Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Berek napisał(a):

Hodowcy sami strzelają gole do własnej bramki, dawno to powtarzam - rozmnażając pieski mocno "wątpliwe", niespecjalnie udane, z hodowlanką wyjeżdżoną na malych wystawach albo nawet z championatem uzyskanym dzięki krwawicy fryzjera, a nie dobrym genom. :shake:


po to isą NAJLEPSZE HODOWLE, ze statusem tak powiedzmy, glosne na swiecie, chociazby na swoim kraju, z takich hodowli nie znam oszukanych osob :shake: czsami pieska trza czekac parę dobrych lat, ale to oplaca się, a kupowac byle co byle gdzie i potem opowiadac jaki york ma zly wlos, zgryz itp. i jak wszędzie wszyscy uszukają, to nie jest sztuka :shake:
u nas jest powiedzonko: durnego i w kosciele biją :lol: ;)

  • Replies 242
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

zetka73 napisał(a):
zapomniałaś chyba Vici ze yorki to terierki i wg ich pochodzenia to psy ktore polowały na drobna zwierzynę przede wszystkim króliki :) i bieganie po lesie jest w ich żywiole :)


nie nie zapomnialam :lol: moja sunia biega i jeszcze jak, tylko mowię, są normalne laski, parki, nie chodzimy po jakies niejasne miejsca :lol:

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
ja po prostu lubię, jak psy wyglądają wzorcowo, standardowo i juz,

No. To tego się trzymajmy:)
A ja lubię ostrzyżone:)

Vici i Jeannie napisał(a):
ale fakt, są rozne psy, moze u kogos specjalnie york lezie w jakies krzaki, czy co... moj jakos biega tylko sciezką i tylko czasami zachodzi trochę glębiej od sciezki, ale tam jeszcze nie ma takich krzakow, zeby zrobily krzywdę dlugiemu wlosowi :lol:

Mój nie zna pojęcia ścieżka. Ja też niestety nie. Dziś rano "utopiliśmy" się z psiurami w jakimś bagienku. Gdyby był włos długi - byłby do obcięcia przypuszczam. A takie akcje mamy często gęsto.
Zresztą powiem Ci w sekrecie że nic nie cieszy niż widok psa ubabranego po pachy, z wywalony ze zmęczenia jęzorem. I szczęśliwego.

A nieszczęśliwy to Beresław jest głównie w czasie ogólnie pojętych zabiegów pielęgnacyjnych.:evil_lol:

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
po to isą NAJLEPSZE HODOWLE, ze statusem tak powiedzmy, glosne na swiecie, chociazby na swoim kraju, z takich hodowli nie znam oszukanych osob :shake: czsami pieska trza czekac parę dobrych lat, ale to oplaca się, a kupowac byle co byle gdzie i potem opowiadac jaki york ma zly wlos, zgryz itp. i jak wszędzie wszyscy uszukają, to nie jest sztuka :shake:
u nas jest powiedzonko: durnego i w kosciele biją :lol: ;)


i jeszcze tu dodam, ze wszystko jedno jest DUZA roznica, choc i nie z tak znanej hodowli kupując yorka, niz w ogule z pseudo... więc te 2000 zl wszystko jedno odkupi się niz te 500 zl. Chocby na wyglądzie i na budowie jak nie na chorobach, ale i tak to pojdzie w plus, więc to jest zwyczajna bzdura i szkodzenie samemu siebie kupowac yorka za bezcen... to nawet nie będzie do konca york, przeprasam, ale to prawda...

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
to nawet nie będzie do konca york, przeprasam, ale to prawda...

Wyrocznia Pana?
Nie możesz tego wiedzieć, Vici.


