agacia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Znalazlam ostatnio w necie program "Zdrowy Aussie" i uwazam,ze jest to swietna sprawa. Tu link do niego [url]http://www.aussies-in-poland.com/zdrowy_aussie.htm[/url] Pomyslalam sobie,ze moze cos takiego mogloby zainteresowac hodowcow i wlascicieli haszczakow. Hodowcy,przemyslcie to ;) Quote
mortikia Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [FONT=Georgia]Fajny pomysł, ale wydaje mi się, że u zaprzęgowców nie przejdzie. [/FONT] [FONT=Georgia]Zwróć uwagę na fakt, że aussie w Polsce jest [B]znacznie mniej[/B] niż husky czy malamutów![/FONT] [FONT=Georgia]Co do strony, którą podałaś i programu "Zdrowy aussie"...[/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=1][COLOR=blue][I]"Wszystkie moje reproduktory oraz suki hodowlane mają przebadane oczy pod kątem chorób genetycznych przez specjalistę okulistę. Do hodowli używam wyłącznie psów wolnych od chorób genetycznych oczu z ważnym badaniem. Badanie uważane jest za ważne przez [B]rok[/B] czasu."[/I][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia]Każdy hodowca musiałby badać swoje psy co rok, aby badanie było uznane za ważne. Jeśli ktoś ma trzy husky- raczej nie będzie to dla niego problemem, ale badanie CO ROK kilkunastu (lub więcej) psów to ogromne koszty...[/FONT] [FONT=Georgia]Powyższy punkt dotyczy hodowców.[/FONT] [FONT=Georgia]Do właścicieli natomiast skierowany jest ten:[/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=1][COLOR=blue][I]"Moje psy mają przebadane oczy pod kątem chorób genetycznych [B]przynajmniej raz podczas swojego dorosłego życia[/B] (badanie w wieku powyżej roku)."[/I][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia]Jak widać właściciel ma lepiej- bada psa raz i... ma spokój ;-).[/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=1][COLOR=blue][I]"Urodzone w mojej hodowli szczenięta przechodzą badanie oczu przez specjalistę-okulistę w wieku 5-8 tygodni. "[/I][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia]Domyślam się, że badanie szczenięcia kosztuje tyle samo, co badanie dorosłego psa, czyli 60 zł plus drugie tyle za ew. certyfikat. Jeśli w miocie urodzi się 10 szczeniaków i będziemy chcieli spełnić oczekiwania programu "Zdrowy husky" to wydamy ok 1200 zł za badanie całego miotu ![/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=1][COLOR=blue][I]"Wyniki badań zdrowotnych przesyłam do internetowej bazy danych owczarków australijskich w Polsce. "[/I][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia]:lol: Jak do tej pory mamy coś na wzór takiej "bazy" ale mało kto zgłasza tak swoje psy. [/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=1][COLOR=blue][I]"Nie potępiam żadnego hodowcy i programu hodowlanego(...)"[/I][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia]W to... nie wierzę. ;) Już teraz widać, jak niektórzy są zawistni i szukają byle pretekstu, aby dokuczyć innym- "zniszczyć konkurencję"... :roll:[/FONT] [FONT=Georgia]Mam mieszane uczucia. Każdy pies może nieść jakąś chorobę. NIE MA testów, które by to sprawdziły. Badanie całej sfory co rok przez sześć lat uważam bez sensu- i tak nie da to gwarancji, że potomstwo danego osobnika (badanego regularnie przez parę lat) będzie zdrowe. Zresztą rozmawiałam o tym z Agnieszką od Vivy na klubówce. Wszysto może się zdarzyć, a genetyka uwielbia płatać figle.[/FONT] [FONT=Georgia]Mam nadzieję, że wypowiedzą się w tym temacie nie tylko właściciele pojedynczych psów, ale i doświadczeni hodowcy.[/FONT] [FONT=Georgia]Pozdrowienia,[/FONT] [FONT=Georgia]Justyna[/FONT] [FONT=Georgia]i szczęśliwe husky, które niedawno wróciły z długiego treningu ;)[/FONT] Quote
