idusiek Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 no nie......................:placz: kurdę, ale jak to? ludzie się spinają, załatwiają, kombinują.... i w ogóle a tu ....kur....mać nici z wyjazdu :shake: Quote
GoskaGoska Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 nie ma co plakac a trzeba na nowo robic mu ogloszenia, jakby co to część srodkow finansowych macie na transport Quote
Zbójini Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 cyt."załatwienie leków amylanu lub kreonu essen. forte i wit b comp. oraz karmy specjalistycznej uratowałoby mu życie" rozumiem ze jest szansa na wyleczenie? Jak on do innych psów? Quote
ewatonieja Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Beata mówi ze Boni jest przyjacielsko nastawiony zarówno do suczek jak i samców, kiedy inne psy reaguja z niechęcią wycofuje się i nie szuka kłopotów,jest uległy karma dla trzustkowców i enzymy sa mu niezbędne do życia Quote
Zbójini Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 nie robię nadziei ale poważnie sie nad nim zastanawiam. Do domu oczywiscie... Quote
Ayia Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Napewno dobrze by bylo jakby Boni zostal w Polsce... :roll: Trzymamy kciuki aby sie udalo :cool3: Quote
GoskaGoska Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Zbójini napisał(a):nie robię nadziei ale poważnie sie nad nim zastanawiam. Do domu oczywiscie... nie wiem czy ogladalas fim z Bonim jak grzecznie wraca do nogi. To jest super pies, przy odpowiedniej diecie i opiece to wszytsko super moze byc. Sporo psow ma kloty z trzustka, jak cos to necie jest sporo info na ten temat. Bedziemy cié nosi na rékach jak trzeba to i fiansowosié zbiorke bedzie robic Quote
Zbójini Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Jest decyzja. Chcemy Boniego. jesli nam go dacie będzie w domu bo na zewnątrz sobie nie poradzi. Aż wyzdrowieje całkowicie. Może na wiosnę jak się zakalimatyzuje z naszymi psami. Zobaczymy. Finansowo jesli to nie będa dziesiątki tys. złotych to sobie poradzimy . P.S. Dobrze że nasza Kota nie umie czytac bo zagląda mi przez ramię:) Quote
idusiek Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Zbójini - uważaj teraz mamy to na pismie i juz się nie wycofasz ;) a tak na serio : jupiiiiiiiiiii Boni ma w końcu dooooooooooooooomek !!!! :multi: Czy ja śnię, czy to na serio się dzieje ? Quote
GoskaGoska Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Zbójini napisał(a):Jest decyzja. Chcemy Boniego. jesli nam go dacie będzie w domu bo na zewnątrz sobie nie poradzi. Aż wyzdrowieje całkowicie. Może na wiosnę jak się zakalimatyzuje z naszymi psami. Zobaczymy. Finansowo jesli to nie będa dziesiątki tys. złotych to sobie poradzimy . P.S. Dobrze że nasza Kota nie umie czytac bo zagląda mi przez ramię:) JA JUZ WAS KOCHAM :loveu: WIDAC TAK MIAŁO BYC I BONI CZEKAŁ NA WAS :loveu::loveu::loveu::loveu: KIEDY MOZECIE GO PRZYJĄĆ???? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Nic się nigdy nie dzieje bez przyczyny. Quote
Zbójini Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 od razu najlepiej jutro albo pojutrze bo akurat bym mi pasowało po niego pojechać . mam nadzieje tylko że jakąs wyprawkę karmy i leków do poniedizałku bym dostal bo weekend. Quote
Yana Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Zbójini napisał(a):Jest decyzja. Chcemy Boniego. jesli nam go dacie będzie w domu bo na zewnątrz sobie nie poradzi. Aż wyzdrowieje całkowicie. Może na wiosnę jak się zakalimatyzuje z naszymi psami. Zobaczymy. Finansowo jesli to nie będa dziesiątki tys. złotych to sobie poradzimy . P.S. Dobrze że nasza Kota nie umie czytac bo zagląda mi przez ramię:) kurcze, super wiadomość :multi::multi::multi: Quote