Madziu, chyba musimy iść na jakiś odwyk, cy cuś?:)

Posted

Hania:) napisał(a):
Wyrocznia Pana?
Nie możesz tego wiedzieć, Vici.


mozemy porownac takie yoraski, tylko trza znalezc osoby chętne do porownania ich yorkow...

ale to tylko wam to trza odowodnic, bo ja takich roznic u nas na Litwię duzo widzialam, i u nas trochę inne ceny, mniejsza roznica :lol: za 1200 lt często wyraste dlugonose giganciki lub karlowate yorki, a za 2000 2200 lt ludzie mają calkiem ladne, dobrej budowy yoraski :loveu: a kto nie pozaluje i kupuje za 3000 - 3500 lt, to najczęsciej mają championow. Pieniądz rządzi :roll:

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
nie nie zapomnialam :lol: moja sunia biega i jeszcze jak, tylko mowię, są normalne laski, parki, nie chodzimy po jakies niejasne miejsca :lol:


a czy ja napisałam o niejasnych miejscach a tym bardziej o jakichś "nienormalnych laskach i parkach ":) ?? Vici zaczynasz sie gubić :)
I mam wrażenie ze probujesz przekonać wszystkich ze twoje i tylko twoje zasady sa sluszne a tak nie jest na pewno. Możesz postępować wg swojego "kodeksu" ale daj innym również i nie neguj każdej wypowiedzi innej niż twoja :)
Moj ma 5 miesięcy ale tez nie wie co to ścieżka :)

Zal mi Vici twojego pieska skoro nie może sie wyszaleć :)

Posted

Bądźmy sprawiedliwi. Ja myślę, że skoro Vici tak dba o psa jak pisze, to ruchu mu też nie brakuje. Nie każdy musi się zaraz kąpać w błocie.;)

Jeśli lubi biegać po tych ścieżkach - to dobra nasza:multi:

Posted

Hania:) napisał(a):
Bądźmy sprawiedliwi. Ja myślę, że skoro Vici tak dba o psa jak pisze, to ruchu mu też nie brakuje. Nie każdy musi się zaraz kąpać w błocie.;)

Jeśli lubi biegać po tych ścieżkach - to dobra nasza:multi:



Zgadzam sie!
Ale nie bede uszczęśliwiać mojego psa metodami Vici - wybiorę alternatywę polecana przez innych bo chyba nie wszyscy sa takimi fanatykami

Lubie słuchac mądrych rad i tu wiele takich uzyskalam ale Vici z całym szacunkiem ale twoje niektore rady i przekonania mnie powalają:eek2:

Posted

zetka73 napisał(a):
a czy ja napisałam o niejasnych miejscach a tym bardziej o jakichś "nienormalnych laskach i parkach ":) ?? Vici zaczynasz sie gubić :)
I mam wrażenie ze probujesz przekonać wszystkich ze twoje i tylko twoje zasady sa sluszne a tak nie jest na pewno. Możesz postępować wg swojego "kodeksu" ale daj innym również i nie neguj każdej wypowiedzi innej niż twoja :)
Moj ma 5 miesięcy ale tez nie wie co to ścieżka :)

Zal mi Vici twojego pieska skoro nie może sie wyszaleć :)


ja nie sądzę, ze wyszalenie moze byc tylko w krzakach :shake: nawet golego psa nie puskalabym w krzaki, przeciez bez oczu moze zostac :crazyeye:
nie wiem w jakich miejscach wy tam zyjecie, ale my mamy parę dobrych parkow z normalnymi chodnikami oraz trawką, tak samo mamy i normalne lasy, z szerokimi sciezkami, ktore w pelni wystarcza psom, ze jak przychodzi z takich spacerow, to spią potem parę dobrych godzin :lol: ja nie trzymam yorka zamiast maskotki, ale i dlugi wlos mi nie przeszkadza

a za te krzaki nie ja pisalam, bylo tu parę takich dziewcząt :lol:

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
ja nie sądzę, ze wyszalenie moze byc tylko w krzakach :shake: nawet golego psa nie puskalabym w krzaki, przeciez bez oczu moze zostac :crazyeye:
nie wiem w jakich miejscach wy tam zyjecie, ale my mamy parę dobrych parkow z normalnymi chodnikami oraz trawką, tak samo mamy i normalne lasy, z szerokimi sciezkami, ktore w pelni wystarcza psom, ze jak przychodzi z takich spacerow, to spią potem parę dobrych godzin :lol: ja nie trzymam yorka zamiast maskotki, ale i dlugi wlos mi nie przeszkadza

a za te krzaki nie ja pisalam, bylo tu parę takich dziewcząt :lol:


Właśnie dziwi mnie Vici ze zakładasz ze my ciągamy swoje pieski po jakichś chaszczach i krzaczorach!!!
Tez mamy piękne lasy liściaste bory i parki również nikt tu nie napisał ze tak robi nie wiem skąd tak wywnioskowałaś i probujesz wmówić ze tak robimy i probujesz uczyć jak mamy postępować a jak nie na spacerach :)

I do tego ciągniesz temat !!!

czy ktos ma problem ze spacerami w lesie ?? nie zauważyłam:cool3:

Posted

Hania:) napisał(a):
No. To tego się trzymajmy:)
A ja lubię ostrzyżone:)


Mój nie zna pojęcia ścieżka. Ja też niestety nie. Dziś rano "utopiliśmy" się z psiurami w jakimś bagienku. Gdyby był włos długi - byłby do obcięcia przypuszczam. A takie akcje mamy często gęsto.
Zresztą powiem Ci w sekrecie że nic nie cieszy niż widok psa ubabranego po pachy, z wywalony ze zmęczenia jęzorem. I szczęśliwego.

A nieszczęśliwy to Beresław jest głównie w czasie ogólnie pojętych zabiegów pielęgnacyjnych.:evil_lol:


zetka, o co to???? to ja pisalam??? jak ktos to pisal jako humor, to sorry, nie zrozumialam, bo to tylko forum, nie widzę was... ale jak to jest humor, zart, to wtedy nie widzę powodu do strzygnięcia :evil_lol:

Posted

zetka, o co to???? to ja pisalam??? jak ktos to pisal jako humor, to sorry, nie zrozumialam, bo to tylko forum, nie widzę was... ale jak to jest humor, zart, to wtedy nie widzę powodu do strzygnięcia :evil_lol:

nie to nie żart
jak sądzę
Ale co w tym złego ze pies wpadl do błotka ?? to sie go wykapie i po sprawie
York brudny na spacerze to pewnie york szczęśliwy ---podobnie jak dzieci :)

Vici życzę ci więcej luzu i mniej fanatyzmu :)
Wszyscy wiemy do czego prowadzi nadmierny fanatyzm :)

PS. Strzyżenia a nie strzygnięcia

Posted

"

po to isą NAJLEPSZE HODOWLE, ze statusem tak powiedzmy, glosne na swiecie, chociazby na swoim kraju, z takich hodowli nie znam oszukanych osob :shake: czsami pieska trza czekac parę dobrych lat, ale to oplaca się, a kupowac byle co byle gdzie i potem opowiadac jaki york ma zly wlos, zgryz itp. i jak wszędzie wszyscy uszukają, to nie jest sztuka "


No więc roznie bywa z tym, co kto interpretuje jako "najlepsze" hodowle.
To po pierwsze.
Niekiedy dobre charakterologicznie psy pochodzą z maleńkich, jednosuczkowych hodowli bez ambicji wystawowych - za to z duzych hodowlanych kombinatow wychodzą pieski nieprzystosowane do zycia, za to śliczne eksterierowo.

Po drugie: wracamy do punktu wyjscia. Słowem, kazdy kto chce "po prostu yorka", na spacery i na kolanka, MUSI kupowac super-psa z wypasionego skojarzenia - bo jak będzie szukal czegoś poniżej, to już nie ma co potem miec pretensji jesli mu się trafi cosik garbate, ze zlym zgryzem, niewybarwione itd?

Alez na litość, jeśli przeciętny Kowalski kupuje pieska z rodowodem, to POWINIEN mieć jaką-taką gwarancję że aż takie skuchy mu się nie trafią!
Toć to właśnie niedobra robota naszych hodowcow - rozmnażają wszystko co się rusza, i za każde szczenię jakie na świat przyslo określają wysokie (naprawdę) sumy.