Huskuś Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='mortikia'][FONT=Georgia]Fajny pomysł, ale wydaje mi się, że u zaprzęgowców nie przejdzie. [/FONT] [FONT=Georgia]Zwróć uwagę na fakt, że aussie w Polsce jest [B]znacznie mniej[/B] niż husky czy malamutów![/FONT][FONT=Verdana][/quote][/FONT] W Husky przede wszystkim jest niższy poziom "kultury" hodowców Husky i włascieieli niż Aussie. Może wynika to ze specyfiki rasy lub mody jaka przeleciała przez tę nieszczęśliwą rasę. [FONT=Georgia]Co do strony, którą podałaś i programu "Zdrowy aussie"...[/FONT] [FONT=Georgia][FONT=Verdana][quote] [/FONT]Każdy hodowca musiałby badać swoje psy co rok, aby badanie było uznane za ważne. Jeśli ktoś ma trzy husky- raczej nie będzie to dla niego problemem, ale badanie CO ROK kilkunastu (lub więcej) psów to ogromne koszty...[/FONT][/quote] Z tekstu ze strony o aussie to nie wynika, że psy mają być badane co rok. Wynika tyle, że psy mają mieć przebadane oczy ale nie określają jak często. Natomiast w przypadku użycia psa do hodowli musi mieć aktualne badanie oczu - czyli nie starsze niż rok. [FONT=Georgia][FONT=Verdana][quote] [/FONT]Do właścicieli natomiast skierowany jest ten:[/FONT] [FONT=Georgia][SIZE=1][COLOR=blue][I]"Moje psy mają przebadane oczy pod kątem chorób genetycznych [B]przynajmniej raz podczas swojego dorosłego życia[/B] (badanie w wieku powyżej roku)."[/I][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia]Jak widać właściciel ma lepiej- bada psa raz i... ma spokój ;-). [/FONT][/quote] No tak, ma lepiej. :) W Husky akurat badanie w wieku roku czy niewiele ponad za wiele nie da. PRA i dystrofia rogówki pojawiają się później. Niektóre katarakty także. [FONT=Georgia][SIZE=1][COLOR=blue][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000000][quote] [/COLOR][/SIZE][/FONT][I]"Urodzone w mojej hodowli szczenięta przechodzą badanie oczu przez specjalistę-okulistę w wieku 5-8 tygodni. "[/I][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia]Domyślam się, że badanie szczenięcia kosztuje tyle samo, co badanie dorosłego psa, czyli 60 zł plus drugie tyle za ew. certyfikat. Jeśli w miocie urodzi się 10 szczeniaków i będziemy chcieli spełnić oczekiwania programu "Zdrowy husky" to wydamy ok 1200 zł za badanie całego miotu ![/FONT][/quote] W Aussie, Collie, owczarkach szetlandzkich i border collie występuje anomalia oka Collie (CEA). Jest ona widoczna od małego, gdy tęczówka jeszcze nie ma pigmentu. Koło 3 miesięcy, jak tęczówka staje się nieprzeźroczysrta pewne zmiany stają się niewidoczne. Dlatego bada się małe szczeniaki w tych rasach. W Husky takie badanie ma małą szansę pokazania jakiś zmian - chyba, że jakieś wady wrodzone lub rozwojowe oka. U Husky nie zdarzają się często. [FONT=Georgia][SIZE=1][COLOR=blue][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#000000][quote] [/COLOR][/SIZE][/FONT][I]"Wyniki badań zdrowotnych przesyłam do internetowej bazy danych owczarków australijskich w Polsce. "[/I][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Georgia]:lol: Jak do tej pory mamy coś na wzór takiej "bazy" ale mało kto zgłasza tak swoje psy. [/FONT][FONT=Verdana][/quote][/FONT] No trochę mało mamy tych danych. A tych co robią i nie zgłaszają wcale tak wielu nie ma. Przed jawnością bronią się raczej duże hodowle. [FONT=Georgia][FONT=Verdana][quote] [/FONT]Zresztą rozmawiałam o tym z Agnieszką od Vivy na klubówce. Wszysto może się zdarzyć, a genetyka uwielbia płatać figle.[/FONT][FONT=Verdana][/quote][/FONT] To nie znaczy, że nie należy badać psów, bo genetyka płata figle. ;) Genetyka płata figle ludziom, psom, owcom, kolorowym groszkom i innym roślinkom i bakteriom i będzie płatać wszystkiemu co żyje. Ale dlaczego mamy żyć w niewiedzy? Pozdrawiam Hania Quote
agacia Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 Ja nie mowie,ze to ma wygladac dokladnie tak jak jest opisane na tej stronie,bo przeciez sam program mozna dostosowac jakos do chorob trapiacych rase. Chodzilo mi raczej o sama idee, pozatym to nie jest obowiazkowe a dobrowolne,wiec jak jakis hodowca nie ma ochoty wydawac pieniedzy na badania swoich psow to przeciez nikt mu kazac nie bedzie. Quote
