Ulaa Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 ANETTTA napisał(a):i cio zlapka Czeka na wizytę u p. doktora... Quote
hanek Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Pani Ariadna zawiadomiona, w środę przed 10 będzie w domu i wyprawi Kiarę w drogę do doktora Gierka. Pytała o sterylkę. Quote
Ada-jeje Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Do Katowic jedziemy na kosultacje z lapka, a dopiero pozniej bedziemy wiedziec co robic dalej, przeciez sunia ma dopiero 8 miesiec czyli na sterylke musi jeszcze poczekac. Quote
hanek Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Ada-jeje napisał(a):Do Katowic jedziemy na kosultacje z lapka, a dopiero pozniej bedziemy wiedziec co robic dalej, przeciez sunia ma dopiero 8 miesiec czyli na sterylke musi jeszcze poczekac. A, no bo pani Ariadna mówiła, że sunia się trochę cieczkowato zaczyna zachowywać, ale może jej się wydawało. Quote
Ulaa Posted April 14, 2008 Author Posted April 14, 2008 a skąd pani Ariadna wie, jakie jest cieczkowate zachowanie? Quote
Ulaa Posted April 16, 2008 Author Posted April 16, 2008 Już są. Niestety dr Gierek nie podejmie się korekcji łapki :-( Jak sam powiedział "nie czuje się kompetentny". Jest to stare złamane kości promieniowej tuż nad nadgarstkiem, z przemieszczeniem. Krzywo się zrosło i cały staw oraz jego obręb uległ deformacji. Operacja polegałaby na wycięciu fragmentu kości i wstawieniu płytki. Jednak nie ma gwarancji, że to da jakikolwiek efekt, albo wręcz nie pogorszy sprawy. Druga opcja, bardzo brutalna - usztywnienie nadgarstka, by łapka pełniła jedynie rolę podpórki. Jedno i drugie bez sensu. Sytuacja wygląda na bez wyjścia: boli i boleć nie przestanie. Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne będą szkodziły jej na dłuższą metę i zniszczą wątrobę i żołądek. Sunia bez ruchu przytyje i staw wysiądzie. A nie schudnie, jeśli nie będzie biegać... Jest bardzo, bardzo niedobrze. Jednak pan doktor nie przekreslił całkiem szans Kiary i polecił konsultacje u innych wetów. Jutro jedziemy do dra Derkowskiego w Krakowie (przy okazji wizyty z moją Abrą, może uda się ją także "wepchać"), a jeśli również nic nie wymyśli, wyślemy jej RTG do Wrocławia. Przyszłość Kiary z taką łapką wygląda nieciekawie :shake: Quote
emilia2280 Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 To bardzo niedobrze. Co teraz? Kiedy nastépna konsultacja? Quote
hanek Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 emilia2280 napisał(a):Kiedy nastépna konsultacja? W tej chwili, albo nawet już jest po - Kiara miała dziś po 15 jechać z Abrą Ulii do dr Derkowskiego do Krakowa. Quote
Ulaa Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 Dr Derkowski potwierdził diagnozę doktora Gierka. Nic nie można zrobić :-( Powierzchnia stawowa jest za bardzo zniszczona. Nie można uratować w żaden sposób tej łapki :placz: Jedyne co można zrobić, to podawać leki przeciwbólowe i przeciwzapalne i obserwować. Jeśli się pogorszy (a nastąpi to napewno, kiedy sunia np przytyje), trzeba będzie usztywnić staw. Dr Derkowski zdziwił się bardzo, że po konsultacji z Gierkiem mamy jeszcze jakieś wątpliwości... Przyznałam się, że Kiara była u niego, już po tym co usłyszałam - a było to dokładnie to samo. Poza tym Kiarka wcale nie jest taka kaleka :-o Wywinęła mi taki numer że hoho! Przed wyjazdem zwinnie wymknęła się z bramki i poleciała przed siebie!! Najpierw szłam za nią, a kiedy przyspieszyła pobiegłam i dogoniłam, na szczęście nie biega szybko... Ale już miałam przed oczami jak leci pod auto, biegła chodnikami zaraz koło drogi! Bardzo ucieszyła się ze spotkania z p. Ariadną i dziećmi. Kocha ich już niesamowicie. Szczekała i skakała. Ale potem położyła się natychmiast, to był męczący dzień dla niej. Quote
hanek Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 A wiesz Ulaa, jakie to mają być leki? Czy je podawać doraźnie, czy jakoś systematycznie? Czy w zastrzykach czy w tabletkach? Quote
Ulaa Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 Chyba taka standardowa kuracja jak u psów ze stawami... Metacam / Meloxicam, Rimadyl.... Do Dra Gierka trzeba zadzwonić i uzgodnić jakby było najkorzystniej i w jakich dawkach. Quote
