Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 69
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no tak mała została znaleziona w Siemianowicach własnie na osiedlu Chemik, tylko na tymczasie wylądowała u mnie w Chorzowie a dalsze losy juz kazdy tu zna ..........ciesze sie że pani ją odnalazła bo wydaje mi sie że dużo trudu w włożyła w poszukiwania co by świadczyło że bardzo jej zależało na Tosi :multi:

Kasi jeszcze raz bardzo dziękuje że sunia nie musiała na ten moment czekac w schronisku tylko w zaciszu domowym z kolegom wielkoludem ;) a ja będąc u rodziców na Chemiku może wpadne do niej i zobacze jak sobie pani radzi z sunieczką i jej ucieczkami :razz:

Posted

No i pojechały... I już sama nie wiem czy :multi: czy :(:placz:, ale chyba jedno i drugie :evil_lol:.
Pani była bardzo wzruszona (ale twardo się trzymała!), Tosia bardzo się ucieszyła jak ją zobaczyła :loveu:. Wypiłyśmy herbatę, pani pokazała mi fotki małej (jako dowód, że to ona), ogłoszenia jakie porobiła, opowiedziała gdzie je rozwieszała (w sumie powiesiła ich ponad 60), jak suni szukała, jak sprawdzała każdy sygnał, każde doniesienie, że ktoś widział podobnego psiaka (nawet szefowa ją z pracy wypuszczała :) ). Wszystko w domu czeka na malucha nietknięte. Jak wychodziły to szczylek nie wiedział co zrobić. Iść czy nie... :( Pani zrobiło sie chyba troszkę przykro. Maleńka zatrzymała się, przykucnęłam, wylizała mi twarz, obróciła się i poszła :( (to ze wzruszenia). Jeszcze przez kilka minut słyszałam jak pani, czekając na windę, mówi do Tosi, opowiada jej gdzie pójdą, co będą robić :loveu:.

Oczywiście było kazanie o adresówkach. Jeszcze dziś mają kupić porządną. Bo Tosia miała adresówkę, ale ta odpadła i się zgubiła. Poza tym, w tym wypadku adresówka by nic nie dała, bo pani wypięła małą z szelek, żeby poszła siusiu zrobić... :mad:. Obiecała już więcej tego nie robić! W ogóle jej nie spuszczać. Kupi adresówkę i smycz automatyczną :).

Bazyl zadowolony, a mnie troszkę smutno. Niby tylko dwa dni, ale przyzwyczaiłam się do szczylka :(:placz:.

Posted

Dziękuję wam za pomoc.
Hanek i Kamie za śliczne (jak zawsze!) plakaciki! :loveu:
Furcziaczkowi za ogłoszenia w ilości hurtowej :loveu:.
Pozostałym za zaglądanie i wsparcie!

Posted

Kasiu!
Nad Tobą i Bazylkiem to chyba Opatrzność czuwa! Tak szybko Twoje tymczasy Cię opuszczaja,że tylko pozazdrościć!
To Święta będą spokojne dla Was,a zwłaszcza dla Bazylka!:lol:
Życzę Wam zatem dodatkowo chwil radości,ciepła rodzinnego i zdrowia!
I duużo relaksu!

Posted

maciaszek napisał(a):

Hanek i Kamie za śliczne (jak zawsze!) plakaciki! :loveu:

To był mój pierwszy:cool3::cool3:
Suuuper, że Gina - Tosia już bezpieczna u siebie:) nie grozi jej pożarcie przez białego olbrzyma:evil_lol:

Aaaaa... to wszystko znaczy, że Maciaszek ma miejsce na następny tymczas:evil_lol::evil_lol: jest w czym wybierać, Kasiu:eviltong:

Posted

agusiazet napisał(a):
A czy Pani oddała Ci kasę wyłożoną na małą? bo ja nie wiem, czy Ci wysyłać obiecane wsparcie? Myślę, że chociaż do tego Pani się poczuła!
Właśnie miałam do Ciebie pisać w tej sprawie - nie wysyłaj. Maluchowi ta kasa już nie potrzebna, przyda się innemu biedakowi. Dzięki za chęć wsparcia!
Pani nawet nie zająknęła się o wydatkach, ale przywiozła, w podziękowaniu, słodko-kawowe prezenty :).

