brazowa1 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 z tymi pozegnaniami to jakas epidemia,czy co?...własnie trzeba byc oryginalnym i mowic,ze bedzie sie na Dogo chocby i do konca swiata. Quote
andzia69 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 no cóz...niedługo pewnie mało kto zostanie:shake: w takiej atmosferze jaka ostatnio panuje na niektórych watkach lepiej robić to samo, moze w mniejszej ilości, ale za to w spokoju i bez presji... Quote
majqa Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Podziwam zajadłość na tych wątkach w ciszy i spokoju...szkoda prądu na szarpaninę. Quote
majqa Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 brazowa1 napisał(a):(...)bedzie sie na Dogo chocby i do konca swiata. I jak u Owsiaka, o jeden dzień dłużej...;) Quote
danka1234 Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 andzia69 napisał(a):no cóz...niedługo pewnie mało kto zostanie:shake: w takiej atmosferze jaka ostatnio panuje na niektórych watkach lepiej robić to samo, moze w mniejszej ilości, ale za to w spokoju i bez presji... O ,to widze że chyba nie tylko ja miałam sposobność uczestniczyc w przykrej sytuacji na watku. Quote
Karilka Posted April 3, 2008 Author Posted April 3, 2008 Są przykre sytuacje, spotkałam się kilka razy. Ostatnio z Fuksem i ewadr.... ale to nie główny powód. Poświęcam, 89% życia na bidy i nie mam czasu na nic:shake:. Dogo to cały mój świat... Tak nie może być. Wrócę za pare lat... Jeżeli będzie jakaś pomoc potrzebna - zostawiam namiary ale raczej postaram się odciąć od dogo. Quote
majqa Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Słuchajcie!!! Właśnie odwiedziła mnie w pracy koleżanka z Tekilką!!!:loveu: Sunia zadbana, pychol uśmiechnięty od ucha do ucha. :multi: Domek na punkcie małej oszalał. Jest chołubiona do kwadratu... Według mnie, tak z innej beczki, Tekla nie jest psem. :shake: To tylko przykrywka. Ona nawet na moment nie siada spokojnie :roll:, jest we wszystkich miejscach naraz. :-o Widać, że jest robestwiona do granic możliwości. Małe, słodkie tornado, wszędobylskie i bezgranicznie, przekochanie namolne. Sądzę, że domek dostaje ognia ale widać, że ten ogień jest pożądany. :evil_lol: Wycałowałam niunię, ona nie była mi dłużna, właśnie doprowadzam się do porządku!!! ;) Quote
akucha Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 majqa napisał(a):Tekla nie jest psem. :shake: To tylko przykrywka. Ona nawet na moment nie siada spokojnie :roll:, jest we wszystkich miejscach naraz. :-o :evil_lol: No wiadomo!!! Nie pies to - to PRZECIĄG jest :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Dziękujemy za wspaniałe wieści. Ceszę się, że tak fantastycznie trafiał!!! Quote
Karilka Posted April 11, 2008 Author Posted April 11, 2008 Przeciąg oj przeciąg... jak miałam 2 takie przeciągi na chałupie a nawet przez 5 dni i 3 to nie było fajnie:oops::cool1: Quote
samoglow Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 Dopiero teraz Was odnalazlam. Wiozlam Tekle z Sopotu do Danki. To byla moja pierwsza taka akcja i nigdy jej nie zapomne. Bardzo sie ciesze, ze sunia ma taki swietny dom :multi: Quote
Karilka Posted April 17, 2008 Author Posted April 17, 2008 samoglow i zapraszamy częściej do takich akcji. Zobacz! To dzięki Tobie znalazła sie u Danki!:loveu: Quote
brazowa1 Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Dzieki Wam wszystkim,siedzi sobie teraz i rozrabia w domu:) Quote
Karilka Posted April 30, 2008 Author Posted April 30, 2008 Dostałam kilka zdjęć, wkleję takie, które mówi więcej niż tysiąc słów: Quote
danka1234 Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 brazowa1 napisał(a):a jaka wielka panna sie zrobila! Oj urosła nasza pannica i szczęśliwa jak nic. Wszystkiego dobrego dla nowych opiekunów.:Rose::Rose::Rose: Quote
majqa Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 Info....Tekla rąbie otoczenie aż miło...:evil_lol: Meble, pantofle, buty, zabawki...etc...ale domek :roll: nieustająco zakochany.... Quote
brazowa1 Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 tfu,tfu,tfu na psa urok,niech domek zostanie zakochany nieustajaco. Moze na klatke sie zdecyduja? taniej zawsze wyjdzie...:roll: Quote
danka1234 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Ojojoj,co jej się ubzdurało z tym gryzieniem. U mnie nie gryzła niczego ale zawsze miała kostkę taką jelitowa do memlania. Quote
danka1234 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 brazowa1 napisał(a):a zostawala zupełnie sama? Tak bo jamnika zabieralam ze sobą coby mi we dwoje całej chałupy nie rozniesli a Tekle zamykałam w jednym pokoju. Coprawda zostawała sama przez 4 godziny,nie dłużej. Quote
brazowa1 Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 widac kobieta byla jeszcze zestresowana po schronie,teraz rozwija skrzydla :roll: Quote
majqa Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Jestem w stałym kontakcie z domkiem Tekli, Tekilli, jak zwał tak zwał. Mała jest rozbestwiona i chołubiona. :loveu: Moja koleżanka, a jej opiekunka, hihi...usiłowała wprowadzić jakieś zasady ale przegrywa z resztą domowników. Twardziel mąż (to miało zabrzmieć wyłącznie sympatycznie i lekko zadziornie ;)), notabene bomba człowiek, nie godził się z kolei na spanie suni w łóżku i...nie długo trwało, jak tam wylądowała. Zresztą ów sam Pan domu lubi popukać dłonią w tapczan by zwabić tam sunię i ją miziać, więc o czym mowa.:evil_lol: Tekla sypia, biorąc pod uwagę całość nocy, z każdym z dzieci. Żadne nie jest pominięte. Ta wędrówka łóżkowa to stały punkt nocy. Jazda prawdziwa jest, tak z innej beczki, gdy ktoś się kąpie i zapomni przymknąć drzwi w łazience. Cóż...na to Tekla poprostu dybie, jeden skok i już jest w środku wanny, rozpryskując pianę. Energia jej nie opuszcza, choć zapewniam, że atrakcji ma dostarczanych masę. Poprostu żywa iskra. Niech ta bajka trwa...:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.