Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dyzio miał jeszcze tutaj ogłoszenia,część z nich jest jeszcze aktualna.

Jenny19 napisał(a):

  • Replies 921
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

basia0607 napisał(a):
Dostalam meila z zapytaniem o Dyzia. Pyta pani ze Śląska, wtedy jeszcze nie miał allegra.

Basiu, Dyziek allegro ma cały czas, tyle, że nie takie piękne jak to przygotowane przez Majqę :)

Posted

basia0607 napisał(a):
Dyzoi na poczatku sikal, potem bylo lepiej, trzeba go wszystkiego nauczyć. U nas jest w boksie !!!


W którym on jest Basiu boksie? Z suczkami- orzeszkami ? :-o
Przenieśliście go ? Bo jak przywiozłam Lori stał przy budzie ?
Jak na to zareagował ? Bo jak on taki ślepkowaty, to może znów musi się przyzwyczajać do nowego otoczenia, co ?

Posted

Moim zdaniem, Dyzio do dzieci się nie nadaje. Ja bym go widziała u starszych, spokojnych ludzi . Tak, żeby miał swój kącik i michę, ale żeby nie był męczony .
On mnie kiedyś dziabnął , jak podeszłam ( widocznie za szybko ) do budy .
Dlatego w pełni opanowana, spokojna osoba jest dla niego jak najbardziej wskazana .

Posted

Komu moge wyslać do wklejenia zdjecie boksu w ktorym jest Dyzio.
Nie chce aby ktos mi wmawial , że rozmnażam psy ! Dyzio byl przy budzie czasowo poniewaz musialam w jego kojcu zrobic kwarantanne dla szczeniakow .
Przykro ale nie mam warunkow aby wszystkie psy spały w łóżku.

Tak RYbo , Dyzio jest reproduktorem a ja mam pseudohodowlę.
Nikt nie dzwonil.

Posted

basia0607 napisał(a):
(...) Nie chce aby ktos mi wmawial , że rozmnażam psy ! (...)

Basiu, luz...zawsze ale to zawsze znajdzie się ktoś, kto celowo lub nie, skrzywdzi Cię jakimś osądem. Wiesz, co jest najważniejsze? To Ty masz zadowolić siebie, czuć się z sobą dobrze, a nie dogadzać innym!!! Pamiętaj, że nikt, tylko my, sami jesteśmy najsurowszymi sędziami. Innych da się zrobić w konia, siebie, nie!

Posted

Takie boksy mamy 2 . Drugi ma podwójna budę.. Budy obecnie są ocieplone ale to i tak nie miejsce dla szczeniakow-zimno . Za to zakupliśmy w Nomi panele na 2 duze boksy , aby zaden pies nie stal przy budzie ale nie ma chetnego aby je zmontowal harytatywnie, nie mamy na montaz kasy. Wczoraj tez przywezli piekna , ocieploną , potrójna bude . Kupilam ją na allegro -980 zl.Piekna w stylu góralskim. W jednej częsci boksu będzie kociarnia. No i już kasa sie skonczyła. Narobilismy tez zapasow żywności na początek roku, poniewaz do uchwalenia budzetu na nic nie moge liczyć.

Posted

basia0607 napisał(a):
Komu moge wyslać do wklejenia zdjecie boksu w ktorym jest Dyzio.
Nie chce aby ktos mi wmawial , że rozmnażam psy ! Dyzio byl przy budzie czasowo poniewaz musialam w jego kojcu zrobic kwarantanne dla szczeniakow .
Przykro ale nie mam warunkow aby wszystkie psy spały w łóżku.

Tak RYbo , Dyzio jest reproduktorem a ja mam pseudohodowlę.
Nikt nie dzwonil.


Baśka , nie dodawaj sobie .

Daję sobię rękę uciąć, że gdy przywoziłam Lori, Dyzio stał przy budzie .
Chyba niedaleko Maxi i tej szorściuszki, takiej sznaucerowatej . Ciemno było i późno, ale Dyzia widziałam.

W czerwcu też widziałam go przy budzie . Mam zdjęcia . Ale nikomu niczego pokazywać, chyba, że ktoś o to poprosi .

Bo ja nie potrzebuję niczego udowadniać . Ważne, że ja wiem to co wiem, to co widziałam , to co myślę. To wystarczy, prawda? :lol:

Posted

Rybc!a napisał(a):
Baśka , nie dodawaj sobie .