Ada-jeje Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Kiara zaliczyla juz konsultacje trzech wetow, diagnoza wszystkich jednakowa i ja mysle ze wysylanie zdjec RTG do Wroclawia chyba mija sie z celem, niemniej czekam jednak na wasze ostateczne wypowiedzi. Quote
Ulaa Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 Ja również uważam, że nie ma sensu. Skoro autorytety chirurgiczne widziały łapkę i RTG i wszyscy mówili dokładnie to samo... A "ręce które leczą" nie istnieją przecież i nikt sam siebie nie przeskoczy... Za to mam bardzo dobrą nowinę :multi: Wczoraj w nocy dostałam od p. Ariadny smsa: "(...) proszę się na razie wstrzymać z ogłoszeniem, bo chyba nie będę mogła jej oddać, ona traktuje nas już jak swoją rodzinę i napewno bardzo by przeżyła rozstanie" a potem drugiego: "(...) ona nie jest przecież kilkutygodniowym szczeniakiem, żeby jej było obojętne u kogo jest. Już na początku miałam dziwny incydent, chyba pani nie mówiłam jak Kiara do nas przyjechała , to akurat męża nie było w domu. Przyjechał po 5 dniach , ona go od razu zaakceptowała, ale jak dzieci poszły go pocałować na dobranoc i chciał je przytulić to ugryzła go w rękę. Byliśmy zdziwieni, że po tak krótkim czasie ona broni dzieci - także sama nas wybrała. Teraz Kiara śpi do góry łapami, a koty porozwalane obok niej. " To by było chyba najszczęśliwsze zakończenie w sytuacji Kiary. Trzeba jeszcze porozmawiać z p. Ariadną czy zdaje sobie sprawę, z czym wiąże się suni kalectwo (oraz możliwości ogromnych kosztów w przyszłości i patrzeniem na jej ewentualne cierpienia), aby po kilku latach np nie było "niespodzianki". Myślę, że dobrze by było zapewnić jej leki na pewien okres, lub co jakiś czas na początku, w końcu to niemały koszt. Potem p. Ariadna musi jakoś to zorganizować, by samodzielnie dbać o komfort życia suni, która jest u niej naprawdę bardzo szczęśliwa i raczej nie chciałaby już mieć innego domu. Quote
Ada-jeje Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 W takim razie pozostaje nam tylko jeszcze jeden kontakt telefoniczny z dr. Gierkiem aby dokladnie wiedziec co nalezy suni podawac zeby jej ulzyc, i jestem za poniesieniem kosztow sterylki dla Kiary skoro pani Ariadna musi sie liczyc z ciaglymi kosztami na leczenie suni. Nie obejdzie sie rowniez bez waszych opini. Quote
Ulaa Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 Właśnie w jej przypadku trzeba rozważyc sterylkę. Już jest dość dobrze zbudowana, a jeśli utyje, to będzie zabójstwo dla jej łapki. Quote
Ada-jeje Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Moze nalezaloby poddac Kiare odchudzenie i do sterylki zeby byla na karmie odchudzajacej i jeszcze przez jakis czas po sterylce sunia tez powinna byc na karmie ktora nie pozwoli na jej przytycie. Quote
Ulaa Posted April 18, 2008 Author Posted April 18, 2008 ona nie je suchej karmy :shake: ale można dać p. Ariadnie zadanie, żeby spróbowała troszkę odchudzić Kiarę i potem ma pilnować jej wagi. Przy dzieciach wiadomo jak to jest - podkarmianie itd :razz: Quote
Ada-jeje Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Dlatego moze dobrze by bylo przygotowac dla p. Ariadny przepis co powinna sunia jesc a czego nie powinna i biorac pod uwage dzieci ktore wiadomo beda ja po kryjomu dokarmiac dobrze by bylo zeby codzienna porcja dla Kiary byla jednak zmniejszona. Quote
emilia2280 Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Dziewczyny, podajcie jakies info. Co pani Ariadna na kalectwo suni? Nie przeraza já to? I jak sié czuje sama Kiara. Quote
hanek Posted April 25, 2008 Posted April 25, 2008 Pani Ariadna chyba przerażona nie jest, a Kiara ma się świetnie, dzisiaj idziemy na spacer na łąki razem:) Berylek i Kiara sobie pobrykają. Quote
Ulaa Posted April 26, 2008 Author Posted April 26, 2008 A dla mnie to czasu nie miałaś :eviltong: Już wiem czemu :evil_lol: Fotki Kiary byś wstawiła nooooo.... Ona teraz taka śliczna się zrobiła :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.