Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jarek_Soja, ja Cię rozumiem, bo mnie by pewnie też było trudno tego nie "leczyć". Takie leczenie najprawdopodobniej nie zaszkodzi, więc możesz leczyć, czemu nie... :wink:

Z tego co czytałam (i o ile dobrze pamiętam), to jeśli nie ustąpi do roku, to wtedy naprawdę trzeba zacząć leczyć.

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zależy w jakiej fazie jest nurzeniec rozwinięty na danym osobniku i czy jesteśmy pewni, że pies nie jest osłabiony, a najczęściej wzmożone objawy występują podczas innej infekcji. a objawem często jest swędzenie im bardziej swędzi tym pies jest b. rozdrażniony i drapie się często i zbyt nadmiernie. moja suka miała 4 miesiące i wydrapała sobie (mimo pilnowania) ranę do krwi, więc wydaje mi się, że trzeba zachowac rozsądek w leczeniu i unikanie weta nie jest wskazane. widziałam psa w wieku 1 roku, któy miał bardzo zaawansowaną postać - grzbiet łysy, a właściciele też czekali (od pojawienia się łysych placków w kilku miejscach), a może sam się organizm obroni... wiem że każdy osobnik jest inny ale ja nie znam przypadku, że organizm młodego rozwijającego psa sam się obronił przed zmasowanym atakiem nużeńca...

pozdro P&L

Posted
ale ja nie znam przypadku, że organizm młodego rozwijającego psa sam się obronił przed zmasowanym atakiem nużeńca...

pozdro P&L

Tylko problem w tym, że każdy z nas zna najprawdopodobniej tylko kilka przypadków i każdy z nich był leczony (a jęśli nie, to pies był zabiedzony na inne sposoby również), więc tak naprawdę to skąd mamy wiedzieć, czy gdyby pies był chory, ale zadbany, to organizm sam by się obronił, czy nie?

Jak już pisałam, ja osobiście pewnie nie odważyłabym się nie leczyć gdyby mój pies miał nużycę, pomimo że z dosyć wyczerpującej lektury wnioskuję, że ostateczny rezultat mógłby być podobny bez względu na to, czy leczyłabym, czy nie...

Posted

Cześć!!!

Jestem właścicielką rocznej labradorki i po przeczytaniu waszej korespondencji mam obawy, że mój pies ma również nużycę. Tak naprawdę dowiem sie tego jutro ponieważ jutro odbieram z Kliniki Weterynarii (Poznań) wyniki badań. Wczoraj wet pobierał materiał do badania czyli krótko mówiąc zeskrobiny, nie robił tego jednak pod narkozą jak ktoś wcześniej pisał, ale po prostu "na żywca", ale jestem pewna, że było to dla psa bezbolesne. Sam lekarz zasugerował, że może to być nużyca.

Tak naprawdę po raz pierwszy odwiedziłam weta 15 kwietnia, moja sunia miała pierwsze objawy ciąży urojonej, sygnalizowałam mu już wówczas, że Pepsi często się drapie, gryzie itp.,itd. Ale prawdziwe objawy, mam tu na myśli łyse placki pojawiły się dokładnie dopiero tydzień temu!!!!!!!!!!!! Również wykluczam w moim wypadku wszelkie zaniedbania, złe żywienie czy zbyt częste kapiele ( w myśl zasady: co się wysuszy, to się wykruszy). Być może faktycznie osłabienie organizmu spowodowane cieczką, ciążą urojoną ???? W międzyczasie zrobiłam psu badania krwi, z których wynikało, że oprócz zbyt dużej ilości białka ( zmieniłam karmę ) szystko jest o.k. :D

Interesuje mnie jaki jest (mniej więcej) koszt leczenia???

Gdyby ktoś był tak uprzejmy, miły i sympatyczny i zechciał mnie choć troszkę oświecić :wink:

Pozdrawiam serdecznie Iza i Pepsi

  • 3 months later...
Posted

Odkopuje temat, bo mam jedno pytanie..nie moge tego doadnie zrozumiem...czy suczka, ktora mial nuzyce przekaze ja swoim szczeniakom? Tzn. czy pojej wyleczeniu sunia moze byc mama bez zagrozenia, ze maluchy beda zarazone...

