dagusiek Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 Dzisiaj naszło mnie na przeglądanie zdjęć z dzieciństwa, akurat w pudełku w którym trzymam zdjęcia, leżały fotki mojego byłego psiaka. Wszystko mi sie przypomniało... wszystkie nasze spacery, wyprawy rowerowe, wspólnie spędzany czas na działce... i w tym momencie zakręciła mi się łza w oku. Ale może opowiem Wam wszystko od początku. Pamiętam, jak koleżanka dostała psa, śliczny mały szczeniak. Oczywiście ja również zapragnęłam takiego mieć:lol: wtedy miałam może 6 lub 7 lat (dokładnie nie pamiętam). Przyszłam do domu no i zaczęło się... mamo, kupcie mi psa, tato ja chce takiego psa, nooo proszę kupcie mi psa!!!! Strasznie męczyłam rodziców, żeby mi go kupili. Jednak tato kręcił nosem: a bo to będzie sikać w domu, a bo to będzie gryzć i takie tam. Mama była bardziej skłonna do kupna psa, jednak wszyscy musieli się zgodzić na nowego członka rodziny. Ja próbowałam wszystkich sposobów jakich sie dało, żeby w końcu dostać tego pierwszego, wymarzonego psa:loveu: nawet potrafiłam o 5 rano wstawać, i jechać z tatą na giełde samochodową, na której handlowali zwierzętami (wtedy nie miałam zielonego pojęcia co to rodowód, co to hodowla itp.). Na tą giełde jezdziliśmy od dłuższego czasu, aż w końcu nastał dzień, w którym zauważyłam, dwa prześliczne misie, siędzące w klatce, oczywiście zaciągnęłam tate do gościa, który z nimi siedział. I wtedy to dopiero zaczęły sie błagania!! Tato już sam nie wiedział co zrobić, bardzo długo sie zastanawiał, bał sie, że jednak nie podołam wyzwaniom, związanych z psem. Ja siedząc przy klatce, głaskałam i przyglądałam sie puchatym kulkom, miałam ten promyk nadziei, że psiak wróci z nami do domu. I w pewnym momencie tato sie schylił i zapytał którego dokładnie chce. Były to dwa chłopczyki, jeden miał niespozytą energie, drugi zaś, siedział cicho i nawet nie chciał sie ruszać. Więc ja odparłam, że ten co sie tak wierci bardziej mi sie podoba. Pewnie już domyślacie sie, że psiak przyjechał do nas do domu:lol:. Byłam w siodmym niebie!! Gdy weszliśmy do domu (zaznaczam, że mama nic nie wiedziała, że pojawi sie u nas pies:eviltong:) stanełam w progu, a mama z wytrzeszczem oczu i wieeelkim zdziwieniem powiedziała: O BOżE! TO NASZ?? - Tak mamo, to nasz piesek:multi:. Nigdy nie zapomne, pierwszej nocy, wyścielony kocyk na moim łóżku, żeby pieskowi było wygodnie- przespaliśmy tak cała noc. Nastepny dzien byl zaplanowany, spacer z kolezankami i jej psami. Tak tez i sie stało! Moje zapalenie do psa było ogromne! Miałam milion pomysłow co będe z nim robila! Jak go wychowam itp. Jednak, przyszedł moment, kiedy te moje plany zostały tylko planami. Nigdy nie zapomne, jak mój pies, chodził poprzebierany w różne stroje, wszystko co było możliwe, miał na sobie:diabloti:. Przeżyłam z nim pięknych i wspaniałych 7 lat, pierwszy pies, a wniósł do mojego życia tyle radości! Tyle zaciekawienia psami! Nagle, wszystko pękło, jak mydlana bańka. Był wieczór, jak zawsze spuściłam psa ze smyczy, biegał sobie luzem, nagle zbiegł mi z pola widzenia, więc zaczęłam go szukać, wołać, ale na nic sie to zdało. Miałam już łzy w oczach, dzwoniłam do rodziców i mówiłam, że pies zaginął, nie ma go! Nagle moim oczom ukazała sie biala plamka, leżąca na chodniku, głaskana przez obych ludzi. Podeszlam cala zaplakana i spytalam co sie stalo, para odpowiedziala, że mojego psa potracil samochod, ale zebym sie nie denerwowala, bo oni zadzwonili juz po znajomego zeby zawiezc psa do kliniki. Jednak ja odmowilam i zadzwonilam po tate zebysmy tam razem pojechali. Nie wygladalo to groznie, jedynie pies kulal na jedna lapke. Byla godzina 21:30, dojechalismy na miejsce, weszlismy do srodka, pai zbadala psa, uspokajala mnie, ze wszystko bedzie dobrze i zebym