eliza_sk Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 zdaje się, że dziś Braunik wyjeżdża do siebie, tak??? A gdzie pięknioch będzie mieszkał, w Krakowie? Quote
wihu Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 :loveu: Braunik :loveu: jedzie dziś do dmu!! :multi: BRAWO Karusia BRAWO!! :multi: Oj jakie szczęście. Quote
karusiap Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Braun jedzie dzis do nowego domku wiec rozliczenie: Hotel 3.04 - 21.05 = 48 dni razy 15 zl = 720 zl wplywy: 300 zl BeataJ 100 zl Magda z forum Akagera 100 zl Ania wihu 100 zl p.Joasia 100 zl dzodzo-bazarek,Asia zgodzila sie by te pieniazki poszly na sterylke suni z N.Targu,chyba ze bedzie tragicznie z oplaceniem Brauna z naszej skarpety to wroca tu. razem 600 zl (plus ewentualnie 100,na razie tego nie licze) wydatki: kastracja i wyciecie narosla - 150 zl badania krwi + szczepienia - 135 zl badanie histopatologiczne - 60 zl razem 345 zl 600 - 345 = 255 zl 720(pobyt w hotelu) - 255(to co mam)= 465 zl(brakuje) Brakuje 465 zl,jesli ktos moze nas poratowac groszem bede bardzo wdzieczna. Erko mysle o Waszym dobku,ale musze splacic Brauna i Maxia,mamy jeszcze dwa inne psy w hotelu a nie moge leciec na dlugach:( Czekam tez az rozwiaze sie sytuacja z dobkiem z Orzechowcow (jakos tak:oops:), czy jedzie do mnie i kiedy... a jak sobie radzi ta psina?gdzie on sypia? Quote
karusiap Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 jak nie napisalam jakiejs wplaty prosze krzyczec Quote
Klementynkaa Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 gdzie teraz jest ten błąkający sie kielecki? jaka jest sznasa na dostarczenie go do katowic albo gdzies w okolice? powinnam mieć dla niego miejsce w hoteliku. Quote
erka Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Klementynka , ten kielecki jest na opuszczonej działce, jest karmiony, ale w zasadzie bez schronienia. Jeżeli by był hotelik, to będę się rozglądać za transportem. Tylko on jest mix, wiesz o tym? Quote
erka Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Tak, młody ok. roku i łagodny do ludzi i innych psów. Quote
Klementynkaa Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 mix nie mix ale dobkowaty i bez schronienia! zaraz potwierdzę czy mam dla niego miejsce i kombinujemy transport. Quote
mar.gajko Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 A ja dołączają sie do radości wielkiej, że Braunik ma domek. Bo jest wspaniałym cudownym przymilnym psiakiem, chce podziękowac Luizie, do której nowa Pani Barunika dzwoniła po całkiem innego psa, który już jest w nowym domku. Że Luiza, nie spuściła Pani po brzytwie, że wysłuchała, że po stracie przez Pania dobermana, zaprosiła ją do hotelu, że powiedziała o dobermanach w potrzebie - Brauniku i Maxie; że je Pani wyprowadziła i codziennie prawie z nią rozmawiała; Że w końcu nie zachowała się wrednie i samolubnie i w sumie oddała świetny dom potrzebującemu, ale nie "naszemu" psu. I że to nie ja powinnam jej podziękować. Quote
eliza_sk Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 :Rose::Rose::Rose::Rose: Wielkie buziaki, dla wszystkich krakowianek, które "załatwiły" nowe życie dla scyzoryka. Quote
karusiap Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Oczywiscie przytyk jest do mnie.Bardzo prosze Pani Mariolu prosze sie wyzyc. Nie bede sie tlumaczyc,ze moze wolalam osobiscie podziekowac Pani Luizie,moze chcialam zadzwonic do niej gdy Braun bedzie juz w domu?Nie wie Pani tego,bo zawczasu juz atakuje,po co? Jak mam dziekowac p.Luizie na forum skoro tu nie bywa?? Wierze,ze Pani Luiza zrobila to dla psa a nie dla podziekowan.I ze nie wypomniala by mi tego,bo jak sie cos robi to nie wypomina a jak ma sie wypomniec to lepiej nie robic.Mimo to,oczywiscie caly czas pamietalam dzieki komu ten dom,ale co?Mialam dzwonic dziekowac codzinnie?Postanowilam zrobic to , gdy Braun opusci hotel. Przykre jest to,naprawde... A ja nie mam teraz sily,ochoty i potrzeby klotni.Ukochany pies poszedl do domu,pierwszy cudowny psiak, ktorego mialysmy w hotelu odszedl za TM i mimo wieku i chorob to bardzo boli.... Tyle rzeczy dzieje sie nie tak jak powinno,nie tak....nie mam ochoty na klotnie bo nie widze ku nim powodu. Gwarantuje tez,ze gdyby ktos szukal malamuta czy psiaka ktorego ma Pani z p.Luiza-skierowalabym te osobe do Was. Quote
