wczoraj byliśmy w lesie i wszystko ok. Pomysł z serum Avonu ciekawy. Może spróbujemy. Quote
Lilu Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Ja stosuje FipRex (odpowiednik frontlain) i Lilu do tej poru nie złapała ani jednego kleszcza a mieszkamy przy lesie i łąki są ich pełne. Cena niższa a opakowanie wystarcza na dwie aplikacje. Kupuję w sklepie zoologicznym sieci Kakadu - cena 19 zl. Polecam. Quote
marlena924 Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Dzisiaj byliśmy u veta. Toffik dostał szczepionkę no i przy okazaji weterynarz posmarował go środkiem na kleszcze. Starcza na jakieś 4 tygodnie, no i nie mogę za często kąpać :roll: Jak narazie strasznie śmierdzi, ale już w tamtym roku był tym smarowany i pomogło. Tylko teraz co miesiąc muszę chodzić :P Quote
Nadia86 Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 a co myslicie o preparacie Herry na kleszcze?? nie pomyslalam o wecie i poszlam do sklepu zoo dla yorkow(dodam) i pani polecila mi ten srodek jutro wlasnie bedzie miala mala aplikowane ale nie wiem czy bedzie skutecznywy wymieniacie zupelnie inne i teraz nie wiem czy nie kupic innego ale jak juz wydalam kase a dodam ze tani nie byl to moze posmaruje go ..w koncu zawszemozna zmienic..ale ktos stosowal ten preparat albo cos o nim slyszal w miare pozytywnego?? Quote
julita104 Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 marlena924 napisał(a):Dzisiaj byliśmy u veta. Toffik dostał szczepionkę no i przy okazaji weterynarz posmarował go środkiem na kleszcze. Starcza na jakieś 4 tygodnie, no i nie mogę za często kąpać :roll: Jak narazie strasznie śmierdzi, ale już w tamtym roku był tym smarowany i pomogło. Tylko teraz co miesiąc muszę chodzić :P a nie lepiej kupic pkowanie i samemu aplikowac??? Ja tak robie taniej i oszczedzasz psu stresu jakim sa wizyty u veta Quote
marlena924 Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Też tak myślałam :roll: Poszłam najpierw zo zoologicznego popytac, ale byly jakies dla duzych psów. Poszłam do weta z psem. Vetka zaproponowała jakąś obróżkę albo kropelki. Posmarowała go tym czymś. Też myślalam, zeby kupic, ale moja babcia się uparła :roll: Myślę, że chociaż będzie ten prepar. skuteczny :roll: Bo pies niezaciekawie wygląda, w tym miejscu co miał posmarowane niemiły zapach, tłuste kudełki takie... Dzisiaj okąpałam mu tylko główkę ale chyba jutro go wykąpie myślę, e nic sie nie stanie :roll: Działalność około cztery tygodnie, wiec za miesiac znow pojde i moze cos innego wezme, wiem tylko, ze z babcia nie pojde :P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.