Gosiapk Posted June 23, 2008 Posted June 23, 2008 [quote name='basia0607']Dyzio tak śmiesznie chodzi na wyprostowanych nóżkach, jest najmniejszy z naszych psów i chyba wtedy wydaje mu sie , że jest wyższy. Mówimy na niego general a na Bobisia Krzyczkowego prezes ![/quote] No, no, no... ale doborowe towarzystwo u Państwa same generały i prezesy! :lol: Quote
anetek100 Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 do góry maluszku...mykaj po domek chłopcze;) Quote
Gosiapk Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 Czy odzywała sie Pani od Dyzia? Czy juz się lepiej czuje? Quote
Agata69 Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Basieńko, jestem z toba. u mnie następne bidy w kojcu, ale jest dobrze. Dzisiaj obroniłam się na nauczyciela kontraktowego. w domu też zmiany. Trzymam kciuki za Dyzia. Quote
Charly Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 gratulacje za N.K. dla Ciebie i rodzinki:) Rodzinka czasem tez musi placic nerwami za karriere pani N.K. wiem cos o tym, hihi:):evil_lol: Quote
Gosiapk Posted June 26, 2008 Posted June 26, 2008 Agata69 napisał(a):Basieńko, jestem z toba. u mnie następne bidy w kojcu, ale jest dobrze. Dzisiaj obroniłam się na nauczyciela kontraktowego. w domu też zmiany. Trzymam kciuki za Dyzia. Brawo Agata! Gratualcje! :loveu: Quote
Agata69 Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Serdecznie zapraszam na wątek Barego; http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10388639#post10388639 Quote
basia0607 Posted June 28, 2008 Author Posted June 28, 2008 Wczoraj byla u naszychy psiaków wetka , Magda u ktorej Dyzio dochodzil do zdrowia. Zadwonila do mnie, ze jest w szoku widząc odmiane u psa. Dyziulek cieszyl sie na jej widok , podskakiwal do góry/ on ostatnio tak robi/.Sierść mu odrasta , jasniejsza, delikatna.Podobały jej też się budy, które odnowil tata Rybci. Milo jest sluchac takich komplementów, bo tylko my wiemy i to pracy , nerwów aby wszystko gralo i starczylo kasy. Quote
Charly Posted June 28, 2008 Posted June 28, 2008 Ja Ciebie i Iwonke zawsze mocno podziwiam za to co robicie. Prawie dzienne interwencje. kilkanascie psow. Małe stowarzyszenie, ktorego nikt nie zna i ta presja i walka o jutro. A do tego dochodza walki z pijanym plebsem, naciski z kazdej strony, kłotnie z zautomatyzowanymi urzednikami i przede wszystkim chyba ludzie, ktorzy mysla, ze wystarczy zadzwonic do pani z organizacji i ona zalatwi wszystko. ma zawsze czyste i cieple miejsce, benzyne tryskajaca ze studni w ogrodzie, fure panstwowej kasy plus od prywatnych nadzianych darczyncow, armie policjantow na telefon i oczywiscie tłumy czekajace w kolecje na kolejnego bezdomnego psa. Jacy dumni sa potem, ze zadzwonili i poinformowali..o nastepnym rozwalonym psie na autostradzie.. ach No i bylabym zapomniala. Kliniki uniwersyteckie, ktore wyprowadza takiego wlasnie psiaka wzietego z ulicy,odzywionego, wyleczonego, odchuchanego przed sterylka na spacer i go sobie po prostu zgubia w obcym miejscu, w obcym miescie. nie poinformuja i rozloza raczki...:angryy: Quote
Gosiapk Posted June 29, 2008 Posted June 29, 2008 basia0607 napisał(a):Wczoraj byla u naszychy psiaków wetka , Magda u ktorej Dyzio dochodzil do zdrowia. Zadwonila do mnie, ze jest w szoku widząc odmiane u psa. Dyziulek cieszyl sie na jej widok , podskakiwal do góry/ on ostatnio tak robi/.Sierść mu odrasta , jasniejsza, delikatna.Podobały jej też się budy, które odnowil tata Rybci. Milo jest sluchac takich komplementów, bo tylko my wiemy i to pracy , nerwów aby wszystko gralo i starczylo kasy. BRAWO dla Basi, pani Vet i reszty ciężko pracujących osób!!! A czy jest jakaś szansa na nowe zdjęcia Dyziulka? Czy sa jakieś wieści o przyszłej pani Dyzia? Quote
