Kara. Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 I czego to się takiej śliczności takie wstrętne choróbsko czepia:placz: Ale teraz to już tylko dobrze będzie:loveu: Quote
Bella1 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Malutka codziennie zaglądam do Ciebie kruszynko Quote
dorcia44 Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 dzieki za odwiedziny . Maltusia czuje się lepiej..chciała zgwałcić Tytka :razz: apetyt jeszcze nie wrócił,ale je troszke ,tyle że z ręki. Jakaś taka mała i chudziutka mi się wydaje ..ale to po operacji normalne. Chwilami pyszczek jej sie smieje :p Ciągle jestem pod wrażeniem gestu dr. Galantego . Quote
dorcia44 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 przepraszam ,zaniedbałam wątek :oops: ale tyle sie u mnie dzieje ,nie wyrabiam czasowo:oops:mam malenkie kocie tymczasy ,czas łapanek ,sterylek itp. no i buldozka Lola nadal u nas,tej łobuzicy trzeba bardzo pilnowac ,co by malentasów nie zjadła. Maltusia dobrze, dzis od świtku bawiłam się z nia w aportowanie piłeczki i robiła to bez problemu ,z wielka radościa ,biegła dokładnie tam gdzie piłka upadła ...trudno opisac moja radość ,ale ciągle sie boje ,bardzo ,bardzo sie boje..tyle razy juz sie cieszyłam . Jest zywiołowa i radosna,nadal załatwia sie w domu ,ale już też troszke trzyma ,nieraz podejdzie do mnie ,spojrzy w oczy ,ja wiem że juz powinnam z nia leciec na dwór..a ona kuca i leje zaczym ja się zdąże schylić,trudno . Jeszcze troszke ,jest malutka ..jeszcze troszke.;) niestety nie chce jeść puszkowego żarełka ,gotuje jej ryz i daje ociupinke białego sera,jogurtu lub piersi z kuraka,ona by pojadła mięcha ale nadal nic nie wolno,a puszkowe zakopuje noskiem. Quote
Kara. Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Ależ ona się puchata zrobiła:crazyeye: I ten szatański uśmieszek I jaka symbioza z kotem:lol: U mnie kontakty z kotami wyglądają tak: leci kot a za nim z ujadaniem potforek, a za chwile leci Toffi a za nim z sykiem kot:evil_lol: Quote
Diuna B. Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Kara. napisał(a):Ależ ona się puchata zrobiła:crazyeye: I ten szatański uśmieszek I jaka symbioza z kotem:lol: U mnie kontakty z kotami wyglądają tak: leci kot a za nim z ujadaniem potforek, a za chwile leci Toffi a za nim z sykiem kot:evil_lol: To musi być dobry ubaw jak kot za pse gania:evil_lol: Quote
asiamm Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 jaki piękny uśmiech :loveu: http://images24.fotosik.pl/257/1f88e539176fa05b.jpg Quote
dorcia44 Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Maltusie niestety znów cos nie tak,juz nie wiem co robic,dzis na Ornipural i troszke ją popłuczemy ,może tylko cos zjadła ...:shake: przybyła mi nastepna sunia maltanka ,sparaliżowana ,tył poprosty lata w każdą strone ,przewraca się :-( trzeba ją dobrze zdiagnozować i leczyć. [URL=www.fotosik.pl] Każda pomoc potrzebna :oops: Quote
dorcia44 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 okropnie chodzi :shake: dziś RTG to cos będzie wiadomo. Maltusia wczoraj była płukana ,te ciągłe zmartwienia mnie wykańczają przedewszystkim psychicznie.. Ktos mi powiedziała ze jak ma sie miękkie serce powinien miec twardą dupe ..a u mnie wszystko jak wosk :cool1: Quote
Neris Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Dorcia napisała na miau, że Maltunia umiera, że jest martwica wątroby i nic już nie mozna zrobić. Doktor nie daje szans. Można tylko przedłużyć jej życie płukaniem albo przeszczepić wątrobę. Nie tak to miało być, wcale nie tak... Quote
Villemo Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Tak bardzo żal... Ciężkie chwile przed Dorcią :( Quote
Folen Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Maltunia Słoneczko...po tym wszystkim tak ma się to skończyć :-( Quote
eurydyka Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 napisze cos co moze wzbudzic mieszane emocje ale podziele sie tym walczac u naszego Fendera z nowotworem od 8 miesiecy jestem "szczesliwa", ze walcze z nowotworem u psa a nie u czlowieka, ale moze z innego niz wszyscy sie moga spodziewac powodu czlowiek chory umiera odchodzac, podaje mu sie morfine i patrzy jak gasnie az zgasnie, jesli lekarze nie potrafia juz pomoc taki czlowiek sie niewiarygodnie meczy, cierpi psychicznie i bardzo czesto fizycznie liczac dni do smierci my mozemy skracac cierpienie u naszych zwierzakow a swoim wetom ufam, ze gdyby nadeszla taka koniecznosc i moj pies cierpial to decyzja chociaz niewiarygodnie bolesna zapadnie zeby nie cierpial Dorcia, zycze Malcie, zeby ona nie cierpiala w chorobie, zeby jej nic nie bolalo, a wiem ze Ty pierwsza to zauwazysz, bo zyjesz cala zyciem tej malej istotki duzo sily o walke dla malutkiej Ci cala rodzina zyczymy Quote
Neris Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Tak Eurydyko, to wszystko prawda. Ja żegnam się powoli z moją 16-letnią ONką z nowotworem. Ale wiem, że miała dobre, spokojne życie - przynajmniej odkąd jest ze mną. A Maltunia... Chce mi się wyć i wygrażać pięściami niebu. Najpierw ta królicza klatka, potem wybawienie u Dorci, 3 operacje, płacz, nadzieja, a ostatnio biegający, wesoły psiak. Tyle nadziei... Tyle łez. A ta maleńka sunia musi odejść. Quote
eurydyka Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 dorcia, pamietaj o mojej ofercie klatki, w niedziele przed poludniem mam szanse Ci ja podrzucic Quote
dorcia44 Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 ciężko mi przechodzi napisać tu ...tak dr. Galanty powiedział ze biopsja wykazała martwice wątroby ,że wszyscy się dziwią jakim cudem ona jeszcze żyje nie umiem się z tym pogodzic ,poprostu nie umiem... nie potrafie sobie wyobrazic że jej nie bedzie , pogodzić się z tymże męczyłam ja na darmo.. ONA MA DOPIERO 10MIESIĘCY,tak mało miała rodości ,tyle jej obiecałam...i dobre żarełko za którym tak tęsknie wypatrywała ...nigdy nic dobrego nie pojadła ..pare razy piersi ociupinke z ryżem...nigdy nic..:shake: eurydyko walczyłam o mame chora na raka ,na białaczke 3 lata....ja to wszystko wiem..ale tak mi poprostu cięzko. tak zle. od jutra codziennie kroplówki dożylne... nie wierze już w cuda ,już dawno nie wierze ,a bardzo bym chciała:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.