Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Flexi mam dla Niuni, ale ona umie chodzic przy nodze itd. Sherry ma zwykla 1,8 m smycz. teraz takiej na 3 dlugosci zapinanej szukam - znaczy maja mi przywiezc - ale linka ciagle lezy w szafce w razie co ;)

Posted

AngelsDream napisał(a):
:razz:Kto, jak nie on! Teraz będę obrastać w swoje snobistyczne piórka i pysznić się, jakiego to geniusza wychowałam. Ale spoko, chowam już drugiego... :eviltong:


Chyba Cię zaproszę do nas na wychowywanie ;)

Gratulujemy :)

Posted

AngelsDream napisał(a):
No bo moim zdaniem najpierw uczysz psa chodzenia przy nodze i na luźnej smyczy, a dopiero potem zakładasz flexi. :)

Akurat Niunia do nas przyjechala nauczona wszystkich podstawowych i potrzebnych komend po polsku i po szwedzku ;)

Posted

AngelsDream, gratuluję pięknego wyniku :multi::razz:
Mam do Ciebie pytanie... widzę że zarówno Baaj jak i Celar ganiają na lince. Bora też... jest odwołalna w 75% na razie. Jak Ty egzekwujesz komendę przywołania kiedy Baaj jej nie wykona?
Mam z tym problem, bo nie wiem co w takiej sytuacji zrobić, czy przyciągnąć Borę do siebie na lince czy udawać mega głupa żeby zwróciła na mnie uwagę.

Posted

[quote name='Magda25']AngelsDream, gratuluję pięknego wyniku :multi::razz:
Mam do Ciebie pytanie... widzę że zarówno Baaj jak i Celar ganiają na lince. Bora też... jest odwołalna w 75% na razie. Jak Ty egzekwujesz komendę przywołania kiedy Baaj jej nie wykona?
Mam z tym problem, bo nie wiem co w takiej sytuacji zrobić, czy przyciągnąć Borę do siebie na lince czy udawać mega głupa żeby zwróciła na mnie uwagę.

Nie wiem, jak uczysz odwołania. Ja linki używam tak, że jeśli jest sytuacja wymagająca 100% odwołania, to po prostu przydeptuję, a jeśli układa się tak, że po prostu jest rozproszenie, to łapię linkę, ale tak, żeby była lużna i lekko szarpię z imieniem psa. Jak tylko się psisko odwróci, to chwalę i entuzjastycznie wołam, a na koniec podaję smakołyk.

YouTube - Baaj - przywolanie na lince

"Wersja z bliska. Odpuszczam linke, nie ciagne, jest tylko lekkie szarpniecie i jak tylko pies sie odwroci od razu chwale, zeby wiedzial, ze wszystko jest ok. Sile szarpniecia najlepiej wyuczyć na czlowieku - linke owiazujemy w pasie. ciagnac sprawiamy bol. Szarpniecie to krotkie uczucie dyskomfortu. Na wersji z daleka szarpniecie jest za mocne i mniejszy pies moglby sie wystraszyc."

YouTube - Baaj - przywolanie na lince

I tu wersja z daleka.

Linkę trzeba wyczuć dla każdego psa.

Posted

AngelsDream napisał(a):
No bo moim zdaniem najpierw uczysz psa chodzenia przy nodze i na luźnej smyczy, a dopiero potem zakładasz flexi. :)


a gass była uczona na odwrót,znaczy nigdy nie była uczona-poprostu chodziła;)ale ona jest inna :evil_lol:

Posted

AngelsDream, starałam się w ogóle nie operować linką podczas przywołania, po prostu ją trzymałam lub nadepnęłam, żeby w razie czego uniemożliwić ucieczkę. I chyba przez to Bora nie odwołuje sie błyskawicznie, tylko z lekkim opóźnieniem... nie wyrobiłam w niej tego odruchu mięśniowego (że głowa nie myśli co robią mieśnie, mam nadzieję że jasno powiedziałąm :cool1:).
A jak Baaj reaguje jak nie ciągnie sie za nim linka (jak nie czuje jej oporu?) też sie odwołuje...?

Posted

On teraz linkę ma dopinaną tylko wtedy, gdy widać, że się rozkojarzył, czyli np. zobaczył swoją trenerkę z czasów szczenięctwa - Ewa widziała, co wtedy w Baaja wstępuje, ale generalnie z odwołaniem nie mamy problemów.

Ewa, a dużo znasz takich psów, co po prostu chodzą? Ja nie licząc Gass i jednej nieżyjącej już suni nie znam żadnego.

Posted

Oddaliśmy Celarową kupę do badania.

Kupiliśmy mięso dla chłopów i obrożę Baajowi.

Celar został sam na godzinę i 40 minut - mniej więcej. Mamy trochę zdjęć [bateria padła] i nagranie z którego wynika, że średnio co 20 minut mały się odzywał: bądź piszcząc, bądź wyjąc, ale do Baaja mu jeszcze daleko.

Posted

AngelsDream napisał(a):
Ewa, a dużo znasz takich psów, co po prostu chodzą? Ja nie licząc Gass i jednej nieżyjącej już suni nie znam żadnego.

Ja nie Ewa :razz:, ale znam psa który chodził na luźnej smyczy od zawsze. Moja Bora. Nie musiałam jej tego uczyć, ona sie chyba z tym urodziła.
Oglądałam filmiki z przywołania Baaja i jeszcze nam wieeele brakuje. :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...