Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Amber napisał(a):
Ja nie powiem, bardzo miło się z wami pracuje :lol:


Mam nadzieje, że dzisiaj bedzie powtóreczka z rozrywki :diabloti:

Rinuś napisał(a):
to już by musiało nie być, a jesteś :diabloti:

nieeeee ten tydzień do 16 i potem tydzień wolnego :multi:

Żeby praca zawsze taka była...


o to, to, mogłabym codziennie zarabiac siedząc na dogo-nie wiecie gdzie się mozna zatrudnić jako spamerka? :evil_lol:

Amber napisał(a):
Bo ja tak mam, że jak już mam wychodzić to nagle się zbiera mi robota ;)


dlatego jak wybija 15, to ja juz nic nie słysze, nic nie wiem, w ogole to już jestem w połowie drogi do domu ;)

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Okamia napisał(a):
Widzę, że niektórzy intensywnie pracują codziennie :evil_lol:


wypraszam sobie! :obrazic:
ja miewam dni bardzo intensywne, ale moja praca i tak na ogól na kompie, wiec mogę miedzy jednym a drugim raportem posta trzasnąc :diabloti:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
wypraszam sobie! :obrazic:
ja miewam dni bardzo intensywne, ale moja praca i tak na ogól na kompie, wiec mogę miedzy jednym a drugim raportem posta trzasnąc :diabloti:


A ja robię właśnie porządeczek na kompie, zaraz sobie zjem obiadek i potem z pieskami na siusiu i idę zdjęcioszki robić :evil_lol:

Posted

Ja mam tak, że do biura to przyjeżdżam 11-12 a wcześniej zajwaniam po mieście z papierami od jednego urzędu albo banku do drugiego, więc tutaj to mam relaks prawdziwy jak już siedzę ;)

Posted

Okamia napisał(a):
A ja robię właśnie porządeczek na kompie, zaraz sobie zjem obiadek i potem z pieskami na siusiu i idę zdjęcioszki robić :evil_lol:


nie za dobrze Ci? :mad:

Amber napisał(a):
Ja mam tak, że do biura to przyjeżdżam 11-12 a wcześniej zajwaniam po mieście z papierami od jednego urzędu albo banku do drugiego, więc tutaj to mam relaks prawdziwy jak już siedzę ;)


oo to jest wkurzające mocno- wiem bo sama mam czasami dni na miescie. I najgorsze co może byc to -poczta polska. :shake:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
nie za dobrze Ci? :mad:


Czy ja wiem - jak bym dostawała więcej kasy to było by mi dobrze a tak to rozglądam się za jakąś normalną pracą od czerwca ;)

Posted

No niestety, taka praca ;). Łatwiej jest to robić zdecydowanie w 2 osoby, bo wiadomo jak nie ma gdzie stanąć (a w sumie często nie ma gdzie :lol:) to jedna zostaje na awaryjnych i w razie czego odjeżdża. Ja mam już plan co i jak i np. pocztę staram się załatwiać na głównej gdzie jest 5 stanowisk i szybko idzie. Ale nie ma kibla :evil_lol: Za to w jednym US jest nawet miły barek, można odsapnąć... Wiele zależy od organizacji. Czasem lepiej sobie jedną sprawę opuścić, a jutro zrobić 3 na raz.... No i terminy, terminy... Godz. otwarcia, korki, ktoś nie przyszedł, albo wyszedł wcześniej... Albo trzeba czekać... czasami cały dzień to jedno wielkie czekanie ;). A czasem jeżdżę bez przerwy od 9 do 16 po mieście jak jest coś większego. Gdyby nie psy to by dochodziły pewnie delegacje, ale tak "na razie" mnie to omija ;)

Posted

ja tam na swoja robote nie narzekam, fakt, trzeba się czasami nakombinowac, najeździć, a i delegacje są. Tyle tylko, że robota fajna, można z ciekawymi ludżmi pogadac, ogólnie nie jest źle.

Chociaż nie ukrywam, że trochę mi się już nie chce, i swego czasu był pomysł na rozkrecenie swojego biznesu i teraz coraz głośniej się odzywa :roll:

Posted

Okamia napisał(a):
A ja robię właśnie porządeczek na kompie, zaraz sobie zjem obiadek i potem z pieskami na siusiu i idę zdjęcioszki robić :evil_lol:


no to już jest skandal!
kto Cię utrzymuje? :diabloti:
ja dzisiaj zakładałam bloga :evil_lol:

Posted

Hehe no ja niby pracuje w "swoim biznesie" i jest tak samo, z tym, że za wszystko odpowiada się głową i często praca miesza się z domem :lol: Ale oczywiście wiele zależy od branży. Czasem zazdroszczę mojej koleżance, która pracuje w dużej firmie i ma zadania od A do Z i się nie przejmuje administracją w ogóle, bo mają od tego oddzielny dział, do którego nawet nie zagląda ;) I jej zdziwienie, że np. muszę jechać do biura w ndz. bo coś tam...

