Doginka Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Witam się:p M@d dopiero teraz przeczytałam PW dot. www:p - nie miałam neta przez kilka dni:angryy: - odpiszę jutro;) Dobranoc:p Quote
M@d Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 No problem i nie załamuj się to nie takie trudne ;) Quote
Izuuus Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 Ale słodkie fotki ;) I fajny dialog :cool3: Quote
Doginka Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 M@d napisał(a):No problem i nie załamuj się to nie takie trudne ;) Trudne, jak się chce zrobić stronkę reklamującą jednocześnie sznupki reproduktory:razz: i pokazać foty i osiągnięcia z wystaw:roll: Quote
weszka Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Tu jak zawsze pełno wrażeń :cool3: Mafijka nie odpuszcza hihihi :diabloti: Święty Lump w tym całym towarzystwie :loveu: Quote
madziamn Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 no Lump to przy Mafijce rzeczywiscie wyglada jak oaza spokoju Quote
M@d Posted February 3, 2009 Author Posted February 3, 2009 Dzisiaj mija 7 dzień (5 "roboczych") bez zniszczeń!! :multi: Oby nie zapeszyć! :diabloti: Mafia się stara... :eviltong: Quote
AnkaG Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 No to tfu tfu trzy razy przez lewe ramie. Mafia aniołek z ciebie. :lol: Quote
M@d Posted February 3, 2009 Author Posted February 3, 2009 Tfu tfu tfu na psa urok! :wolfie: :lol: Stare dobre metody zadziałały! Łomot, nie dać żreć i potrzymać tydzień w kojcu na mrozie i od razu lepiej ... :evil_lol: Ubocznym skutkiem jest tylko to, że nauczyła się szczekać "Niech żyje towarzysz Stalin!" :lol: Kot dzisiaj (po kilku tygodniach częściowych prób i nastrajania się psychicznie) odbył z nami pełny spacer :evil_lol: . Całe kółko po lesie. W połowie spaceru już nawet bawił się z Mafią! ;) Ale kita nadal nastroszona cały czas i przemyka się od krzaka do krzaka :lol: No i zamiast po prostu leźć z nami, to co jakiś czas się zatrzymuje i rozpaczliwie miauczy (chyba to ma być : "Eeee! ... wracajmy już, wystarczy tego łażenia!") :diabloti: Quote
eria Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 "Sznaucery należą do ras niebezpiecznych!" hihih to mi przypomina historie z zeszłego lata. Mijamy na spacerze zalewisko,nad nim rybacy moczą kije (codziennie ci sami w tym samym miejscu) i za każdym razem jak ich mijałam z psami, to jeden do drugiego mówił na widok Kreona " a ta rasa to jest agresywna" :evil_lol: taaa a miś sobie przeszedł,nawet nie spojrzał :evil_lol: Quote
M@d Posted February 4, 2009 Author Posted February 4, 2009 Taaaa... Już kiedyś opisywałem jak zarośnięty Lump wyszedł na drogę z lasu, stanął i się gapi... Wyszedłem na drogę i tu scenka rodzajowa: 50 m dalej miota się w popłochu czwórka młodych ludzi, biegając chaotycznie i łapiąc na smycz swoje pieseczki w obawie przed złym potworem z lasu ... ... 3 ogromne Dogi i ON-ka ... :turn-l: BTW - pieski minęły się bez reakcji, popatrując zdezorientowane na swych właścicieli w stylu - "ale o co chodzi??" :lol: UPDATE: Kamyk zpsiał zupełnie! Teraz już regularnie chodzi z nami na spacery :evil_lol: UPDATE2: Kolejny dzień bez zniszczeń, zaczynamy rozważać wizytę u weta. Może Mafia jest na coś chora? :diabloti: Jest to chyba najdłuższy okres bez zniszczeń w czasie jej pobytu u nas! Takie rzeczy to tylko w Erze ... :eviltong: Quote
Doginka Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Tiaaaaa, Mafia teraz planuje coś extra:cool3:............................:diabloti: Pokaż nam psiego kota:loveu:;) Quote
M@d Posted February 5, 2009 Author Posted February 5, 2009 Za ciemno na zdjęcia, a ponadto kot skrada się krzakami wzdłuż naszej trasy z kitą nastroszoną jak po porażeniu prądem :evil_lol: Nie ma jak uwiecznić :eviltong: BTW - ÓSMY kolejny dzień bez zniszczeń Mafii :multi: Quote
madziamn Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 no to są dwa rozwiazania albo ona w końcu pojęła że niszczyc nie wolno albo rzeczywiście szykuje cosik extra:cool1: Quote
bonsai_88 Posted February 7, 2009 Posted February 7, 2009 M@d to ty lepiej już zacznij odkładać na remont mieszkania :evil_lol:.. bo jak Mafia wprowadzi w życie to, nad czym teraz duma to ci pewnie innego wyjścia nie zostawi :diabloti: Quote
M@d Posted February 8, 2009 Author Posted February 8, 2009 Fakt! Zaczynamy się bać :evil_lol: Już ok. 2 tygodni brak zniszczeń!!:nerwy: Quote