Przepraszam, ale to dla mnie już zalatuje obłudą.

Nabywca zawsze jest winny. NIe wolno mu kupić nierodowodowego tańszego pieska, bo to niemoralne.
Nie wolno mu kupić pieska rodowodowego, ale w mniej znanej (czy też - co tu kryć - tańszej) hodowli - bo w razie czego "sam sobie winien".

Bez przesady, błagam. Bez przesady.
:shake:
Dodajmy że jak szczenię za XXXX tysięcy złotych z ekstrahodowli wyrasta na duże, niezgrabne i garbate zwierzątko to się po prostu nie pokazuje na wystawach, a nabywca jest na straconej pozycji, bo co - bedzie się z hodowcą kłócił? No przecie, że nie. Kocha swojego garbatka i macha reką na przeplacone znacznie pieniądze...
:evil_lol:

Posted

Berek napisał(a):
"
Dodajmy że jak szczenię za XXXX tysięcy złotych z ekstrahodowli wyrasta na duże, niezgrabne i garbate zwierzątko to się po prostu nie pokazuje na wystawach, a nabywca jest na straconej pozycji, bo co - bedzie się z hodowcą kłócił? No przecie, że nie. Kocha swojego garbatka i macha reką na przeplacone znacznie pieniądze...
:evil_lol:


a ile takich znasz? ja znam parę dobrych hodowli na Litwię i znam, wiem jak zyje caly juz NIE JEDEN miot szczeniakow: to znaczy widzialam je od urodzenia, do pojazdu na nowe ich domy i dalsze ich zycie. Podkreslam - nie jednego miotu. Fakt, nie kazdy piesek kosztowal tak samo, jedne więcej, drugie mniej. No ogolnie biorąc wszystkie są ok, jedne mają nagrody na wystawach, drugie w ogole nie uczestniczają, bo nie chcą ich gospodarzy, ale pieski są sliczne, zgrabne, prawidlowe, mają normalne charaktery i nie chorują dziedzicznymi chorobami...
a zeby nie bylo tak jak Kowalskiemu :evil_lol: po to są umowy, jak np. cos się jednak pomieszalo w tych genach i uroslo jedne z miotu garbate np. szczenię i biednemu Kowalskiemu wlasnie przytrafilo się, to hodowca zwraca pieniędzy, no i wyjdzie tak samo, będzie Kowalski mial yorka za 500 zl, ale chociaz garbatego, chociaz ze zlym zgryzem, ale yorka i to z prawdziwej hodowli, a nie z pseudo. Zaplaci tak samo, ale wylosuje wszystko jedno więcej, bo nie kazdy york doskonaly, jak i nie kazdy czlowiek, ale wiadomo, ze chociaz york, a nie jakas tam mieszanka yorka :lol:

Berek, ja nie rozumiem twojego podejscia, jak tak zyc i w zyciu jak ty opowiadasz o yorkach i ciągle myslec, ze placisz, a moze przegrac, to sluchaj, nie wiem... trudno chyba jest ci. Pewnie korzystasz tylko z uzywanych rzeczy, no bo jak zaplacisz za pralkę np. 1500 zl i ona ci zepsuje się? strach, co? ;) lepiej od razu za tanio od sąsiada uzywaną kupowac :lol:
no tak to wygląda u ciebie... bo york tez jest zakupek, chociaz zywy, ale tez go kupujemy, sami nie mozemy urodzic lub zrobic :lol:

Posted

Ech, może nie masz takich intencji, ale jedyne, co Ci wychodzi, to beznadziejne obrażanie rozmówców...

Nie znoszę tlumaczyć się że nie jestem wielbłądem.
:evil_lol:
Wszystkie, poza jednym, moje zwierzątka są rodowodowe. Co więcej, wszystkie yorki sa w dlugim wlosie - co nie znaczy, że nie mogę spojrzeć na kwestię tak hodowli, jak i pielęgnacji obiektywnie...
:roll:

NIestety, zbytni dogmatyzm zawsze szkodzi.

