Poker Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 śliczności :loveu:, co za wyjątkowy potwór z tego "waściciela" :angryy: Quote
Isadora7 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 [FONT=Impact]Po domek śliczny Lisku marsz :mad::mad::mad: [/FONT] Quote
Selenga Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 od razu zgłaszam, że jego allegro biorę na siebie - będzie miał ogłoszenie aż do skutku choćbym miała go nawet na stronie głownej allegro ogłaszać :mad: Quote
GameBoy Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 :p Basia tak to jest, że zdjecia robione takim maluchom, czesto z bliska, zawsze przeklamuja ich wielkosc Quote
kordonia Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 To prawda- Dyzio-Lisek jest maciupki- takie 4 kilogramki :) Wielkości kotka :) Quote
basia0607 Posted April 1, 2008 Author Posted April 1, 2008 Wrócilismy z lecznicy. Sunia mialaby 10 malych. Szczenna była 2 tygodnie, więc to były dopiero zawiązki nowego życia. Lisek oczywiście byl bardzo ciekawski a nawet powiem , że zalecal sie do naszej suni. Nie dał mi sie pogłaskac po glowie. Nie wiem czy sobie nie życzył , czy go boli. Został u Magdy bo szuka mu domu i chyba żal jej bylo sie z nim rozstać ! Quote
Charly Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Lisek na żywo nie jest taki ładny. Tzn. jest, ale nie jest taki zadbany. On ma jakby scisniety tułów. Jakby w pasie go cos a obu stron scislo. Taki jest tam chudziutki i waski. nieproporcjonalnie do głowy i reszty ciała. dziwnie to wyglada. Quote
Selenga Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 basia0607 napisał(a):Został u Magdy bo szuka mu domu i chyba żal jej bylo sie z nim rozstać ! To ogłaszać go czy jeszcze nie??? Quote
kordonia Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Jeszcze dodam od siebie, w celach promocyjnych, że Lisek jak najbardziej nadawałby sie do domu z kotami- w ciągu minionego tygodnia i wczoraj przeciagnęłam przez gabinet kilka kotów, i Lisek reagował na nie bardzo pozytywnie. To samo na psy :) Quote
Isadora7 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Selenga napisał(a):To ogłaszać go czy jeszcze nie??? Sory że cię wcinam, ale wydaje mi się że Selenqa powinna już go ogłaszać. Dobrze wiemy że trwa to nieraz długo, a chłopak naprawdę domu potrzebuje i to jak najszybciej. Quote
basia0607 Posted April 2, 2008 Author Posted April 2, 2008 Można mu robić allegro i wszystko co uważacie. Nie wiemy kiedy trafi mu sie dobry domek ? Poza tym bedzie trudno kogos przekonać do Dyzia bo on będzie warczał i się bronił . To może odstraszać ludzi. Quote
Poker Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 on jest taki dyspropocjonalny w pasie,bo po prostu wychudzony, a warczy pewnie ze strachu,bieadulek. Może jakiś jednak DT,nawet płatny,żeby nabrał zaufania do człowieka? Quote
Charly Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 kordonia napisał(a):Jeszcze dodam od siebie, w celach promocyjnych, że Lisek jak najbardziej nadawałby sie do domu z kotami- w ciągu minionego tygodnia i wczoraj przeciagnęłam przez gabinet kilka kotów, i Lisek reagował na nie bardzo pozytywnie. To samo na psy :) :mad::mad: to teraz wszystko jasne:mad:. Wczoraj byłam przy sterylce aborcyjnej suni Basi:placz: i jak wróciłam do domu zaczęlam puchnac. Spuchly powieki, puchną okolice w kącikach oczu i same skrzydełka nosa tez. Skora jest czerwona i szorstka jak papier scierny. KOTY:mad::cool3::evil_lol: Quote