mar.gajko Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 karusiap napisał(a):Oczywiscie przytyk jest do mnie.Bardzo prosze Pani Mariolu prosze sie wyzyc. Nie bede sie tlumaczyc,ze moze wolalam osobiscie podziekowac Pani Luizie,moze chcialam zadzwonic do niej gdy Braun bedzie juz w domu?Nie wie Pani tego,bo zawczasu juz atakuje,po co? Karusiu, czy to był ATAK?:shake: Jak mam dziekowac p.Luizie na forum skoro tu nie bywa?? To, że nei pisze, nie znaczy, ż nie bywa :p Wierze,ze Pani Luiza zrobila to dla psa a nie dla podziekowan.I ze nie wypomniala by mi tego,bo jak sie cos robi to nie wypomina a jak ma sie wypomniec to lepiej nie robic.Mimo to,oczywiscie caly czas pamietalam dzieki komu ten dom,ale co?Mialam dzwonic dziekowac codzinnie? Nie codziennie:crazyeye: Raz by wystarczyło. Postanowilam zrobic to , gdy Braun opusci hotel. Przykre jest to,naprawde... A ja nie mam teraz sily,ochoty i potrzeby klotni.Ukochany pies poszedl do domu,pierwszy cudowny psiak, ktorego mialysmy w hotelu odszedl za TM i mimo wieku i chorob to bardzo boli.... Tyle rzeczy dzieje sie nie tak jak powinno,nie tak....nie mam ochoty na klotnie bo nie widze ku nim powodu. Gwarantuje tez,ze gdyby ktos szukal malamuta czy psiaka ktorego ma Pani z p.Luiza-skierowalabym te osobe do Was. I faktycznie jest to przykre:shake: Quote
mar.gajko Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 karusiap napisał(a):Jezeli Pani Luiza czytuje dogo,to Pani Luizo naprawde serdecznie dziekuje,ze pomyslala Pani o naszych dobeczkach!!!Dzieki Pani, Pani Asia pokochala Braunika!!:loveu: Czytuje:p Uwielbiała Braunika:loveu:, bo on przytulaśny okropnie i zawsze jak dopadł to się przytulał:loveu:. I w jej imieniu mówię: bardzo się cieszy (choć na początku chciała aby Pani zakochała sięw Baruszku:eviltong:, tylko on do dobermana mało podobny:evil_lol:) Quote
karusiap Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 A wiec informuje,ze raz podziekowalam Pani Luizie gdy tylko zadzwonila powiedziec mi,ze jest taka Pani i ze zapoznala ja z dobeczkami.Podziekowalam,ze to zrobila. Ale oczywiscie zamierzalam (i nadal zamierzam ) zrobic to po raz kolejny,gdy adopcja zostanie zakonczona sukcesem:lol: Jezeli Pani Luiza czytuje dogo,to Pani Luizo naprawde serdecznie dziekuje,ze pomyslala Pani o naszych dobeczkach!!!Dzieki Pani, Pani Asia pokochala Braunika!!:loveu: Quote
Klementynkaa Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 ok, ja w sprawie kieleckiego - kojec na niego czeka, potzrebna kasa na jedzenie i transport do katowic, dalej ja go już pokieruję i zawiozę :) Quote
karusiap Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Klementynkaa napisał(a):ok, ja w sprawie kieleckiego - kojec na niego czeka, potzrebna kasa na jedzenie i transport do katowic, dalej ja go już pokieruję i zawiozę :) super Madziu!! Quote
liryka Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Klementynkaa napisał(a):ok, ja w sprawie kieleckiego - kojec na niego czeka, potzrebna kasa na jedzenie i transport do katowic, dalej ja go już pokieruję i zawiozę :) a macie juz zaplanowany transport? w tym zakresie moglabym pomoc, z kasa :shake::shake: Quote
Klementynkaa Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 nic nie mamy, trza psa odłowić i przywieźć... kase ze skarpety na żarełko wyciągniemy jakoś. Quote
liryka Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 to gdyby cos mialo sie dziac, na sob/niedz moge sie pisac Quote
Klementynkaa Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 a Jesteś tam w Kielcach? kto jeszcze może odłowić psa i pomóc w dowiezieniu? haloooo? Quote
Eruane Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 Szkoda, że nie mam samochodu... :shake: Czy mogę już zmienić tytuł wątku odnośnie Braunika? Myślę, że jego chyba nie da się nie pokochać, więc chyba mogę zmienić ten tytuł. :razz: :loveu: Quote
karusiap Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 Tak,mysle ze tytul jak najbardziej:)ja niedlugo pojade do p.Asi,podpiszemy umowe i zobacze jak sie sprawuje nasz "maly". Quote
karusiap Posted May 21, 2008 Posted May 21, 2008 jak liryka moze pomoc to czy ktos moze przywiesc jej psa do Krakowa?? Quote
Eruane Posted May 21, 2008 Author Posted May 21, 2008 W ogóle chciałam bardzo podziękować, dobre dusze, że tyle zrobiłyście dla tego psa. :loveu::loveu::loveu: W Kielcach nie miał szans na nowy dom i nowe, szczęśliwe życie. :shake: Wyjeżdżam na długo za kilka dni i cieszę sie ,że przed wyjazdem wiem, że Braunik jest bezpieczny i kochany w nowym domku. :loveu: Z niecierpliwością czekam na informacje, jak się zaklimatyzował w nowym domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.