basia0607 Posted July 3, 2008 Author Posted July 3, 2008 Jest tak jak pisze Charly. Ludzie zdzwonia do mnie, spelniając swoj chrześcijański obowiązek i są szczesliwi uważając sią za dobrych. Doszlo wręcz do tego, że w różny sposób wywieraja na nas presje. Nie obchodzi ich , że Przytulisko powstalo dzięki naszej pracy i my je utrzymujemy i my decydujemy, ktorym psom pomóc. Potafią przynieśc widzące juz kocieta lub szczeniaki mówiąc ,ze jak ich nie wezniemy to je usmiercą. I bierzemy , bo co innego mozna zrobic ! Lisio nadal jest u nas. Quote
basia0607 Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Dyzio super, dał mi się wziąść na ręce ale potem się zirientował i musialam go trzymać przez kocyk bo wyrabial piruety. Dalej nie ma domu a to taki fajny psiak ! Mamy w przytulisku parwo , jeden szczeniaczek leczony inne na razie bez objawow i brak kasy na surowicę. Dzisiaj udalo mi sie zlapać szczeniaka od suki 3 tygodnie temu zastrzelonej w lesie. Powinien być jeszcze drugi szczeniaczek ale od paru godzin niewidziany ! Boję się o jego los. Po za tym pokręcily mnie korzonki i chyba nadaje się tylko na bakutil. Ani spać ani jechać samochodem nie mowiąc o bólu.:placz: Quote
malagos Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Basiu, nie daj sie chorobie! Wiem, ze masz duzo pracy, ale tu ktoś szuka kontaktu http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=114143 Quote
basia0607 Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Małgosiu z checia im podpowiem ! chorobie sie niedaje, 5 lat nie bylam u lekarza , boje sie co teraz tam wynajdzie. Upadam na zdrowiu. Ale póki co pieski i kotki sprawa najwazniejsza. Quote
EVA2406 Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 basia0607 napisał(a):Małgosiu z checia im podpowiem ! chorobie sie niedaje, 5 lat nie bylam u lekarza , boje sie co teraz tam wynajdzie. Upadam na zdrowiu. Ale póki co pieski i kotki sprawa najwazniejsza. Basiu, ale szczególnie dla nich musisz być zdrowa. Weź się za siebie :mad:. Zrób to dla tych biedaków, jeśli nie chcesz dla siebie. Co im po chorej pani :shake: Quote
Gosiapk Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 basia0607 napisał(a):Dyzio super, dał mi się wziąść na ręce ale potem się zirientował i musialam go trzymać przez kocyk bo wyrabial piruety. Dalej nie ma domu a to taki fajny psiak ! Mamy w przytulisku parwo , jeden szczeniaczek leczony inne na razie bez objawow i brak kasy na surowicę. Dzisiaj udalo mi sie zlapać szczeniaka od suki 3 tygodnie temu zastrzelonej w lesie. Powinien być jeszcze drugi szczeniaczek ale od paru godzin niewidziany ! Boję się o jego los. Po za tym pokręcily mnie korzonki i chyba nadaje się tylko na bakutil. Ani spać ani jechać samochodem nie mowiąc o bólu.:placz: Strasznie Ci współczuję, to okropny ból. :shake: Quote
Gosiapk Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 EVA2406 napisał(a):Basiu, ale szczególnie dla nich musisz być zdrowa. Weź się za siebie :mad:. Zrób to tych biedaków, jeśli nie chcesz dla siebie. Co im po chorej pani :shake: Tak! tak! Podpisuję się obiema rękami! Quote
basia0607 Posted July 15, 2008 Author Posted July 15, 2008 Mialam gości ze Sląska, mogli Dyzia zabrać ale pani sie nie odezwala. Czuje sie nadal żle, jutro idę robić test na bolieriozę ! Quote
Agata69 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 [quote name='basia0607']Mialam gości ze Sląska, mogli Dyzia zabrać ale pani sie nie odezwala. I cos czuję że się nie odezwie juz. Nic na siłę. Przyjdzie czas i na Dyzia. Quote
basia0607 Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 mam wyniki >9 wynik ujemny od 9-11 wątpliwy <11 dodatni ja mam 9 ale myślę, że bolieriozy nie mam. Mam napewno rwę kulszową bo już z plecow zeszla mi do kolana. Boli jak cholera.Najgorzej jak prowadzę auto. Wynik odebralam dzisiaj, nie bylam z nim jeszcze u lekarza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.