jolka11 Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Huskuś'][/font] W Husky przede wszystkim jest niższy poziom "kultury" hodowców Husky i włascieieli niż Aussie. Może wynika to ze specyfiki rasy lub mody jaka przeleciała przez tę nieszczęśliwą rasę./quote] O tu obraziłaś nie tylko mnie .............. Jeśli chodzi o badania to przydadzą się tylko wówczas jeśli będą obowiązkowe i jawne .Wówczas każdy hodowca miałby wybór nie tylko w pięknościach ale również w zdrowych husky . Pozdr Quote
efra-husky Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 [quote name='Huskuś'] W Husky akurat badanie w wieku roku czy niewiele ponad za wiele nie da. PRA i dystrofia rogówki pojawiają się później. Niektóre katarakty także. [/quote] Tutaj Haniu nie mogę się z tobą zgodzić - w Optigen dla hodowców jest specjalny program, ci którzy badają 2 lub więcej szczeniąt z jednego miotu, przed ukończeniem 16 tygodnia życia dostaje sporą zniżkę na badania. PRA można bardzo wcześnie wykluczyć. Natomiast co się tyczy pozostałych chorób genetycznych oczu, które stanowią około 10% to faktycznie mogą wyjść dużo później, katarakta czy dystrofia rogówki równie dobrze może się pojawić po 5 roku życia psiaka, i tylko poprzez obserwację i badanie psa możemy się dowiedzieć czy ewentualne potomstwo psa może być chore. Niestety bez jawności badań na nic się zdaje badanie pojedyńczych osobników. Niestety u nas nie ma mody na zdrowe psy, większość pragnie odchować miot jak najniższym kosztem, a to czy szczenięta będą zdrowe czy nosicielami - no cóż to już zmartwienie nowego właściciela. Taka jest brutalna prawda :shake: Nie jestem hodowcą ale mimo to nie patrząc na koszty badam moje psy, bo dla mnie zdrowie jest najważniejsze. Bardzo bym chciała, żeby moje pociechy cieszyły się jak najdłużej zdrowiem i były jak najdłużej ze mną. Co do kultury hodowców - myślę, że to w dużej mierze uzależnione jest od kultury osobistej każdego z nich. Już nie raz słyszałam historie typu, że pies hodowcy był chory i ten nawymyślał na lekarza jaki to z niego "dziad" i u "lepszego" lekarza wyszło, że pies jednak chory nie jest. Pytanie tylko kto tu kogo oszukuje :roll: Prawdą jest, że jeśli chodzi o badania to jesteśmy 100 lat za "murzynami". Bez pomocy związku sami tak na prawdę niewiele zdziałamy. Za granicą sprawa wygląda tak, że wszystkie wyniki badań są przechowywane przez związek i w przypadku zachorowania psa, np. w wieku 6 lat to związek rozsyła informacje po wszystkich właścicielach dzieci po chorym psie, że coś takiego się stało. Badania są w pełni jawne i tylko wtedy mają sens. Quote
Miśka Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [quote] W Husky przede wszystkim jest niższy poziom "kultury" hodowców Husky i włascieieli niż Aussie.[/quote] ten poziom kultury niestety nie dotyczy tylko nięchęci hodowców i właścicieli do badania psów i ujawniania wyników tych badań... Jeśli któryś raz z rzędu, kiedy okazuje się, że jakiś pies cierpi na schorzenie, mniej lub bardziej poważne, robi się z tego wielkie halo (tym większe im pies bardziej utytułowany i potencjalnie może być chętnie wykorzystany w hodowli) i swoiste święto w kręgach osób nieprzychylnie nastawionych do właściciela tego psa, niech nikt się nie dziwi, że nie wszyscy mają skłonności masochistyczne i chętnie wystawią się pod publiczny osąd, jeśli czasem przybiera on formę nagonki i zamachu na cały dotychczasowy dorobek hodowlany. Quote
