Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='doddy']Proszę, pomóżcie w ogłaszaniu. Przez dogomanie pewnie dom się nie znajdzie i samo hopanie do góry mu nie pomoże.
Zamiast tego dajcie go na jakis portal ogłoszeniowy.
Czy Tango ma allegro?
allegro nie ma. enchantress zrobiła mu ogłoszenia :
a)http://www.eoferty.com.pl/id70452.html
b)http://www.kupsprzedaj.pl/secure/sho...574189&cid=170
c)http://www.gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=10048
d)http://ogloszenia.adverts.pl/pokaz.php?id=474165
e)http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=23955
f)http://www.bono-polska.pl/index.php/...01/d/1/id/8709

  • Replies 225
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję za ogłoszenia.
I poproszę o dalszą pomoc.
Proszę nie hopać, bo to nic nie daje.
W czwartek chce zabrać Tango do Warszawy. Mamy DT w Warszawie.
Jutro będę dzwonić do P. Siemińskiej.

Posted

Dawałam ;)
Cukiereczek już w Wawie. Gdyby nie moje psy już by u mnie został. JEST BOSKI!!!!!!!!!!!

Później opiszę wszystko i wstawię zdjęcia.

I już domki się o niego "biją"

Posted

ZAKOCHAŁAM SIĘ W NIM MIŁOŚCIĄ WIELKĄ co najmniej taką jak w Mambie, Rumbie, Alterku, Tajroniku.

Tango to sam cukier, ciasteczko, kocha, słoneczko itd.

Niech ten kto go zgubił żałuje do końca życia!

Okazało się, że Tango był w schronisku od stycznia, więc blisko pół roku.
Dziękujemy schronisku za szczepienia, chip oraz środki na kleszcze dla pięknisia.

Jutro umawiamy kastrację i jak będzie termin to już we wtorek ciachamy klejnociki.

A teraz relacja.
Mieliśmy okazję widzieć Tango na żywo już 2 razy przy okazji wizyt w schronisku. Wydawał się psem o stopniu ADHD zbliżonym do Tosi. Liczyłyśmy się z tym, że pierwsze co to bedzie skakać, będzie wariować w aucie a na pierwszym spacerze zgubimy buciki.

A tu NIESPODZIANKA.

Tango jest tak kochany, że może nie odchodzić od nogi. Siedzi przy nodze i daje lapkę. Jak ktoś poznał Rumbe to on jest jej brat bliźniak z zachowania oraz wyglądu. Istny sugar.
Na spacerku też wpatrzony.
Jest super usłuchany. Spokojnie przechodzi obok psów jeśli mu się kaze.
Teraz jest na tymczasie z sunią amstaffką. Super się do niej zachowywał jak dotąd.

Samochodu się troszkę boi, więc się go wnosi. Później jedzie już super.
Obsikał ściany ale mam nadzieję, że szybko mu przejdzie.

Posted

jutro będziemy się prysznicować i czesać- zobaczymy jak mu się spodobają te zabiegi, bo sądząc po zapach w życiu nie miał doczynienia z szamponem:diabloti:
Doddy w poniedziłek go nie poznasz:bigcool:

Posted

juz Mamba wpadla mi w oczko, potem Rumbusia a teraz on ... Doddy skad ty czarnulki zawsze wynajdujesz to ja nie wiem ale wszystkie sa booooooooskie ... gdyby nie Bolus to kto wie moze i moj telefon bys musiala odbierac :diabloti:

Posted

doddy napisał(a):
W poniedzialek o 11 kastracja pięknisia.
Ogłosiliśmy go nieco i już są o niego telefony i maile.


no to mam nadzieję, że on odwróci złą passę pikusiów i jeden po drugim pójdą w cholerę do domków:p

Posted

super wiesci bardzo się cieszę!!
kiiniaa, Tango jest u Ciebie na DT?


doddy napisał(a):
Wydawał się psem o stopniu ADHD zbliżonym do Tosi.
:-(:-(:-( ja chyba nie mam adhd :evil_lol:

Posted

Tosia to pitbullka z Pabianic, która mamy u siebie. Ale sunia pija duże ilości Red Bulla i lata non stop.

Co do Tango, dostał środki na robale, bo "tasiemiec mu z dupy wystawał".

  • 2 weeks later...
Posted

W końcu mam chwilę, by napisać jak nam się mieszka z Tango vel Cukiereczkiem. A mieszka nam się bardzo dobrze.

