Dea Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 gigi-44 napisał(a):Jeśli chcecie mogę zorganizować jej dobrą karmę żeby ją podtuczyć troszkę tylko czy w schronie jest szansa że karma trafi do jej miski bo różnie z tym bywa? I jeszcze jedno wstawiał ją ktoś na owczarka? Gigi z nią w kojcu są jeszcze dwa owczarki (też są na wątku owczarków) i dwie mniejsze suczki - nie ma szans, żeby ona zjadła sama:shake: Quote
tisane Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Dea napisał(a):Peter namiary ma już w komplecie:p a człowiek poinformowany już o planowanej wizycie:razz: Peter dziękuję! tisane czy gdyby dom z Onją wyszedł, to koleżanka mogłaby pomyśleć o Sarze na tymczas??? Ona tak samo chuda i potrzebująca:-( mogłabym ci wysłać na maila zdjęcia. Ok ,wyslij prosze te zdjecia, i czy masz jakies informacje o Sarze , jaki ma stosunek do malych piesków suczek, i wogole do ludzi czy jest lagodna , i czy kopie dolki w ziemi ( glupie pytanie , ale kolezanka bedzie miec ogrod chyba z warzywami ) ,czemu nie ma jej na stronie schroniska? Quote
tisane Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Dea napisał(a):Gigi z nią w kojcu są jeszcze dwa owczarki (też są na wątku owczarków) i dwie mniejsze suczki - nie ma szans, żeby ona zjadła sama:shake: Moze wziasc ja na spacer i tam jej dac karme? Quote
Dea Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 tisane napisał(a):Ok ,wyslij prosze te zdjecia, i czy masz jakies informacje o Sarze , jaki ma stosunek do malych piesków suczek, i wogole do ludzi czy jest lagodna , i czy kopie dolki w ziemi ( glupie pytanie , ale kolezanka bedzie miec ogrod chyba z warzywami ) ,czemu nie ma jej na stronie schroniska? jest na stronie schroniska:p a to jej wątek na dogo: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74434 Mieszka z suczkami i jednym małym pieskiem. Jest łagodna, spokojna. Co do kopania... boksy są betonowe. Można by Onję brać na spacer i karmić, ale to musiałby być codziennie, ja nie dam rady codziennie:shake: Quote
gigi-44 Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 tisane napisał(a):Moze wziasc ja na spacer i tam jej dac karme? To nie jest takie proste psy dostają jedzenie o stałej porze i raczej na zawołanie też nie będzie jadła to nie ich natura chyba że naprawdę głodna by była. Quote
Dea Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 gigi-44 napisał(a):To nie jest takie proste psy dostają jedzenie o stałej porze i raczej na zawołanie też nie będzie jadła to nie ich natura chyba że naprawdę głodna by była. gigi w schronie nie dostają o stałej porze:shake: bywałam tam w różnych godzinach, i różnie karmią, zależy jak mają czas. Ale aby pomogło dokarmianie Onji to faktycznie, musiałabym być codziennie, najpierw zabrać na spacer, a później dawać jeść o stałej porze. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 [quote name='Dea']gigi w schronie nie dostają o stałej porze:shake: bywałam tam w różnych godzinach, i różnie karmią, zależy jak mają czas. Ale aby pomogło dokarmianie Onji to faktycznie, musiałabym być codziennie, najpierw zabrać na spacer, a później dawać jeść o stałej porze.[/quote] No to może pogoda się zmieni i sprobujemy wdrożyć nasz dawny plan spacerów? Chociaż te soboty razem, całymi kojcami? Bo codziennie faktycznie nie damy rady. Ja mogę, jeżeli w schronisku zgodzą się na wyjmowanie tylko jej raz w tygodniu wyjechać z firmy i urwać się na godzinny spacer. Quote
gigi-44 Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Ok jak będziecie potrzebować coś dla niej i będzie szansa na dokarmianie jej to dajcie mi znać załatwię co trzeba aby psina wróciła do normalnej wagi ja niestety do Cieszyna nie jeżdżę już tak jak dawniej gdyż zmienili mi rejon w pracy ale jak będzie trzeba to karmę dostarczę albo podjedzie kurier.A co do Emir to zazdroszczę wam niesamowicie członkostwa w tej fundacji. Ja przekazałem mój procent dla nich i jak bym wiedział że można jeszcze jakoś pomóc to chętnie bym pomógł. Quote
Dea Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 gigi pewnie że możesz pomóc, na przykład załóż koło wolontariuszy w Bielsku i działaj z nami:p! jutro wizyta przedadopcyjna Petera u ludzi zainteresowanych Onją...zobaczymy:cool3: Quote
Peter Beny Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 No wiec napiszę tak , wizyta udana :lol::lol: Księżniczka już grzeje dupkę w nowym domku :loveu::loveu::loveu::loveu: Więcej pewno napiszę Dea :evil_lol: Quote