Huskuś Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [quote name='Miśka']ten poziom kultury niestety nie dotyczy tylko nięchęci hodowców i właścicieli do badania psów i ujawniania wyników tych badań...[/quote] Mirka masz rację. Tu chodzi o całokształt zachowań, a także o całokształt hodowców. Nie piszę tego myśląc o kimś konkretnym, tylko o ogóle. Znam hodowców różnych ras i niestety hodowcy Husky należą do połowy o mniejszej kulturze - delikatnie mówiąc. Na szczęście mamy grupkę hodowli, która ciągnie poziom hodowli w górę - a nie w każdej rasie taką grupkę można znaleźć. I niestety mamy niezbyt fajną grupę ludzi kupującą psy tej rasy - według mnie z roku na rok coraz gorszą. Wczoraj kolejny telefon, gdzie babsztyl tylko zapytał mnie z jakiego miasta jestem. Odpowiedziałam Szczecin i dalej już cisza w słuchawce. Nawet dziękuję nie powiedziała. Tak nie było dwa lata temu ani trzy. Miewam "przypadkowe" telefony o Pomeraniany i zawsze to podkreślam. O te psy dzwonią ludzie, z którymi można rozmawiać. W przypadku Husky większość dzwoniących to jakaś masakra. Nie wiem co mogło by być ratunkiem dla tej rasy. Może to aby uświadomić ludzi, że psa się nie kupuje byle gdzie. Ale trudno to uświadomić komuś, kto chce psa za 2 stówy i będzie dbać o niego tak, że jak zdechnie albo ucieknie, to mała strata i kupi następnego. Ja miałam parę takich osób, które stwierdzały, że pies u nich sie zmarnuje. A dlaczego? Bo o rodowodowego trzeba dbać, bo dużo kosztuje. Trzeba go dobrze karmić i pielęgnować i pilnować żeby tyle pieniędzy nie zwiało albo nie zdechło na jakąś chorobę. Wniosek: że o taniego nie będą musieli się martwić, jak zwieje albo będzie jadł byle co. No niestety tak argumentujacy "klienci na Husky" nie zdarzają się rzadko. Oczywiście zaraz ktoś może dać kontrprzykład. Ale tu znowu chodzi o tendencje "w rasie", a nie każdego posiadacza Husky. Natomiast takiemu stanowi rzeczy, w jakim są Husky sa winne głównie pseudohodowle i hodowle pchając szczeniaki byle gdzie. Nie pytając po co komu taki pies i sprzedając szczeniaczka jako ładnego piesia bez charakteru. A kupujący w większości nie lubią jak ich "straszyć" przedstawiając prawdziwy charakter rasy - zwiną żagle i pójdą tam, gdzie ktoś ich natchnie optymizmem co cudownego kupią. :) Ja mam przykład obok siebie takiej optymistki (ma znacznie łatwiejsze rasy niż Husky), która by sprzedała psa na trzech nogach i jeszcze byli by jej za to wdzięczni. Ona po prostu sprzedaje cudowne szczenięta, które będą cieszyć ludzi swoją bytnością. Pod takim kątem do tego podchodzi. Ani słowa o charakterze czy problemach w rasie i co wogóle należy robić, żeby z takim psem dać sobie radę. Wszystko u niej jest proste i cudowne. Jedno albo dwa szczenięta z miotu zwykle wracają albo idą w inne ręce, jak zapał właścicieli minie. Czasem po roku czy dwóch szuka dla nich nowego domu. I wielu kupujących nie lubi jak się cokolwiek od nich "wymaga" - np. dobre zabezpieczenie psa przed ucieczkami, dobre traktowanie, itp. Pozdrawiam Hania Quote
Huskuś Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 [quote name='efra-husky']Tutaj Haniu nie mogę się z tobą zgodzić - w Optigen dla hodowców jest specjalny program, ci którzy badają 2 lub więcej szczeniąt z jednego miotu, przed ukończeniem 16 tygodnia życia dostaje sporą zniżkę na badania. PRA można bardzo wcześnie wykluczyć.[/quote] X-linked PRA można w Husky wykluczyć, jak tylko da się psu pobrać krew. Chorują na to średnio 3 Husky na 1000, więc ciężko wymagać od hodowców takich badań porównując z innymi problemami jakie są w rasie nie tylko okulistycznymi. Ale mogą być cennym badaniem w liniach, które sa podejrzane o PRA. W końcu wiemy, że mamy w Polsce PRA ale na razie nie wiadomo, czy to jest X-linked PRA. Mam nadzieję, że Aga weźmie się w garść i zrobi to badanie - wyjaśniło by wiele właścicielom potomstwa Shapa. Innych krewniaków mamy Shapa w Polsce nie ma. X-linked PRA jak już jest, to ma wredne dziedziczenie w skutkach przynajmniej dla samców wnuków chorego psa i synów matki nosicielki. [quote] Niestety bez jawności badań na nic się zdaje badanie pojedyńczych osobników.