Jump to content
Dogomania

Chora Maltanka - ma dom u dorcii44 - Maltusia odeszła ... [']['][']


Recommended Posts

Posted

nie bij ,prosze nie bij :shake:
ja i tak czuje się jakby traktor po mnie przejechał ,była wczoraj z Tytkiem na Bartyckiej u Garncarza,tak mnie pokierowali że z transporterem zrobiłam z 10 km. w drewniakach..nie żyje..poprostu został ze mnie obolały zezwłok..:placz:

Maltusia wygląda jak nieboskie stworzenie...:niedowia:,jak tylko sknczymy brać krople do uszu kąpiułka murowana .
brzuszek już ładny....miejscami nadal grube warstwy strupów,szwy trzeba było pojedynczo wyciągać,nie tak że pociągnie się za kawałek i z całości wyjdą....koszmar..
ide spać ,dzo=ieci nakarmione moge iść do łóżka...;)

  • Replies 611
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja w weekend też parę km pieszo z transporterem zrobię, ale napewno nie w drewniakach :-o kroku bym w nich nie zrobiła

Maltusiowe uszka, zdrowiejcie! i ranne brzuszki też

Posted

uszka są czarne ,tłuste i lepiące ...ale chyba mniej jej dokucza ból.
Ja po wczorajszym jestem poprostu do niczego....wszxystko mnie boli..a Tytek nie narzeka ;)

Posted

Maltusia wita i przeprasza za pancie :oops:

co u nas???
jest lepiej ,ale jeszcze chyba nie dokońca dobrze..tz.przez dłuższy czas po operacji było super...poprostu super..teraz troszke cos śzwankuje ,wolniej obkręca główke,troszke patrzy boczkiem czasami,ma głupawy wyraz pyszczka,dla kogos z zewnatrz mało zauważalne,dla mnie nie..ale to i tak nie ten pies ,pełnia szczęscia i radości..
oczywiście martwie się że to wina wątroby,ale ratujemy jak sie da...
nie wiem co moge jej dać jeszcze aby było ok.
Nadal jest na diecie,mało a często ,nadal dostaje laktuloze , a za pare dni będe robiła jej wszystkie badania,miesiąc od operacji.
Porasta kudełkami ,wolno ale porasta ,jest zdecydowanie moim psem...
jak szykuje sie na dwór (mniej więcecej co 2 godz) to szczeka ze szczęscia ,uwielbia wylegiwać się na słonku..
oczywiście częśc kibla jest w domu :diabloti:

to zdecydowanie mój i tylko mój pies,jak mąż z nią idzie na dworek to jest ostro przestraszona :razz: na nic tłumaczenia że jej nie wyrzuci ;)

uszka juz ok.

bardzo bym chciała karmić ja lepszym jedzonkiem niz Hepatic,ale nie moge ,jeszcze nie .





Posted

[quote name='dorcia44']



Dorciu Kochana, robisz dla niej tak wiele - z maleństwa bez szansy na życie wyrosło takie śliczne czupiradełko :loveu:
Cały czas śledzę wątek i trzymam kciuki za maluśką!

Posted

Dziś chciałam z maltusią wejśc do sąsiada z boku,drzwi przy drzwiach,jeju ale ona sie przeraziła,zesztywniała cała ,wtuliła się w podłoge....nie ma to jak u siebie w domku :p
ilekroć wracamy ze spacerku ,tyle razy Malta skacze ze szczęścia że już jest z powrotem :cool1:
szczeka i tanczy,moje starsze sunie odwrotnie ,tanczą ze szczęścia że idziemy na dwór...
jej dom jej twierdza.
Jest kochanym ,małym skrzatem ,nie wyobrażam sobie już mieszkania bez niej ...:oops::iloveyou::iloveyou::iloveyou:

Posted

Dzis jade z Maltusią na badania tz. pobranie krwi na amoniak,kwasy żółciowe,biochemie i ogólne i do dr.Galantego.
Malta miała coś w rodzaju zrostu..ot taka pod skórą przy szwie kulka ,tyle że ta kulka urosła do rozmiarów jajka ,nie wiem co to jest ale robie po nogach :oops:
Tytek zaś chory ,ma duży węzeł przy uchu,osowiały ...ech szkoda słów :shake:
z nim tez dzis ide na pobranie krwi ,musze zpowtórzyc badania na FELV FIV FIP do tego wetka chce zrobic pełną morfologie i rozmaz...

