AngelsDream Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 No ja też - dlatego jest kolczatka i mnóstwo nagród za każde dobre zachowanie. Nie jest idealnie, bo sama kolczatka niczego nie załatwi - jeszcze będziemy pracować nad tym wszystkim długo, ale jest realna szansa. Quote
pusia2405 Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 A ja za Was trzymam kciuki i życzę dużo wytrwałości i cierpliwości;). Quote
AngelsDream Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 Dzięki. Dobrze wiedzieć, że nie całe dogo jest histeryczne... Quote
jbk Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 AngelsDream napisał(a):Dzięki. Dobrze wiedzieć, że nie całe dogo jest histeryczne... Bardzo wielu jest spokojnych użytkowników ;) Quote
shirrrapeira Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Witajcie, moje oba psy chodza na kolczatce i nie uwazam, ze to jest jakas kara. Dzieki temu moje psiaki nie ciagna. Nie szarpia sie i ja nie wisze na koncu smyczy. Quote
taxelina Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Mysie zaliczamy do spokojnych uzytkownikow! Quote
AngelsDream Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 W sumie dotąd spotykałam się tylko z normalnymi, ale teraz weszłam na ten grząski kolczatkowy grunt, to i po tyłku obrywam. Quote
jbk Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 AngelsDream napisał(a):W sumie dotąd spotykałam się tylko z normalnymi, ale teraz weszłam na ten grząski kolczatkowy grunt, to i po tyłku obrywam. Pewnie na każdym wątku można znaleźć jakieś kontrowersje, czy to na temat karmy, czy kolczatek, czy smaczków przy szkoleniu.... Quote
taxelina Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 Ja na innym forum dostalam odp ze na szelkach nie naucze sherry zeby nie ciagnela i dziewczyna 4 miesiecznego jamnika na zaciskowej bezn puszotka nauczyla. no to odp ze jakos sobie nie wyobrazam jamnika i kolczatki no ale nie bede sie klocic ;) Quote
AngelsDream Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 Pewnie - wszystko może być kontrowersyjne, ale nie lubię, jak ktoś mnie nie zna i mnie osądza, choć nie ma pojęcia, co mną kierowało przy tym czy innym wyborze. Quote
jbk Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 AngelsDream napisał(a):Pewnie - wszystko może być kontrowersyjne, ale nie lubię, jak ktoś mnie nie zna i mnie osądza, choć nie ma pojęcia, co mną kierowało przy tym czy innym wyborze. Ludzie najczęściej oceniają nie znając sprawy.... Quote
AngelsDream Posted October 28, 2008 Author Posted October 28, 2008 Widać tak jest najwygodniej :( Wszystkim tym mędrcom dałabym Baaja do ręki i sobie poszła, tylko psa by mi było szkoda, bo wiem, jak bardzo coś takiego by odczuł... Quote
ariss Posted October 28, 2008 Posted October 28, 2008 ja zawsze byłam przeciwniczką kolczatki,ale może dlatego,że sama nie musiałam jej stosować u nas zadziałał kantarek(choć słyszałam,że on podobno od kolczaty gorszy:evil_lol:)ale nie neguje a nawet popieram,bo wiem że zrobiliście wszystko co mogliście!!!!!!!!!!!!! Quote
Katarama Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Widzę, że przechodzicie teraz przez to samo co ja musiałam przejść. Byłam straszną przeciwniczką kolczatki, nie raz się o to pokłóciłam. Nie daleko mnie pewien pan miał hodowle onków. Obecnie ma jednego podchalana i 2 onki. Spotykam go co jakis czas w zoologu. Kiedys mięliśmy spięcie, zostalam nawey nazwana gówniarą, bo kupowałam kolejna obroże (wcześniejsze zostały zerwane). Pan namawial mnie na kolce, ale nie zgadzałam się z żadnym jego argumentem. Kolejną osobą z która różniłam się zdaniem to mój ojciec. Z tym to kłóciliśmy się tak, że szkoda gadać. Oczywiście ja stałam po stronie przeciwnej niz kolczatka. Niestety po wykorzystaniu kilku obrozy, szelek, uzdy, zostalam zmuszona zaopatrzyć się w kolczatkę, sprzedałam ja po tygodniu. Postanowiłam jeszcze powalczyć, niestety i to nie przyniosło efektów. Kupiłam kolejna kolczatkę, której używam już kilka miesięcy. Widzę co raz większe efekty. Obecnie używam na zmianę ze zwykłą obrożą. Idąc na spacer w miejsca mniej uczęszczane przez zwykłych ludzi (nie mających psów) i samochody idziemy na zwyklej obroży, jednak kiedy wybieramy się do miasta jeszcze korzystamy z kolczatki. Obecnie mogę mając psa na obroży trzymać smycz w 1 ręce a 2 pisać smsa. Przed pracą z kolcami mogłam jedynie o tym pomarzyć. Efekty jak na moje oko są spore, jednak nie wyobrażam sobie poki co mojej siostry ani mamy, prowadzącej Dołka bez kolczatki, ponieważ juz nie jeden raz zostały przeciągnięte po chodniku albo błocie ;) W dniu dzisiejszym jestem zdania, że kolczatka nie jest zła, pod warunkiem, że potrafii się ją właściwie uzywać. Quote