Posted

Maluchy mogą sie urodzic zupelnie zdrowe :D

ale czy nie zarazone nuzyca to inna sprawa...chodzi o to ze jest to niezwykle rozpowszechniony pasozyt i nie koniecznie trzeba sie zarazic nim od matki.To tak jak z gronkowcem,grzybami etc kazdy zwierz ma je na swojej skórze ,ale nie kazdy choruje bo do tego potrzeba załamania odpornosci.Czyli jakas choroba,stres może dac pole do popisu dla nużeńca czy też innych przybyszow.Dla ciekawostki Ci podam,że jesli chodzi o ludzi to 9 na 10 osob ma nużańca w mieszkach wlosowych rzes,ale co,mało kto przecież choruje :D

Posted

Serdecznie dziekuje...bylam wlasnie bardzo ciekawa czy kierujac sie dobrem szczeniat nalezy takiej suczki nie pokrywac...

A co do tych rzes to zostalam przerazona... :o Jednak dogomania ksztalci... :)

Posted

Przeszukując forum w poszukiwaniu czegoś na temat nużycy trafiłam tutaj.

Moje pytanie brzmi; czy nużyca jest zaraźliwa?

Znam i rozumiem schemat tej choroby (pasorzyt, który zawsze bytuje na psie a atakuje jak nadaży się ku temu okazja), ale mam trzy psy z czego u jednej suki zaistniało podejrzenie nużycy :( Nie wiem czy coś grozi pozostałym dwom psiakom? Nie mam możliwości ich rozdzielać, poza tym psy są tak zżyte ze sobą, że nie wyobrażam sobie rozdzielenia ich :cry:

Jak ewentualnie postępować z psami zdrowymi, aby nie zachorowały?

Bardzo proszę o pomoc!!!

Posted

Tak jak już zapewne przeczytałaś, większość psów ma tego pasożytan na skórze. Izolacja w tym momencie raczej nic nie zmieni, pewnie cały czas przebywały ze sobą i nawet jeśli przedtem nie miały tego pasożyta to jest duże prawdopodobieństwo, że jest już na ich skórze. W tym momencie to czy Twoje pozostałe psy zachorują zależy od odporności ich organizmów.

  • 2 years later...
Posted

mój pies ma zmiany skórne okolicy oka i na pysku. moze to być nużeniec - co to dokładnie jest, jak się leczy i czy grozi jakimiś poważnymi następstwami?
Z góry dziękuję za informacje.

Posted

normalnie ja rozumiem stres te sprawy, ale wiesz forum nie działa od wczoraj zechciałabyś wpisac w opcji szukaj słowo nurzeniec, nużyca ;) oto kila zaledwie z wyniku ....
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=29824&highlight=nu%BFeniec
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=7666&highlight=nurzyca
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=4857&highlight=nurzeniec
i żeby nie było że jestem niemiła .....

http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=554&start=0 - piekny wątek :)

Posted

jaki stres? bez pszesady, nie jest to żaden dramat. Ot, po prostu trzeba choróbsko wyleczyć, tylko chciała bym wiedzieć jak.
Za watki dziękuję, faktycznie z wyszukiwarką nie zapoznałam się jeszcze.

Posted

Zartowałam ;) Lecznie To Nie Taka Pestka Dosc Długotrwałe I Sa Nawroty Najlepiej Działa Atak Wiązany Zewnętrzny I Wewnętrzny Oraz Preventic I Wzmocnienie Organizmu ...

Posted

Patka ma rację :)
Atak musi nastapić ze wszystkich stron :mad:
Najpierw zeskrobinami trzeba potwierdzić że to rzeczywiście nużeniec.
Podaje się preparaty z amitrazą - albo obroża Preventic jak zmiany małe, działa miesiąc, trzeba ją "powtórzyć", albo kąpiele w roztworze amitrazy, albo smarowanie maścią - robiona na zamówienie w aptece, musiałabym spytać szefa jak. Do tego dobre jedzonko, dużo witamin, no i duże dawki witaminy E.

  • 2 months later...
Posted

[quote name='tynka']Jarku - nie wiem, czy przeglądałeś ten temat:
http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=5458&postdays=0&postorder=asc&start=0
jest on poświęcony suni z bardzo zaawansowaną nużycą.
W wielkim skrócie
Przed leczeniem

i po 4 mc leczenia

jeżeli chcesz „nużycowych” porad napisz mi na priv - skontaktuję cię bezpośrednio (niestety nie ma dostępy do forum) z osobą która jest bardzo na bieżąco w tym temacie
Witam! jestem tu od niedawna i jezeli mozna prosic o kontakt w warszawie- dobry wet- to bardzo bym byla wdzieczna....
bo chyba moja sunka tez ma problem, ma plamki lyse i sie gryzie po lapkach, ale zeskrobina nic nie wykazala...
wybieram sie jeszcze do innego lekarza i wlasnie prosze o porade.
pozdrawiam