Też bym chciała żeby hodowla psow byla pod jakąś kontrolą, żeby nie rozmnażano piesków niezbyt poprawnych (tak charakterologicznie, jak i eksterierowo), ale uważam że wiele nieprawidłowości jest po naszej stronie - członków ZK, hodowców, włascicieli piesków rodowodowych.

Żeby uzdrowić sytuację, trzeba zawsze zaczynać od wlasnego podwórka.

Ty natomiast masz gotowe recepty i czarno-białe widzenie świata.
Wszystkie pieski bez rodowodów to genetycznie powykrzywiane paskudy, wszyscy ktorzy strzygą rasy długowłose to palanci nie znający potrzeb rasy (?), wszystkie pieski rodowodowe są zdrowe, piękne i nie mają problemow psychicznych .
Nawet mogę zacytowac:

"

No ogolnie biorąc wszystkie są ok, jedne mają nagrody na wystawach, drugie w ogole nie uczestniczają, bo nie chcą ich gospodarzy, ale pieski są sliczne, zgrabne, prawidlowe, mają normalne charaktery i nie chorują dziedzicznymi chorobami... "


Tak, tak, tak - niestety tak matka natura, jak i pani statystyka są bezlitosne. "Takie rzeczy to tylko w Erze" albo, inaczej rzecz biorąc, "swistak siedzi i zawija te sreberka..."....
:lol: :lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Berek napisał(a):

Wszystkie, poza jednym, moje zwierzątka są rodowodowe. Co więcej, wszystkie yorki sa w dlugim wlosie - co nie znaczy, że nie mogę spojrzeć na kwestię tak hodowli, jak i pielęgnacji obiektywnie...
:roll:


to ty sama sobie zaprzecasz :shake: my kazdy musimy zacząc od siebie, kazdy milosnik psow musi postępowac tak i radzic innym tak, zeby doskonalil ukochane rasy, a nie tylko kiwal glową: "oj wiecie, trudno powiedziec, bywa zlych i z dokumentami, więc mozecie kupowac i bez, bo moze wyjsc wam na to samo..."
Z takim pesymyzmem fakt, daleko nie pojdziemy. Trza walczyc z pseudohodowlami, trza mowic ludziom, zeby popierali lepszych hodowcow, ze jak brak pieniędzy prosili kupic psa na raty czy cos w tym stylu, a nie isc latwiejszą, ale gorszą drogą: popierac pseudohodowcow.

Ja tez osobiscie nie chcę z nikim tu gniewac się, nikogo urazic, ale wybaczcie, ja nie mogę tez powiedziec nic dobrego o czlowieku, ktory popiera pseudohodowcow (tak dalej psując rasę) lub nie mogę tez nic milego mowic temu czlowiekowi, ktory wypisuje, ze wszystkie pieski są jednakowe: czy z dokumentami, czy bez... Bo to nie jest prawda :shake:
Ja swietnie dogaduję się tylko z tymi, ktorym naprawdę zalezy zeby zostalo pure breed dogs i tak w ogole z tymi, ktorym jak najbardziej obchodzi los psow, np. w shchroniskach. To tyle. Trza nie rownac wszystkich, a popierac najlepszych :cool1:

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
a nam jakos i siatki zadnej nie trzeba, tez chodzimy po lasach, ale po normalnych lasach, z drozkami (takimi nie gdzie jeden czlowiek przeszedl, a mnostwo, więc drozki dosc szerokie :lol:) i zadnych problemow, ja nie wiem po co trza lazic po krzakach czy po nienormalnie duzej trawie, zawsze mozna znalezc porządne miejsce, nie na smietniskach czy bezludnych wyspach czy dzunglach pewnie zyjemy :cool3: :cool1:



Własnie siadłam do kompa i czytam co nowego tu się urodziło. Narzie doszła to tego postu i wiesz co Vici samoa sobie przeczysz zaraz mówisz jedno a raz drugie juz nie kumam w czym problem??? Gratuluję ci twojego psa który chodzi dokładnie tam gdzie ty chcesz po dróższce i nie ciągnie go żeby pobiegac po prostu po trawie :) a moz ety go prowadzasz na pól metrowej smyczy tylko???

dobra czytam dalej ...