Isadora7 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 [FONT=Arial Black]O Matko czy ja śnię?[/FONT] Jeżeli to prawda to prosze to co przelałam na podróż dać na wyprawkę Boniemu. Quote
Zbójini Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 idusiek napisał(a):JA JESZCZE NIE WIERZE....:oops: Co w tym wielkiego? Tylko jesli mozna to musialbym wiedziec czy moge po jutrze po niego przyjechac bo jade na śląsk. Po drodze obiecąłem Nadziei zawieść sukę do Tarnowskich Gor z Torunia ale umawiałem się z nią na wtorek-środę a ona ma dopiero jutro wizytę adopcyjną. Musiałbym to z nia jeszcze ustalic zeby zawieśc ją jednak jutro. Fajnie by było to zgrać. Quote
1doberman Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Zaopiekujemy się nim:loveu: I już go KOCHAMY Quote
Zbójini Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 bardziej by mi zalezało w naturze :) Żarcie które teraz je i leki bo w weekend moge miec problemy a w poniedizłek to już sobie powinnismy poradzić... Quote
GoskaGoska Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 tak tak to co poszlo na transpotr mozna dac na wyprawkę Boniego ;) Quote
Beata_Dorobczyńska Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Mysle, ze to chwile potrwa, trzeba przeciez mimo wszystko nowy domek gruntownie sprawdzic. Moze byscie napisali cos o sobie i o swoich psach, byloby milo przeczytac. Quote
Zbójini Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Psy mamy rodowodowe. Byly 3 Onki ale 1 po 14 latach wierności, 2 miesiące temu przeszedł przez Teczowy Most:placz:... Zbój ma 8,5 roku niestety ma dysplazję i wnętrostwo ( usunięte) ale trzyma się nieźle, chociaz ostatnio jakby już zaczynał się starzeć... Boss to 8 miesięczny urwis z ktorym wczoraj zdalismy pierwszy egzamin z posluszestwa na 5,9:multi:. To na razie nieregulaminowe PT ale zawsze. Na wiosnę regulaminowe PT bo i tak do IPO musi miec 1,5 roku więc nie trzeba się spieszyć. Chcialbym z nim pojeździc po wystawach ale nie wiem czy mi wystarczy wytrwalości i zapału w zmaganiu sie z pewnym rzeczami ( kto wystawia psa wie o czym mowię) ale zobaczymy. Bossa przywiozłem z Czech z hodowli Avax Hof Mamy tez adoptowanego konia Kajtka z fundacji Centaurus z Wrocławia, który jest na razie w hotelu bo jeszcze nie skończylismy stajni i kota ze schroniska ( Kizia pewnie sie wyprowadzi na piętro i troche zamknie w sobie ale cóż, przynajmniej kanapa na dole dłużej pożyje:) Warunki to dom i 2 ha ogrodzonej działki w środku lasu. Dochody powyżej średniej. Z opieki weterynaryjnej korzystamy u p. M. Taube w Gdańsku osowej. Moja siostra słuzy w OSP ze swoimi sierściuchami. Ma BC i Goldena ale nie mieszkamy razem. Boni jak na razie oczywiście do domku. Mam nadzije że go z tego jednak wyciągniemy i zaaklimatyzuje się z moimi psami. Boni będzie wspólny czyli mój i mojej:) ze wszystkimi wynikającymi z tego faktu obowiązkami i uprawnieniami:) Pozdrawiam Robert Quote
GoskaGoska Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 dla mnie super :loveu:i uwazam ze BONi dlatego nie pojechal do tej chorej kobiety , ani do Niemiec bo czeka na taki domek:multi: Quote
OLUTKA55 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 domek z marzen oby stał sie rzeczywistoscia:lol: Quote
Zbójini Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 napisałem do Beaty. mamy nadzieję że da nam go w tę sobotę... żeby zaczął nowe lepsze zycie jak najszybciej... Quote
Alaa Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 O rany, sie wzruszylam, konkretny gosc z Ciebie Zbojini- normalnie szacunek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.