Dea Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Oj tak, akcja od rana była gorąca, Peter na wizycie, ja w schronie, biedna Onja zamknięta w pomieszczeniu bez betonu bo sobie łapy zdzierała. Po udanej wizycie nowy zaakceptowany opiekun - Waldek z Będzina wsiadł w auto i pojechał po "księżniczkę". Już kilka razy rozmawialiśmy - Onja zrobiła obchód ogrodu, i pierwsze zapoznanie z domowym 16 letnim psem. Oczywiście znowu cudowne ozdrowienie - suczka przestała biegać nerwowo jak w schronie, spokojnie zwiedzała nową okolicę. Później wpuszczona do domu zjadła Waldkowi zupę:evil_lol: i położyła się wygodnie w kuchni:p Jednym słowem zadomowiła się już:p Nowa rodzina nazywa ją księżniczką, jest podobno ułożona, ładnie chodzi przy nodze, możliwe, że była kiedyś szkolona. Prawdopodobnie zostanie imię ONJA. JUTRO OBIECUJĘ ZDJĘCIA:lol: Quote
Peter Beny Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 Muszę dodać , że księżniczka była chyba szkolona ;) Bo grzecznie chodzi przy nodze i jest bardzo usłuchana , no i wygląda na to że w domku była wychowana :lol: Bo się czuje znakomicie :loveu::loveu::loveu: Quote
Dea Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 DZIĘKUJĘ wszystkim na tym wątku chcącym pomóc Onji, a szczególnie MADZIK93 za założenie go, i skierowanie do mnie nowej rodziny Onji, oraz PETEROWI za błyskawiczną pomoc w wizycie przedadopcyjnej. Dzięki im, i wam wszystkim ta suczka ma szansę na dobre, szczęśliwe życie:multi: Zobaczycie jutro jaka z niej jest chudzina.... Quote
Witokret Posted March 27, 2008 Posted March 27, 2008 No takich cudownych wiesci sie nie spodziewalam :multi::multi::multi::multi:. Swietna wiadomosc na zakonczenie dnia :lol: Quote
Madzik93 Posted March 27, 2008 Author Posted March 27, 2008 Ale sie cieszę. Nawet nie macie pojecia jak bardzo :sweetCyb: Quote
Dea Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Onja w swoim nowym domu:loveu: [IMG]http://img518.imageshack.us/img518/6489/tnpodchodybd4.jpg[/IMG] niestety po zmniejszeniu obrazu podpis trochę nieczytelny, Onja pisze: "o pani znowu coś pichci, może się załapię...?" [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/216/tnsjestavs3.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/5638/tnwartaim8.jpg[/IMG] Quote
Peter Beny Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 :loveu::loveu::loveu::loveu: Proszę jakie aktualne foty :lol::lol::lol: :cool2::cool2: Quote
Witokret Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Miodzio!!! :loveu: Jaka ona chudziutka. Jeszcze troche a wygladalaby jak Szaki :shake:. Mimo to jest piekna :loveu: Quote
Dea Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Ja myślę, że ona wyglada jak Szakuś:-( Jak znajdę kabel do telefonu to wstawię jej zdjęcie wczorajsze ze schronu, zobaczycie, anatomii się można na niej uczyć. Quote
Witokret Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 To wyjatkowe niedbalstwo wlascicieli schroniska. Doprowadzenie psa do takiego stanu jak Szaki lub Onja powinno byc karalne. Szaki wazyl 17 kg, kiedy go zabieralysmy. Dzisiaj wazy pewnie ok.30... Quote
Dea Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 Racja. Tylko dziwne jest to, że niektóre psy przypominają w schronie balerony, inne sa chude, jeszcze inne o normalnej wadze. Nie wiem jak to wytłumaczyć... Raz dziennie na 100% jeść dostają bo tam wpadam o różnych porach i dniach i widzę. U Onji to przypuszczam było na tle psychicznym (rozmawiałam z nowym właścicielem, dzisiaj Onja kompletnie odmówiła jedzenia). Inne... nie wiem, w ostatnim czasie prosiłam o wysłanie trzech suk do wetki, bo myślałam, że są ciężarne i trzeba sterylkę, a okazało się, że po prostu tak przytyły. A dla odmiany Onja czy Sara chudły. Quote
gigi-44 Posted March 28, 2008 Posted March 28, 2008 To fakt ja to sobie tak tłumaczę że silne psy mają władzę i miski są ich nie dadzą zjeść słabszemu chyba że już im sie nie mieści ale psychika psa też robi wiele no i wiek, też ma znaczenie jak z ludźmi. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 Witokret napisał(a):To wyjatkowe niedbalstwo wlascicieli schroniska. Doprowadzenie psa do takiego stanu jak Szaki lub Onja powinno byc karalne. Szaki wazyl 17 kg, kiedy go zabieralysmy. Dzisiaj wazy pewnie ok.30... To nie tylko te psy. A norin? Mimo tego że był długo w schronie odebrałam skórę i kości, tak samo doprowadzenie Uszki do stanu agonalnego jest absurdem niesienia pomocy w schronisku. Quote
Elżbietka_Cieszyn Posted April 2, 2008 Posted April 2, 2008 [quote name='gigi-44']To fakt ja to sobie tak tłumaczę że silne psy mają władzę i miski są ich nie dadzą zjeść słabszemu chyba że już im sie nie mieści ale psychika psa też robi wiele no i wiek, też ma znaczenie jak z ludźmi. Masz rację, psychika robi swoje, marnieją w oczach, Norin nie chorował tak jak Uszka, ale był w stanie tragicznym Quote
Dea Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Uszka chyba tak szybko schudła przez tego raka nie psychikę, zżerał ją biedaczkę:-( Mam trochę nowych zdjęć Onji, wysłałam madzi, bo wklejanie zdjęć na kompie domowym z wolnym netem jest mocno męczące. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.