Izuuus Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Witanko :cool3: Co tam słychać ciekawego ? ;) Quote
madziamn Posted February 8, 2009 Posted February 8, 2009 Mafijka siły zbiera uważajcie:knuje::stormy-sad::knuje: Quote
Ula_czarnuszka Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 [quote name='madziamn']Mafijka siły zbiera uważajcie :knuje::stormy-sad::knuje:[/quote] Taaa, M@d sprawdź swoją zdolność kredytową, tak na wszelki wypadek, gdybyś pilnie kasy potrzebował ... w związku z tym, co ONA wymyśli :diabloti: Quote
Rudzia-Bianca Posted February 9, 2009 Posted February 9, 2009 Mafijka przyjęła do wiadomości ze na świecie kryzys, przeliczyła i stwierdziła że może nie starczyć na pełną michę jak chałupkę zdemoluje to i na razie dała na wstrzymanie :evil_lol: Pozdrawiamy z Bianulą :lol: Quote
M@d Posted February 10, 2009 Author Posted February 10, 2009 Śmiesznie się zbiegło, bo ok. 2 tygodnie temu w ramach ochrzaniania Mafii za demolkę ochrzaniliśmy w żartach Lumpa, że nie pilnuje porządku i jego podwładni (czytaj Kamyk i Mafia) rozrabiają, kradną i niszczą... :eviltong: Niedługo po tym Mafia przestała niszczyć, oraz zauważyliśmy jeszcze jeden dziwny objaw... Otóż od tamtej pory jak Kamyk i Mafia zaczynają w domu ganiać się, "tłuc" łapami itp, to Lump podrywa się z kanapy, zeskakuje i zaczyna na nie szczekać :evil_lol: Przedziwne są takie zbiegi okoliczności ... a może Lump rozumie więcej niż przypuszczamy i przejął się rolą nadzorcy/wychowawcy? :diabloti: UPDATE: Dzisiaj nastąpił TEN DZIEŃ :diabloti: Hurtowa rzeźnia! Kamyk i Mafia stracili szansę na przekazanie dalej swych genów! Mafia zdycha na fotelu przykryta kocykiem, a Kamyk krąży w poszukiwaniu dobrego miejsca na drzemkę. Odruchem psa (kota?) Pawłowa poszedł na swój ulubiony taboret do wygrzewania się przed kominkiem, szkoda tylko że nie zauważył, ze kominek nie napalony :eviltong: Ale nie bylem cham, napaliłem kotu :evil_lol: Quote
madziamn Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Lump rozumie wiecej niż nam się wydaje:evil_lol: Quote
M@d Posted February 12, 2009 Author Posted February 12, 2009 Wiesz madzia... mnie to też czasem przychodzi na myśl ... ;) A teraz sprawozdanie z "placu boju" : Noc po sterylizacji Mafii i kastracji Kamyka była pełna niespodzianek. Wystarczyło na chwilę spuścić z oczu któreś z nich, aby potem gorączkowo poszukiwać gdzie też zwierzak polazł... Najpierw zniknęła Mafia i musieliśmy ją eksmitować z zimnej werandy, gdzie rozłożyła się na fotelu i trzęsła z zimna. Położyliśmy ją na kanapie i przykryliśmy kocem, żeby wkrótce skonstatować, że znowu zniknęła! Znaleźliśmy ją w dużej niszy pod kanapą, nakryliśmy ręczniczkiem i daliśmy spokój. Mafia mimo poznieczuleniowego skołowacenia i obolałości, zachowywała czystość wlokąc się za potrzebą do ogródka! Rano już z nią lepiej, ale próbuje się wylizywać, na szczęście na razie bezskutecznie, bo ma na szew założony przezroczysty "plaster" - taką cieniuteńką oddychająca "sztuczną skórę". Nie bardzo tylko chce jeść, ale pewnie niedługo jej przejdzie. Natomiast Kamyk mimo otrzymania tylko połowy wybudzacza (bo do poleconego chirurga droga była daleka, jechaliśmy godziną i nie chciałem żeby w drodze powrotnej szalał jak zwykle w transporterze) po powrocie do domu łaził i szukał swego miejsca co chwilę zatrzymując i posypiając podpierając się nosem. Wprawdzie mogliśmy skorzystać za darmo z chirurga Fundacji z której adoptowaliśmy Mafię, ale po pierwsze woleliśmy "naszego" chirurga, a po drugie postanowiliśmy z żoną, że Fundacja niech lepiej tę kasę przeznaczy na potrzebujące zwierzęta. A tu kamyk krążący po domu: - Ziiimno mi, tu przy kominku będzie cieplej. Ej! Napalcie w kominku!! Co jest? - Umieram, dlaczego miska pusta, dajcie ostatni posiłek! - Ja zaraz idę dalej, tak tu tylko chwilkę na środku odpocznę... W końcu położyłem kotu posłanko przy piecu, ułożyłem go w nim i tak spał. Po jakimś czasie patrzę kota nie ma! W domu nie widać! Panika! Może leży nieprzytomny w ogrodzie? Godzina poszukiwań z latarką, cały dom, ogród, wszędzie! Nawet odsuwałem meble ... Kota nie ma! Nagle z ogrodu włazi SPRĘŻYSTYM krokiem Kamyk ze zmokniętą od padającego śniegu sierścią... - No co? Byłem na spacerze!! ... :angryy: Z rana Kamyk jakby nie zauważył, ze wczoraj miał operację i pomyka jak co dnia ... Twardziel! :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.