Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja laska ma AST, ALT coraz gorszy mimo wątrobowych leków, AP pod niebiosa, plus wbc na granicy normy... Planuję test LDDS na przyszły tydzień bo u nas nie ma możliwości wykonania testu stymulacji acth...

Posted

No, mitotan nieodwracalnie niszczy nadnercza, ale dlatego nie stosuje się go już do końca życia tylko do ustabilizowania wyników... A ile płacisz za vetoryl?? Zapewne mnie cena zabije, ale co tam, zapytam :P

Posted

no łasnie czy aby na pewno mitotan nieodwracalnie niszczy? AMIGA podawała go swojemu psiakowi i po odstawieniu objawy wracają... więc nie wiem jak to jest z tym lekiem, a za vetoryl płacę ok 180-190 zł/opakowanie 30 sztuk 60mg - to u weta, który nie zarabia na tym leku bo chyba ma wyrzuty sumienia bo zanim inny wet zdiagnozował moją Pepę na ZC to ten wet leczył na wątrobę :roll: a jak kiedyś kupiłam normalnie u weta, który nam leczy ten ZC to kosztowało 10 zł/tabletke :shock: zamotane to deczko ale tak własnie mamy...

Posted

Według literatury jeśli dobrana jest odpowiednia dawka to tak. A nie proponowali Wam leczenia czymś innym?? Selegiliną?? Ketokonazolem?? Wychodzi znacznie taniej, tylko pytanie którą wersję macie, nadnerczową czy przysadkową...

Posted

mój wet leczy tylko vetorylem bo uważa ten lek za najbezpieczniejszy, o tym na s nic nie mówił, ketokonazol - za dużo spustoszenia w organizmie, teraz jak Pepa dostaje po pół dawki dziennie to nie wychodzi mnie tak drogo bo 90 zł/mies więc jakoś daje się przeżyć, a powinna już dostawać jeszcze o pół mniejszą dawkę, więc jeszcze taniej, ale wróciłam jeszcze do 30 mg bo wrócił chorobliwy apetyt i picie - u Pepy z tego co pamiętam jest nadnerczowa

Posted

No cóż, u nas, jeśli to Cushing, to wyjdzie "deko" drożej, bo będzie brała 120 mg dziennie. Selegilina jest używana w tej przysadkowej postaci, mam fajny artykuł o dziwo po polsku na ten temat :) Selegilina jest też używana w leczeniu u psów demencji i depresji... Zupełny brak efektów ubocznych, ale działa tylko na przysadkową postać. A ponoć 90% przypadków u psów to właśnie przysadkowa postać.

Posted

[quote name='malawaszka']kurcze ja tak na 100% nie jestem pewna tej postaci u nas, ale raczej nadnerczowa bo już na USG dr Atamaniuk zobaczył że nadnercza u Pepy są dużo za duże...

możesz mi podesłać ten artykuł? malawaszka@gmail.com


Ale czy widział guzy nadnerczy? Wyniki wskazują na to, jaka to postać. Same nadnercza mogą być powiększone przez ciągłą stymulację przez przysadkę... Poczytaj w artykule, tam napisane jakie wyniki na cowskazują i porównaj sobie... Podeślę Ci też to co ma Laboklin w swoich materiałach na ten temat.

Posted

nie nie - guzów widać nie było, tylko, że są mocno przerośnięte, a po wynikach własnie wet mówił, że nadnerczowa postać - sprawdziłam bo pisałam to tutaj na świeżo po badaniu

dzięki za maila - porównałam wyniki z opisanym w art interpretacją i pasuje że Pepa ma własnie nadnerczowy - cóż - moja panna w każdym calu wyjątkowa ;) artykuły bardzo fajne - co prawda z 2005 roku więc wtedy leczyło isę tylko mitotanem, a vetoryl dopiero pojawił się w Anglii, ale ogólny opis choroby b. fajny - przydałoby się porozsyłać po lecznicach :roll: bo tu piszą, że objawy bardzo specyficzne i jasno wskazujące że to ZC, a wcale nie było mi łatwo znaleźć w mojej okolicy weta z doświadczeniem w leczeniu ZC :shake: wszyscy mówią, że to baaaardzo rzadka choroba, a oni po prostu nie potrafią jej rozpoznawać :roll:

Posted

Witam Was, mam wielką prośbę do Burej, możesz mi też podesłać na maila ten artykuł, z chęcią bym poczytała bo my Felka leczymy właśnie mitotanem - cieniu-82@o2.pl . Jest już lepiej - brzuch robi się normalniejszy i najważniejsze spadło picie wody i siusianie, będziemy teraz stosować leczenie podtrzymujące przez jakiś czas. No i zobaczymy.
Pozdrawiamy,
Edyta, Arek i Feliks

Posted

Artykuły wysłane... Niech mi tylko ktoś powie, jak mam badać na atypical Cushings... Wiem co mam badać (estradiol, 17 OHP, i kortyzol) tylko czy ma być same baseline czy też po hamowaniu??? Chyba muszę zapodać do dr Dodds.... tylko czy ona nie jest znowu w Europie??? O, losie....

Posted

malawaszka napisał(a):
takich rzeczy to Ci nie powiem :shake:



Hm, to może kiedyś mogłabyś zapytać swojego weta?? Ja ze swojej strony podzwonię i spróbujemy się dowiedzieć...

Posted

No to bomba... W tym zasranym Rzeszowie nie da się wykonać większości rzeczy... Nie da się zrobić 17OHP, na wyniki kortyzolu będę czekać półtora tygodnia... Kosmos normalnie jakiś... Czy gdzieś w Krakowie można zrobić te badania? Błagam dowiedzcie się, bo tutaj to doooopa a nie miasto.

Posted

musiałabyś podzwonić po wetach w Krk - ogólnie to wszędzie jest problem z takimi bardziej wyspecjalizowanymi badaniami (no - poza dużymi ośrodkami akademickimi) bo przeważnie są drogie więc weci nawet ich nie proponują... a o Lublinie nie myslałaś? tam uczelnia wet to może jest jakaś porządna klinika

Posted

No, to my już po LDDST, mamy wyniki estradiolu, a na resztę czekamy, ba, do przyszłego poniedziałku. Oby wreszcie się okazało, co ma moja suka :P

Posted

U mojego Greka właśnie zdiagnozowano Cushinga... Lekarka twierdzi, że nigdzie nie ma leku o nazwie LYSODREN - czy ktoś wie gdzie można go dostać i jaka jest jego skuteczność? Kto z wetów np. w W-wie ma najlepsze doświadczenie w leczeniu? HELP!!!

Posted

Kanzaj napisał(a):
U mojego Greka właśnie zdiagnozowano Cushinga... Lekarka twierdzi, że nigdzie nie ma leku o nazwie LYSODREN - czy ktoś wie gdzie można go dostać i jaka jest jego skuteczność? Kto z wetów np. w W-wie ma najlepsze doświadczenie w leczeniu? HELP!!!


Lysodren to Mitotan - jest słabo dostępny, ale bez przesady, że aż niedostępny :shake: no i jest jeszcze jeden lek na ZC - Vetoryl - nowszy, wg mojego weta lepszy i bezpieczniejszy, ale każdy wet, jak już zna się na cushingu to ma swoj sposób leczenia


no i współczuję diagnozy :shake:

o wetach w Wawie nic nie wiem - jak szukałam u mnie to po prostu dzwoniłam po lecznicach i pytałam czy mają doświadczenie z tą chorobą :roll:

Posted

malawaszka napisał(a):
Lysodren to Mitotan - jest słabo dostępny, ale bez przesady, że aż niedostępny :shake: no i jest jeszcze jeden lek na ZC - Vetoryl - nowszy, wg mojego weta lepszy i bezpieczniejszy, ale każdy wet, jak już zna się na cushingu to ma swoj sposób leczenia


no i współczuję diagnozy :shake:

o wetach w Wawie nic nie wiem - jak szukałam u mnie to po prostu dzwoniłam po lecznicach i pytałam czy mają doświadczenie z tą chorobą :roll:

Vetoryl ma podobno więcej skutków ubocznych...
Gdzie ten Lysodren mozna dostać?...
Czy z tego cholerstwa się jakoś wychodzi?...

Posted

aaa przypomniało mi się, że artykuły o ZC, które przysłała mi Bura zostały napisane przez wetów z SGGW - Lek. wet. Anna Burdzińska i dr hab. Arkadiusz Orzechowski - więc może u nich spróbowac - to artykuły z 2005 roku

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...