Daję sobię rękę uciąć, że gdy przywoziłam Lori, Dyzio stał przy budzie .
Chyba niedaleko Maxi i tej szorściuszki, takiej sznaucerowatej . Ciemno było i późno, ale Dyzia widziałam.

W czerwcu też widziałam go przy budzie . Mam zdjęcia . Ale nikomu niczego pokazywać, chyba, że ktoś o to poprosi .

Bo ja nie potrzebuję niczego udowadniać . Ważne, że ja wiem to co wiem, to co widziałam , to co myślę. To wystarczy, prawda? :lol:


A nie przeszkadzalo ci , że Beryla, Pazurka. Lori wzielam do budy ???
Wtedy bardzo mi dziekowalas , ja nie ukrywam , że psy idą do budy .
A czy widzialas na jakim łancuszku stal Dyzio ? Jak ci go bylo zal moglas szukac mu domu, widziłas ile mam psow .
po to ty
Nie odpisuj na mój post ! A zrobilam Was moimi wolontariuszkami tylko po to abyście mogły brać psy ze schroniska bez oplaty. Po nowym roku to się zmieni.

Posted

basia0607 napisał(a):
A nie przeszkadzalo ci , że Beryla, Pazurka. Lori wzielam do budy ???
Wtedy bardzo mi dziekowalas , ja nie ukrywam , że psy idą do budy .
A czy widzialas na jakim łancuszku stal Dyzio ? Jak ci go bylo zal moglas szukac mu domu, widziłas ile mam psow .
po to ty
Nie odpisuj na mój post ! A zrobilam Was moimi wolontariuszkami tylko po to abyście mogły brać psy ze schroniska bez oplaty. Po nowym roku to się zmieni.



Lori, Pazurek i Beryl to duże psy z porządną sierścią. Nie porównuj ich , bardzo Cię proszę, do maleńkiego Dyzia.

Widziałam, na jakim łańcuchu był Dyzio. Łańcuch jak łańcuch, każdy taki sam, a to, że jest dostosowany do jego wielkości, to bardzo dobrze, ale akurat nie o to mi chodzi.

Prosiłam cię tysiąc razy : ogólny wątek, zdjęcia, trochę informacji .
Robiłabym ogłoszenia po kolei wszystkim. Do tej pory wątku nie ma, zdjęć też nie .
Uważasz, że mam czas czytać każdy twój post, śledzić każde nowe zdjęcia, zazwyczaj w wątkach nie dotyczących psów z przytuliska ?
Kurczę, nie rozumiem .
Nie ukrywasz tego, że psy stoją na budach . Okej i dobrze .
To dlaczego nie można się Ciebie doprosić o jeden wątek ? 2-3 ładne zdjęcia każdego psa, 5 zdań i wystarczy . Przecież masz aparat , internet , dużo wiesz o tych psach , jeździsz tam .
To nietrudne . Wszystkiego niestety zrobić nie mogę, bo do przytuliska nie jeżdżę . Nie mam nawet takiej możliwości .

Posted

Uważam, że zdecydowanie zagubiłyście sens tego po co tu się "spotykamy".
Ja miałam u Basi boksera przez ponad miesiąc i jestem pełna podziwu, bo mimo, że boksery to nie psy do budy, Vuko przytył, zagoiły mu się uszy, cieszył się na widok opiekunki. Wszystkie psy się tam cieszą jak ją widzą - czy to nie jest jakiś odnośnik co do opieki?

Nie mamy na naszym terenie nic! Żadnego hotelu, nawet drogiego, zamiast wspierać i pomóc w tym, by było lepiej, gnoicie, fakt czasem Basia wybiega poza swoje możliwości w pomocy i nie wszystko jest na tip top, ale dlaczego? bo chce źle? dobijacie ją, a same nie wiecie jaka to orka, załóżcie swoją organizacje i spróbujcie jaki to "chlebek".

Basia, życie to nie jest bajka, głowa do góry! I powtarzam Ci jeszcze raz, naucz się odmawiać, bo samo serce to za mało!