[/quote] Tak jak pisała Mirka, nie każdy jest takim masochistą, żeby wystawiać się na razy "konkurencji". Jak hodowcy nie zmienią tego myślenia, to nie będzie jawności. Tak na prawdę tylko posunięcia związku czy klubu mogą zmusić do ujawnienia wyników. Związek ma to oczywiście w nosie tłumacząc się tym, że im więcej nakazów i zakazów, tym bardziej są postrzegani jako skostniali i tym więcej psów bez papierów. [quote] Niestety u nas nie ma mody na zdrowe psy, [/quote] Sądzę, że większość hodowców chce mieć piękne i zdrowe szczenięta. [quote] większość pragnie odchować miot jak najniższym kosztem, [/quote] I tu jest problem. Nie koniecznie najniższym ale zbyt niskim. [quote] a to czy szczenięta będą zdrowe czy nosicielami - no cóż to już zmartwienie nowego właściciela.[/quote] A może część po prostu styka się z okrutną rzeczywistością? Każde szczenię będzie nosicielem czegoś. Potem tylko kwestia tego, czy problem się ujawni w przyszłości czy nie. Czy w życiu to szczenię spotka takiego partnera, z którym ten problem się ujawni. [quote] Prawdą jest, że jeśli chodzi o badania to jesteśmy 100 lat za "murzynami". [/quote] A Murzyni sto lat temu robili badaia swoim psom? :lol: [quote] Za granicą sprawa wygląda tak, że wszystkie wyniki badań są przechowywane przez związek [/quote] Sądzę, że raczej przez kluby. [quote] w przypadku zachorowania psa, np. w wieku 6 lat to związek rozsyła informacje po wszystkich właścicielach dzieci po chorym psie, że coś takiego się stało. [/quote] W jakim kraju tak jest, bo nigdy nie słyszałam? Wogóle nie wiele krajów ma obowiązek badań oczu. Sądzę, że można policzyć na palcach jednej ręki. Niemcy, Finowie. Chyba Austriacy. Ktoś jeszcze? Pozdrawiam Hania Quote
peppermint Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Nie wiem czy Francuzi przypadkiem, a co do finów to pewne? Ja myślę, że główny problem polega na tym, że u nas nikt nie chce robić niczego do czego by nie był zmuszony. Badania - w porządku jeśli będą obowiązkowe? Nie dziwie się, bo faktycznie u nas jest taka maniera, że jak w hodowli X wykryje się psa chorego na jakieś schorzenie to reszta hodowców wybija się na takiej informacji i podkreśla, że w odróżnieniu od X oni takich psów nie mają. Nie mają, bo nie badają. I nabywcy też, o zgrozo!, myślą takimi kategoriami, że jak w jakiejś hodowli nie znane są przypadki chorób to tam psy są zdrowe. Ale wydaje mi się, że to kwestia czasu i upowszechniania wiedzy. Haniu, Ludzie, którzy rozpoczęli hodowle Aussie lub mają czołowe obecnie hodowle BC, mają psy sprowadzane z czołowych, europejskich hodowli, amerykańskich, australijskich. Wraz ze szczeniakami przywieźli wtłoczone w świadomość pewne standardy hodowlane.. U nas, gdzie nie gdzie jest nadal średniowiecze. I do tego jest tendencja równać w dół, nie w górę. Żeby było sprawiedliwie - BC robią się modne i za ich hodowlę również biorą się osoby niekompetentne. Quote
mortikia Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 efra-husky: "Nie jestem hodowcą ale mimo to nie patrząc na koszty badam moje psy (...)" Ty masz dwie suczki. I jak napisalas nie jesteś hodowcą. W większości hodowli psów jest po kilkanaście, badanie dwóch suk to pryszcz w porównaniu do badania całej sfory! .... "Bardzo bym chciała, żeby moje pociechy cieszyły się jak najdłużej zdrowiem i były jak najdłużej ze mną." Jak my wszyscy ;) Quote
jolka11 Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Wybór wydaje mi się prosty . Wówczas rezygnujesz z jednej wystawy na poczet kosztów badania i rozmnażasz tylko przebadane egzemplarze ,że się tak wyrażę . Quote
efra-husky Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Mariolka dobrze mówi :p Ty masz dwie suczki. I jak napisalas nie jesteś hodowcą. W większości hodowli psów jest po kilkanaście, badanie dwóch suk to pryszcz w porównaniu do badania całej sfory! .... Na razie mam dwie ;) Może w przyszłości będzie więcej :p (to moje marzenie) Natomiast tłumaczenie, że mam dużo psów więc ich nie przebadam dla mnie (oczywiście osobiście) jest niezrozumiałe, bo albo mi zależy na zdrowiu psów albo nie. Więcej nie ma co tu tłumaczyć ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.