Pogódka Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Mam dla wszystkich , którzy pomogli mi w znalezieniu jamniorka dla moich znajomych złą wiadomośc wczoraj rano piesek odszedł był w nowym domku tylko miesiąc, cieszę się, że dom miał wspaniały w ostatnich chwilach zycia , a uwierzcie, że miał, bo raz w tygodniu bywałam tam rozpacz tych ludzi jest ogromna , bo zdążyli się przyzwyczaic do niego i pokochac, był bardzo mądry odszedł wczoraj rano od kleszcza, byliśmy razem u weta, ale chyba nic już się nie dało zrobic przykro mi bardzo:-(:-(:-( Quote
malagos Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Cholera z tymi kleszczami :angryy: Biedny psiaczek..... Quote
Ola164 Posted March 29, 2008 Posted March 29, 2008 Foresiku... byleś kochany... i to były najpiekniejsze chwile twojego zycia! :( Quote
Pogódka Posted March 30, 2008 Author Posted March 30, 2008 i uwierzcie, że były chciałam nowy domek jamniorkowi znalezc u nich, ale się boją Ci ludzie, kur....mac, co za okropne stworzenia, a może jest gdzieś mały jamniczek, zagubiony???? Quote
malagos Posted March 30, 2008 Posted March 30, 2008 Pogódko, tak dla uspokojenia sumienia, czy i czym był zabezpieczony przed kleszczami, czy w porę poszli do lekarza, czy to była tak intensywna inwazja babeszji, ze nie udał się psa uratować? Wczoraj rozmawiałam z lekarzem z małego dość miasta, i w zeszłym roku na kilkaset przypadków babeszjozy miał tylko 2 śmiertelne. U nas, w małym wiejskim gabinecie, w tym roku od lutego na razie był tylko 1 zgon, ale pies przywieziiony w bagazniku już stracił przytomność. ok. 20 przyypadków udalo się uratować. Quote
Pogódka Posted March 30, 2008 Author Posted March 30, 2008 wiesz on bardzo szybko odszedł, mój owczarek męczył się ponad tydzień, u Forresta, oni zauwazyli jednego dnia, zadzwonili do mnie, na drugi dzień byliśmy u weta, tez mojego znajomego, dostał dwa czy trzy zastrzyki i na drugi dzień było lepiej, i co dziwne, on wyszedł na dwór załatwił się i poczekał na panią i na rękach jej zdechł, nie wiem jaka to choroba, ale on w szybszym tempie , ale identycznie jak moja Korunia odszedł, u niej nie pracowały nerki i wątroba, wszystko zwracała i Forrest tak samo, nie wiem czy to tylko ta o której piszesz , moja miała żółtaczkę kleszczową czy pokleszczową, całe oczy miała żółte, u niego wet.nie stwierdził żółtaczki, powiedział, że albo przezyje, albo nie,. bo nyc może zainfekowany jest już cały organizm, błąd polegał na tym, że oni nie zauważyli wcześniej tego kleszcza, tak jak ja zresztą.... a może by im nowego piesa, tak na pocieszenie?? wejdę na jamniorki, aha i gwarantuję, że pies miał tam dobrze i był zadbany, zresztą Modliszce zdjęcia wysyłałam, i jak pisałam strasznie pani jego rozpacza Quote
malagos Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 w Orzechowcach jest sliczna jamniczka... Jest na watku schroniska. Quote
Pogódka Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 no czytałam, ale nie weim, czy ona jeszcze do wzięcia?? Malagos jak tak daj mi namiary na telefon, sunia piękna, i napewno dobrze będzie u nich miała, jak Forrest.... czekam, ale ona chyba już oddana??? Quote
Isadora7 Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Orzechowicka jamniczka Amisia jest już w drodze do nowego domku :loveu: Quote
Isadora7 Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 Forest dzisiaj o tobie rozmawialiśmy. Pozdrów Edunia ode mnie wiem ze razem biegacie http://www.dognet.pl/flower.php?fid=439 Quote
Pogódka Posted April 15, 2008 Author Posted April 15, 2008 Izadorka, teraz tam Prezesik rządzi, mam nadzieje, że więcej szczęścia, dla tych ludzi, zreszta byli u Ciebie, myślę, ze wiesz, ze psiak będzie miał dobrze Forreścik, trzymaj się za TM, rządz tam!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.