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
zetka, o co to???? to ja pisalam??? jak ktos to pisal jako humor, to sorry, nie zrozumialam, bo to tylko forum, nie widzę was... ale jak to jest humor, zart, to wtedy nie widzę powodu do strzygnięcia :evil_lol:


Vici, to nie był żart, tylko najszczersza brutalna prawda o mojej skromnej osobie. Mój pies - mimo że regularnie kąpany i dzień w dzień czesany- regularnie jest też wybrudzony do granic możliwości. Chadzamy sobie mianowicie na wielogodzinne często spacery po manowcach, jak również przedzieramy się przez krzaki (i mamy wciąż wbrew Twoim obawom wszystkie oczy:evil_lol:), a nawet ostatnio zaczynamy bieganko przy rowerze:cool3: nie po ścieżkach bynajmniej a po wiejskich miedzach pomiędzy polami.
I dlatego Bero ma krótką fryzurkę.

Ponadto: Berek jest nierodowodowy. Fakt, nie nadaje się na wystawę, bo uszka ma klapiszony i duży jest (to ostatnie akurat super!). Ale ja to mam akurat w głębokim poważaniu:p poza tym: Cud, miód i orzeszki. Jest, jaki miał być.

Posted

Mój Baks tez przy rowerze chętnie biega w szczycie formy na prawdę dobrych kilka km przebiegnie,

Ale wracając do tematu, to mój Baks rzadko odchodzi dalej niż na kilka metrów ode mnie ale jak mu się zdąży odejść bo coś go zainteresuje to mu nie bronie, i ile razy wylądował on w błocie, czy w jakiś rzepach albo innych paskudztwach i nie wyobrażam go sobie wtedy w długich kudełkach:shake:
Ja po prostu jestem zakochana w charakterze yorka i jego wyglądzie(także po strzyżeniu) jeśli istnieje rasa psów wyglądająca dokłądnie jak krótko ostrzyzony york i mająca jego charakter, to na pewno w przyszłości będę ją miała, ale z tego co wiem niestety nie ma

Posted

iberia napisał(a):
Własnie siadłam do kompa i czytam co nowego tu się urodziło. Narzie doszła to tego postu i wiesz co Vici samoa sobie przeczysz zaraz mówisz jedno a raz drugie juz nie kumam w czym problem??? Gratuluję ci twojego psa który chodzi dokładnie tam gdzie ty chcesz po dróższce i nie ciągnie go żeby pobiegac po prostu po trawie :) a moz ety go prowadzasz na pól metrowej smyczy tylko???

dobra czytam dalej ...


wiesz, my codziennie naprawdę po ląkach i lasach nie chodzimy, nam wystarcza park niedaleko domu, a tam trawa jest bardzo niziutka, no bo miasto i tam robią porządki, stryzą itp. :lol: więc my naprawdę nie mamy takich problemow i w ogole - latem czy wtedy kiedy juz jest cieplo my nie chodzimy po lasach ze względu na kleszczy... bo ja wiem, ze te wszystkie preparaty antykleszczowe są szkodliwe, niedobre itp. A ile znam przypadkow, ze i one nie pomogly i kleszcz i tak wlazl :-o więc wole ostroznosc. I naprawdę, mojemu psu wystarcza parki miastowye lub szerokie chodniki kolo domach, a las my bardzo lubimy pozną jesienią, zimą, oraz wczesną wiosną :multi:
I nie myslę, ze moj pies jest zaniedbany z tego powodu, ja znam wielu ludzi, ktorzy przez cale zycie psa nawet ze smyczy nie spuscili lub wypuskają go tylko do podworka przy domu. No i nic, te psy wiele lat przezyly... Jasne, nie mowię, ze to jest dobrze, ale nie kazdy lubi i gdzies tam niewiadomo gdzie bląkac się :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...