Kara. Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 To się nigdy nie skończy:placz: Ile się jeszcze obie nacierpicie. A jakie są rokowania po tej trzeciej operacji? Czekam na konto Quote
Kara. Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Aaa i jeszcze. Dorcia bywasz na miau?? Nie mogę się zalogować.:shake: Konta mi nie usunęli bo sprawdzałam. A maila nie mogę wysłać do administratora.:roll: Quote
dorcia44 Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Maltusia ma operacje w czwartek w tym samym miejscu ,czyli na Wąchockiej o 14min45. Nie jestemw stanie racjonalnie myślec ,ale podobno do trzech razy sztuka...Malta musi żyć i byc zdrowa. Kara wyśle ci konto ,przepraszam :oops::buzi: dr. Kosiec u której robiłam USG była zachwycona Maltą ,jej zachowaniem i tym jak pieknie wygląda ,jak urosła wynik USG z kopiuje z miau. nie ma problemu z miau ..jak bys cos chciała to jestem tam stale. Quote
dorcia44 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Kara wczoraj rozmawiałam dr. Galantym ,powidziała ze za ta operacje nic nie chce ,ani grosza ,albo ja nie dosłyszałam :oops: ale naprawde zrozumiałamze nic.... czy odesłac ci pieniązki które do mnie wysłałaś ??? napisz mi prosze bo nie wiem co mam zrobic. a i tak zdenerwowana jestem bardzo bo to jutro,już jutro ,chwilami sie zapowietrzam ,mam wrażenie że mi tchu brakuje :oops: Quote
Kara. Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Żadnego odsyłania:mad: Mało masz wydatków:crazyeye: Wiem, że trudno Ci się uspokoić i wcale nie będę próbować, ale wiedz, że myślę o was cieplutko i trzymam kciuki z całej siły.:loveu::loveu: Quote
Selenga Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 chyba wszyscy bardzo, bardzo mocno trzymamy :) Quote
Bella1 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Trzymamy i przesyłam dobrą energię , musi być dobrze innej opcji nie ma poprostu nie ma Quote
dorcia44 Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 dziekuje ,bardzo mi teraz potrzebne wsparcie :oops: o godz. 13 wychodze... Malta szaleje z buldożkami,jak dobrze że ona nic nie wie.... Quote
asiamm Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 trzymam kcuki żeby to była ostatnia operacja, a Maltanka wyzdrowiała Quote
Folen Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Dorcia trzymaj się, w końcu do trzech razy sztuka i musi się powieść wreszcie..biedny płateczek tyle przeżyć... Quote
Neris Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Operacja właśnie się skończyła. Teraz trzymajmy kciuki za całkowity powrót do zdrowia maleńkiej... Quote
dorcia44 Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 bardzo wam dziękuje że byłyście ze mną . niedawno wróciłam. operacja trwała ponad 3godz.dr.Galanty powiedział że jest bardzo trudna ,bo ona malenka a trzeba w bliznie szukać,że wszystko zależy czy znajdą czy wytrzyma wątroba..... po operacji powiedział że zrobił co mógł,zacisnął i dołożył dwa metalowe klipsy... że wątroba lewy płat całkim całkiem ale prawy płat brzydki..wziął wycinek. że jest żyła żołądkowa i próbował ją odłączyć ale nie udało się bo Malta by zeszła że niw wie czy to prawidłowe czy nie ale blisko leży wrotnej że zrobił co w jego mocy spytałam czy to ostatnia jej szansa nie umie mi na to pytanie odpowiedzieć... czekamy na wynik wycinka badanie kosztuje 60 zł i powiedział mi żxe postara się aby było niepłatne a jeżeli się nie uda to on zapłaci a ja mu kiedyś zwróce... że jest pełen podziwu i się rozsypałam.... śpi moja mała kruszynka ,nawet szum autobusów jej nie ruszał..nic... mocno śpi ,a ja musze z Marchewą do wetki lecieć.... miałam wziąść taryfe ale wiecie co ...było mi żal na to pieniędzy . acha naprawde nic nie płaciłam ,a operacje robili we dwóch,wielogodzinną. _________________ Wielkie Podziekowanie Dla DR. Galantego i Wielkie Uznanie. Quote
eurydyka Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 bo na tym swiecie sa Lekarze przez duze L, szkoda tylko ze tak ich malo i tak ciezko musza pracowaca rzadko ktos im z calego serca podziekuje niech sie malutka teraz wyspi i oby los jej dal duzo zdrowia i sil Quote
Diuna B. Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Trzymaj się Maltusiu,teraz MUSI być wszystko dobrze. Quote
dorcia44 Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Maltusia cała noc popłakiwala ,nie podnosiła się wcale ,rano wziełam na ręce i zaniosłam do przedpokoju ,zrobiła wielka kałuże,nie chce jeść ,boli brzuszek ,troszke czyści... dopiero wieczorkiem na kroplówke i leki duzo chodzi ,pewnie jej niewygodnie się położyc. Kara jeszcze raz bardzo ci dziekuje ,ciąg dalszy leczenia Maltusi trwa. troszke zjadła :loveu:,przepajam siemieniem lnianym. Quote
dorcia44 Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Malta czuje sie lepiej ,ale ma sranko :cool1: Quote
Bella1 Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Biedna malutka , tyle już wycierpiała , ma jednak szczęście że z taką determinacją jej pani o nią walczy a przede wszystkim bardzo ją kocha ,to wiecej niż połowa sukcesu mała wie że musi być zdrowa żeby jej pani już nigdy się nie martwiła o jej zdrówko . Będzie dobrze :razz: Quote
Neris Posted July 18, 2008 Posted July 18, 2008 Mała królewna... Edit - coś mi się tych zdjęć za dużo nawklejało Quote
dorcia44 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Ten kotek ,to Placek mojej wetki ,jak tylko przychodzimy wpycha się na kolana a potem lezie do Maltusi i razem już są do końca kroplówki. Malta jest niesamowitą sunią. Wydaje mi się też że lepiej sie troszke czuje ,podjada malenkie ilosci hepatica... pyszczek juz nie tak okropnie smutny.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.