Ale również nie narzekam, bo można się dużo nauczyć, a nie np. podawać frytki w Macu... A niestety po moich studiach, jak ktoś nie jest naprawdę dobry, to głównie można tylko to robić :evil_lol:

Posted

Rinuś napisał(a):
no to już jest skandal!
kto Cię utrzymuje? :diabloti:
ja dzisiaj zakładałam bloga :evil_lol:


Utrzymuje mnie szef - mam wypłatę ale jak to w wolnym zawodzie nie za ciekawą ;) Też myślę o własnym biznesie ale zobaczymy bo niestety na reportażach z małego miasteczka wyżyć się nie da :shake:

Posted

Okamia napisał(a):
Utrzymuje mnie szef - mam wypłatę ale jak to w wolnym zawodzie nie za ciekawą ;) Też myślę o własnym biznesie ale zobaczymy bo niestety na reportażach z małego miasteczka wyżyć się nie da :shake:

O, a ty też po dziennikarstwie? :)

Posted

no ja tam celuje w hotel dla koni, wiec u mnie temat papierków jest ogromniasty, ale mam doświadczenie :cool3: I kasa z tego calkiem przyzwoita, chociaż trzeba sporo zainwestować :roll: Także praca w firmie u kogos ma swoje plusy, ale tez na dłuższą mete wkurza. Lubię sobie sama narzucac zajęcie i zadanka do wykonania.

A studia to ja skonczyłam totalnie z innej branży niż pracuje :evil_lol:

Posted

Amber napisał(a):
O, a ty też po dziennikarstwie? :)


Na szczęście nie :evil_lol: I nie poszła bym za żadne skarby bo tak naprawdę w tym zawodzie liczą się znajomości a nie studia - przynajmniej w wlkp ;) na studia to się dopiero wybieram za 2 lata jak mnie stać będzie ale myślę nad czymś z perspektywą chodź ciągnie mnie do marketingu i świata PR.

Posted

Cieszę się, że na studiach należało odbyć straż bo już wiem, jakie są stawki... A są takie, że lepiej serio pracować z Macu ;) Ja poszłam na dziennikarstwo, bo bym się nie dostała na weterynarię. Smutna prawda :diabloti:

Jeżeli masz teren, a masz, to hotel dla koni jest fajnym pomysłem. I nad hotelem dla psów też możesz pomyśleć, dogo ciotki już czekają (tylko pewnie gorzej z płatnościami :eviltong:)

Posted

Amber napisał(a):
Cieszę się, że na studiach należało odbyć straż bo już wiem, jakie są stawki... A są takie, że lepiej serio pracować z Macu ;) Ja poszłam na dziennikarstwo, bo bym się nie dostała na weterynarię. Smutna prawda :diabloti:


Niestety, to jest fajna robota by dorobić ale żeby wyżyć to ja dziekuje bardzo - chodź taki Głos Wlkp w Cv np ładnie wygląda :evil_lol: Ja już się imałam chyba wszystkiego. Najgorsze jest to, że mam chujowy charakter i nie każdy potrafi do mnie dotrzeć :evil_lol: Przez to w kilku miejscach byłam odbierana ciekawie i szybko z nich zrezygnowałam :diabloti:

Kasia - hotelu dla koni chyba nie ma w okolicy - wiem, że są stajnie typowe z możliwością wykupienia boksu ale hotelu niet ;)

Posted

Amber napisał(a):
Cieszę się, że na studiach należało odbyć straż bo już wiem, jakie są stawki... A są takie, że lepiej serio pracować z Macu ;) Ja poszłam na dziennikarstwo, bo bym się nie dostała na weterynarię. Smutna prawda :diabloti:

Jeżeli masz teren, a masz, to hotel dla koni jest fajnym pomysłem. I nad hotelem dla psów też możesz pomyśleć, dogo ciotki już czekają (tylko pewnie gorzej z płatnościami :eviltong:)


nad hotelem dla psów tez myślalam, ale tylko i wyłacznie komercyjnie. Nie bede się bawić w zadne dogo-cioteczki, bo wiem doskonale jak to wyglada. A smutna prawda jest taka, że to biznes i ja na pewno nie bede dokładac do psa totalnie nieadopcyjnego, który nigdy mi tego kojca nie zwolni. Poza tym, wątpie zeby którakolwiek znajac moje poglady zostawiła u mnie psa :evilbat:

Hotel dla koni to zupełnie inna bajka, w to już się bawią trochę poważniejsi ludzi, i zwykle majacy kasę ;) Także to jest pewniejszy dochód. No i zdecydowanie mniej "kłopotliwy", bo prawda jest taka, że konie ogarnać jako stado dużo łatwiej niż pieseczki :roll:

Chociaż kto wie, kto wie :diabloti:

Posted

Ja kiedyś też myślałam nad hotelem dla psów (komercyjnym oczywiście) ale koleżanka, której koleżanka ma hotel mnie odbiegła od tego pomysłu. Fakt, że trzeba być 24/h w pogotowiu, wyjechać na wakacje nie ma jak, do tego to odpowiedzialna robota i się czasem trzeba użerać z właścicielami, no ale kto co lubi. Myślę, że w przyszłości pomysł może odżyć.

Posted

Amber napisał(a):
Ja kiedyś też myślałam nad hotelem dla psów (komercyjnym oczywiście) ale koleżanka, której koleżanka ma hotel mnie odbiegła od tego pomysłu. Fakt, że trzeba być 24/h w pogotowiu, wyjechać na wakacje nie ma jak, do tego to odpowiedzialna robota i się czasem trzeba użerać z właścicielami, no ale kto co lubi. Myślę, że w przyszłości pomysł może odżyć.


z debilami to czasami trzeba się użerać wszedzie, wiec to mnie jednak nie przeraża :evil_lol:

Posted

No hotel dla koni to fajny pomysł. Ludzie przeważnie są ogarnięci i z kasą tak jak piszesz. Tylko trzeba mieć teren jednak do tego i warunki.I fakt konie się szybciej dogadają w stadzie niż psiaki...a jak już masz spory padok na którym każdy może iść w swoją stronę to już w ogóle.
Mogłabym pracować w takim hotelu, ale za porządną kasę a nie 1500zł :evil_lol:

Posted

Rinuś napisał(a):
No hotel dla koni to fajny pomysł. Ludzie przeważnie są ogarnięci i z kasą tak jak piszesz. Tylko trzeba mieć teren jednak do tego i warunki.I fakt konie się szybciej dogadają w stadzie niż psiaki...a jak już masz spory padok na którym każdy może iść w swoją stronę to już w ogóle.
Mogłabym pracować w takim hotelu, ale za porządną kasę a nie 1500zł :evil_lol:


Padok, padokiem, jeszcze potrzebna siodlarnia, hala, dobrze by było gdyby była karuzela i myjka wew., ludzie od konisów tez mają wymagania. Tyle tylko, że za te wymagania płacą. Czesto miesięcznie za hotel z takim standardem to ok. 1200zł na konia. A jak jest tylko padok, hala i nic poza tym to i tak ok 450-600zł.
Także serio to nie jest tania zabawa, i jak ktos juz tego konia ma, to stać go na utrzymanie zwierzaka.
A druga kwestia, że tu w okolicy, faktycznie hoteli brak, a takich porzadnych to bardzo daleko trzeba szukać. Wiec wszystko przede mną :diabloti:

Posted

asiak_kasia napisał(a):
Padok, padokiem, jeszcze potrzebna siodlarnia, hala, dobrze by było gdyby była karuzela i myjka wew., ludzie od konisów tez mają wymagania. Tyle tylko, że za te wymagania płacą. Czesto miesięcznie za hotel z takim standardem to ok. 1200zł na konia. A jak jest tylko padok, hala i nic poza tym to i tak ok 450-600zł.
Także serio to nie jest tania zabawa, i jak ktos juz tego konia ma, to stać go na utrzymanie zwierzaka.
A druga kwestia, że tu w okolicy, faktycznie hoteli brak, a takich porzadnych to bardzo daleko trzeba szukać. Wiec wszystko przede mną :diabloti:

No chyba najwięcej jest w okolicach Wawki,więc masz szansę się wybić,a wtedy ja wpadnę na kilka dni pomóc przy sportowych konisiach :evil_lol:

Posted

Jakby ci dobrze szło, to zatrudnisz sobie pracowników, którzy wszystko będą robić za ciebie, a sama będziesz paradować po okolicy w szpilkach z parasolką i yorczkiem :eviltong:

Posted

Amber napisał(a):
Jakby ci dobrze szło, to zatrudnisz sobie pracowników, którzy wszystko będą robić za ciebie, a sama będziesz paradować po okolicy w szpilkach z parasolką i yorczkiem :eviltong:


nie no cos Ty... w bryczesikach, kamizeleczce, ostrogach i palcatem :loveu: A Rinusiowa bedzie latac z widłami i boksy sprzątać :evilbat:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...