Otóż postanowiłam zabrać psiaka do siebie w celu sprawdzenia zachowań, ponieważ warknął w DT. Było duże podejrzenie, że to ze strachu i jak na razie wszystko za tym optuje.

Tango jest psem radosnym ale lekko strachliwym. Dość szybko się przystosowuje do nowych warunków, sytuacji, nieznanych miejsc, rzeczy i wtedy nie ma różnicy pomiędzy nim a pewnym siebie psem.

Z początku bał się samochodów, głośniejsze turbiny a on już się rozglądał co, gdzie, skąd. Ponieważ jestem leniwa to moja reakcja na to objawiała się brakiem reakcji. Później pracowaliśmy na parówkę wyrabiając inne skojarzenia. Teraz chodzimy na spacerki przy ruchliwych ulicach nie ma żadnych problemów.

Co do spaceru w ogóle nie ma problemów z nim, nie ciągnie, wraca na zawołanie i siada przed przewodnikiem (ta komenda strasznie mu się spodobała). Przyzwyczaił się, że nie przechodzi pierwszy a wręcz sam od początku tak postępował. Grzecznie zostaje gdzieś przywiązany, nie wpada wtedy w panikę itp.

Dziś na spacerze podjął się zabaw co widać na zdjęciach. Pięknie oddaje zabawki, nie pilnuje ich. Linka była puszczona cały czas luźno i nie wymagała trzymania bo Tango nie ma inklinacji uciekiniera. Trzyma się blisko, wystarczy cokolwiek powiedzieć a on już wraca.

Do psów nie wykazuje agresji. U mnie ani razu nie warknął nawet.

Jest bardzo karny (choć jest to po części wypracowane metodami, które pobudziły w nim strach).

Tango daje się także bez problemu wywracać.

Troszkę obawia się brania na ręce, głaskania – ale przyzwyczajam go, że dotyk nie boli.

Co do sytuacji w domu…
Z sukami super. Jedzą metr od siebie, zamieniają się miskami i jest ok. Z Mambą bawił się jedną zabawką, tzn. ona mu kradła z pod łap zabawkę (bez jego sprzeciwu).

Co do trzymania potrzeb fizjologicznych. Z pewnością był on psem domowym, długo wytrzymuje, zaznacza potrzeby. Ale zdarza mu się obsikać ścianę jak spuści się go z oka… Nasikał u mnie 2 razy w ciągu całego pobytu.

W normalnym trybie domowym, by non stop siedział z opartym pyskiem na kolanach i domagał się pieszczot. Olany, kładzie się 2 metry dalej i nie narzuca się.

Jest bardzo delikatny w obyciu.

W domu też częściej się stresuje, wystarczy go dotknąć np. od tyłu w głowę a on myśli, że to kara. Jednak nie reaguje agresją, tylko krótkim jęknięciem i merdaniem ogona.
W ogóle ogon to mu chodzi jak wiatraczek.

Tango na całą noc idzie spać do klatki. Już się nauczył wchodzenia do niej bez sprzeciwu. Jest to podyktowane tym, że dbam o moje ściany a także faktem by oduczył się kombinowania co jest w szafkach, wchodzenia do łóżka itp. Dzięki temu uniknęłam sytuacji, że pies przyzwyczaił mi się najpierw do rozpieszczania a później narzucałam mu swoje warunki. Jest nieco odwrotnie. Najpierw moje warunki, a później będziemy pod kontrolą obniżać granice.

W klatce także zostaje jak wychodzę z sukami swoimi a także gdy wyjeżdżam z domu. Zostaje pięknie, nie piszczy, nie próbuje się wydostać, nie załatwia się w niej.

Ogólnie przyjęliśmy strategię totalnego wymęczania na dworze (sznurkiem) a w domu strategię odpoczywania, troszkę przytulania i… siedzenia w klatce.

Ogólnie Tango jak na razie to cukiereczek. Czekam dalej czy będzie warczeć, czy nie. Choć nie wiem czy się doczekam bo Tango jest mi strasznie podporządkowany. Może to dlatego, że ja psów raczej w domu nie rozpieszczam. Mają swoje miejsca i głównie śpią. Spacery mamy od zabaw i zbijania nadmiaru ADHD.

Później wstawię fotki na szybko zrobione dziś w nauce posługiwania się zabawkami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...