Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AngelsDream napisał(a):
Na pierwszym to ja i Baaj. A na drugim pierwsze nagranie i sam Baaj. Tym samym uzyskaliśmy efekt watahy. ^^


udało wam się, stanowicie zgrany duet ;)

A.

Posted

AngelsDream napisał(a):
Znajoma, u której jest Celar, przez przypadek potwierdziła moje obawy. Młody boi się iść blisko nogi, na klatce schodowej wciska się w ściany... Kurr... On musiał być kopany, u nas nigdy nie było takiej sytuacji, oprócz jednego czy dwóch przyypadkowych potrąceń, ale takie nie zostawiłyby aż tak wyraźnego śladu. Podejrzewałam to od samego początku, ale teraz już mam pewność... :(


Zapewne masz rację, bo normalnie traktowany pies tak się nie zachowuje...:shake:
Ciekawe, czy mu to minie?

A.

Posted

Znajoma, u której jest Celar, przez przypadek potwierdziła moje obawy. Młody boi się iść blisko nogi, na klatce schodowej wciska się w ściany... Kurr... On musiał być kopany, u nas nigdy nie było takiej sytuacji, oprócz jednego czy dwóch przyypadkowych potrąceń, ale takie nie zostawiłyby aż tak wyraźnego śladu. Podejrzewałam to od samego początku, ale teraz już mam pewność... :(

Posted

Moim nogom ufa, ale widzę, że to nie przekłada się na razie na żadne inne.

Ale poza tym świetnie mu idzie. Wczoraj biegał tunele. Jeździł autobusem. Podobno na treningu był bardzo grzeczny. Zaprzyjaźnił się z trenerką, chociaż do innych miał spory dystans. Znajoma nie miała kłopotów z odwołaniem. Za to zostawał niechętnie, ale myślę, że i to załapie. Ze mną zostaje już całkiem nieźle. Jego tempo dostosowywania się do nowych sytuacji i tak oceniam jako zdumiewające, jak na to, co ten psiak musiał przejść.

Posted

AngelsDream napisał(a):
Moim nogom ufa, ale widzę, że to nie przekłada się na razie na żadne inne.

Ale poza tym świetnie mu idzie. Wczoraj biegał tunele. Jeździł autobusem. Podobno na treningu był bardzo grzeczny. Zaprzyjaźnił się z trenerką, chociaż do innych miał spory dystans. Znajoma nie miała kłopotów z odwołaniem. Za to zostawał niechętnie, ale myślę, że i to załapie. Ze mną zostaje już całkiem nieźle. Jego tempo dostosowywania się do nowych sytuacji i tak oceniam jako zdumiewające, jak na to, co ten psiak musiał przejść.


Myślę, że z czasem zapomni o tym, co kiedyś przykrego go spotkało

A.

Posted

AngelsDream napisał(a):
A to przy okazji też. Chłopaki są mocno zżyte. Przyda się im urlop od siebie.


nie jestem pewna, czy to dobrze im zrobi....po powrocie może nie byc tak miło :shake:, ale obym sie myliła

A.

Posted

AngelsDream napisał(a):
Już miały urlop od siebie na prawie trzy dni. W trzydzieści minut stwierdziły, że to jednak te same psy, co były wcześniej i nic się nie zmieniło. Kluczem do takich akcji jest ten nieszczęsny lęk separacyjny Baaja. To co raz było stadem, pozostaje nim bardzo długo. Na tej zasadzie, może chodzić z moimi znajomymi na smyczy i się ich słucha. Na tej samej również podejmie Celara tak samo dobrze, jak pierwszego dnia i tylko czarnego diabła w razie czego trzeba będzie usadzić z powrotem na drabince. ;)


Dobrze, że miały już takie doswiadczenie za sobą, a i miedzy nimi nie ma tak duże róznicy wieku jak u moich...

A.

Posted

Już miały urlop od siebie na prawie trzy dni. W trzydzieści minut stwierdziły, że to jednak te same psy, co były wcześniej i nic się nie zmieniło. Kluczem do takich akcji jest ten nieszczęsny lęk separacyjny Baaja. To co raz było stadem, pozostaje nim bardzo długo. Na tej zasadzie, może chodzić z moimi znajomymi na smyczy i się ich słucha. Na tej samej również podejmie Celara tak samo dobrze, jak pierwszego dnia i tylko czarnego diabła w razie czego trzeba będzie usadzić z powrotem na drabince. ;)

Posted

Pewnie to, że oba są dość młode ma znaczenie. Też się za pierwszym razem bałam, że się zjedzą po przerwie, ale tylko Celar coś tam poszczekał, poburczał. Wkroczyłam dwa razy i tyle. Złego wilczaki nie wezmą.

Posted

Dorwałem psią szczotę i dopadłem Baaja, biedak próbował ratować się ucieczką do klatki jednak to była jego zguba. Najpierw próbował mnie przebłagać lizaniem, potem zastraszyć warczeniem i szczerzeniem zębów jednak gdy zamiast zabierać przedramię wpychałem mu je głębiej do gardła stwierdził, że wróci do błagania i piszczenia, aż wreszcie poddał się i położył. Wtedy mogłem dopiero zakończyć wyczes, a że jak wiadomo wilczak uparty jest, to futra dużo stracił. Po wszystkim jak chciałem sfotografować dowody to Baaj musiał się zemścić i położył się w swoim utraconym kubraczku.













Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...