SZPiLKA23 Posted April 16, 2008 Author Posted April 16, 2008 Isadoro moze ktos był chetny do adopcji z okolic Bielska Białej?? Amisia wybiera sobie jedna osobe do kochania i koniec, potrzebny jest dom bez zwierzat lub z duzymi zwierzetami do ktorych Amisia nie bedzie miała odwagi pokazac zabkow, bo wikszych psow sie boi a mniejsze atakuje... Quote
Isadora7 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 [quote name='SZPiLKA23']Isadoro moze ktos był chetny do adopcji z okolic Bielska Białej?? Amisia wybiera sobie jedna osobe do kochania i koniec, potrzebny jest dom bez zwierzat lub z duzymi zwierzetami do ktorych Amisia nie bedzie miała odwagi pokazac zabkow, bo wikszych psow sie boi a mniejsze atakuje... Postaram się dowiedzieć. Popytam tych co dzwonią. Zastanowię się też czy nie wznowie u siebie aukcji Amisi. Zmieniłabym trochę tekst, zaznaczyła Bielsko-Białą. Na pewno zrobię co tylko mogę aby dziewczynie pomóc znaleźć DOM. Może udałoby sie jakieś nowe fotki dziewczyny? Potwornie mi jej żal. Quote
SZPiLKA23 Posted April 16, 2008 Author Posted April 16, 2008 Czekam na fotki i bede robiła allegro, podam kontakt do Pani Anny i ona wybierze domek... Quote
Isadora7 Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 To ja w ramach odnowionej kampanii reklamowej ślicznotki zrobiłam banerki i user-bara. PODLINKOWANE. wys. 100; szer. 50 wys. 80; szer. 40 wys. 19; szer. 200 :loveu: Quote
SZPiLKA23 Posted April 16, 2008 Author Posted April 16, 2008 Cos mi sie popsuło w edycji podpisu :-/ spróbuje pozniej wstawic Quote
SZPiLKA23 Posted April 16, 2008 Author Posted April 16, 2008 Niestety tak, ale napewno do schronu nie wroci domek najlepszy bedzie szukany do skutku i do tej pory Amisia bedzie u Pani Ani i to ona wybierze domek, w ogole Pani Ania wolała by wydac Amisie dopiero po sterylce.... Quote
danka1234 Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 To kamień z serca że chociaż tyle dobrego. Że też ta Amisia ma taki harakterek zazdrosny. Quote
albiemu Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 ehhhh Amisiu domek potrzebny i napewno się znajdzie - wiem jednak że pokochałaś się z Panią Anią - nie będzie łatwo .... Quote
Argat Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Wielka szkoda że Amisi zachowanie się nie poprawiło. Taki wspaniały dom traci :shake: Quote
SZPiLKA23 Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 Tak dom Pani Ani był by wymarzony zycze kazdemu takiej wspołpracy przy adopcji.... Quote
Isadora7 Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 SZPiLKA23 napisał(a):Tak dom Pani Ani był by wymarzony zycze kazdemu takiej wspołpracy przy adopcji.... A mnie gdzieś tam w głowie siedzi, ze Pani Ania będzie tak szukała, tak wybierała, że Amisia jednak się zmieni i zostanie. Może po prostu potrzebuje więcej czasu. I to byłoby genialne rozwiązanie. Quote
Argat Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 A pomyśleć że nie proponowałam Mony, tylko inną suczke, właśnie dlatego że Mona była agresywna w stosunku do moich psów. (teraz żyje z nimi w świenej komitywie) No nic, trzymam kciuki za Amisie. Może się jeszcze dziewczyna poprawi. Quote
SZPiLKA23 Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 Narazie ma czas, Pani Ania powiedziała ze chce wszystko załatwic tak by Bercia/ Amisia jak najmniej sie stresowała i moze byc tak ze zostanie u Pani Ani az do sterylki ktora moze byc za 1,5 miesiaca.... ja tez na to po cichu licze... ale Amisia robi sie coraz bardziej zadziorna broni swojej Pani i terytorium.... Quote
Argat Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 SZPiLKA23 napisał(a):Narazie ma czas, Pani Ania powiedziała ze chce wszystko załatwic tak by Bercia/ Amisia jak najmniej sie stresowała i moze byc tak ze zostanie u Pani Ani az do sterylki ktora moze byc za 1,5 miesiaca.... ja tez na to po cichu licze... ale Amisia robi sie coraz bardziej zadziorna broni swojej Pani i terytorium.... Nie pamiętam, ile Amisia już jest u Pani Ani? Mona na początku tak samo się zachowywała, z oczu mnie nie spuszczała, na chwile nie chciała sama zostać. Walczyła o każdą pieszote i atakowała inne psy. Dwa razy doszło do tego że krew się polała, nie wyglądało to ciekawie. A teraz bez problemu zostaje sama, nie pilnuje mnie tak i nawet bawi się z resztą psiarni. Mam nadzieje że z Amisią będzie podobnie. Najważniejsze że ma jeszcze szanse. Quote
SZPiLKA23 Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 Argat napisał(a):Nie pamiętam, ile Amisia już jest u Pani Ani? Mona na początku tak samo się zachowywała, z oczu mnie nie spuszczała, na chwile nie chciała sama zostać. Walczyła o każdą pieszote i atakowała inne psy. Dwa razy doszło do tego że krew się polała, nie wyglądało to ciekawie. A teraz bez problemu zostaje sama, nie pilnuje mnie tak i nawet bawi się z resztą psiarni. Mam nadzieje że z Amisią będzie podobnie. Najważniejsze że ma jeszcze szanse. Jest 2 tygodnie, najgorsze jest to ze zamiast sytuacja sie poprawiac to sie zaognia. Moze bedzie lepiej jak juz pisłam z nowym domkiem sie nie spieszy az tak Amisia ma czas i jest w dobrych rekach. Quote
albiemu Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 ciocia Kasia napisała tekst reszta w rękach Szpilki - allegro.... Quote
SZPiLKA23 Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 Raczej w rekach Pania Ani....;) Dziekuje Kasiu za tekst bo ja sie strasznie meczyłam, moze to emocje... strasznie mi szkoda tego domku u Pani Ani ...:( Quote
togaa Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 W sumie to bardzo smutna historia.. A mogło byc tak pięknie !! W Zywcu jest psi behawiorzysta. To niedaleko od Bielska. Mogę zdobyć namiary,gdyby p.Ania była zainteresowana. Quote
Argat Posted April 19, 2008 Posted April 19, 2008 togaa napisał(a):W sumie to bardzo smutna historia.. A mogło byc tak pięknie !! W Zywcu jest psi behawiorzysta. To niedaleko od Bielska. Mogę zdobyć namiary,gdyby p.Ania była zainteresowana. Myśle że warto spróbować... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.