Posted

Ania, ja przeleciałam pobieżnie co piszesz, nie podoba mi się, że rzucasz teraz oszczerstwa na Basię, bo nie masz racji! Warunki są jakie są, ale psy są bezpieczne, brakuje takich miejsc u nas i trzeba wspierać. Basia robi jeden błąd! Nie umie odmawiać, albo robi to za rzadko, miałaby kilka psów i miałyby super warunki, ale czy o to nam chodzi? Czy o to, by psy były bezpieczne? Firmujesz się tym, że jesteś wolontariuszem Stowarzyszenia, ale czy pytasz jak bierzesz na stowarzyszenie psy? Czy się rozliczasz z umów, z adopcji? To nie Basia powinna zabiegać o pomoc a jej wolontariusze, bo ona ma zarządzać. Wylałaś teraz "moja droga" dziecko z kąpielą, ja chciałabym byśmy spotkali się wszyscy, Ci co mają umowy ze Stowarzyszeniem, komu pewne zasady nie będą pasowały, pójdzie swoją drogą. Nie wystarczy wymagać i oczekiwać, trzeba współpracować i rozumieć. Nie mam czasu motać się w tych pyskówkach, nie mam zamiaru stawać murem za kimkolwiek, ale nie zgadzam się z obrzucaniem Basi błotem, bo nie zasłużyła!

Posted

AgaiTheta, moim celem nie jest obrzucanie nikogo błotem, ale jesli czytam, że Basia z pieniędzy stowaryzszenia sterylziuje koty działkowe i piwniczne, a dla kotów, które okresowo przebywają w jego siedizbie nie ma nawet odpowiedniego pomieszczenia, ani nie są sterylziowane (koty rozmnażają sie non stop, rujka jest cały rok, a nie jak u psów dwa razy do roku), że w wyniku braki kontroli nad nimi idą sobie w las i tyle, to po prstu wpadam w rozpacz :(

Tyle lat zajmuję sie pomaganiem kotm, sterylizjje wszystkie,nawrt 3-miesieczne kociczki przed oddaniem,z eby nikt ich nie rozmnażał, żeby ograniczyć ich populacje, a stowarzyszenie pomocy zwierzetom traktuje koty po macoszemu, koty zyją w nim samopas.
Przepraszam,ale to boli, bo ja nad kazdym kocim życiem sie trzese, nawet jesli mam ich w domu ponad 20 sztuk i brak finansów, staję na głowie, zeby wszystko było wykonane w 100%.

To już uPurzyka koty nie mają możliwości pójścia sobie, i przynajmniej kocury sa pokastorwane, ślepe mioty usypiane :(
Ech :(
Czuję sie po prostu zdruzgotana.

Posted

AgaiTheta napisał(a):
To nie Basia powinna zabiegać o pomoc a jej wolontariusze, bo ona ma zarządzać. Wylałaś teraz "moja droga" dziecko z kąpielą, ja chciałabym byśmy spotkali się wszyscy, Ci co mają umowy ze Stowarzyszeniem, komu pewne zasady nie będą pasowały, pójdzie swoją drogą. Nie wystarczy wymagać i oczekiwać, trzeba współpracować i rozumieć. Nie mam czasu motać się w tych pyskówkach, nie mam zamiaru stawać murem za kimkolwiek, ale nie zgadzam się z obrzucaniem Basi błotem, bo nie zasłużyła!


Rozumiem tą wypowiedz jako wskazówke. Dlugo myslalam czy w ogole odpowiedziec, ale jednak odpowiem. Więc Agnieszko rozliczasz wolontariuszy z ich działania i wskazujesz (pisemnie) drogę-
A jak wygląda Twoja współpraca ze Stowarzyszeniem? Na czym się opiera? Jaką pomoc zaoferowałas w adopcji psów, które są u Basi? Ja od dłuższego czasu nie moge doprosić się o zdjęcia psów.Jeszcze zanim Basia "poprosiła" o pomoc ostatnio.(pytalam kilka miesiecy temu w związku z nowymi zdjeciami Dyzia, których nie ma do dzis. jest natomiast zdjęcie nowego kojca) Nie mam auta, nie mam możliwosci dojechac tam. Ty masz auto, pewnie też masz i aparat? Dlaczego jeszcze nie pojechałas porobić zdjec? Dlaczego nie oglaszasz psów BAsi? Byłas po boskera, którego Basia przyjęła od Ciebie? Ma się cudnie? Czy w tym czasie zrobiłas jakies zdjęcia, po to abys jako wolontariuszka stowarzyszenia oferowała swoją pomoc i po to, żeby Basia moglą zarządzać?

I uwierz mi ja także nie mam ochoty bawic sie w słowne gierki tu na dogo. Sprawy między mną a Basią załatwiłam prywatnie. Jednak na wątku szczeniaków Basia napisała, że prosi i prosi wolontariuszy o pomoc ( w sumie mowa o Tobie też nie?),a pomocy nie ma. Tego zostawic nie moge.

