Charly Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Bedzie dobrze. Troszenke go obserwowalam. Dyziek chce sam podchodzic. Ja bym skromnie nowemu domkowi radziła byc przy Dyziu, tzn. w tym samym pomieszczeniu, ale nie podchodzic za blisko nie probowac glaskac, tylko mowic. Magda jest spokojna osoba. Mowi raczej cichym glosem. Domek musi byc spokojny. Domek musi niestety sobie odpuscic z przytulankami, kapaniem i czuloscia. Czule, ciche slowa i tyle na poczatek.Spokoj. Quote
Charly Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Wiem Basiu,ze Ty go zrozumiesz i znajdziesz dobry domek Quote
Kasia Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Dyziuniu kochany, ten domek odpowiedni i cudowny na pewno gdzieś na Ciebie czeka.. Quote
EVA2406 Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 I jak po przeczytaniu takiego wątku kochać ludzi............:shake::-( Quote
kordonia Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Dzis byłam u Liska i Magdy- Lisek na czas moich sterylek kocich siedział w łazience, zupełnie o nim zapomniałam. Jak już ułożyłam koty w transporterach, to od razu poleciałam zobaczyć, jak sie ma. Natychmiast wybiegł zadowolony, bo nie lubi chyba być sam :D W każdym razie przywitał sie ze mną machaniem ogonka. Sam podchodził, nastawiał główeczkę do pogłaskania. Nawet udało mi sie wyciągnąć mu z grzbietu dwa kołtuny futrzane :) W gabinecie oprócz mnie i Magdy bylo jeszcze troje ludzi- Lisek czuł się sie w tłumie bardzo dobrze- chodził między nami, obwąchiwał nas, i podsuwał główeczkę :) W ogóle jest niezmiernie ciekawski- kiedy przychodzi jakiś pacjent, on by chciał być w centrum zamieszania i widzieć co się dzieje. Dlatego też często siedzi w łazience, bo nie wszystkie zwierzęta pałają mioscią do niego :) W każdym razie od zeszłego tygodnia widać znaczną poprawę- chyba ciałko juz mniej go boli, z którego to powodu staje się coraz bardziej odważny. Za Magdą biega w podskokach- szkoda,z e mam tylko zdjecia, a nie filmik- byłoby widac, jak biega za nia zarzucajac chudą pupką :) Quote
Charly Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Ale cudne zdjecia. Kochany Lisek:multi::multi: Quote
EVA2406 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Czyli zarówno do kotów jak i do psów Dyzio ma stosunek przyjacielski ? Quote
basia0607 Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 Jutro skoro świt Magda przywozi mi Dyzia. Rozmawialam z panią o ktorej wiem , że to dobry domek. Pani sie obawia , ponieważ ma chorego męża. . Warunki dobre ale bardzo przezyła smierć i chorobę swojej jamniczki i nie chce znowu przeżywac tego samego. Umówilam sie , że Dyzio pójdzie do niej na 2 dni, do przyjazdu Magdy. Mam w tym interes bo mam nadzieje ,że pani go już nie odda. Jeżeli nie zechce go zostawic to trudno. Wizyta u mnie czy u pani to jeden stres dla psa, bo ani jej ani mnie nie zna. Byl u mnie krótko i byl małoprzytomny. Cordonia dziekuje za zdjecia Dyzia. Quote
kordonia Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Ojej :) Trzeba koniecznie jej powiedzieć, tak jak pisała Charly,ze powinna na początek dać mu luz, a Lisek sam do niej będzie podchodził. Żadnych pieszczot na poczatek, i intensywnych głasków, ale to pewnie sama wiesz :) Trzymam kciuki cały czas za Liseczka-Dyziulka. Quote
EVA2406 Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Trzymaj się psinko. Masz szczęście w tym wielkim nieszczęściu. Quote
Kasia Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Lisku będzie dobrze! Ciebie nie można nie pokochać :loveu: Quote
basia0607 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Lisek jest już u mnie. Poprawa jest bardzo widoczna. Wesolo biega tzn. podskakuje jak zając bo ma przykurcz tylnych nóżek. Od uderzenia w glowe prawdopodobnie dostal wylewu. Nie widzi na jedno oczko. łapka tylna jakby krótsza. Mój jamik dziadek , zaatakowal Liska na ogrodku a ze nie ma zbyt duzo zębów to nic u nie zrobil. Obecnie Lisek zwiedza ogrodek , wącha i wciska sie pod krzaki. Nie wyjdzie bo nie ma takiej mozliwosci. Dyzio gdy zobaczyl moje suczynki, wypiąl pierś do przodu , ogon zadarl do góry, uśmialam się z tego widoku. Jest jeden problem Dyzio sika w domu i tego obawiam sie propnując go pani. Mąż pani jest też po wylewie, mają z Dyziem podobne objawy, może to bedzie atutem psa , zrozumieją się i pokochaja. Quote
kordonia Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 A ta Pani mieszka w bloku, czy w domu z ogródkiem? Dobrze by byo.gdyby znalazł dom z możliwością wychodzenia do ogrodu. Poza tym, tak sobie myśle,z e moze on w gabinecie sika, bo przychodzi do niego tyle konkurencji psiej i kociej, moze chce zaznaczyć, ze to jego obejscie. Quote
basia0607 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Dyzia przed chwila zawiozlam do pani, ktora zastrzegła , ze przy chorobie mężą nie zdecydują sie na psa. Z powodu tego, iż mój Gucio rzuca sie na Dyzia, poprosilam panią o przetrzymanie psa do jutra. Zrobilo mi sie smutno po tym co usłyszalam bo domek idealny. 2 starszych ludzi, domek z ogrodkiem, kilka schodkow do pokonania. Państwo czekali na pieska z miseczką pelną mieska, kocyk polożony w kuchni. Dyzio nie dal sie wziąśc na ręce i aby wyjąś go z auta musialam zawinąc go w koc. W domu szybko zjadl co mu podano, poszedl zwiedzic pokoj i wyszedl na ogrod. Zobaczyl po sasiedzku psa, nastawil uszy i sie cały zademnonstrowal w pelnej krasie. Z tej krasy niewiele ma, drobne , zmaltretowane cialko. Przykurcz nożek, zachwiania rownowagi. Pani to widządz, prawie sie rozplakala.Zreszta powiedziala mi, że gdy przeczytala o Dyziu w gazecie bardzo plakala i nie mogla spać. Dyzio niesmialo podszedl do pani, ona delikatnie poglaskala po glowie i zastawila go w spokoju. Martwi mnie tylko czy Dyzio nie bedzie sikal w domu bo domek wypieszczony, czyciutko i przyjemnie. Czekam na cud ! Wiecie jaki ? Quote
Charly Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Basia cud juz jest. To co opowiadasz dla tego psa jest niesamowite. Quote
Agata69 Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 . Martwi mnie tylko czy Dyzio nie bedzie sikal w domu bo domek wypieszczony, czyciutko i przyjemnie. Czekam na cud ! Wiecie jaki ?[/quote] Oj Baśka, Baśka, ja też mam nadzieję że się nie przeliczysz Quote
Charly Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 :loveu: Baska dawaj tu po północy. dzwon do pani i pytaj sie czy Dyziek zaszczał panele:evil_lol::evil_lol::loveu: Quote
EVA2406 Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Jeszcze pani nie oddała, to może nie........:evil_lol: Quote
Charly Posted April 13, 2008 Posted April 13, 2008 o kurka. ale on w tą Magde wpatrzony, a ona w niego. szkoda ze ma "psa morderce" moze by go wziela... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.