Posted

ja też mam straszny problem z nużycą a raczej mój fafik
stosowałam bardzo wiele różnych rzeczy i niestety nie ma rezultatów
od zastrzyków po maści:placz:
teraz czekam na informacje o jakimś nowym leku którego nie ma jeszcze na polskim rynku "adwokat" firmy bayer może to nas uratuje
napewno jest to okropne choróbsko:evil_lol: , z piekła rodem strasznie trudno jest sie go pozbyć
aktualnie dostał pierwszy zaszczyk z "dektomaxu" mam nadzieje ze on pomoże wszystkim chorym życze wytrwałości
powodzenia
jak tylko coś sie u nas poprawi to napewno dam znać od czego:)

  • 2 weeks later...
Posted

Iri napisał(a):
Witam! jestem tu od niedawna i jezeli mozna prosic o kontakt w warszawie- dobry wet- to bardzo bym byla wdzieczna....
bo chyba moja sunka tez ma problem, ma plamki lyse i sie gryzie po lapkach, ale zeskrobina nic nie wykazala...
wybieram sie jeszcze do innego lekarza i wlasnie prosze o porade.
pozdrawiam


U mojego psiaka lekarz stwierdził dzisiaj nużenca. Mały wylizywał sobie tylne łapki, aż porobiły mu się placki i zrogowacenia.
Polecam w Warszawie dr Dembele. Też mi go polecono. Przyjmuje na Białobrzeskiej przy Częstochowskiej, tel. 824-29-46. Również w Klinice Malego Zwierzaka na Ursynowie.
Na miejscu pobrał zesrobaną skórkę z łapki (brr jak to brzmi) i pod mikroskop. Z wyrazu pyska psiaka stwierdzam, że nie było to bolesne chociaż pewnie nieprzyjemne. Diagnoza była od ręki. Mały dostaje teraz przez dwa tygodnie Biomectin. Mam nadzieję, że kuracja będzie skuteczna.
A tak swoją drogą od dwóch miesięcy chodziłam do veta i nic. Stracony czas.

Posted

Dla wszystkich:
Nużyca nie jest zaraźliwa jeżeli chodzi o przenoszenie się z psa na psa poprzez kontakty codzienne czy zabawę.
Nużyca jest przekazywana przez sukę karmiacą szczeniaki.
I to jest prawda , że nie powinno się kryć suczki, jeżeli jest stwierdzona nużyca u suki.
Ta choroba może się nie ujawnić przez całe życie u psa czy suki, ale w okresie szczenięcym przy silym osłabieniu organizmu szczeniaka, np. przebytą chorobą innej natury lub przy leczeniu antybiotykiem jest ogromna szansa ujawnieia się nużeńca.
Nużeniec nie jest nigdy do konca wyleczalny.
Jednak w wypadku dosrosłych psów nie jest tak groźny jak u szczeniąt.

Pamiętajcie zawsze , że przy wszelkich wątpliościach zeskrobiny to podstawa.

Posted

A co zrobić jeśli łyse placki są a badania nie wykazuja pasozytów?
I nie ma żadnej innej koncepcji co to być może.
Co się dzieje z tymi psiakami?Strasznie dużo szczeniąt choruje.Hmm...

Posted

mi-la napisał(a):
A co zrobić jeśli łyse placki są a badania nie wykazuja pasozytów?
I nie ma żadnej innej koncepcji co to być może.
Co się dzieje z tymi psiakami?Strasznie dużo szczeniąt choruje.Hmm...

Trudno powiedzieć, ale jeżeli zeskrobiny zostały pobrane kilka razy i z różnych miejsc, a wynik jest negatywny to super bo reszta chorób nie jest tak groźna jak to. Przyczy może być wiele. Powinien to ustalić lekarz weterynarii.

Posted

A może to jakaś alergia skoro zeskrobiny są negatywne? Ja odstawiłam kurczaki, w ogóle drób. Bazyl je teraz wyłącznie wołowinę, cielęcinę i królika z warzywami, ryżem lub kaszą gryczaną. Dostaje od veta Biomectin przez 14 dni - w czwartek mamy kontrolę. Przestał się interesować łapką i myślę, że wszystko idzie w najlepszym kierunku. Staram mu się wzmocnić sytem immunologiczny - echinacea, wyciąg z wątroby rekina i pasta vita-pet.
Co twój psiak je?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...