Posted

Nikogo nie rozliczam, nie mam takiego zamiaru nawet, bo mnie nie obchodzi ile Ty czy Ania, czy ktokolwiek robi dla Basi, psów czy Stowarzyszenia. Tylko pewne sprawy załatwia się inaczej a nie na dogomanii i nie w ten sposób.
Nakręcić się na kogoś i brnąć w konflikt jest bardzo łatwo, uwierz, że wiem coś w tym temacie, bo sama zrobiłam ten błąd, tylko potem nie da się wszystkiego zapomnieć i naprawić. Uważam, że o wiele lepiej byłby się spotkać, porozmawiać i znaleźć rozwiązanie problemów.

Posted

AgaiTheta napisał(a):
Ania, ja przeleciałam pobieżnie co piszesz, nie podoba mi się, że rzucasz teraz oszczerstwa na Basię, bo nie masz racji! Warunki są jakie są, ale psy są bezpieczne, brakuje takich miejsc u nas i trzeba wspierać. Basia robi jeden błąd! Nie umie odmawiać, albo robi to za rzadko, miałaby kilka psów i miałyby super warunki, ale czy o to nam chodzi? Czy o to, by psy były bezpieczne? Firmujesz się tym, że jesteś wolontariuszem Stowarzyszenia, ale czy pytasz jak bierzesz na stowarzyszenie psy? Czy się rozliczasz z umów, z adopcji? To nie Basia powinna zabiegać o pomoc a jej wolontariusze, bo ona ma zarządzać. Wylałaś teraz "moja droga" dziecko z kąpielą, ja chciałabym byśmy spotkali się wszyscy, Ci co mają umowy ze Stowarzyszeniem, komu pewne zasady nie będą pasowały, pójdzie swoją drogą. Nie wystarczy wymagać i oczekiwać, trzeba współpracować i rozumieć. Nie mam czasu motać się w tych pyskówkach, nie mam zamiaru stawać murem za kimkolwiek, ale nie zgadzam się z obrzucaniem Basi błotem, bo nie zasłużyła!


Aga,
mi naprawdę nie o warunki chodzi , chociaż może rzeczywiście w tym wątku i to było poruszone . Wydaje mi się, że ja wyrażałam swoją opinię tylko na temat Dyzia, który - ile razy byłam, zawsze był przy budzie . Ważniejsze są dla mnie np. sterylki, niepokastrowane koty , które się mnożą, a potem giną , niepokoi mnie również fakt, iż teren jest nieogrodzony, ale ok - nie ma kasy . Jednak z tego co mi wiadomo, co napisane było w którymś wątku: na sterylki było 8 tys ! To bardzo dużo .

Nigdzie nie firmuję się tym, że jestem wolontariuszem .
Dla mnie, oprócz tego, że mam psy za darmo NIC się zmieniło .

Tak, rozliczam się z umów. Co miesiąc jestem wzywana do UM , do TOZu trochę rzadziej .

Przepraszam za OF .

Posted

Ja (3-11-2008 22:47)
jak jestes wolontariuszem to wydaj jakiegos mojego psa
ryba (3-11-2008 22:48)
mam 200 swoich psow i dla nich szukam domu .
ryba (3-11-2008 22:48)
one są wazniejsze. wg mnie .
Ja (3-11-2008 22:48)
jestes moim wolontariuszem w schroniski cie nie chcieli
ryba (3-11-2008 22:48)
i co z tego ? ja pomagam psom, a nie ludziom . i psy sa wazne dla mnie, a nie Purzycka czy pracownicy .
Ja (3-11-2008 22:48)
ja zalatwi8lam darmowa adopcje a dla mnie sie nic nie robi !!!!
Ja (3-11-2008 22:49)
a moje psy ??



Ja (3-11-2008 22:49)
biore psy do siebie
Ja (3-11-2008 22:49)
a kto mi pomaga ??

Posted

Mam dokleić całą rozmowę ?

BAŚKA, POWTARZAM PO RAZ TYSIĘCZNY. W każdym wątku mam trąbić o to samo ? . DAJ ZDJĘCIA, INFORMACJE , ZRÓB WĄTEK- ogłoszę psy ! BEZ OGŁOSZEŃ NIE ZNAJDUJE SIĘ DOMÓW SZYBKO- z nieba nie spadną .

Mówiłam ci to na gadu, piszę na każdym wątku .
Ile razy mam Cię o to prosić ?
Sama tam nie pojadę, nie zrobię zdjęć, pozatym ja nic o tych psach nie wiem !!

Koniec tego, ja już się nie odzywam, MAM DOŚĆ !!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...