jbk Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Katarama, i to jest chyba całe sedno, czyli - wszystko można, jak się wie, jak i kiedy :) Quote
jonQuilla Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 [FONT=Georgia]gdzieś tu na forum w temacie o kolcach się o nie pokłóciłam... moja sucza waży tylko 20kg a mimo to ma tyle siły że czasami jest mi ja trudno utrzymać jak wyrwie za kotem albo gołębiem :roll: sprawdzałam także kantarek i sądzę że może psu wyrządzić jeszcze więcej krzywdy niż kolczatka... jak mi Salsa kiedyś na tym wyrwała bo się zapomniała to myślałam że sobie kark uszkodzi [/FONT] Quote
jbk Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]gdzieś tu na forum w temacie o kolcach się o nie pokłóciłam...[/FONT] [FONT=Georgia]moja sucza waży tylko 20kg a mimo to ma tyle siły że czasami jest mi ja trudno utrzymać jak wyrwie za kotem albo gołębiem :roll:[/FONT] [FONT=Georgia]sprawdzałam także kantarek i sądzę że może psu wyrządzić jeszcze więcej krzywdy niż kolczatka...[/FONT] [FONT=Georgia]jak mi Salsa kiedyś na tym wyrwała bo się zapomniała to myślałam że sobie kark uszkodzi[/FONT] Trzeba spróbować i już się wie, co można zastosować. Ja się zastanawiam, co będzie w zimie, Vadir rośnie, teraz ma 23 kilo, Fiala 20, jak mnie oba ciągną, to na chodniku je jeszcze utrzymam, ale w zimie to chyba pojadę na butach za nimi.... A nie daj boże kot pobiegnie... Ups, chyba będę ryć nosem w śniegu.... Quote
jamnicze Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 jbk napisał(a):Trzeba spróbować i już się wie, co można zastosować. Ja się zastanawiam, co będzie w zimie, Vadir rośnie, teraz ma 23 kilo, Fiala 20, jak mnie oba ciągną, to na chodniku je jeszcze utrzymam, ale w zimie to chyba pojadę na butach za nimi.... A nie daj boże kot pobiegnie... Ups, chyba będę ryć nosem w śniegu.... No coś Ty, kup narty i wio! :evil_lol: Quote
AngelsDream Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 No przy zdolnościach Baaja w kantarku skończyłby najpewniej u weterynarza... Ostatnio tak się szarpnął do psa, że jak smyczy zabrakło to walnął w drzewo... To na pewno lepsze od kolczatki ;) Witał się dziś z panią, która go bardzo lubi, ale trochę się boi. Zawsze wskakiwał jej na ręce, a dziś stał, merdał i tylko przez kaganiec próbował polizać, aż miło było popatrzeć. Quote
ariss Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 u nas jest inaczej,bo moja tak nie nawidzi kantarka,że jak go ma to wystarczy.Nie musze podpinać smyczy,zresztą ona dzięki niemu nauczyła się nie ciągnąć i bardzo żadko jej się to teraz zdarza.I przyznam się,że kantarek służy nam jako kaganiec do środków komunikacji miejskiej no i na wsi!!!A na wsi dlatego bo ostatnio cała droga do lasu była w jej ukochanych końsko-krowich odchodach no i oczywiście musiała się choć kawałkiem poczęstować,bach kantarek na 3 sekundy i cała reszta apetyczności już ją nie interesowała po zdjęciu jej z pyska tego ustrojswa to nawet starała się wszystkie miny omijać szerokim łukiem:diabloti: Quote
AngelsDream Posted October 29, 2008 Author Posted October 29, 2008 Baaj w kantarku dostaje histerii i rwie... do tyłu... Quote
jbk Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Ja wiem, że to wstyd, ale dopiero zaczęłam poważniejszą zabawę z psami, pokażcie mi, proszę, jak wygląda kantarek :) Nie widziałam tego na oczy jeszcze. Quote
ariss Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 [quote name='jbk']Ja wiem, że to wstyd, ale dopiero zaczęłam poważniejszą zabawę z psami, pokażcie mi, proszę, jak wygląda kantarek :) Nie widziałam tego na oczy jeszcze. Halti, kantarek, obroża uzdowa - Świstak darmowe aukcje internetowe Quote
jbk Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Ariss, dzięki :) To już wiem, że dla nas byłoby to niedobre, pierwszy kot czy kret i psy mają skręcone karki. Quote
Katarama Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 U nas przygoda z uzdą wyglądała tak, że pierwsze dwa dni przyzwyczajanie,że się ma cos na pysku, kolejny dzień było całkiem ok, nie ciągnął, ale i obrazony chodził, a kolejnego dnia już o wszystkim zapomniał i zachowywał się jakby miał szelki. Probowaliśmy jakoś działać ale nie wyszł. Przez jakiś czas później uzywałam uzdy jak jeździliśmy na rowerze. Ciągnął na niej bardziej niz na zwykłej obrozy. Jednego razu mi całe klocki hamulcowe sie zdzarły i były tak gorące, bo nie mogłam zatrzymać psa w transie biegania i ciągnięcia. Kiedy juz przeszliśmy na na kolczatkę to uzda służyła jako kaganiec, jak trzeba było w pracy założyc, albo w środkach komunikacji miejskiej czy pociągach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.