sie nie martwila. Wterynarz podal mu zastrzyk i kazal przyjechac na drugi dzien, poniewaz trzeba zrobic operacje lapki. Tak wiec nastepnego dnia o 10 pies byl juz u weta. Ja zostalam w domu bo tato powiedzial, ze lepiej zebym tam nie jechala. Siedzialam jak na szpilkach, czekalam na jakikolwiek telefon, az nagle pare minut po 11 dostaje telefon od taty, ze wynikly komplikacje i ze nerwy w lapie sa totalnie zniszczone czy jakos tak i nie da sie juz nic zrobic. Po tym wszystkim slysze, ze mojego psa czeka amputacja lapy, albo uspienie!!:-( WTedy wpadlam w totalny placz, bezsilnosc i wszystko co jest najgorsze!! Bylam w szoku! Nie wiedzialam co mam mowic, robic! Tato mowi, ze pies bez lapy bedzie sie meczyl, weterynarz tak samo, wiec co ja mam zrobic? Oczywiscie pierwsza moja reakcja byla amutacja, moj pies musi zyc! Jednak wet wszystko mi wytlumaczyl i wtedy z moich ust padlo slowo ze lepiej go uspijmy, bedzie mu lepiej. Pewnie teraz wsyzscy pomysla, ze jestem bezduszna i nie mam serca i nie powinnam miec jakiegokolwiek zwierzaka. Plułam sobie strasznie w twarz, ze spuscilam go z tej smyczy i ze spotkalo go cos tak okropnego! I jeszcze ta decyzja. Do tej pory, wiem ze to moja wina!! Gdybym go trzymala na tej smyczyc on by zyl!! Gdy to wszystko pisze, placze, po policzkach splywaja mi lzy, nie moge sie powstrzymac, jak ja tak moglam?! Jednak, dziekuje Bogu, że na mojej drodze stanął psi anioł, który zmienił moje całe życie!! Max, bo tak sie nazywal, byl psem w typie pudla sredniego. Nie ma go ze mna 2 lata, a caly wypadek wydarzyl sie 24.08.2006r. A co najgorsze, wszystko zdarzylo sie na zakrecie, na ktorym predkosc powinna byc minimalna!! A ten gosc jechal z wielka predkoscia, bo nawet byly slady hamowania, a co najgorsze uciekl z miejsca wypadku!!:angryy: Na drugi dzien po wypadku poszlam na miejsce zdarzenia, gdy juz Maxa nie bylo ze mna, zobaczylam tam jego obrozke, przejchana przez auta kilkadziesiat razy!! Ścislo mnie w sercu, oczy napelnily sie lzami!! Jezeli napisalam to chaotycznie, to najmocniej przpepraszam, pisze przez lzy. Nikomu nie zycze takiej historii, to jest najgorsze co moze spotkac wlasciciela psa :-( A teraz kilka fotek, mojego psiego anioła :loveu::loveu: czyż on nie był słodki? Zawsze małe dzieci mówily ze ide z owieczka, albo pluszakiem:loveu::placz: Quote
Izabela124. Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Witanko Oj bardzo mi przykro ['][']['] Twoj pivsek byl sliczny, taki pluszak Quote
dagusiek Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 [quote name='Izabela124.']Witanko Oj bardzo mi przykro ['][']['] Twoj pivsek byl sliczny, taki pluszak Witamy witamy:lol: ehh... stało jak sie stało:-( on zawsze bedzie tkwil w moim sercu i w moich myslach, nigdy o nim nie zapomne! A teraz kilka zdjec z poniedzialkowego spacerku, które podkradłyśmy Cambelowej z galerii:evil_lol: tylko ciiii....:cool1::siara: A tutaj Megowa podgryzala łapki Lejci:diabloti: Quote
Atkaaaa Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 http://img379.imageshack.us/img379/3396/dsc00921iv4.jpg ale cudeńko!!! (*) Sznaucerek też piękny... :D Quote
ariss Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 ale się cieszę,że tu trafiłam:multi::multi::multi:sama mam średniaczka tylko czrnego;)i dokładnie starszego a właściwie starszą o 27 din;):evil_lol: Będę teraz już stałym gościem;) Pozdrawiam Quote
M&T Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Piękne psiaki :D a twój były psiak też śliczny był ['] przykro mi z powodu tego, co się stało :( ale nie obwiniaj się ;* Quote