Charly Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 basia0607 napisał(a):Można mu robić allegro i wszystko co uważacie. Nie wiemy kiedy trafi mu sie dobry domek ? Poza tym bedzie trudno kogos przekonać do Dyzia bo on będzie warczał i się bronił . To może odstraszać ludzi. Dyziu warczy tylko na samym początku. Potem przestaje. Musi byc ktos cierpliwy i bardzo cichy i spokojny. Zero dzieci. Ktos kto odczeka. Dyzia nie mozna chciec glaskac. On musi sam przyjsc i wtedy tez go lepiej nie głaskac od razu. On sam po czasie głowka w reke zaczyna trącac. Wtedy delikatnie mozna. Ale najlepiej go zostawic. niech sam sie domaga. On jest "tylko" wystraszony, ale bardzo spragniony człowieka. Powarkuje ale podchodzi i kładzie się w nogach. Ogólnie jest na dobrej drodze. Bardzo sie broni i walczy;), jak dostaje zastrzyki. Zaraz potem mu jednak przechodzi Bedzie kochanym i dobrym psem. jak napisała Kordonia zgadzającym sie także z psami oraz kotami;) Quote
Izis Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 W poście nr. 6 zacytowałam wierszyk, który dziś wpadł mi w oko na dogo. Może ktoś i Dyziowi da taką szansę... Quote
Charly Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 [quote name='Izis']Biedaczek. Jego oprawca nie zdążył poprawić swojej roboty widocznie ludzie mu przeszkodzili. Co za bestia z tego faceta ----- Kto da domek maluszkowi? Pewnie odpłaciłby tak jak w tym wierszu (niestety nie znam autora). "Oddam Ci całą moją miłość, Oddam Ci całe moje serce, Oddam Ci nawet moją dusze, Tylko mnie przytul, weź na ręce. Spojrzę Ci wtedy ufnie w oczy, Wtulę swój nosek w Twoje ramię, Przyrzeknę wierność już na zawsze ... A tej przysięgi nic nie złamie. Więc daj mi tę ostatnią szansę, Pomóż w bolesnej mej udręce, Stanę sie całym Twoim życiem, ...Tylko mnie przytul, weź na ręce..." ---------------------------------------------------------------------- Quote
kordonia Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Myślę też, że Lisek warczy i boi sie dotyku, bo jest jeszcze cały obolały. Każdy dotyk kojarzy mu sie z bólem. Jak już wszystkie sińce sie zagoją i nic go nie bedzie bolało, na pewno będzie przytulakiem. Quote
jotpeg Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='Isadora7'][FONT=Impact]Po domek śliczny Lisku marsz :mad::mad::mad: [/FONT] Isadora7, dobrze, ze tu jestes! Quote
Isadora7 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 jotpeg napisał(a):Isadora7, dobrze, ze tu jestes! No jestem jestem, tylko od wczoraj nawet nie mam czasu coś wpisać mam taki" ruch" Quote
Selenga Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 wieczorem będzie miał allegro i postaram się wrzucić ogłoszenia jeszcze w inne miejsca, tylko jaki kontakt adopcyjny mam podać? telefon? mail? Quote
basia0607 Posted April 3, 2008 Author Posted April 3, 2008 Kordonia dziekuje za fotki. Dostalam dzisiaj informacje do kogo należał Lisek. Nauczycielka ze szkoły , ktora mieści sie ne terenie tej gminy spytal dzieci o pieska. Jego zdjecie bylo umieszczone w gazecie. Dzieci wskazały czyj to pies. Facet mieszka niedaleko od miejsca w ktory znalazlam Liska. Czyli ludzie, ktorzy mi o leżącym psie zglosili wiedzieli czyj to pies ! Pojadę do faceta ale wiem co mi odpowie ! Cordonia , czy sunia odeszla przy Tobie ? Dopiero teraz ten stres wychodzi ze mnie ! Pochowałysmy ją na terenie Przytuliska . W sprawie adopcji Liska mozna podac mój telefon 505072935 Quote
Kasia Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Basiu jaka sunia odeszła za TM? Lisek jest ślicznym psiakiem. Trzymam kciuki za jego nowy cudowny domek! :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.