te futra sprowadzą mnie na droge przestepczą.
chociaż Wanilka zasponsorowała Maltusi prawie całe badania to wszystko przekracza moje możliwości...
jedno i drugie zdechlak ,ścisłe diety ,stałe lecznie ,wizyty u wtetów...leki...

pod nosem mam bank...ale zakrótkie nóżki u mnie :cool1:

Posted

krwia pobrana....niestety zrobił sie skrzep i trzeba jeszcze raz ,jutro :angryy:
Kwasy będą jak zwykle za pare dni ,bichemia zaraz lub dowiem sie jutro...
Robiłam Maltusi prześwietlenie ,widac wielkie serduszko ,a to cos..nie widać,jakis zarys tylko jest...
pewnie jeszcze USG nas czeka.....
dzis wydałm 270zł....
jutro drugie tyle...bo robie autoszczepinke Tytkowi...plus RTG ....:nerwy::grab:

Posted

Malta ma niestety kiepskie wyniki wątrobowe ...norma razy dwa .
Morfologia dopiero wieczorem bo dzis pobrana...

do Galantego wczoraj nie zdążyłam jade z wynikami w piątek....

wetka mnie pociesza że to dopiero miesiąc po operacji,że wcale nie są takie złe przy jej chorobie ,że czasu trzeba .....ja to wszystko wiem ,tylko tak bardzo martwie sie o nią:oops:
tak bardzo bym już chciała aby było OK,a to ciągle coś .....chociaż dobrze że po niej nie widac choroby ,tylko nieraz taki smutek maluje sie na jej pysiu..
kocham tego bąbla tak bardzo .:oops:

Posted

Malutka Maltusia ma troszke dupowate wyniki ,nie tego sie spodziewałam .
Moze to jeszcze za wczesnie na całkowitą regeneracje ,ale ma wysoki leukocyty20,7 norma 9,0-10,0
Pałeczki 12 norma 0-3
Segmenty 62- norma 66-77

Kwasy żółciowe125,8 norma 20
po jedzeniu 139,9 norma 40


AST 53 norma 1-37
ALT 111,1 norma 3-50
Glukoza 16 norma 70-120
Albuminy 27.6 norma 33-56

Ma również cos w miejscu jak konczy się mostek...wyczuwalne zgrubienie ,na RTG nic nie wyszło na USG widac jakąs litą kule....może to być chrzęść odłamana od mostk a(rozkrojona była od mostka po psioche) lub cos czego jeszcze nie wiemy.
Jest wesoła ,lubi sie bawić...ciągle musimy trzymać ścisłą diete....sierść coraz ładniejsza...ale wciąz się leczymy ,wciąż nie jest tak jak byc powinno .

Teraz na tymczasie mam dwa buldożki francuskie,dwa malenkie tłuste uboty ,Malta pieknie się z nimi bawi ,ożywiła sie ,bo moje stare psice nie chcą sie z nią bawić..





Posted

Ja czytałam własnie o tych Twoich ubotach :loveu:
To maltusia taka maleńka jest? Jakoś nie zdawałam sobie sprawy, że to aż taki okruszek.

Ja się nie znam na tych wynikach, ale te normy poprzekraczane :shake: ...
Ale będzie dobrze, w końcu kiedyś musi!!

Posted

ja tez tak mysle ,w końcu musi byc dobrze i tak jak ktos z zewnątrz to nie zauważy ze coś jest nie tak....
Maltusia waży 2 kg, chuchraczek ,uboty przekroczyły 3 kg i to sporo...
jak ja kąpie to w środku jest szczurek ,ale futerko ja powiększa.
Jest bardzo wdzieczną sunią,bardzo kochana....taką moją.:iloveyou:

w tym tygodniu wydałam ponad 700zł na badania ,RTG USG jej i Tytka ,jutro ciąg dalszy bo jade na pobranie krwi na amoniak i do Galantego.:grab:

Posted

Kara bardzo ci dziekuje:oops:
zrobie w poniedziałek USG ,jeżeli potwierdzi przypuszczenia Galantego podeśle ci konto,każda złotówka się przyda :oops:
ale jeszcze wierze że moze sie myli ,że nie będzie trzeba znów ja kroic...
po kroplówkach czuje sie lepiej ,ma już włożony wenflon i siedzimy sobie długimi godzinami w lecznicy .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...