dagusiek Posted April 3, 2008 Author Posted April 3, 2008 gassira napisał(a):ale się cieszę,że tu trafiłam:multi::multi::multi:sama mam średniaczka tylko czrnego;)i dokładnie starszego a właściwie starszą o 27 din;):evil_lol: Będę teraz już stałym gościem;) Pozdrawiam Witamy! I cieszymy sie z przybycia do naszej galeryji:multi: Widziałam już tą piękną średniaczke na zdjeciach, jest przepiękna:loveu: Izabela124. napisał(a):Przyszlam sie przywitac Helloł:eviltong::lol: Quote
dagusiek Posted April 5, 2008 Author Posted April 5, 2008 Zapraszam wszystkich na bazarek, z ktorego dochod przeznaczony zostanie na hotelik oraz leczenie Benijka, 12-letniego sznaucera. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9874140 Quote
dagusiek Posted April 6, 2008 Author Posted April 6, 2008 [quote name='Atkaaaa']a gdzie nowe fotki? Ostatnio mamy paskudną pogode i nie da rady zrobić zdjęć:shake: Dzisiaj już jest ładniej więc może wybierzemy sie na jakiś spacer to porobie fotki. Ale żeby nie było, wygrzebałam jakąś taką fotke:eviltong: i jeszcze taka Pozdrawiam;) Quote
M&T Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 słodziutkie focie :D a ja dzisiaj zrobiłam foty arafatkowego Mickiego xD niedługo je wstawie do siebie ^^ pzdr ;* Quote
psiulka Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Heej! :multi: Mam nadzieję, że poznamy się na jakimś najbliższym spacerze z Dogo :lol: Coś malutko zdjęć.. Quote
Izabela124. Posted April 7, 2008 Posted April 7, 2008 Witaneczko A co tylko 12fotki? :( Chcemy wiecej Quote
dagusiek Posted April 7, 2008 Author Posted April 7, 2008 [quote name='psiulka']Heej! Mam nadzieję, że poznamy się na jakimś najbliższym spacerze z Dogo :lol: Coś malutko zdjęć.. Witamy serdecznie:loveu: No ja też mam taką nadzieje, najpierw musimy skończyć cieczke żeby wybrać sie na spacerek z Dogo:lol: I pogoda musi dopisać, a z tą to już gorzej:shake: [quote name='Izabela124.']Witaneczko A co tylko 12fotki? :( Chcemy wiecej A witamy witamy;) Dzisiaj zaplanowałam sobie spacerek nad Wisłok, miałam porobić zdjęcia, ale zanim sie wybrałam to deszcz zaczął lać:angryy::mad::placz: Ale tak na pocieszenie wstawie dwie fotki:oops: troche skromnie, ale chyba lepsze to niż nic:cool3: Lea bacznie śledzi wątki psich przyjaciół... doradza, a jak trzeba to i odradza:evil_lol: oraz sie doucza:diabloti: ... a jak już sie jej przeszkodzi, to takim wzrokiem patrzy na pancie:diabloti: ...więc wniosek z tego taki, że lepiej nie przeszkadzać jak Lea czyta Dogomanie;) Quote
dagusiek Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 Izabela124. napisał(a):Witanko O jaki zaczytany piesio hihi witamy witamy;) gassira napisał(a):błahahhahaha...:loveu: :razz: Jutro wstawie nowe fotki, wiem że długo nie było zdjęć ale ostatnio nie mam czasu:shake: Lea dzisiaj wymiotowała, musiała cholera coś zeżreć:angryy: miejmy nadzieje, że jej przejdzie pozdrawiamy serdecznie;) Quote
M&T Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Buahahaha xD świetnie te komputerowe foty xD Lea jest boska *o* Quote
dagusiek Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 [quote name='M&T']Buahahaha xD świetnie te komputerowe foty xD Lea jest boska *o* hehe, dziękujemy bardzo za tak miłe słowa:cool3::loveu: [quote name='Izabela124.']Witanko Oj to zdrowka zycze :) Hej, oj to zdrowie to by sie nam przydało, wczoraj wymiotowała a dzisiaj dostała biegunki:shake: w poniedziałek wybieramy sie do weterynarza, zobaczymy co powie. Narazie na szczęście wszystko ustało i jest OK. A teraz wstawię fotki z dzisiejszego porannego spacerku, na którym złapałyśmy dwa kleszcze:mad: które naszczescie nie zdążyły sie wbić. Wszystko trzeba obwąchać Quote
dagusiek Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Gdzie na zdjęciu znajduje się Lea:diabloti: Jak fajnie jest sie wytarzać w liściach, a najlepszy jest efekt końcowy- Lea potwór leśny:cool3: Troszkę trzeba sobie pohasać, a co:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.