Lunatico napisał(a):
Ale swoją drogą Tosia nie ma zbyt odpowiedzialnej pani :mad:
Mam nadzieję, że wyciągnie z tego PORZĄDNE WNIOSKI!

epe napisał(a):
Kasiu!
Nad Tobą i Bazylkiem to chyba Opatrzność czuwa! Tak szybko Twoje tymczasy Cię opuszczaja,że tylko pozazdrościć!
Czy ja wiem czy tak szybko... Ziutka siedziała u nas miesiąc...

epe napisał(a):
To Święta będą spokojne dla Was,a zwłaszcza dla Bazylka!:lol:
Życzę Wam zatem dodatkowo chwil radości,ciepła rodzinnego i zdrowia!
I duużo relaksu!
Dziękujemy bardzo za życzenia i również życzymy spokoju, ciepła, odstresowania w miłym gronie i wielu chwil miłych :)!

kama_i_ja napisał(a):
Aaaaa... to wszystko znaczy, że Maciaszek ma miejsce na następny tymczas:evil_lol::evil_lol: jest w czym wybierać, Kasiu:eviltong:
No, no! Nawet tego nie mów...

Posted

E tam skompromitować właśnie miałaś sprzątnąć :evil_lol::evil_lol:
Ale twoje biureczko mi się podoba :cool3: Jakbym miała takie to też bym ciągle była na etapie właśnie miałam sprzątnąć :razz: więc się nieprzejmuj :evil_lol:

Posted

Dzwoniła dziś do mnie właścicielka Giny/Tosi. Tosia ma paskudny kaszel kenelowy :-(. Niestety również dzięki tej pani... która czekała (od soboty...:mad:) aż jej przejdzie... I dopiero dziś, gdy Tosia praktycznie zaczęła się dusić zabrała ją do weta... :-( Biedna maleńka :-(.
Dostała całą baterię leków. Mam nadzieję, że jej pomoże.
Poprosiłam, by pani dała mi znać za jakieś 2 dni jaki jest stan szczylka.
Wet kazał obserwować czy nie pojawi się wydzielina z nosa i oczu, bo wtedy będzie podejrzenie nosówki i... zdaniem weta trzeba będzie Tosieńkę uśpić. :( Jejuś, przecież nosówkę można leczyć :(.
Ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Że to tylko :( kaszel kenelowy. Mała przywlokła go ze schronu...

Posted

[quote name='maciaszek']Dzwoniła dziś do mnie właścicielka Giny/Tosi. Tosia ma paskudny kaszel kenelowy :-(. Niestety również dzięki tej pani... która czekała (od soboty...:mad:) aż jej przejdzie... I dopiero dziś, gdy Tosia praktycznie zaczęła się dusić zabrała ją do weta... :-( Biedna maleńka :-(.
Dostała całą baterię leków. Mam nadzieję, że jej pomoże.
Poprosiłam, by pani dała mi znać za jakieś 2 dni jaki jest stan szczylka.
Wet kazał obserwować czy nie pojawi się wydzielina z nosa i oczu, bo wtedy będzie podejrzenie nosówki i... zdaniem weta trzeba będzie Tosieńkę uśpić. :( Jejuś, przecież nosówkę można leczyć :(.
Ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Że to tylko :( kaszel kenelowy. Mała przywlokła go ze schronu...[/quote]


Radze tej Pani zmienić weta....

  • 4 months later...
Posted

Dzwoniła do mnie Iwona z forum Miau. Iwona mieszka blisko domku Tosi/Giny. Psina od 2 dni biega po osiedlu. Z wywiadu przeprowadzonego z sąsiadami wynika, że właścicielka sobie wyjechała. Przed wyjazdem poprosiła sąsiadkę, żeby zaopiekowała się sunią, ta odmówiła, więc babsztyl wyprosił psiaka za drzwi :(.
Iwona miała dzwonić do babsztyla i dać mi potem znać. Czekam na wieści...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...